Dodaj do ulubionych

karmienie piersią lepsze - mit ?

26.03.09, 14:14
Ostatnio przeglądałam forum i zauważyłam, że wiele mam uważa za mit
twierdzenie, że mleko matki jest lepsze niż sztuczne. Niektóre mamy
dumnie twierdzą; „nie karmiłam piersią, bo mi się nie chciało”.
Rozumiem, że czasem sytuacja zmusza kobiety do wybrania butelki i
ok – nic na siłę. Rozumiem mamy, które mimo prób poddają się i
przechodzą na butelkę. Nie rozumiem mam, którym „się nie chce”.
Wydaje mi się, że jeśli sytuacja na to pozwala to dla dobra dziecka
warto próbować. Padają twierdzenia o okropnej presji społecznej
i „terrorze laktacyjnym” – moim zdaniem podawanie faktów to nie
terror. Jednak skoro negujecie zalecenia lekarzy i położnych, skoro
nie wierzycie w wyniki badań naukowych to może uwierzycie
producentom butelek i sztucznych mieszanek. Każda ulotka reklamowa
mleka sztucznego, która wpadła mi w ręce zaczynała się mniej więcej
takim tekstem: „oczywiście wiadomo, że najlepszym pożywieniem dla
dziecka jest mleko matki, jednak nie zawsze można karmić piersią i
wówczas najlepszym wyborem będzie nasz produkt”. Wytłumaczcie mi
dlaczego producenci bebiko, bebilonu, nan itp. strzelają do własnej
bramki?
Obserwuj wątek
    • kammik Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:17
      dididi124 napisała:
      > Wytłumaczcie mi
      > dlaczego producenci bebiko, bebilonu, nan itp. strzelają do własnej
      > bramki?

      Bo muszą. Tak jak producenci papierosów muszą umieszczać ostrzeżenia o
      szkodliwości palenia.
      Też nie rozumiem, jak można uważać, że karmienie chemicznie przetworzoną bydlęcą
      wydzieliną z olejem roślinnym i sztucznymi witaminami może być lepsze :D Czasem
      nie ma wyjścia i trzeba, rzecz jasna. Ale zazwyczaj wyjście jest. Tylko bardziej
      męczące.
      • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:31
        Myślisz, że jest jakiś przepis, który nakazuje pisać tak w
        reklamach ?
        Jeszcze dla jasności dodam, że nie mam nic przeciwko karmieniu
        butelką – każda mama ma prawo zdecydować. Z moich znajomych np.
        jedna przeszła na sztuczne, bo strasznie przy karmieniu chudła, inna
        dlatego, że musiała trzymać dietę bezmleczną, a nie miała na tyle
        silnej woli. Nie każda z nas musi być Matką Polką i nawet lepiej, że
        nie jesteśmy. Dobrze jest wybrać najlepsze rozwiązanie i dla mamy i
        dla dziecka.
        Dziwi mnie jednak negowanie wartości karmienia piersią. A już
        najbardziej dziwią mnie teksty w stylu: „To bzdura z tym karmieniem
        piersią, bo trójkę dzieci wychowałam na butelce i wszystkie zdrowe,
        a kuzynka karmiła piersią i jej małe ma alergię”. Na tej samej
        zasadzie mogę napisać, że papierosy nie szkodzą, bo mój tato od 45
        lat pali i nic mu nie jest, a moja babcia w życiu nie zapaliła, a
        umarła na raka.
      • peresia Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:39
        > Też nie rozumiem, jak można uważać, że karmienie chemicznie
        przetworzoną bydlęc
        > ą
        > wydzieliną z olejem roślinnym i sztucznymi witaminami może być
        lepsze :D Czasem
        > nie ma wyjścia i trzeba, rzecz jasna. Ale zazwyczaj wyjście jest.
        Tylko bardzie
        > j
        > męczące.

        Wiele kobiet karmiących piersią pali papierochy, chleje sztuczne
        słodkie napoje i odżywia się śmieciowym makdonaldowym żarciem, lub
        tak jak moja znajoma karmiąc piersią przez trzy lata jadała tylko
        zupy z proszku. IMHO dla dzieci tych matek o wiele bardziej
        wartościowsze jest mleko modyfikowane.

        Zapytam jeszcze po co podajesz (bo większość matek karmiących
        piersią podaje) dziecku SZTUCZNE WITAMINY? Jak myślisz po co lekarze
        je zapisują skoro mleko matczyne zawiera WSZYSTKIE NIEZBEDNE
        WITAMINY I MIKROELEMENTY?

        Karmiłam butelką i podobnie jak autorka wątku uważam, że mleko z
        piersi jest wartościowsze od mleka modyfikowanego, ale Twój
        jadowity, egoistyczny i niesmaczny ton wypowiedzi zmusił mnie do w/w
        stwierdzeń.
        A podobno - gdzieś kiedyś czytałam - matki karmiące piersią są
        bardziej spokojne i tolerancyjne dla innych...
        Mam nadzieję, że Twoje dziecko nie wyssie/nie wyssało tego jadu
        razem z mlekiem.
        • kammik Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:53
          > IMHO dla dzieci tych matek o wiele bardziej
          > wartościowsze jest mleko modyfikowane.

          No niestety - z badań wynika że wciąż lepsze jest mleko mamy. Za wyjątkiem
          nadmiernej ilości nikotyny. Na sposób odżywania się krowy wpływ też się ma
          niewielki, nie?

          > Jak myślisz po co lekarze je zapisują

          Po co - nie wiem. Wiem dlaczego - z niewiedzy. Podawanie witaminy K jest mocno
          kontrowersyjne, wit. D podaje się u nas niemowlakom niejako z rozpędu. Rzecz
          jasna niektóre niemowlaki wymagają suplementacji wit. D - ale nie wszystkie.

          Nie uważam, zeby to, co napisałam powyżej było jadowite, egoistyczne i
          niesmaczne. Mleko jest wydzieliną? Jest. Krowa jest bydlęciem? Jest. Mleko
          modyfikuje się chemicznie? Tak. Dodaje się oleje roślinne? Tak. Sztuczne
          witaminy? Tak.

          > A podobno - gdzieś kiedyś czytałam - matki karmiące piersią są
          > bardziej spokojne i tolerancyjne dla innych...

          I to jest właśnie przykład mitu :)

          > Mam nadzieję, że Twoje dziecko nie wyssie/nie wyssało tego jadu
          > razem z mlekiem.

          Starsze już jest złośliwe, młodsza zaczęła się złośliwie uśmiechać :D
          • peresia Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 15:11
            Na sposób odżywania się krowy wpływ też się ma
            > niewielki, nie?

            A matka karmiąca nie ma wpływu na to w jaki sposób się odżywia i
            jakiej wartości bedzie jej mleko? :D

            > Po co - nie wiem. Wiem dlaczego - z niewiedzy

            Tak, 90% polskich lekarzy jest niedouczonych Twoim zdaniem. :D
            A powód jest jeden: wiekszośc matek karmiących piersią niewłaściwie
            się odżywia.


            > Nie uważam, zeby to, co napisałam powyżej było jadowite,
            egoistyczne i
            > niesmaczne.

            IMHO było. Pomimo że wszystkie te stwierdzenia są prawdziwe.


            > I to jest właśnie przykład mitu :)

            Oczywiście, Ty jesteś tego przykładem :P

            > Starsze już jest złośliwe, młodsza zaczęła się złośliwie
            uśmiechać :D

            Gratuluję! :P
            • kammik Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 16:44
              > Tak, 90% polskich lekarzy jest niedouczonych Twoim zdaniem. :D
              > A powód jest jeden: wiekszośc matek karmiących piersią niewłaściwie
              > się odżywia.

              Nie, tylko 85% :P
              Czyli jak w szpitalu walą w książeczkę zdrowia piecząchę "wit. K i D od 3.
              tygodnia" to robią to po dogłębnym wywiadzie dotyczącym diety matki?
        • atena12345 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 20:13
          nie wiem co ma oznaczać ten wątek. Czy został założony tylko po to
          by poirytowane matki akrmiace piersią mogły wylewać jad na te które
          karmią butlą ???
          Treść wątku jest dość agresywna i jednostronna. Mam pomysł:
          ukamieniujmy wszystkie matki, które nie chca karmić piersią !

          Ps. karmie piersią
    • mama_nikodemka Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:28
      zgadam sie z Toba, ja tez uwazam ze przynajmniej pol roku powinno sie karmic
      dziecko piersia, oczywiscie wiem ze nie kazdy moze, niektore kobiety musza
      wrocic do pracy, niektore (naprawde) nie maja pokarmu, ale nie rozumiem kobiet
      ktore przechodza na butle dla wlasnej wygody, daleko nie musze szukac, moja
      kuzynka z ledwoscia dociagnela do 2 miesiecy karmienia piersia przy czym ciagle
      doszukiwala sie jakis problemow i wmawiala sobie ze nie ma pokarmu, jak coreczka
      jadla jej 15 min z piersi to dla niej byl to mega wielki problem, ubolewala nad
      tym niemilosiernie, przeszla na butle i codziennie wieczorem siedzi w marketach
      :) to jest jej sprawa, ja nigdy tego nie komentowalam, wiem ze sa sytuacje kiedy
      kobieta faktycznie nie moze karmic ale nie rozumiem matek ktorym sie "nie chce",
      ja mialam bardzo duze problemy z piersiami przez 2 m-ce,a to zapalenie, a to
      zatkane kanaliki, brodawki pocharatane, litry lez ale wytrzymalam i ciesze sie
      ze nadal karmie synka piersia
      • embeel Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:38
        no, kolejny piękny wątek. poczekam, aż się rozkręci ;-). będą lecieć drzazgi czy
        nie?
        osobiście rozumiem matki niekarmiące piersią, mimo, że sama na razie kontynuuję.
        inkwizycja się skończyła. przecież nie kochają przez to mniej.

        --
        Zdobyliśmy Południe
      • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:39
        Napisałam przecież, że nie mam nic do mam, które karmią butelką.
        Rozumiem, że różnie się w życiu układa. Jednak gdybym tylko i
        wyłącznie dla własnej wygody podała dziecku gorszy pokarm to powiem
        szczerze, że nie byłabym z tego powodu dumna. Ale ok są różne mamy i
        nikogo nie wolno do niczego zmuszać. Jedyne czego nie rozumiem,
        dlaczego mamy które wybrały mieszankę twierdzą, że jest tak samo
        dobra jak mleko matki. Wbrew badaniom naukowym, wbrew lekarzom i
        położnym i co najciekawsze wbrew temu co piszą producenci sztucznego
        mleka. Czy tak bardzo nie mają przekonania do swojego wyboru, że
        naginają rzeczywistość aby ten wybór usprawiedliwić?
        • delfina77 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 21:37
          Ale kto tak twierdzi? Nikt tak nie twierdzi. Jedyne co pisza mamy butelkowe to
          to, ze ich dzieci, mimo tego, ze jedza mieszanke a nie mleko matki, sa zdrowe i
          rozwijaja sie rownie dobrze co dzieci piersiowe. Byc moze po prostu czuja ulge
          po tym glupim straszeniu, ze mieszanka uczyni ich dzieci glupimi i chorowitymi
      • matylda07_2007 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:41
        No jejku... znowu będziecie babki naprawiać świat. Terror laktacyjny jest. To, że któraś tego nie odczuła, nie znaczy, że go nie ma.
        To, że nie cierpisz głodu, nie znaczy, że tego zjawiska nie ma.
        Akceptujmy swoje odmienne wybory, inne zdanie. Ja karmiłam piersią krótko, później butla.
        Natomiast, kiedy koleżanka karmi półtoraroczne dziecko, to zupełnie mnie to nie podnieca. Ot, normalna rzecz.
        Nie podoba mi się "moda" długiego karmienia (mimo wskazań who), ale dlaczego mam coś tym mamom udowadniać, wciskać? Robią jak najlepiej uważają.
        Żadnemu z tych dzieci nie robi się krzywdy.
        A wątpliwości co do mleka matki, czy modyfikowanego są, bo badania nie pokrywają się z rzeczywistością. Statystyki nijak mają się do otoczenia.
        Drugie dziecko chciałabym karmić piersią, bo uważam, że to wspaniały sposób karmienia, na pewno fantastyczne mleko. Jeśli mi się z jakiegoś powodu nie powiedzie, nie będę rwała szat na sobie, ni włosów z głowy.
        Tak jak mi nic do matek karmiących 3 lata, tak im (i innym) nic do mojego karmienia butlą.
          • napoleonka_k Re: do justen 26.03.09, 14:40
            zrozumiałam,ale przeciez autorka nie mówi że karmienie piersią to powinność
            każdej matki,tylko jak nie ma żadnych przeszkód to powinna to robić
            • justen1204 Re: do justen 26.03.09, 14:46
              no cóż, ja jestem zolenniczką poglądu, że nawet jeśli nie ma żadnych przeszkód, to nawet jeśli nie chce, nic nie musi. w końcu lepiej podać butelkę z miłością niż pierś z niechęcią
              • dididi124 Re: do justen 26.03.09, 14:54
                W 100% zgadzam się z twierdzeniem, że: "lepiej podać butelkę z
                miłością niż pierś z niechęcią" i uważam, że kobiet nie wolno do
                niczego zmuszać. Jednak jednocześnie będę się upierała, że mleko
                kobiety jest lepsze niż sztuczne.
              • pinkdot Re: do justen 27.03.09, 08:14
                > no cóż, ja jestem zolenniczką poglądu, że nawet jeśli nie ma żadnych przeszkód,
                > to nawet jeśli nie chce, nic nie musi. w końcu lepiej podać butelkę z miłością
                > niż pierś z niechęcią

                Co to za miłość skoro na pierwszym miejscu jest wygoda matki? Mówię tu o
                sytuacji kiedy kobieta nie karmi bo jej się "nie chce", nie o przypadkach gdy
                rezygnuje z piersi bo są problemy z karmieniem.
                • delfina77 Re: do justen 27.03.09, 14:00
                  No coz, nie dla wszystkich milosc matki jest rownoznaczna z wyciagnieciem cycka
                  a mieszanki sa takze bardzo dobre wiec po co, jesli sie nie lubi, nie chce?
                  Zwlaszcza ze prawie polowa piersiowych dzieci ma niedowage, ale to juz temat na
                  osobny watek
                • justen1204 Re: do justen 29.03.09, 19:02
                  zastanów się co ty chrzanisz! chcesz zasugerować, że matka nie karmiąca swojego dziecka piersią (nieważne z jakich powodów - to jej sprawa)go nie kocha?
      • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:45
        Kurcze to chyba faktycznie bardzo drażliwy temat. Nie uważam, że
        karmienie piersią to obowiązek każdej matki. Uważam że kobiety mają
        PRAWO WYBORU i powinny brać pod uwagę zarówno swoje dobro jak i
        dziecka. Lepsza szczęśliwa mama karmiąca butelką niż mama z
        depresją, która karmi piersią. Nie zgadzam się tylko z twierdzeniem,
        że mleko sztuczne jest tak samo dobre jak modyfikowane - a tak
        niektóre z nas tu sie upierają.
          • zosia9 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:59
            ok może wypowiedź tej której się "nie chciało" czyli mnie
            Karmiłam przez ponad dwa tygodnie tylko piersią ale mały "spadał na
            wadze" więc zaczełam dokarmiać z ogromną ulgą. niecierpiałam karmić,
            nie miałam żadnych metafizycznych przeżyć związanych z bliskością.
            Po prostu to siedzenie z cyckiem na wierzchu jest nie dla mnie.
            Byłam nieszczęścliwa, niezadowolona, nie potrafiłam cieszyć się
            dzieckim. Odstawiłam dzicko od piersi z ogromną ulgą i wiem że dla
            mojego dziecka najlepsza jest mieszanka. Bo nie dostaje komunikatu
            że nie nawidze.
            Pomyśl o takich jak ja, może ta wspomniana kuzynka szukała pretekstu
            do twgo żeby nie karmić bo nienawidziła tego robić.
            I tak jak ja miała do tego prawo.
            Bardzo żałuje że nie ma w Polsce, przepisami absurdalnego prawa,
            rzetelnej informacji na temat karmienia butelką. Po raz kolejny
            powtórze dziecku potrzebna jest szczęśliwa, kochająca mama, nie ma
            znaczenia czy podaje ona pierś czy butelkę.
    • anja0123 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 14:54
      A ciekawe po co ten temat? Zeby znowu sobie wzajemnie udowadniac, ze
      matki dziela sie na idealne i wyrodne?

      Co do uwag na opakowaniach mleka modyfikowanego: tak, istnieje
      prawny wymog umieszczania takich uwag. Nie badz naiwna, autorko
      watku.
      • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 15:09
        To był mój pierwszy post na forum. Szczerze mówiąc nie miałam
        pojęcia, że temat jest tak drażliwy. Nic nie chciałam nikomu
        udowadniać, tym bardziej że jak pisałam uważam, że karmienie butelką
        może być lepszym wyborem dla mamy i dziecka oraz że nie wolno kobiet
        do karmienia piersią zmuszać. No faktycznie jestem naiwna, bo nie
        wiedziałam, że taki przepis istnieje :). Mogłam sama to wydedukować
        a nie głupio pytać - bo faktycznie raczej trudno uwierzyć że oni tak
        piszą ze szczerego serca i z troski o nasze pociechy :). A swoją
        drogą niektóre mamy nawet w tym wątku niektóre mamy upierają się, że
        jednak badania naukowe nie są wiarygodne itp. Czy gdyby tak było to
        czy jako pierwsi nie wysuwaliby takich argumentów producenci
        mieszanek i nie wykorzystali tego aby uchylić ten przepis?
    • annubis74 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 15:13
      > Każda ulotka reklamowa
      > mleka sztucznego, która wpadła mi w ręce zaczynała się mniej
      więcej
      > takim tekstem: „oczywiście wiadomo, że najlepszym pożywieniem dla
      > dziecka jest mleko matki, jednak nie zawsze można karmić piersią i
      > wówczas najlepszym wyborem będzie nasz produkt”. Wytłumaczcie mi
      > dlaczego producenci bebiko, bebilonu, nan itp. strzelają do
      własnej
      > bramki?

      dlatego że wynika to z przepisów

      • matylda07_2007 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 15:20
        Podważam badania, ale nie napisałam, że mieszanka, to to samo co mleko matki.
        Poza tym sprzeczne wyniki badań wzbudzają we mnie wątpliwości. Mleko matki nie jest lekiem na całe zło i wbrew powszechnej opinii czasem lepsza jest mieszanka...

        Badania:
        Deklarowana dieta matek: 25% ogólna, 75% eliminacyjna (w tym 43% ściśle wg wskazań lekarza).

        Jak zauważają autorzy: „Mleko kobiety nie jest jednak wolne od alergenów pokarmowych, które przedostają się tam z przewodu pokarmowego poprzez krążenie i układ limfatyczny. Karmienie naturalne (szczególnie przez długi okres) (...) stwarza ryzyko długotrwałej ekspozycji na niektóre alergeny i manifestacji klinicznej alergii pokarmowej.”

        Objawy, jakie matki obserwowały u dzieci w okresie karmienia piersią:
        - pochodzące z przewodu pokarmowego (ogółem) – 56% dzieci (od początku do zakończenia okresu karmienia)
        - utrzymywanie się luźnych stolców dłużej niż przez 2 tygodnie – 32% dzieci
        - występowanie okresowych zaparć – 17% dzieci
        - bóle brzucha – 14% dzieci
        - wysypka plamisto-grudkowa - 52% dzieci (zmiany były leczone farmakologicznie, jednak od 2 do 6 tygodni po odstawieniu leku objawy powracały)
        - powtarzające się (od 8 do 10 razy w ciągu roku) infekcje górnych dróg oddechowych - 38% dzieci (w 42% przypadków dziecko każdorazowo otrzymywało antybiotyki)
        - alergiczny nieżyt nosa – 35 % dzieci
        - pojawienie się okresowego porannego lub napadowego nocnego kaszlu – 30% dzieci
        - niedobór masy ciała – 42 % dzieci

        Po zaprzestaniu karmienia piersią:
        - całkowite ustąpienie objawów - 35% badanych dzieci
        - objawy utrzymywały się jeszcze przez okres od 3 do 6 m-cy – 25 % dzieci
        - ich występowanie stwierdzano jeszcze przez okres dłuższy niż 6 m-cy – 20% dzieci
        - brak istotnych zmian – 16% dzieci

        Cytat z podsumowania badań:
        „Prowadzone przez nasz zespół badania nad częstością występowania objawów alergicznych u dzieci karmionych piersią przed ukończeniem 1 roku życia wykazały, że z największą częstością obserwuje się zmiany skórne (46%) i ze strony układu oddechowego (43%).
        Wśród dzieci po 1 roku życia utrzymuje się wysoki odsetek zmian skórnych (60%), ale równie częste są objawy za strony przewodu pokarmowego (56%).
        W 67% przypadków zebrany wywiad atopowy od matki (występowanie wśród najbliższej rodziny takich schorzeń jak pokrzywka, alergiczny nieżyt nosa, alergia pokarmowa czy atopowa astma oskrzelowa) był dodatni.
        Decydującym argumentem przemawiającym za etiologią alergiczną wydaje się być więc fakt ustąpienia objawów chorobowych bezpośrednio lub po pewnym czasie od zakończenia karmienia piersią.
        W świetle stawianych przez autorów hipotez niedobór masy ciała w okresie karmienia piersią występujący u 42% dzieci wydaje się mieć związek z powstałymi na skutek alergizacji ustroju dziecka patologicznymi zmianami w śluzówce przewodu pokarmowego. Potwierdzenie ex juvantibus tej tezy daje powrót do prawidłowej masy ciała 62% dzieci po rezygnacji z karmienia naturalnego.

        Stwierdzenie występowania wielu objawów przedmiotowych w okresie żywienia naturalnego pomimo deklarowanego u większości dzieci starannego przestrzegania diety eliminacyjnej przez matki karmiące każe zastanowić się nad sensem zastosowania w tym wieku karmienia naturalnego jak i dietetycznego przez równie długi jak w naszym badaniu okres.

        (Źródło: „Nowa Pediatria” 6/2006 - „Z czego wynika powszechne występowanie alergii wśród dzieci?”)
        • matylda07_2007 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 15:21
          Powszechnie przyjęte jest mniemanie, że karmienie piersią przez minimum 3 miesiące lub dłużej działa protekcyjnie w stosunku do występowania alergii u dzieci, pomimo faktu, że mleko kobiece też zawiera, chociaż małą, ale znamienną statystycznie ilość alergenów. Natomiast wszystkie badania wskazują, że karmienie piersią nie powoduje zahamowania już istniejącej reakcji alergicznej.”

          Źródło: „Nowa Pediatria 2/2003”, „Zapobieganie alergii u dzieci z rodzin z dodatnim wywiadem atopowym”, Marta Wysocka

          Co ciekawe, w opinii naukowców karmienie piersią jest podejrzewane o powodowanie alergii u dziecka na równi z karmieniem sztucznym:

          „Niezależnie od szerokości geograficznej obserwuje się wzrost populacji, która wykazuje pozytywne testy skórne lub obecność przeciwciał w testach RAST i ELIZA. Ocenia się, że w niektórych krajach obejmuje on ponad 50% ludności. Atopia jest więc zjawiskiem powszechnym. Jest też bardzo tajemniczym.
          Wiele czynników jest podejrzewanych o ten wzrost. Są to: wiek matki, karmienie piersią lub tzw. „sztuczne”, waga urodzeniowa i inne cechy anatomiczne noworodka, palenie tytoniu przez matkę oraz ilość dzieci w rodzinie.”

          Źródło: „Nowa Medycyna – Rynoalergologia I” (1/1999), „Choroby alergiczne”, prof. dr hab. n. med. E. Zawisza, U. Samolińska-Zawisza, Poradnia Alergologiczna CSK Akademii Medycznej w Warszawie
          • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 15:51
            Moja córka ma nietolerancję mleka krowiego. Dwóch pediatrów i pani
            alergolog dziecięcy zalecili mi jak najdłuższe karmienie - do 12
            miesięcy, twierdząc, że to jedyny sposób aby nietolerancja nie
            przekształciła się w alergię. Więc już od kilku miesięcy jestem na
            ścisłej diecie eliminacyjnej - u małej objawy ustąpiły. Gdybym teraz
            podała jej sztuczne mleko wszystko wróciłoby. Musiałaby więc dostać
            specjalne hydrolizy białka, które (wg naszych lekarzy) nie uchronią
            jej przed alergią w przyszłości. Badania, które przytoczyłaś dla
            mnie są rewolucyjne i sugerują, że katuję się dietą i rezygnuję z
            tak wielu ukochanych potraw na darmo. I bądź tu mądry :(.
            • monika.korcz-zawadzka dididi124 27.03.09, 10:18
              W cytowanych badaniach dzieci byly karmione dluzej niz 1 rok -
              chodzi o to, że przez dluzszy czas byly wystawione na dzialanie
              alergenu, ktorego nie udalo sie wyeliminowac.

              Trochę dziwne, że powiedzeli Ci, ze k.p. to "to jedyny sposób aby
              nietolerancja nie przekształciła się w alergię". Obietnica mocno na
              wyrost, ponieważ jeszcze nigdy zadne badania nie wykazaly, ze k.p.
              daje gwarancję 100% ochrony przed alergią. Polskie badania z 2007
              wykazaly, ze u nas skaze bialkowa ma 1,9 % dzieci karmionych piersią
              i 2,8 % karmionych sztucznie. Mozna wiec powiedziec k.p. chroni
              przed alergią na krowie mleko o 0,9 %.

              Poza tym - ze skazy białkowej (najczęstsza alergia w 1 roku zycia) w
              większości wypadków dziecko wyrasta, wystarczy odstawić na jakiś
              czas alergen. Możliwe nawet, że w tym momencie Twoja córka już tej
              nietolerancji nie ma. Więc nie martw się na zapas :-)

              Co do hydrolizatów białkowych... Widziałam duże i poważne badania
              (na podst. analizy 15 badań klinicznych), z których wynika, że w
              kontekscie skazy bialkowej dzialanie hydrolizatow i k.p. nie rozni
              się.

              Życzę zdrowia Tobie i córeczce
              • dididi124 Re: dididi124 27.03.09, 10:43
                Ale moim zdaniem z twierdzenia że k.p. to jedyny sposób aby
                nietolerancja nie przekształciła się w alergię nie wynika że to
                sposób w 100% skuteczny. Ja to odebrałam na zasadzie, że leczenia
                skutecznego nie ma, ale jak będę karmiła piersią to moje dziecko ma
                szansę się pozbyć tego dziadostwa. Niestety córka nietolerancję
                jeszcze ma, bo przekonałyśmy się o tym boleśnie kilka tygodni temu
                po tym jak nieświadomie zjadłam sos na bazie masła. Oczywiście zdaję
                sobie sprawę z tego, że często skaza przechodzi po 1 roku życia. Ale
                znam też przypadki osób po 20 roku życia, którym nie przeszła. Wiem,
                że statystycznie jest małe prawdopodobieństwo, że spotka to moją
                córkę jednak takie ryzyko istnieje. Jeśli więc mogę zrobić cokolwiek
                żeby ją przed tym ustrzec to chętnie to zrobię (nawet jeśli moje sny
                są tylko o potrawach których nie wolno mi jeść:D). Co do badań o
                których wspomniałaś to czy jeśli masz do nich dostęp mogłabyś mi je
                przesłać. Najchętniej na maila żeby już nie nakręcać niezdrowej
                dyskusji.
    • anaveronika Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 16:14
      nawet matki karmiące butelką wiedza, ze ich mleko jest dla dziecka lepsze. Ale widocznie mają powod by nie karmic, "bo mi sie nie chce" to tez powód. I maja do tego swięte prawo. Na szczescie nie ma jeszcze przymusu karmienia piersią. A jesli uwazasz, ze nie ma terroru laktacyjnego to wejdz na Forum butelkowe, jest tam wątek "wołanie o szacunek" poczytasz sobie troche.
    • semi-dolce Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 16:15
      dididi124 napisała:

      > Ostatnio przeglądałam forum i zauważyłam, że wiele mam uważa za mit
      > twierdzenie, że mleko matki jest lepsze niż sztuczne. Niektóre mamy
      > dumnie twierdzą; „nie karmiłam piersią, bo mi się nie chciało”.

      Bzdury piszesz. Nikt tu nic takiego dumnie nie twierdzi.



      > Nie rozumiem mam, którym „się nie chce”.

      Nie musisz. Nic ci do tego jak ktoś karmi swoje dziecko.
      • dididi124 do semi-dolce 26.03.09, 16:41
        Owszem twierdzi - chociażby w wątku o mitach na temat wychowywania
        dzieci. Jeśli chcesz podam Ci cytaty. Widzisz ten wątek założyłam
        nie po to aby Cię wkurzyć (choć pewnie trudno Ci w to uwierzyć).
        Przeczytaj inne moje posty.
        Co do tekstu "Nic ci do tego jak ktoś karmi swoje dziecko"
        to dokładnie takim samym tekstem uraczyła mnie znajoma, której
        powiedziałam, że to trochę nielogiczne po wizycie u profesora
        dietetyki w nagrodę zabrać otyłe dziecko do MacDonalda :). Ale racji
        nie sposób jej odmówić.
          • dididi124 Re: do semi-dolce 26.03.09, 17:19
            "Znajoma miała rację - nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy." Akurat z
            tym się zgodzić nie mogę, bo prawda jest taka, że gdyby ludzie tak
            bardzo nie bali się tego "wtykania nosa" to bardzo wiele dzieci nie
            przeżywałoby różnych tragedii.
              • dididi124 do matyldy 26.03.09, 17:41
                W sumie wątek o karmieniu też nie był tylko o tym czy to mit, że
                mleko matki jest lepsze. Tak czy inaczej wyszłam na "terrorystkę
                laktacyjną" :D.
              • dididi124 Re: do semi-dolce 26.03.09, 17:30
                Oczywiście, że karmienie butelką nie jest tragedią. Odniosłam się do
                tego, że semi-dolce stwierdzała, że moja znajoma miała rację.
                A otyłość i nadciśnienie u 10-cio latka uważam za tragedię, a nawet
                kalectwo.
                • embeel Re: do semi-dolce 26.03.09, 18:11
                  no i jednak się rozkręciło. a myślałam, ze wątek podjęty po raz 'nty' się nie
                  przyjmie ;-)
                  Didi, wiem, że chciałaś dobrze, a jak to się mówi, wyszło jak zwykle.

                  --
                  Zdobyliśmy Południe
                • annubis74 Re: do semi-dolce 27.03.09, 22:07
                  otyłość i nadciśnienie nie bierze się z karmienia dziecka
                  mmodyfikowanym
                  tylko z tego ze do 1 lub 2 lat mamusie tylko warzywka ekologiczne,
                  tylko słoiczki bez cukru i soli podaja, a póxniej zabieraja potomka
                  do McDonalda, albo pozwalaja mu non stop ciamkać słodycze przed tv
                  • moofka Re: do semi-dolce 29.03.09, 19:37
                    delfina77 napisała:

                    > Otylosc i nadcisnienie nie jest od mleka modyfikowanego:)

                    od samego mleka nie
                    kilkoro znanych mi otyle dzieci bylo w niemowlectwie przekarmianych kasza na
                    mleku na przyklad
                    od pierwszych miesiacy

                    W takim razie
                    > wiekszosc ludzi z mojego pokolenia (glownie butelkowego) bylaby gruba
            • atena12345 Re: do semi-dolce 27.03.09, 20:25
              dididi124 napisała:

              > "Znajoma miała rację - nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy." Akurat
              z
              > tym się zgodzić nie mogę, bo prawda jest taka, że gdyby ludzie tak
              > bardzo nie bali się tego "wtykania nosa" to bardzo wiele dzieci
              nie
              > przeżywałoby różnych tragedii.

              Rany, kobieto wyjdź do ludzi, to może ich polubisz.
              Porównywanie sztucznego karmienia do tragedii rodzinnych to lekka
              przesada.
            • annubis74 Re: do semi-dolce 27.03.09, 21:57
              Misjonarko dididi124, Tragedia to się dzieje jak dziecko jest
              zaniedbywane, maltretowane, głodzone czy w inny sposób źle
              traktowane, a sposób karmienia lepszy lub gorszy nie jest tragedią
              to jak kto karmi swoje dziecko to nie jest twój biznes
              ani jakie motywacje nim kierują
              zgadzam się co do meritum - pokarm matki jest najlepszy dla dziecka
              ale mam dość czytania wypocin których ukrytym przesłaniem jest jaka
              to ze mnie wyrodna matka
              moje dziecko (8m) z różnych przyczyn jest karmione mlekiem
              modyfikowanym, nie ma alergii ani innych problemów zdrowotnych,
              prawie nie choruje, swietnie się rozwija: motorycznie, poznawczo itd.
              • dididi124 Re: do annubis74 i ateny 28.03.09, 21:57
                Dziewczyby błagam zanim zaczniecie mnie nawracać zacznijcie czytać
                ze zrozumieniem. Nigdy nie twierdziałam, że karmienie butelką to
                tragedia w niektórych przypadkach wrecz przeciwnie. O tragedi
                pisałam w odniedieniu do posta semi-dolce, która powiedziała że nie
                miałam prawa zwrocić uwagi znajomwj, która źle odżywia swoje otyłe
                dziecko. Ciągle będę twierdzić, że nadciśnienie i otyłość u 10-cio
                latka to tragedia dla tego dziecka.
                • annubis74 Re: do annubis74 i ateny 29.03.09, 10:39
                  dididi124, oto co napisałaś:
                  >"Znajoma miała rację - nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy." Akurat
                  z
                  >tym się zgodzić nie mogę, bo prawda jest taka, że gdyby ludzie tak
                  >bardzo nie bali się tego "wtykania nosa" to bardzo wiele dzieci nie
                  >przeżywałoby różnych tragedii.

                  w kontekście karmienia butelką bo o tym jest ten wątek, który
                  zresztą sama założyłaś. Otyłe 10-latki nie są już karmione butelką
                  (piersią też nie) a to forum jest o niemowlętach (do 1-go roku
                  życia) więc co ma piernik do wiatraka?
                  Nawracać cie nie mam zamiaru, to nie moja działka, nie mam
                  misjonarskich zapędów
                  ogólnie nie pouczam moich znajomych jak mają
                  żywić/ubierać/wyprowadzać na spacer swoje dzieci, bo uważam ze to
                  nie moja broszka a poza tym nie wierzę w skuteczność takich działań.
                  Za to interweniuję kiedy dziecku (znajomemu lub nie) dzieje się
                  ewidentna krzywda, np kiedy krewka mamusia szarpie dzieciaka albo
                  malec pałęta się sam bez opieki.
                  Bo wtedy uważam ze mam do tego prawo. Więc zamiast tracic energę na
                  wielokrotnie wałkowany watek, zajmijmy się czym innym
                  ja mam taki zamiar
    • alicja0000 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 20:48
      [Nie rozumiem mam, którym „się nie chce”. ]

      nie musisz rozumieć, ważne że one rozumieją własną decyzję, w końcu to nie Twoje
      dziecko.

      [Jednak skoro negujecie zalecenia lekarzy i położnych, skoro
      > nie wierzycie w wyniki badań naukowych to może uwierzycie
      > producentom butelek i sztucznych mieszanek.]

      To co teraz mówią lekarze nie oznacza, że to prawda bo za jakiś czas moze okazać
      się zupełnie inaczej.
      Wlatach 50-tych sprzedawano talidomid-lek, który miał działanie przeciwbólowe,
      przeciwwymiotne i przepisywano je kobietom z zagrożoną ciążą. Oczywiście
      przepisywali lekarze a biedne kobiety łykały co im lekarze przepisali. Jak się
      okazało lek miał silne działanie mutagenne na DNA płodu i dzieci rodziły się
      bez kończyn lub silnie zdeformowane.
      To co mówią lekarze nie zawsze jest słuszne. KOlejny mit"dzieci karmione piersią
      nie chorują"...
      Bzdura, znam kilka przypadków gdzie dzieci karmione butelką są zdrowsze od tych
      cyckowych. A tu przykład:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=93221863
      Zajmij się swoim dzieckiem i swoim piersiowym karmieniem i zostaw ludzi w spokoju...
      • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 22:46
        [Bzdura, znam kilka przypadków gdzie dzieci karmione butelką są
        zdrowsze od tych cyckowych.]

        Ależ nie muszę szperać po forum - sama znam takie przypadki tylko co
        z tego wynika? Bo znam też kilku palaczy, którzy są zdrowsi od osób
        niepalących - czy to znaczy, że papierosy nie są szkodliwe?
      • figrut Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 01:00
        > Bzdura, znam kilka przypadków gdzie dzieci karmione butelką są zdrowsze od tych
        > cyckowych. A tu przykład:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=93221863
        W takim razie mam nadzieję, że wszyscy w końcu odczepią się od chodzików, bo
        dzieci chodzikowe które nam nie mają żadnych problemów z chodzeniem, a dziecko
        bezchodzikowe które również znam, ma problemy z złym stawianiem stóp podczas
        chodzenia :D
    • deela Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 21:58
      > przechodzą na butelkę. Nie rozumiem mam, którym „się nie chc
      i nie musisz bo to nie twoj interes
      > takim tekstem: „oczywiście wiadomo, że najlepszym pożywieniem dla
      > dziecka jest mleko matki, jednak nie zawsze można karmić piersią i
      > wówczas najlepszym wyborem będzie nasz produkt”. Wytłumaczcie mi
      > dlaczego producenci bebiko, bebilonu, nan itp. strzelają do własnej
      > bramki?
      bo takie sa przepisy
      • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 26.03.09, 22:39
        > bo takie sa przepisy
        Ok, już mi to wyżej wyjaśniono, ale dlaczego są takie przepisy? A
        jeśli przepisy te są bezpodstawne to dlaczego producenci mieszanek
        się na nie godzą i z nimi nie walczą? Rozumiem że np. za przepisem
        żeby zapinać dzieciaki w foteliki lobbowali producenci tychże.
        Rozumiem, że lekarze namawiają na szczepionki skojarzone, bo ich
        firmy farmaceutyczne wysyłają na szkolenia do Brazyli. Ale kto miał
        interes w tym aby taki przepis wprowadzić skoro jest niesłuszny?
    • figrut Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 01:07
      Niektóre mamy
      > dumnie twierdzą; „nie karmiłam piersią, bo mi się nie chciało”.
      Bywają takie mamy i nawet dość dużo ich. Nie dziwiłoby mnie to jednak i nie
      miałabym powodów do czepiania się, gdybym ostatnio nie posiedziała sobie trochę
      na CiP-ie w wątkach o porodach domowych (zwykle dużo przyjemniejszych od
      szpitalnych), masażach szyjki macicy na które część matek się godzi "dla dobra
      dziecka", podawanej oksytocynie też "dla dobra dziecka" jak to często
      argumentują. Dziwne to trochę, że są w stanie przeżyć katusze, masę nie
      potrzebnego bólu przy porodzie "dla dobra dziecka", a część z nich nie karmi "bo
      mi się nie chce". Dziwny ten świat trochę :P
      • detroit5 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 10:11
        a ja dodam tylko że dziwne jest dla mnie stwierdzenie "bo mi się nie
        chciało" w stosunku do karmienia piersią - nie chcieć to się może
        sterylizacji butelek, wyparzania smoczków, podgrzewania, sprawdzania
        temperatury mleka, przygotowywania mieszanki...
        to właśnie pierś jest dla wygodnych matek.

        a stwierdzenia "pierś jest nie dla mnie" po 2 tygodniach karmienia
        uważam za nieporozumienie - wtedy przecież przechodzi się większość
        kryzysów laktacyjnych - nawały, zastoje, bolące brodawki, samoistne
        wypływanie mleka i karmienie noworodka praktycznie non stop.
        potrzeba ok 2 miesięcy żeby się wszystko unormowało i mama z
        dzieckiem wzajemnie nauczyli się siebie.
        po 2 miesiącach prób rzadko która mama zrezygnuje z karmienia
        piersią, a niektóre mamy nawet nie dają szans swoim dzieciom,
        niestety...
        • delfina77 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 14:08
          Fakt, piers jest wygodniejsza dla matek, ktore maja duzo pokarmu i dla dzieci,
          ktore z piersi jedza a nie przy niej spia:) Ja tam butelek ani smoczkow nie
          wyparzam tylko myje, dziecko sie naje i spi 3h a ja mam czas cos zrobic w domu.
          W nocy budzi sie juz tylko raz, czy to nie wygoda?
      • delfina77 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 14:05
        Porownanie srednio trafne. Nieudany porod moze doprowadzic do trwalego kalectwa
        dziecka, podczas gdy karmienie butelka nie niesie za soba skutkow ubocznych.
        Sugeruje sie, ze moze powodowac otylosc itp. ale te twierdzenia sie wg moich
        obserwacji nie sprawdzaja:)
    • igna-sia Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 14:21
      dididi124 napisała:
      > przechodzą na butelkę. Nie rozumiem mam, którym „się nie chce”

      ciekawe bo ja jak mówiłam, że karmię piersią to zawsze słyszałam -
      "Tobie to dobrze, to taka wygoda" przeważnie od kobiet, które same
      karmiły butlą, ale raz nawet od jednej, która dwójkę dzieci
      wykarmiła piersią!
      Więc nie karmi się bulą z wygody tylko z poświęcenia, bo czego
      miałoby się nie chcieć skoro to dużo wygodniejsze niż butla? ;)
    • rupiowa Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 20:37
      co do "wygody" przy karmieniu butelka powiem tyle: corka byla butelkowa bo nie
      mialam pokarmu. I wcale mi nie bylo z tym "wygodniej" bo jadac gdziekolwiek (np.
      do Centrum Zdrowia na badania gdzie nie wiadomo bylo ile czasu to potrwa)
      musialam taszczyc ze soba torbe z woda, mlekiem w odpowiedniej ilosci, butelka.
      Woda oczywiscie musiala miec jakas okreslona temperature wiec musialam
      kombinowac. Ewentualnie latalam z butelka i prosilam, zeby mi ktos dal
      przegotowanej wody, najczesciej byl to wrzatek wiec dziecko sie darlo z glodu a
      ja studzilam mleko. Nie mowie, ze karmienie butelka jest zle, mowie tylko, ze ma
      niewiele wspolnego z wygoda :)
      p.s. syn jak na razie jest na pieri i mam nadzieje, ze tak zostanie.
      • zosia9 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 20:54
        Dlaczego u nas nie można karmić jak się chce? bez narazania się na
        komentarze.
        Jak zwykle pewnie prawda leży po środku i z wygodą i z ze zdrowiem
        dziecka itd.
        Czyli raz jest wygodnie piersią, raz butelką. Jeżeli mama
        racjonalnie się odzywia, nie je śmieci, kurczaków, tylko organicznie
        to pewnie jest zdrowe dla dziecka, a jeżeli ktoś podjada chipsy,
        pije napoje słodzone gazowane i je marchewke która rosnie przy
        głównym szlaku komunikacyjnym wsch-zach, to lepiej podać butelke;)
        • figrut Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 27.03.09, 22:05
          zosia9 napisała:

          > Dlaczego u nas nie można karmić jak się chce? bez narazania się na
          > komentarze.
          Zmuszał Cię ktoś do sposobu karmienia ? Aresztowali Cię za Twój własny wybór ?
          Ja karmiłam piersią w czasach, kiedy bardzo popularna była butla (prawie 19 lat
          temu) i większość przekonywała mnie do Bebika zamiast piersi. Wybrałam karmienie
          piersią i nikt mnie do więzienia nie posadził za to, choć z dużym naciskiem
          sugerowało się butelkę.
          > Jak zwykle pewnie prawda leży po środku i z wygodą i z ze zdrowiem
          > dziecka itd.
          Oczywiście. Gdyby tak nie było, wszystkie dzieci karmione piersią byłyby okazami
          zdrowia, a karmione mieszanką oblegałyby przychodnie.
          Jeżeli mama
          > racjonalnie się odzywia, nie je śmieci, kurczaków, tylko organicznie
          > to pewnie jest zdrowe dla dziecka, a jeżeli ktoś podjada chipsy,
          > pije napoje słodzone gazowane i je marchewke która rosnie przy
          > głównym szlaku komunikacyjnym wsch-zach, to lepiej podać butelke;)
          Każdy rozsądny człowiek we jedzeniu zachowuje umiar. Niezależnie od tego, czy
          jest w ciąży, czy karmiąca, czy też musi wydajnie pracować. Czipsy, słodzone
          napoje, kurczaki - to wszystko jest dla ludzi. Mało kto żywi się samymi
          czipsami, czy też pije same sztuczne napoje (a, i nic złego nie widzę w wodzie
          gazowanej).
          je marchewke która rosnie przy
          > głównym szlaku komunikacyjnym wsch-zach, to lepiej podać butelke;)
          Wiesz co jedzą głównie krowy ? Myślisz, że każda krowa jada ekologiczną trawkę z
          ekologicznych terenów, czy też ekologiczną kiszonkę z ekologicznych liści
          buraczanych ? Wiesz jak niektórzy konserwują mleko latem które idzie do zlewni,
          albo zapobiegają złym wynikom badań mleka w kierunku czystości (o bakterie
          chodzi) ?
          Zaznaczam, że dopadło mnie dziś pms, więc zadziorna jestem :D
        • dididi124 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 28.03.09, 22:06
          Co do wygody to myślę, że z karmieniem jest jak z chodzeniem na
          wysokich obcasach :). Jednym wygodnie w płaskich, a inne lubia tylko
          szpilki. W jaki sposób byś nie karmiła to bedziesz narażona na
          komantarze, bo każada z metod ma swoich zwolenników i przeciwników.
          Żebyś wiedziała czego ja się nasłuchałam zanim moja dieta bezmleczna
          zaczeła działać :). Takie są uroki bycia świerzo upieczoną mamą. Co
          do podjadania czipsow i picia słodzonych napojów gazowanych to robią
          tak chyba tylko mamy masochistki, które zamiast spać lubią sluchać
          wrzasków swoich pociech.
        • moofka Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 29.03.09, 08:27
          Czyli raz jest wygodnie piersią, raz butelką. Jeżeli mama
          > racjonalnie się odzywia, nie je śmieci, kurczaków, tylko organicznie
          > to pewnie jest zdrowe dla dziecka, a jeżeli ktoś podjada chipsy,
          > pije napoje słodzone gazowane i je marchewke która rosnie przy
          > głównym szlaku komunikacyjnym wsch-zach, to lepiej podać butelke;)

          nie wiem, skad to powszechne przekonanie, ze matka karmiaca jest zrodlo toksyn i
          paskudztwa, a przecietna krowa mućka odzywia sie znakomicie :)
          • ciociacesia no moofka 29.03.09, 10:06
            to przeciez rozumie sie samo przez sie: nie wiadmo co w takim matkowym mleku
            siedzi, nie wiadomo co ona wcina (znaczy wiadomo, ale nie wiadomo ile w tym
            chemii) a takie bebiko jest przygotowane przez naukowców, przebadane,
            wzbogacone, normy musi trzymac (nic nie szkodzi ze co jakis czas mozna w nim
            znalezc robaki czy inne ciekawe dodatki)
    • judytka01 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 28.03.09, 22:42
      Ja karmię piersią i naprawde nie jest to łatwe - początkowo miałam pogryzione brodawki i płakałam przy karmieniu, a teraz nie za bardzo mogę się ruszyć z domu bez dzieciątka, no i dieta, ale jestem szczęśliwa bo wiem że daje mu to co najlepsze. Mam nadzieje że to go uchroni przed alergiami i infekcjami w przyszłości. Gdybym z jakis przyczyn miała przejśc na butelke to byłabym tym faktem załamana. Kobiety powinny uwierzyć troche w siebie (w swoje mleko :)) i w naturę, większość z nas jest w stanie wykarmić swojego maluszka i wcale nie potrzebujemy sztucznego mleka
        • judytka01 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 29.03.09, 22:50
          > Napisalas: Gdybym z jakis przyczyn miała przejśc na butelke to byłabym tym
          > faktem załamana.
          >
          > Dlaczego? Czy to jakas tragedia karmic butelka? Predzej czy pozniej przeciez
          > przestaniesz karmic piersią
          Jako mama staram się stworzyć mojemu dziecku najlepsze warunki do rozwoju, a wiem że karmienie piersią takie właśnie daje. Pewnie z tego samego powodu będę szczepić swoje dziecko, zdrowio go odżywiać, bawić się z nim, brać spacery, rozwijać jego zainteresowania. Stawiam go na pierwszym miejscu: nie swój biust, ktory pewnie nie będzie taki jędrny jak wcześniej, czy też tych pare niedogodności które musiałam znosić. To jest pewnego rodzaju poświęcenie,ale dla mnie jest to bardzo przyjemne poświęcenie. Nie uważam karmienia butelką za tragedie samo w sobie. Ale jeżeli ktoś tego nie robi dlatego że np: nie chce mieć brzydkich piersi, to uważam że taka osoba siebie stawia na pierwszym miejscu a nie swoje dziecko i to jest troche egoistyczne. A propo wywalonego cyca, to wydaje mi się że tak może postrzegać karmiącą matkę pięcio letnie dziecko, a nie sama matka o sobie i swoim dzidziusiu.
    • edzia132 Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 29.03.09, 10:36
      pewnie dlatego tak muszą pisać na opakowaniach ponieważ taki jest wymóg, a czy
      widziałaś kiedykolwiek reklamę mleka początkowego 1??? Nigdy nie zobaczysz mają
      zabronione promowanie takiego mleka, dopiero mogą z 2 lub 3. Moim zdaniem
      żenada, kiedyś nasze matki jak chciały to karmiły jak nie to nie, ja nigdy nie
      byłam karmiona moja karta zdrowia dziecka była pusta, z obserwacji dzieci moich
      koleżanek te karmione sztucznie są zdrowsze od tych cyckowych. Nie mam zamiaru
      mieć pogryzionych brodawek, nie chcę przestrzegać diety, abstynencji, nie chcę
      mieć głodnego i płaczącego dziecka, borykać się z nawałem lub brakiem pokarmu i
      wreszcie nie chcę aby moje życie przez najbliższe kilka miesięcy ograniczało się
      do leżenia z wywalonym cycem. Podziwiam mamy karmiące za wszelką cenę, ja taka
      nie będę a im bardziej do czegoś się mnie zmusza to robię odwrotnie, dochodzi
      jeszcze coś o czym zapomina się w naszym kraju PRAWO WYBORU !!! Zawsze byłam
      praktyczna i nie lubię sobie utrudniać życia a mając malucha w domu i tak jest
      co robić. pozdrawiam
      • moofka Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 29.03.09, 10:38
        edzia132 napisała:

        > pewnie dlatego tak muszą pisać na opakowaniach ponieważ taki jest wymóg, a czy
        > widziałaś kiedykolwiek reklamę mleka początkowego 1??? Nigdy nie zobaczysz mają
        > zabronione promowanie takiego mleka, dopiero mogą z 2 lub 3. Moim zdaniem
        > żenada, kiedyś nasze matki jak chciały to karmiły jak nie to nie, ja nigdy nie
        > byłam karmiona moja karta zdrowia dziecka była pusta, z obserwacji dzieci moich
        > koleżanek te karmione sztucznie są zdrowsze od tych cyckowych.


        ale za to brzydsze :D
      • figrut Re: karmienie piersią lepsze - mit ? 29.03.09, 13:43
        > żenada, kiedyś nasze matki jak chciały to karmiły jak nie to nie, ja nigdy nie
        Oooo, to dla mnie nowość :P Moja Mama "nie miała pokarmu", moja teściowa "nie
        miała pokarmu". Wiesz jak wiele kobiet kiedyś "nie miało pokarmu" ?
        Kiedyś zalecało się karmienie mlekiem "niebieskim" i wciskano matkom dwie
        "prawdy" - mleko niebieskie jest lepsze od matczynego, matki mają za mało
        pokarmu aby karmić (nie byłaś karmiona piersią, bo Twoja mama też pewnie "nie
        miała pokarmu".
        Teraz dopiero masz wybór. Możesz karmić piersią, bebikiem, humaną i nie wiem co
        tam jeszcze wymyślili. Masz dostęp do badań medycznych, możesz podejmować własne
        decyzje a ewentualnym oponentom powiedzieć "co ci do tego jak karmię". Nasze
        matki nie miały tak dobrze. Żyły w innych czasach, inne presje na nie wywierano,
        były mniej asertywne, trafiały na porodówki gdzie z mety dzieci karmiono butelką
        i dopajano glukozą, co na część dzieci miało taki wpływ, że mimo powrotu do domu
        piersi już chwycić nie chciały.
        >z obserwacji dzieci moich
        > koleżanek te karmione sztucznie są zdrowsze od tych cyckowych.
        Nikt nie twierdzi, że dzieci karmione mieszankami muszą chorować, ale badania
        naukowe mówią same za siebie STATYSTYCZNIE dzieci karmione piersią są mniej
        chorowite. Jeśli nie wierzysz badaniom, nie ma też powodu abyś uwierzyła w to,
        że mleko modyfikowane jest dla niemowlaka lepsze od nie modyfikowanego.
        >Nie mam zamiaru
        > mieć pogryzionych brodawek,
        To okres zwykle około dwóch tygodni, nie jest to stan nie przemijający.
        >nie chcę przestrzegać diety, abstynencji,<
        No tak, jak się niektórych bzdur w necie naczytasz, to myślisz, że dieta i
        absolutna abstynencja jest wpisana w karmienie :D
        > mieć głodnego i płaczącego dziecka, borykać się z nawałem lub brakiem pokarmu i
        ??? Z góry przewidujesz, że dziecko będzie płakało z głodu, albo też będziesz
        miała nawał lub brak pokarmu ? Sprawdziłaś na własnej skórze jak to faktycznie
        jest, czy powielasz to, co zasłyszałaś, przeczytałaś o niektórych przypadkach ?
        > wreszcie nie chcę aby moje życie przez najbliższe kilka miesięcy ograniczało si
        > ę
        > do leżenia z wywalonym cycem.
        Decydując się na dziecko musiałaś liczyć się z tym, że Twoje życie BĘDZIE
        częściowo ograniczone. Wywalony cyc to Ty chyba na obrazku widziałaś. Karmiłam
        wielokrotnie na spacerze i nikt by się nawet nie domyślił, że karmię, bo "cyców
        wywalonych na wierzch" nie miałam.
        > jeszcze coś o czym zapomina się w naszym kraju PRAWO WYBORU !!!
        Naprawdę ???? Ja 19 lat temu prawo wyboru miałam do karmienia piersią którego
        mnie, dziewczyny 19 letniej nie chciał nikt nauczyć (butelką też mnie nie
        uczono), albo Bebiko i Humanę cudem zdobywaną w innych rejonach kiedy komuś
        niezbędna była (czasy zaraz po upadku komuny). Ty masz do wyboru kilka gatunków
        mleka + produkt mlekozastępczy dla dzieci z skazą białkową + zagęszczacze aby
        dziecko mleka nie ulewało. Ty masz prawo wyboru, którego kobiety kiedyś na taką
        skalę nie miały.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka