Dlaczego odstawienie od piersi jest takie ciężkie?

01.04.09, 13:46
Mała ma 14 mies. i odstawiam ją od piersi. Nie to żebym chciała, tan
czas był najpiękniejszy w moim życiu, ale chciałabym zajść jeszcze w
tym roku w ciąże a ponieważ miałam kopoty z pierwszą muszę się
podleczyć hormonalnie przed kolejną. Czy dla Was też to było takie
straszne? Płączę cały dzień, w nocy kroi mi się serce na kawałki,
czuję się niedobrą mamą, mam nadzieję że nie wpadne w depresję po
tych nocach kiedy siedzi cała w łzach i patrzy na mnie z wyrzutem.
Jak szybko dziieci się odzwyczajają????
    • anaj75 Re: Dlaczego odstawienie od piersi jest takie cię 01.04.09, 17:42

      Nie wypowiem się w kwestii odstawiania, bo moje dzieci jako znacznie
      starsze same zrezygnowały z piersi.
      Chciałam jednak zapytać, czy jesteś pewna, że nic się w temacie
      płodności nie zmieniło?
      Często jest tak, że przed pierwszą ciążą leczenie jest żmudne,
      starania długo bezowocne a kolejne ciąże przychodzą nadspodziwanie
      łatwo a czasem są wręcz niespodziewane.
      • kurczak-1 Re: Dlaczego odstawienie od piersi jest takie cię 01.04.09, 18:02
        Niestety mam hiperprolaktynemie spowodowaną mikroguczolakiem przys.
        mózgowej(skomplikowana nazwa)i przed kolejną ciąża muszę wyrównać
        nadmiar prolaktyny która jest podwójnie wysoka ( przez karmienię i
        nadczynnośc przysadki) żeby ciąża się przyjęła( wiem cos o tym bo
        miałam poronienia :0((( właśnie z powodu prolaktyny)wogóle lekarze
        radzili mi wogóle nie karmić ale nie mogłam dziecku i sobie odmówić,
        • anaj75 Re: Dlaczego odstawienie od piersi jest takie cię 01.04.09, 18:16
          To w takim razie super, że tak długo karmiłaś.
    • agnes-k13 Re: Dlaczego odstawienie od piersi jest takie cię 01.04.09, 19:10
      witaj, znam ten ból... ja odstawiłam moją córkę niedawno, miała 11,5
      m-ca . Wklejam Ci wątek który wysnułam w przypływie żalu -
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=93076795&a=93076795
      Było nam ciężko przez kilka dni, ja czułam sie fatalnie mimo, że
      sama chciałam już zakończyć karmienie - bardzo mi go brakowało. Dla
      mnie najgorszy był bity tydzień. Ale teraz już jest super. Córcia
      przesypia całe noce, nie szuka piersi, znów jest cudownie pogodna i
      uśmiechnięta. Nie martw się, żal na pewno minie - w końcu robisz to
      w dobrej sprawie :) a córcia na pewno szybko się przyzwyczai, choć
      początki zawsze są trudne...
Pełna wersja