alexa0000
23.03.09, 13:35
Witajcie,
bardzo prsze o pomoc.Moja przyjaciółka urodziła swojego wyczekanego
synka 5 dni temu. Po porodzie nie miała kompletnie pokarmu, Młody
był dokarmiany w szpitalu mieszanką. Były koszmarne problemy z
przystawianiem,nie chciał i nie umiał sie przysysac, teraz też umie
łapac jeden tylko sutek.Szczerze mówiąc, nie wiadomo czy sie dobrze
przysysa, watpie w to.Przyjacióła go przystawia, ale on troche ssie,
po czym płacze i jest dokarmiany sciagnietym pokarmem. Z tym też są
problemy,laktatorem odciaga kropelki, ja nie moge jej słuzyc tu radą
bo nie miałam zadnych problemów z karmieniem i odciąganiem. Nie ma
tego uczucia napływania pokarmu, Młody ssie, ale mrowienia i
szybszego wypływu mleka brak. Dlaczego? Czy ten napływ może pojawic
sie po jakims czasie? Piesi są pełne, ale chyba nie sa
oprózniane.Młoda mama bardzo chce karmic piersią,jest lekko
zdołowana, czy to sie jeszcze unormuje?Nie to, że wtrącam sie,nie
sadze zeby zmeczona matka miała siłe na pisanie na forach ale tak
bardzo im kibicowałam, że az sama mam znów laktację:),w naszym
mieście poradni laktacyjnej nie ma, niestety.Help, specjalistki!