martucha55
31.03.09, 10:24
Witam,
jestem mamą Zosi. Urodziłam ją przez cesarkę. Małą dostałam dopiero po około
12 godzinach. W szpitalu nie miałam pokarmu, Zosia w szpitalu dokarmiana była
sztucznie. Piersi wcale nie umiała chwycić. Próbowaliśmy kapturków i nic. Mała
była leniwa, bo dostawała butlę i przy piersi był jeden wielki stres. Po dwóch
dniach wypisali nas do domu.Pokarm się pojawił, a z nim pierwszy kryzys -
piersi pełne a mała nie umie ssać:( w domu nie miałam laktatora i piersi mi
pękały. Zosię musiałam karmić z butli sztucznym, potem odciągniętym pokarmem.
Następnego dnia jak się trochę nerwy uspokoiły zaczęłyśmy trenować pierś,
położna ślęczała u nas godzinami i nic, mała pierś polizała, a potem już w
histerii dostawała butlę, żeby się nie odwodniła. Dodam, że mała miała do tego
żółtaczkę.
Obecna sytuacja:
waga urodzeniowa 4430
waga po 2 tygodniach 4480
więc norma, ale to za sprawą dokarmiania odciągniętym z butli
Zosia chwyta pierś, wprawdzie nieprawidłowo, bo boli(ćwiczymy prawidłowe
chwytanie,ale w tym płaczu cieszę się, że w ogóle chwyciła), że aż łzy
wyciska, ale cieszę się, bo i tak jest lepiej niż na początku. Mała ssie dość
intensywnie przez mniej niż 5 minut, a potem zasypia. NA pewno się nie najada,
bo cały czas chodzę z pełnymi piersiami, może trochę rozluźniają się po
jedzeniu, ale tak na prawdę opróżniam je dopiero laktatorem.
Samo uchwycenie piersi to koszmar. Mała się wygina, płacze i stresuje a ja
razem z nią. Po paru minutach załapuje no i ssie te parę minut i zasypia. Po
przebudzeniu jest to samo. Mała głodna, znowu do piersi i stres. Po kilku
godzinach walki Mała jest tak głodna, ze już nie łapie piersi i muszę jej dać
odciągnięty z butli. W efekcie butla burzy wszystko co do tej pory
wycwiczyłyśmy i wszystko zaczyna się od nowa :(
Dodam, że boję się zrezygnować z dokarmiania butlą, bo widzę, że mała jest
głodna.
Co mamy robić?
Pozostać tylko przy piersi? Mała mi się znerwicuje....i będzie wciąż głodna.
Czy zacząć odciągać do butli i podawać tylko butlą i mieć pogodne dziecko? Bo
Zosia taka jest jak jest najedzona.....:((
Czy jest jeszcze szansa, że mała nauczy się jeszcze prawidłowo ssać?
Aha dodam, że smoczka nie używamy.
Mała czasem przy butli też się stresuje...
Przepraszam, jeśli wątek jest chaotyczny.......