greta118
29.03.09, 09:34
Może to zabrzmi dziwnie, ale mam spory problem z 1 piersią - lewą. Mój synek
ma 3 tygodnie. Karmię piersią. Zrobił mi się wczoraj zastój - dość spory.
Prawie 2 godziny masowałam, przykładałam gorącą tetrę, potem masowałam
słoikiem z ciepłą wodą (polecam!)i jednocześnie ściągałam pokarm - dosłownie
po kropelce. Przez te niemalże 2 godziny udało mi się ściągnąć tylko 70ml
(jednocześnie piłam sporo wody). Pisze 'tylko', bo w prawej piersi mam mleka
dla plutonu wojska - Mały tego nie przejada, leci bez problemu. A tu - w lewej
taki zonk. Przyszła pora w nocy, żeby nakarmić synka właśnie z lewej i co? i
myślę, ze on się tą piersią nie najada. Teraz znowu przyjdzie pora na tę
właśnie pierś, a ja sama czuję, ze ona nie wezbrała tak jak przed incydentem
wczorajszym. Zastoju już nie mam, a mam wrażenie że jest bardzo malutko
pokarmu. I tu moje pytania:
- czy to możliwe żeby była taka dysproporcja w ilości pokarmu pomiędzy obiema
piersiami?
- czy uważacie że jest tu niezbędny doradca laktacyjny?
Dodam, że do tej pory dziecię moje przybierało fantastycznie na wadze i z
karmieniem nie było problemu...