Pani Moniko, koleżanki trudny powrót do pracy

29.04.09, 12:26
moja niunia 7 maja skończy 5 miesięcy a ja 3 czerwca wracam do pracy
karmię wyłącznie piersią pierwszy raz między 7 a 8 rano potem ok
10:30 potem spacer i drzemka niunia budzi sie ok 15 następne
karmienie później o 18 20:30 kąpiel i karmienie a w nocy to różnie
czasem je co dwie godziny a czasem budzi się tylko raz
od 15 maja po ustaleniach z pediatrą zacznę wprowadzać jedno danie w
postaci zupki żeby miała jak mnie nie będzie i planuje podawać jej
tak ok 10-11 zamiast jednego karmienia tylko że czytałam że dziecko
może nie chcieć i należy podawac stopniowo więc mam pytanie co to
znaczy? bo jeżeli niunia ma zjeść zupkę zamiast porcji mleka to jak
zje mało ( nie bardzo wiem ile to jest mało ) to będzie przecież
głodna i nie wytrzyma do 15 a ja wtedy dopiero wrócę z pracy więc
jak ją będę przygotowywać do jedzenia zupki to jak to zrobić czuje
się bezradna pozatym mamy dość ciepło na dworze więc mam kolejne
pytanie czy trzeba ją wtedy dopajać np wodą ? a może tak między tą 7
a 10 podać jakieś drugie śniadanie np. tarte jabłko ? czy może coś
innego i jak zje tej zupki np. 3 łyżeczki i dalej nie będzie chciała
to mam przystawić ją do piersi żeby dojadła a na drugi dzień starać
się dać 4 łyżeczki proszę o poradę bo jestem bezradna.
    • marghot Re: Pani Moniko, koleżanki trudny powrót do pracy 29.04.09, 12:58
      wracałam do pracy, gdy moja córka skończyła 6m-cy
      do zmiany przyzwyczajeń żywieniowych podeszłam jakieś 6 tyg przed
      rozpoczeciem pracy. Najpierw przez ok. 10 dni wyeliminowałam 1
      cycowanie na rzecz butelki mleka; nastepnie kolejne 10 dni posżlo na
      drugie cycowanie zamienione na butelkę, czyli po 20 dniach dzieć jał
      pierś na żadanie oraz 2 x butlę ok. 9 i ok. 13
      po tych 20 dniach zaczełam wprowadzać kaszkę, warzywa owoce -
      oczywiscie wszystko z naleznymi odstepami.
    • verenne Re: Pani Moniko, koleżanki trudny powrót do pracy 29.04.09, 15:41
      Nie podawaj dziecku butli, nie ma takiej potzreby.
      Tu masz wątki na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=90573676&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=90325859&v=2&s=0
      Ja wróciłam do pracy jak moja miała niecałe pół roku. Jak mnie nie ma
      to babcia daje jej kleik na wodzie i zupke jarzynową, a do picia wode
      mineralną. Nie je duzo tego jedzonka ale spokojnie wytrzymuje do
      mojego powrotu z pracy. Swojego mleka nie dociągam, piersi
      dostosowały się błyskawicznie do innego trybu produkcyjnego ;)
      • 0-basia-k Re: Pani Moniko, koleżanki trudny powrót do pracy 30.04.09, 12:03
        dziękuję serdecznie wszyscy mi mówią że jestem przewrażliwona może
        dlatego że tak długo czekałam na dziecko... przecież może być i tak
        że będzie jadła bardzo chętnie w każdym razie dzięki za rady
        pozdrawiam wszystkie mamy
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, koleżanki trudny powrót do pracy 29.04.09, 16:42
      Proszę spróbować się nie niepokoić. Jeśli zacznie Pani wprowadzanie
      nowości, a Młoda Dama będzie jadała niewielkie ich ilości będzie
      mogła, a wręcz powinna popić je mlekiem, bo przecież na razie
      jeszcze nie będzie Pani znikała do pracy. A jak już Pani zniknie,
      Dziewczę będzie miało dwa wyjścia - jeść mniejsze porcje częściej,
      lub jadać niewiele w czasie mamy nieobecności i nadrabiać piersiowym
      mlekiem jak już mama z pracy wróci. Ale przecież może b6yc i tak, że
      po początkowych niechęciach do nowości, rozsmakuje się w nich,
      szczególnie jak maminego mleka pod ręką nie będzie.
      Kolejne, proponowane Córci nowości można łączyć z poprzednimi lub
      podawać osobno, dzięki temu może mieć kilka posiłków w czasie
      nieobecności mamy w domu, jeśli będzie zwolenniczką jedzenia często
      po troszku.
      A picie oczywiście będzie można proponować - najlepiej wodę
      oczywiście.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja