Mam dosc karmienia piersia.

23.03.09, 11:37
Tylko,ze nie mam wyjscia bo moj synus(2 miesiace)nie chce
butli.Probowalismy wiele razy,konczy sie straszliwym placzem.Nie
potrafi ssac smoczka od butli.Bola mnie piersi,synus ciagnie,szarpie
i wisi na cycu od 17-18-tej non stop.Ok.22-23 pada ze
zmeczenia,przesypia 2 godziny i budzi sie co godzine lub czesciej
chcac cyca.W dzien tez musze karmic co godzine lub czesciej.Czy to
normalne,czy moge to jakos zmienic?Prosze poradzcie cos.
    • mad_die Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 13:22
      A dajesz mu zwykły smoczek?
    • kacha166 Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 16:16
      Hej spokojnie!!! Zawsze na początku są problemy ale one szybko
      mijają i nei ma sesnu przestawaić się na butlę. Dzidziuś tak malutki
      nie umie i nie potrafi ssać smoka i nie ma sensu go do niego
      zmuszać. Mówie z autopsji. Piersi bolały , karmienie zaczynałam
      zaciśniętymi ustami bo kiedy mój mały się przysysał to widziałam
      gwiazdki. A potem skóra się przyzwyczaiła do małych dziąsełek nie
      wiem kiedy i w jaki sposób i przestałam odczuwac ból.A co do
      wiszenia na cacu. To go nie trzymaj tak długo. Teoretycznie dziecko
      powinno być przy piersi do 20 minut po tym czsaie go odstaw na 2
      godziny. Oczywiście to teoria bo mały może chcieć jesc co godzine
      ale to tez tylko an 20 minut. Brzuszek musi miec przerwy.Taki
      maluszke niestety często je i marudzi ale potem to już górki.Polecam
      Ci super książke. Tracy Hogg 'Język niemowląt Moja mam mnie rozumie'
      Znalazłam w niej odpowiedzi na te same co ty problemy.Pozdrowienia
    • aneta-250 Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 16:31
      miałam ten sam problem mały wisiał mi od godz. do 3 po wizycie
      okazało się ze mało przybiera i teraz po 10 min cycu dostaje butle a
      co do piersi też boolały ale to szybko ci minie tak jak pisała kol.
      wyżej muszą się przyzwyczaić.
      • mad_die Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 19:46
        Jak źle przybierał, to znaczy ,że źle był przystwiany. A podawanie butli po 10 minutach przy piersi (swoją drogą to tyle co nic...), to najprostsza i najkrótsza droga do końca karmienia piersią.
    • basiak36 Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 20:05
      Tyle ze nie wiesz jak na tej butli byloby:) Bo skad wiesz ze dziecko nie bedzie
      potrzebowalo byc przy mamie tak samo intensywnie? Na tym etapie to norma u
      malucha. Mozna miec chwilami dosc, byc zmeczona, kazda z nas to przeszla.
      Zarowno mamy karmiace butelka jak i te karmiace piersia...
      Pociesze sie ze za kilka lat to Ty bedziesz prosic zeby dziecko przyszlo na
      moment sie przytulic, a synek juz nie bedzie mial czasu:) Ja zaluje ze kiedy moj
      synek byl maly, tak bardzo mnie to meczylo. Teraz juz nie ma odwrotu a on woli
      sam sobie w lozku ksiazki czytac:)
      Wiec owszem, da sie to zmienic, czas wszystko zmieni szybciej niz sie spodziewasz...
    • aannagr Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 21:40
      Wyjście jest zawsze :)
      Najpierw tylko się zastanów czy na pewno chcesz przejść na butelkę? Oczywiście nie twierdzę, że to zbrodnia ale skoro napisałaś na forum karmienie piersią prośbę o pomoc to ja radzę się zastanowić. Przy karmieniu butelką będziesz miała więcej obowiązków. Przygotowywanie mieszanki, mycie butelek, smoczków, zabieranie ze sobą wszędzie całego sprzętu. Nie mówiąc o pieniądzach, które trzeba wydać na mieszankę.
      Tak więc powoli.
      To, że dziecko nie chce butli to znaczy, że wie, co najlepsze :)
      Jeśli bolą piersi to powinnaś znaleźć przyczynę. Pierwsza jaka mi się nasuwa to ta, że może synek źle się przysysa. Żeby to sprawdzić najlepiej spotkać się z doradcą laktacyjnym albo jakąś znajomą mamą, która z powodzeniem karmi (karmiła) piersią. Może być tak, że z zewnątrz wszystko wygląda dobrze, a pierś i tak jest za płytko złapana - dlatego boli.
      A jeśli używacie smoczek uspokajacz to on też może być winowajcą za złe łapanie piersi.
      Karmienie nie powinno boleć. Przez pierwsze miesiące brodawki mogą być wrażliwe ale jeśli boli - szukaj pomocy. Jeśli nie masz w najbliższej okolicy doradcy - dzwoń do pani Moniki.
      Szarpanie przy piersi może być niestety normalne ale jest przejściowe. Dzieci często - szczególnie wieczorem odreagowują różne bodźce (mają jeszcze niedojrzały układ nerwowy) i jednocześnie chcą być przy piersi - stąd szarpanie.
      Książki Tracy Hogg nie polecam. Jej zalecenia dotyczące karmienia piersią są koszmarnie nieaktualne z dzisiejszą wiedzą.
      Dziecko w tym wieku ma prawo domagać się piersi często. Pamiętaj, że pierś to nie tylko jedzenie. To też picie (a jest sezon grzewczy i w naszych mieszkaniach jest suche powietrze). To także środek przeciw bólowy, szczególnie doskonały na wszelkie brzuszkowe problemy. To także poczucie bezpieczeństwa i bliskości. No i oczywiście środek nasenny.
      Moja rada jest taka - znajdź przyczynę bólu i ją wyeliminuj. Znajdź dobrą pozycję do karmienia, zorganizuj sobie miejsce. Przy telewizorze, komputerze, w łóżku. Z książkami i gazetami do czytania. Z telefonem pod ręką. Z czymś do jedzenia i picia w zasięgu ręki...
      Moja córka ma 5 miesięcy. Początek karmienia był koszmarny. Piersi bolały mnie tak, że płakałam. A często płakałyśmy obie. Córka, bo chciała ssać (do trzeciego miesiąca życia prawie non stop), a ja bo bolało. Jak poprawiłyśmy technikę ssania było dużo lepiej. I trudno mi było uwierzyć, że takie maratony się skończą. Dużo czasu spędzałam karmiąc przy komputerze - czytałam forum :) albo karmiąc na leżąco (nadrobiłam wszystkie czytelnicze zaległości). Teraz karmienie dłuższe niż 15 minut zdarza się rzadko.
      Rozpisałam się. Może coś Ci pomoże ta moja pisanina.
      Powodzenia! Życzę długiego, bezbolesnego karmienia piersią!
    • branja Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 21:53
      Spokojnie, moja córa tez wisiala na piersi całymi dniami. Tak jak radziły koleżanki powyżej: to jest czas dla twojego dziecka, zorganizuj sobie pilot do telewizora, coś do picia (najlepiej w bidonie, zeby się nie rozlewało), przekąskę, zrelaksuj się i... cycajcie się do woli :) zrozum, że jak wyluzujesz to mleka będzie więcej , dziecko szybciej sobie poje, a ty odpoczniesz. Poza tym synuś pewnie poza jedzeniem potrzebuje bliskości (mojej córce sie prawie nosem wylewało, a piersi sobie nie dała odebrać ;) Wiem jakie to bywa męczące, ale uwierz, że wiele zależy od nastawienia. Ja siedząc z dzieckiem myślałam, ze jeszcze pranie, prasowanie itp..., ale potem stwierdziłam, że pranie mi nie ucieknie, a moje dziecko drugi raz nie będzie takie malutkie i później nie będzie sie chciało przytulic, więc trzeba wykorzystać tu i teraz!
      życzę dużo cierpliwości i powodzenia !
      • w_isienka Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 22:47
        Z tym, że to straszenie butlą i tymi "obowiązkami butlowymi" to zdecydowana
        przesada. Nie jest tak źle. Karmienie butla ma też swoje zalety. Nie
        przesadzajmy, ale faktycznie trzeba przyznać, że może to być początek końca
        karmienia piersią.
        • mamatosinka Re: Mam dosc karmienia piersia. 23.03.09, 23:46
          przeciez to maluszek-dwa miesiące!!! ma prawo wisiec na piersi ile
          chce-w zyciu nie zrezygnowałabym z karmienia piersią tylko
          dlatego,ze nie jest to dla mnie wygodne....
    • gagatek78 Re: Mam dosc karmienia piersia. 24.03.09, 10:33
      ja też proponuję się spotkać z konsultantem laktacyjnym, żeby ocenił technikę
      ssania, zbadał piersi, zbadał dziecko... jeśli po 2 miesiącach karmienia nadal
      bolą piersi, to zazwyczaj jest coś nie tak, może technika, może być np.
      grzybica, może dziecko ma krótkie wędzidełko języka. trzeba sprawdzić, czy synek
      dobrze przybiera na wadze, jeśli za mało, to masz odpowiedź, dlaczego się tak
      domaga.
      tracy hogg przypadkiem nie czytaj, o karmieniu piersią nie ma pojęcia. dziecko
      karmione wyłącznie piersią karmi się na żądanie, a nie co wyznaczoną ilość
      czasu. a to, że popołudniami chce jeszcze częściej niż w ciągu dnia, to
      fizjologia, wtedy jest najniższy poziom prolaktyny u matki, co za tym idzie -
      mniej tłusty i mniej kaloryczny pokarm, i dziecko najzwyczajniej w świecie
      potrzebuje więcej zjeść.
      basiak36, nie obraź się, ale powiem Ci, że mnie rady pt. "ciesz się póki małe,
      bo potem już się go tyle nie naprzytulasz" (oczywiście dawane w najlepszej
      wierze, nie mam wątpliwości) doprowadzały do białej gorączki. jak miałam
      niezłażącego mi z rąk niemowlaka i czułam się wyłącznie mleczarnią i nosidłem,
      to nie było gorszej rzeczy, którą mogłabym usłyszeć. a obiektywnie rzecz biorąc,
      moje dziecko nie było aż tak upierdliwe, jak co niektóre... i nadal, po 2,5 roku
      nie wspominam tego okresu jako "cudownego", tylko jako wyjątkowo męczący...
      • basiak36 Re: Mam dosc karmienia piersia. 24.03.09, 11:03
        Z radami jest tak ze jesli o nie pytamy, trzeba przygotowac sie na to ze niektore z nich nam nie beda pasowaly, wtedy grzecznie dziekujemy i rade olewamy:-)
        Mi taka rada jakiej udzielilam bardzo pomogla bo z pierwszym dzieckiem bardzo meczylo mnie to wiszenie na mnie. Dopiero z czasem zrozumialam skad sie bierze i jaka jest czescia rozwoju czlowieka. Rozumiejac to latwiej mi przyszlo to zaakceptowac przy drugim dziecku.

        • gagatek78 basiak36 24.03.09, 14:31
          no widzisz, Tobie pomogło, a mnie wyprowadziło na orbitę, dotąd pamiętam (po 2,5
          roku) i nadal mnie nie przestało złościć;) ostatnie co wtedy miałam ochotę
          zrobić to grzecznie podziękować, raczej miałam ochotę strzelać;P teraz to się z
          tego śmieję, ale wtedy bynajmniej do śmiechu mi nie było.
          a przy drugim dziecku to w ogóle jakoś człowiekowi łatwiej:)) ja się teraz
          właśnie spodziewam drugiego, i wiedząc, że ten obrzydliwie męczący koszmarny
          czas niewyspania i wiecznego noszenia niemowlaka naprawdę mija, nastawiam się na
          przeczekanie. ale bynajmniej nie na jakieś rozkoszowanie, bo z rozkoszą to nic
          wspólnego nie miało.
          • 210977333q Re: basiak36 24.03.09, 18:32
            Dziekuje za wszystkie porady.Smoczka nie uzywam,bo jak napisalam
            synek nie chce zadnego.Rzeczywiscie mamy problem z za krotkim
            wedzidelkiem,ale mam sprzeczne informacje co do zwiazku z karmieniem
            (moga byc problemy z poprawna wymowa w przyszlosci).Ja jednak mam
            nadzieje,ze moze miec i to duzy dlatego wymusilam zabieg
            podciecia.Lekarz wmawia mi,ze to i tak moze nic nie zmienic z
            karmieniem.Niestety z zabiegiem(za 2 tygodnie)mam kolejny
            problem.Musza zastosowac narkoze i dziecko nie bedzie moglo nic jesc
            od polnocy do 8-mej rano.Nie wiem jak wytlumacze wrzeszczacemu o
            jedzenie maluszkowi,ze nie dostanie?Po przemysleniu mam ochote
            zabieg odwolac i zmienic termin kiedy synek bedzie starszy.Tylko
            problem karmienia zostanie dalej.Dzisiaj pewna doradczyni laktacyjna
            zasugerowala uzycie kubeczka lub lyzeczki z odciagnietym pokarmem
            lub formula.Co o tym myslicie?
            • 987ania Re: basiak36 24.03.09, 18:54
              * godzin nie jedzenia stosuje się z tego co wiem u dzieci butelkowych. Mleko
              mamy jest lekko strawne i myślę, że dobrze byłoby zapytać panią Monikę ile przed
              zabiegiem nie można jeść ale obstawiałabym max. 4h.
            • gagatek78 podcięcie wędzidełka 24.03.09, 20:49
              narkozę???? nie wiem jak musi wyglądać wędzidełko, żeby musiało być podcinane w
              narkozie. chyba że jakieś szalenie grube i mięsiste i jest ryzyko krwawienia...
              widziałam kiedyś osobiście taki zabieg, trwa kilka sekund, natychmiast potem się
              przystawia do piersi, żadnych znieczuleń nie trzeba, bo to nieunerwione, więc
              nie boli.
              a co do ssania, to różnica jest niesamowita, natychmiast po zabiegu ten język
              zaczyna pracować jak trzeba i dziecko ssie efektywnie zamiast gryźć...
          • basiak36 gagatek 24.03.09, 20:42
            Mnie wkurzalo natomiast jak na problemy z karmieniem przy pierszym dziecku
            sugerowano mi butelke. Wkurzalam sie bo ja chcialam rozwiazac problem z
            karmieniem i karmic a nie przestac karmic:)

            Co do przyjemnosci z karmienia, nie odczuwalam jej za bardzo przy pierwszym
            dziecku, na poczatku karmienia w ogole nie lubilam, a potem bylo mi obojetne.
            Przy drugim lubie karmic. Inaczej na to patrze - przestalam patrzec wylacznie z
            mojego punktu widzenia, tzn czy mi zle i niewygodnie, bardziej zaczelam patrzec
            na to oczami malucha, inaczej interpretowac pewne zachowania. Wsadzilam dziecko
            w chuste, od poczatku spala z nami i nie bylo o co plakac:) Odlozona na sekunde
            krzyczala, co juz wiedzialam ze jest normalne bo u malucha instynkt przetrwania
            jest bardzo silny - i pozostawienie samotnie oznacza ze nie jest bezpiecznie,
            bezpiecznie jest tylko przy mamie. Wiec jej nie odkladalam, siedziala w
            chuscie:) Dlugo tak siedziala:)
            Teraz ma 18 mcy, nadal ja karmie (jak wracam z pracy) i wedlug pani w
            mini-przedszkolu jest jednym z bardziej samodzielnych dzieci w grupie:) A w nocy
            nadal przyklejona do mnie albo do meza spi:)
            Ale nauczylam sie powoli widziec w tym plusy.
            • gagatek78 Re: gagatek 24.03.09, 21:02
              basiak36 napisała:

              > Mnie wkurzalo natomiast jak na problemy z karmieniem przy pierszym dziecku
              > sugerowano mi butelke. Wkurzalam sie bo ja chcialam rozwiazac problem z
              > karmieniem i karmic a nie przestac karmic:)

              Bo to powinno być rozwiązanie absolutnie ostateczne. Zgadzam się, że jako
              pierwsza podstawowa porada na problem z karmieniem piersią, jest najgłupsze z
              możliwych, aczkolwiek bardzo częste. Ja się wprawdzie z tym nie spotkałam, ale
              też dobrze wiedziałam, kogo pytać;)

              Karmić lubiłam w gruncie rzeczy, męczyło mnie głównie niewyspanie i ciągłe
              noszenie, nie miałam wątpliwości, że dziecku to potrzebne, więc spędzało czas
              głównie na rękach, niemniej bywało to wkurzające. Drugie też zamierzam wsadzić w
              chustę, to chociaż będzie jak kanapkę przygotować;)))
    • ewela38 Re: Mam dosc karmienia piersia. 24.03.09, 21:32
      To normalne, miałam to samo. Stresujesz tylko dziecko tą butlą. Wszystko się
      unormuje. On szuka kontaktu a jak mu dokuczasz to jeszcze bardziej czuje
      potrzebę, żeby się wyżalić
Pełna wersja