Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy

19.04.09, 20:54
Nie mogę rozgryść co robię źle. Chodzi o to, że mimo szczerych
chęci, pozytywnego nastawienia, herbatek, rosołu i Karmi - mleka
jest mało:(

Dziecko ma teraz miesiąc. Przez pierwe 2 tyg. nie było problemu z
karmieniem. Najadała się z 1 piersi i spała. Pewnego dnia mleka było
jakby za mało, bo nie mogłam jej odstawić od piersi przez cały
dzień. W nocy to samo. Po 2 dniach karmienia non-stop wystąpił nawał
(taki jak po porodzie). Trwał 1 dzień. To było piękne! Córka
najadała się do syta z 1 piersi.

Następnego dnia z piersi zrobiły się flaki, a mleka ewidentnie było
mniej. Od tamtej pory (2 tyg.) karmię z 2 piersi, bo 1 jest za mało.
W święta znów karmienie non-stop z przerwami na toaletę i jedzenie.
Dziecko niespokojne, ciągle szukające piersi. Po 2 dniach mleka było
znowu więcej, ale tylko przez 1 dzień. Przez ostatnie 5 dni karmię
bardzo często. Czasem po kilka godzin z obu piersi na raz: lewa-
prawa.

Tracę już nadzieję, że przyjdzie taki dzień że będę miała
wystarczającą ilość pokarmu. Co robię źle? Ile to jeszcze może
potrwać? Jak to jest że raz jest pokarm, a następnego dnia znów
mało. Raz piersi nabierają i są twarde, a przez kolejne dni flaczeją.

Próbowałam odciągać laktatorem. Po ściąganiu systemem 7-5-3 pokarmu
jest więcej, ale na krótko. Zresztą nie chcę ściągać i dawać przez
butelkę. Boję się, że przy dłuższym okresie dziecko odrzuci pierś,
bo z butli wygodniej się pije. No więc unikam laktatora, choć on
najbardziej pobudza moją laktację.

Jestem załamana. Dodam, że pierwszego dziecka nie udało mi się
wykarmić. Po miesiącu karmienia piersią dziecko nie osiągnęło wagi
urodzeniowej i musieliśmy dokarmiać.

Tak bardzo mi zależy, żeby karmić piersią. Pomocy!!!
    • mruwa9 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 19.04.09, 21:09
      a jak wygladaja przyrosty wagi? Bo to, ze noworodek/malutkie
      niemowle chce ciagle ssac nijak sie ma do ilosci pokarmu, takoz
      wuielkosc i konsystencja biustu (sflaczale) nie swiadcza o ilosci
      pokarmu. Mnie sie wydaje, ze za bardzo sie koncentrujesz na
      laktacji, zamiast po prostu zdac sie na dziecko, zaufac mu, ze sie
      nie da zaglodzi, pozwolic mu ssac tak dlugo i tak czesto, jak tego
      chce, bez patrzenia na zegarek, a w miedzyczasie samej mozesz
      probowac sie wyluzowac, ogladajac w czasie karmienia jakis przyjemny
      film czy czytajac, drzemiac, cokolwiek. O tym ile jest pokarmu,
      przekonasz sie podczas wazenia dziecka (ale- uwaga: wazeie najlepiej
      zawsze na tej samej wadze i nago). Aha, a na tym etapie wazenie
      czesciej, noz co tydzien-dwa nie ma sensu. A na pewno wazenie przed
      i po karmieniu potrafi wyrzadzic wiecej szkody, niz pozytku.
      Smoczek w uzyciu jest?
    • mika_p Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 19.04.09, 21:16
      Miękkie piersi to oznaka unormowanej laktacji. Twoje piersi widać szybko się
      uczą, skoro po jednym dniu wiszenia dziecka przy piersi twardnieją tylko
      drugiego dnia. Noworodek rozwija się gwałtownie, nic więc dziwnego, że ilosć
      mleka, która była wystarczająca kilka dni wcześniej, przestaje wystarczać i
      nadchodzi dzień maratonu. Po maratonie piersi produkują wydajniej, więc
      maleństwo najada się szybciej, piersi akceptują sytuację i miękną (czyli nie
      produkują na zapas, ale głównie podczas ssania), i zaraz potem dziecko znów
      potrzebuje więcej, więc ssie dłużej - no to piersi produkują na zapas
      (twardnieją), a potem się uczą ile trzeba i miękną.

      Potrwa to jeszcze kilka tygodni, pod koniec 3. miesiąca sytuacja się stabilizuje.

      A to, że na początku było tak pięknie, oznacza tylko tyle, że miałaś farta i
      trafił ci się promocyjny model dziecka. Teraz twoja córka zachowuje się typowo,
      bo własnie wielogodzinne maratony są w tym wieku typowe.

      Nabrzmiewające kilka, kilkanaście razy dziennie piersi tracą na urodzie, więc
      przestań o nich marzyć. Potrzebne ci miękkie, które idealnie dostosowały sie do
      dziecka :)
    • mad_die Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 19.04.09, 21:17
      Pierś dla takiego maluszka to nie tylko jedzenie, to jego CAŁY świat, z naciskiem na cały. I to trzeba zrozumieć. Taki maluszek instynktownie domaga się mamy cały czas przy sobie, a co za tym idzie jej piersi też. Bo w końcu jeszcze miesiąc temu był w brzuszku i jadł sobie do woli kiedy chciał a nie kiedy mu na to pozwalano.
      To po pierwsze.
      Po drugie.
      Pozwól dziecku ssać tyle ile chce, jak długo chce, z tylu piersi ile chce. To potrwa kilka dni, może kilkanaście. Ale po tym okresie laktacja dostosuje się do nowych, zwiększonych zapotrzebowań maluszka. Nie stresuj się, połóż się wygodnie, obłóż poduszkami i karm. Wiem, że ze starszakiem może być to trudne, ale da się zrobić. Kup chustę i karm w chuście zajmując się starszym dzieckiem.
      I nie licz czasu, nie licz karmień, nie licz ile piersi podałaś. Bo to nie jest istotne. Ważne jest, aby maluch się najadał - a to zobaczysz tylko na ważeniu. Chodzisz do przychodni co tydzień kontrolować wagę? Ja bym chodziła.
      Nie patrz na piersi! Bo właśnie flakowate piersi są oznaką unormowanej laktacji. Nabrzmiałe i pełne piersi, to nadprodukcja i ryzyko zastoju.
      Patrz na dziecko, jeśli po jedzeniu jest spokojne i śpi - znaczy że się najadło. Jeśli domaga się dalej jeść, daj jeść. Mleko w piersi produkuje się na bieżąco, to nie bańka z mlekiem, że kiedyś wysycha. I mleko jest w TWOJEJ głowie, nigdzie indziej. Więc jeśli TY będziesz spokojna o ilość SWOJEGO mleka, i jeśli dziecko będzie ssało tyle, ile będzie chciało, to tego mleka będzie właśnie tyle, ile dziecku potrzeba. Nie mniej i nie więcej.
      Głowa do góry! Pamiętaj, mleko jest w Twojej głowie!! Produkuje się z Twojej krwi. Piersi są tylko nośnikiem ;)
      Od tej pory cycki Cie nie obchodzą, patrzysz na dziecko i karmisz. Karmisz, aż samo odpadnie od cycka ;)

      Powodzenia!
    • basiak36 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 19.04.09, 21:58
      Dziewczyny juz wszystko napisaly:)<br />
      Wyluzuj, pozwol dziecku ssac ile chce, chocby co godzine, bez smoczkow i
      laktatorow, i wszystko bedzie ok:)
      Wyglad piersi i flakowatosc zignoruj:)
    • aannagr Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 20.04.09, 09:42
      A ja marzyłam żeby mieć taką sytuację jak ty - po skoku rozwojowym u dziecka i zwiększeniu zapotrzebowania na mleko kiedy to piersi robiły się twarde... U mnie niestety stan twardości trwał i trwał - a to raczej nieprzyjemne doznanie. Ciesz się, że laktacja szybko Ci się normuje! Ja karmię 6 miesięcy i przy skokach rozwojowych mojej córki moje piersi są nabrzmiałe przez tydzień. Marzę o "sflaczałym" biuście. Nie bolącym od nadmiaru mleka...
      I tak jak dziewczyny pisały - o tym czy dziecko się najada świadczą tylko przyrosty masy ciała - średnio 120 gram na tydzień (przez pierwsze 3 miesiące życia, potem ok. 100 gram na tydzień).
      Nie załamuj się. Z tego, co piszesz wszystko robisz dobrze - przystawiasz wtedy kiedy dziecko chce :) Tylko nie patrz na zegarek. Nie licz ile je i z ilu piersi. To może wykończyć. Próbuj się relaksować - stres źle wpływa na laktację. Możesz sobie pić melisę - mi bardzo pomagała gdy już miałam dość "ssaczych maratonów". I choć nie wierzyłam w zapewnienia bardziej doświadczonych mam - to szybko mija. Teraz moja córka najada się w 10 - 15 minut i cieszę się jak ma ochotę posiedzieć przy piersi dłużej :)
    • budzik11 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 20.04.09, 10:59
      Dziecko czasem chce ssać więcej, czasem mniej i to zależy od jego potrzeb a nie
      od ilości mleka w twoich piersiach. To, że "wisi cały dzień na cycku" nie
      znaczy, że nie masz mleka, tylko że dziecko CHCE sobie powisieć. I takie jego
      prawo, bo to przecież jeszcze noworodek. A potrzeba ssania piersi nie jest tylko
      potrzebą jedzenia. Maluch nie umie przecież nic innego, przecież nie zarzuci ci
      rączek na szyje i się nie przytuli, kiedy potrzebuje twojej bliskości - umie
      tylko ssać, więc to robi.
      Daruj sobie rosołki, herbatki, Karmi (właśnie mi przyszło do głowy, że może mit
      o cudownie działającym Karmi ktoś wymyślił na podstawie jego nazwy??) - karm po
      prostu kiedy dziecko chce i tyle. Tak właśnie wygląda karmienie noworodka.
      • mika_p Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 11:24
        > właśnie mi przyszło do głowy, że może mit
        > o cudownie działającym Karmi ktoś wymyślił na podstawie jego nazwy??)

        Nie.
        Chmiel działa mlekopędnie (trochę), więc mądrość ludowa zaleca matkom karmiącym
        piwo - ale normalne piwo odpada, bo alkoholowe. A właściwie jedyne
        bezalkoholowe na rynku to to świństwo. Źródła odpadają po drodze i z ust do ust
        jest przekazywane tylko: "pij Karmi".
        • geos Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 18:49
          Jeszcze jedno bezalkoholowe sie pojawiło BAVARIA
    • famama Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 21.04.09, 18:44
      nie pocieszę Cie niestety ale też mnie ten temat nurtuje. Mam
      dokładnie tak samo, już nawet kiedyś gdzieś tu o tym pisałam. Jak
      czuję a przede wszystkim widzę po zachowaniu dziecka nie mówiąc już
      o flakowatych piersiach, że mam mniej pokarmu biore laktator
      odciągam po karmieniu po kilka minut przez kilka dni i po tym nie
      mam problemu z karmieniem przez dokładnie 3 dni, a następnie
      wszystko od początku, dziecko płacze z głodu ssać nie chce dłużej bo
      się strasznie denerwuje tym że mleka mało i co ja mam zrobić? Już
      nie mogę słuchać jej płaczu a wiem ze płacze właśnie z głodu.
      Niedługo skończy 6m-cy i ja się zastanawiam czy czekać jeszcze tych
      kilkanaście dni z rozszerzeniem diety?
      Ja juz nie wierze w to ze miekkie piersi to unormowana laktacja, a
      przynajmniej nie u mnie.
      • 987ania Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 12:50
        famama a przyrosty od stycznia się poprawiły? Nie podajesz smoka pewnie.
        • famama Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 15:36
          przyrosty od stycznia z m-ca na m-c ida w dół ale na szczescie
          podobno w normie. Najmniej przybrała w 5tym m-cu tylko 400g. Ogólnie
          wazy ok bo jest w okolicach 75 centyla. Ale ja juz na prawde mam
          dosc kryzysow laktacyjnych przynajmniej raz w tygodniu (bo dziecko
          to raczej skokow wzrostowych nie ma tak czesto)i tak ciagniemy od
          urodzenia, mam nadzieje ze sił mi wystarczy, bo na to chwile to
          bardzo nie lubie karmienia piersia ale bardzo mi zalezy zeby chociaz
          do roczku pociagnac, wiem jakie to wazne dla dziecka.
          Nie wiem co mam robic? czy ciagle siedziec z laktatorem, który mnie
          dodatkowo dołuje bo sciagam mikroskopijne ilosci?
          • basiak36 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 17:58
            Najmniej przybrała w 5tym m-cu tylko 400g. Ogólnie
            > wazy ok bo jest w okolicach 75 centyla.

            Hm to ja nie rozumiem, na 75 centylu i gloduje? 400g u 5 miesiecznego dziecka
            wcale nie jest jakos malo...
            Po co odciagasz laktatorem i przejmujesz sie miekkimi piersiami skoro dziecko
            jak widac ma sie dobrze jesli chodzi o przybory wagowe?
        • famama Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 15:36
          a zapomniałam, dziecko smoczka, butelek itp. nie widziało na oczy
        • famama Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 15:43
          i najbardziej w tym wszystkim mnie wkurza jak po stymulacji
          laktatorem mleka jest wrecz za duzo, dziecko najada sie w ciagu
          10min. jedna piersia po czym wszystko hamuje, dziecko wisi na piersi
          godzinami (jesli chce bo juz w tym wieku to nie zawsze chce powisiec.
          Nie zalezy mi na tym zeby akurat piła tylko z jednej, moze pic i z 5-
          ciu, tylko nie moge pojac gdzie popełniam bład, skoro podobno gorszy
          laktator lepiej stymuluje produkcje niz ssace niemowle. Doradca
          laktac. w moim miesie rozklada rece i nie wie co mi poradzic:(
      • basiak36 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 18:00
        po tym nie
        > mam problemu z karmieniem przez dokładnie 3 dni, a następnie
        > wszystko od początku, dziecko płacze z głodu ssać nie chce dłużej bo
        > się strasznie denerwuje tym że mleka mało i co ja mam zrobić? Już
        > nie mogę słuchać jej płaczu a wiem ze płacze właśnie z głodu.

        Czemu uwazasz ze z glodu:) Dzieci placza z roznych przyczyn, mam wrazenie ze
        wybrac glod jest nam jakos latwiej...
        Moja coreczka tez tak sie czasem zachowywala, ale dzieci tak miewaja. A piers to
        swietny sposob na nadmiar emocji, bodzcow, tyle ze takie ssanie moze wygladac
        jakby dziecko sie denerwowalo.
        Z laktacja raczej problemow nie widac z tego co piszesz.
    • grudzien2007 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 14:08
      Są zdanie karm, nie patrz na piersi etc. ROzumiem, miałąm dokładnie
      ten sam problem. Ja skończyłam na ponad rocznym sciąganiu.
      Ale jak dziecko ma 3 miesiące i nie je, po długim ssaniu jak sie
      rozryczy z głodu, nie mozna go uspokoić... to nie jest tak łatwo to
      zrobić. Jeden dzień pokarm jest, 2 bardzo mało, wiem za malo.
      Ja u sibie obwiniam: odruch pawłowa dziecka, w około 4 miesiąca jak
      widzialo pierś to krzyk, nie chciało. Nawet potem przez kilka
      miesięcy nie mogłam podawać jej mojego mleczka przez butelke na
      ręku, bo ta pozcje od razu kojarzyła z cycem i ryk - nic by nie
      zjadła. Do tej pory mleczko, teraz niestety takze mleko
      modyfikowane, je w bujaczku.

      Co zawiniło... nie podanie butelki, bo umiała pić z btelki bo nie
      mogła byc karmiona po porodzie i potem jeszcze tez kilka dni, ale
      jak butle odstawiliśmy to do niej nie wracaliśmy - zresztą ja jako
      matka jestem PEWNA, ze to nie butla.
      Może za to smoczek? Aczkolwiek, najprawdopodobniej i to matka
      najlepiej wie połykane powietrze, z piersi leciało za szybko i z
      dnia na dzień sie uprzedzała do jedzenia... kojarzyła to z czymś
      nieprzyjemnym.... zmiany pozycji, fotele - nie pomagało, albo bardzo
      na krótko.

      Miałam wrażenie, ze córka nie opróźnia piersi do końca i dlatego
      może miewałam skoki ilości. To był dramat mieć kryzys laktacyjny 2
      razy w tygodniu, przez kolejne dni walczysz o przywrócenie ilości
      pokarmu. Nigdzie nie można wyjść, bo dziecko zaraz będzie głodne, bo
      mało zjadło. Ja sie za bardzo nakręcałam - teraz to widzę i mam
      ogromna nadzieje, ze przy 2 dziecku będzie inaczej. Nie pozwolę
      jeśli będzie także w inkubatorku, podac smoczka! a karmienie przez
      kubeczek, a nie butelke.

      I naprawde wiszenie przy cycu, wiem, co piszesz pomagało na 1-2 dni.
      Daj znać jak poszlo, czy udało ci się "wrzucic na luz".
      Podajesz smoczek?
      • margo-222 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 22.04.09, 23:13
        No! W końcu znalazłam chwilkę, żeby cokolwiek napisać. Przez to
        cycanie non-stop na nic nie mam czasu. Dom zapuszczony, jedzenie
        przygotowywane "na szybko". Ech! Jeszcze tylko 5 miesięcy..

        Dziś zważyliśmy malutka. Waży 3600 g. Urodziła się z wagą 2800, a
        jak wychodziliśmy ze szpitala było 2620. Jedno jest pewne: przybiera
        na wadze. Dziś skończyła 5 tygodni.

        Jak tak dłużej zastanowiłam się nad moim postem to doszłam do
        wniosku, że źle postawiłam problem. Chodzi o to, że jest we mnie lęk
        czy już nadszedł ten moment, że trzeba dokarmiać, bo laktacja się
        nie rozwija jak powinna. Strach ten potęgują moi bliscy, którzy
        ciągle bakają coś o tym,że chyba mam za mało mleka skoro tyle
        karmię.

        Dziękuję Wam za posty. Są plastrem miodu na moje serce. Cieszę się,
        że nie tylko ja tak mam z tym ciągłym karmieniem. Dzięki Wam, olewam
        to co podpowiada mi rodzina. Karmię do upadłego.

        Niestety ta moja durna laktacja jakoś nie nadal nie może się
        rozkręcić. Po maratonach 3 dniowych pokarmu jest więcej, ale właśnie
        wtedy o ironio, dziecko ssie mniej. Szybko się najada i nie spija
        wszystkiego. Co na to laktacja? Znów się cofa. Wiem, powinnam
        ściągać, ale na domiar złego padł mi laktator:(( Zaniosłam dziś do
        naprawy. Jeśli nie da się go naprawić kupię nowy, bo tylko laktator
        mi pomaga.

        Nie dość, że mleka jest mało, to jeszcze dziecko od 2 dni strasznie
        ulewa. Szlag mnie trafia jak widzę jak wylewa się to moje drogocenne
        mleczko..

        I jeszcze o zaburzaczu cycania: smoczku. Powiem tak: jest w użyciu,
        ale mała go nie akceptuje. Jak już karmię ją 4 godz. z rzędu, to
        daję słowo marzę tylko o tym, żeby w spokoju zjeść i napić się
        czegoś. Niestety mały ssak ani myśli dać matce odetchnąć. Drze się
        całą moją przerwę! No więc daję jej smoczka, żeby mieć chwilę dla
        siebie. Najczęsciej wypluwa go od razu.
        Nie sądzę, żeby smoczek był winowajcą moich problemów. Za mało go
        ssie.
        • mruwa9 Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 23.04.09, 08:55
          olej laktator. mala przybiera na wadze, wiec pokarmu najwyrazniej
          jej wystarcza. Laktator prawopodobnie bardziej potrzebny jest Tobie
          ( czujesz sie spokojniejsza), niz dziecku (wyssie tyle, ile
          potrzebuje i chce w danej chwili). I nie: jeszcze tylko 5 miesiecy,
          ale raczej: jeszcze tylko 5 tygodni... i zwykle wtedy koncza sie
          takie wariackie maratony , za to zaczynaja sie posty w stylu:
          ratunku! Czy to mozliwe, ze najad sie w 5-10 minut???
          Zamiast kupowac laktator czy naprawiac stary, sprobuj jednak pozbyc
          sie smoczka i daj dziecku piers. Wiem..zmeczenie... no to sprobuj
          sie przy okazji karmienia zdrzemnac, niech mala ssie, nie bedziesz
          wiedziala, ile to juz czasu trwa. Albo rozsiadz sie przed
          telewizorem, komputerem..wszystkie chwyty dozwolone!
          W kazdym razie jest blizej, niz dalej, wytrzymaj, to jeszcze chwilka
          i wszystko sie unormuje, zobaczysz.
        • 987ania Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 23.04.09, 09:11
          Tak już niestety jest, że pokolenie naszych mam karmiło butelką, bo nie miało
          pokarmu. A nie miało pokarmu, bo dawało smoczek i butelkę. Niestety nikt nie
          zrobił badań (a może zrobił a ja nie znalazłam ich) na temat długości ssania
          smoczka (np. w minutach na dobę) a skrócenie czasu KP. Fakt jest faktem, że
          wiele mam na tym forum ma problem przez gumowy substytut piersi. A może chusta?
          Pamiętaj, że Ty jesteś mamą i Ty decydujesz a nie babcie. Musisz wyłączyć
          słuchanie "dobrych" rad i karmić, żeby Wam było dobrze. Jak przestaniesz myśleć
          podczas karmienia czy się najada, tylko się uspokoisz to pewnie mleczko poleci.
          Pozytywne nastawienie i myślenie jest niezwykle ważne. Pozdrawiam i pisz jak tam
          sukcesy.
        • mad_die Re: Dziwna laktacja- potrzebuję pomocy 23.04.09, 11:21
          Na bąkanie rodziny jest jedna odpowiedź:
          KARMIENIE TO NIE TYLKO JEDZENIE, TO RÓWNIEŻ ZASPOKAJANIE BLISKOŚCI, UKOJENIE I
          LEK NA WSZELKIE BOLĄCZKI DLA MALUSZKA. Powiedz tak, może dotrze.
          I jeszcze jedno dodaj rodzince - jak są tacy mądrzy, to lepiej niech podwiną
          rękawy i w domu Ci posprzątają, obiad porządny ugotują, a nie tylko złe myśli w
          Twojej głowie sieją. Więcej pewności siebie!

          Laktacja się nie cofa z pewnością, tylko normuje powoli. Niedługo córka będzie
          tylko szybko jadła i będzie się najadała (choć teraz też się najada, tylko
          dłużej jej to zajmuje, bo mała jest i siły zbiera), a świat będzie ciekawszy od
          Twojej piersi ;) Cierpliwości!

          A skoro córka ulewa, to ulewa Twoim mlekiem, którego jest DUŻO, a nie mało. Bo
          jakby bylo mało, to by nie ulewała, nie? A skoro ulewa, znaczy, że się najada aż
          po dziurki w nosie ;) Nie kombinuj jak koń pod górkę, zaufaj dziecku!

          Smoczka nie dawaj, bo widać że córce nie pasuje. Weź ją na ręce na czas robienia
          picia czy jedzenia sobie, wsadź w nosidło czy chustę, czy nawet połóż tak, żeby
          mała Cię widziała, słyszała z bliska. Dla takiego dziecka, jak znikasz z zasięgu
          mętnego jeszcze wzroku, jak przestaje czuć Twój zapach, to tak jakbyś przestała
          istnieć. Zrozum to! I nie zatykaj jej smoczkiem, tylko weź ze sobą.

          I wszystko będzie dobrze, tylko uwierz w siebie i swoje dziecko! A rodzinę zagoń
          do roboty ;)
Pełna wersja