He he, a ja mam inny problem z karmieniem nocnym

09.04.09, 11:41
Mianowicie dziecię (9,5 m-ca) budzi mi sie coraz rzadziej na bodaj
jedno karmienie, skutek jest taki, że jeśli ja się ocknę i widzę, że
jest np. już 5, a mały śpi, to idę i karmię go na śpiąco. Chyba
sobie budzik zacznę nastawiać...

Wieczorem mały dostaje Sinlac, co kilka dni zmniejszam porcję, a on
dalej się nie budzi:(

Nie, nie zwariowałam, ale tak: w dzień już minimum dwa razy w
tygodniu wychodzę do pracy, nawet jeśli jestem w domu i przystawiam
go często (staram się 6-7 razy ale tylko po jednej piersi), to i tak
synek ssie baardzo krótko (2-3 minuty). Nie wprowadzam sztucznego
mleka (mam uraz już na samą nazwę), żadnych jogurtów/twarożków dawać
nie mogę (nie toleruje mleka) i zwyczajnie boję się, że będzie miał
za mało:(

    • aldakra Re: He he, a ja mam inny problem z karmieniem noc 09.04.09, 14:04
      A może on za dużo jedzenia dostaje i po prostu nie jest głodny? (np.
      sinlac to niezły zapychacz). Może spróbuj w dzień zastąpić jakiś
      deser czy przekąskę cycem? (może inne dziewczyny się jeszcze
      wypowiedzą, bo ja mam raczej odwrotny problem ;)
    • monika_staszewska Re: He he, a ja mam inny problem z karmieniem noc 15.04.09, 17:47
      Skoro dziecię jest przystawiane do piersi kilkakrotnie w ciągu dnia
      i nie chce jeść w nocy, wydaje mi się, że czym prędzej należy
      skorzystać z możliwości wysypiania się. Krótkie ssanie piersi w tym
      wieku jest jak najbardziej normalne i wcale nie świadczy o zjadaniu
      małych ilości, nawet w niecałą minutę straszaki potrafią wypić
      naprawdę dużą porcje.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • schwarzerkater Re: He he, a ja mam inny problem z karmieniem noc 15.04.09, 22:21
        Witaj,
        ja mam dokladnie taki sam problem. Z ta roznica, ze moja coreczka ma dopiero trzy miesiace i jest karmiona wylacznie piersia. Nigdy nie miala problemow ze spaniem, zawsze przesypiala prawie cala noc. Skutek tego byl taki, ze w tydzien po urodzeniu wyladowalysmy w szpitalu z zoltaczka. Nikt mnie niestety nie pouczyl, ze takie malenstwo trzeba wybudzac do jedzenia, a ja glupia cieszylam sie ze spokojnych nocy. Mala nadal spi na potege, ale ja jestem tak przewrazliwiona, ze nastawiam sobie budzik, zeby ja przynajmniej raz w nocy nakarmic. Niewiem, moze zle robie i powinnam dac dzieciatku spac. Moze wypowiedzialaby sie pani Monika co robic. Coreczka ladnie przybiera na wadze, tygodniowo 180 - 280 gr, jest poza tym usmiechnietym i pogodnym dzieckiem. Boje sie rowniez, ze nie karmiac jej w nocy cofnie mi sie mleko. Moze mnie ktos oswieci jak to jest.
        Pozdrawiam.
        • monika_staszewska Re: He he, a ja mam inny problem z karmieniem noc 17.04.09, 14:14
          Niewątpliwie noworodkowi nie bardzo można pozwolić na długie przerwy
          nocne, choć i tu jest wyjątek przewidziany dla Obywateli, którzy
          dużo na wadze przybierają.
          Pani Córeczka jest już w takim wieku, że zupełnie spokojnie można
          jej pozwolić na jadanie wedle własnego upodobania. Jeśli ma się Pani
          bardzo martwić można po tygodniu i po dwóch zważyć Dziewczę,
          zobaczyć jak się ma masa ciała przy dłuższej nocnej przerwie i
          wówczas przejść nad nią do porządku dziennego.
          A o mleko proponuję się nie martwić, laktacja nie zaniknie tylko
          dopasuje się do nowego rytmu, a potem do kolejnego itd., bo rytm
          jeszcze nie raz się zmieni i nawet jeśli karmienia będą tylko raz na
          dobę mleko będzie.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • schwarzerkater Re: He he, a ja mam inny problem z karmieniem noc 20.04.09, 22:36
            Bardzo dziekuje pani Moniko! Pozdrowienia.
Pełna wersja