Długośc karmienia i jedna pierś

05.05.09, 12:04

Dzień dobry
Mam siedmiodniowego maluszka.
I rozpoczynam przygodę z karmieniem.
Podczytuje tutaj różne watki i mimo to mam kilka pytań.
1.Malec zazwyczaj pije tylko z jednej piersi, drugiej nie chce. Doczytałam, że
powinnam zaczynać od "gorszej" piersi i potem proponować druga. Faktycznie w
lewej piersi mam jakby mniej pokarmu.
Czyli próbować od lewej i potem podawać prawą pełniejszą?
A jeśli z prawej nie dopije to odciągnąć pokarm?
Nie chciałabym stracić pokarmu.
2. czas karmienia zazwyczaj wynosi około pół godziny, czasem mniej nawet około
kwadransa. Zwłaszcza nocne karmienia tak wyglądają - krótko. Boję sie, że nie
dojada i będzie się budził co pół godziny więc podaje jeszcze wtedy z butelki
własny pokarm, odciągnięty wcześniej. Odciągam po każdym karmieniu, żeby
opróżnić pierś.
3. Czy jest jakoś określone jak długo powinno dziecko pic 20 min. 30? Czy
powinno sie doprowadzić do picia przez godzinę na przykład by mógł spokojnie
spać? czy zdać sie na niego? Nawet jeśli będzie to budzenie się co pół godziny
na dopijanie? Bo mnie się wydaje, że wtedy jest bardzo pobudzony i trudno mu
się wyspać, denerwuje sie.
4. Wolałabym zrezygnować z tej butelki w nocy, żeby Mały nie zniechęcił się do
piersi. Ssie bardzo ładnie. Martwi mnie tylko tak krótkość ssania. Wręcz
sprawdzam na zegarku ile ssie w nocy i próbuje głaskaniem po policzku pobudzić
go do dalszego ssania. Nie zawsze się udaje. I nie wiem jak sobie poradzić

Będę wdzięczna za rady


    • kinga_owca Re: Długośc karmienia i jedna pierś 05.05.09, 12:43
      geos napisała:

      >
      > Dzień dobry
      > Mam siedmiodniowego maluszka.
      > I rozpoczynam przygodę z karmieniem.
      > Podczytuje tutaj różne watki i mimo to mam kilka pytań.
      > 1.Malec zazwyczaj pije tylko z jednej piersi, drugiej nie chce.
      Doczytałam, że
      > powinnam zaczynać od "gorszej" piersi i potem proponować druga.
      Faktycznie w
      > lewej piersi mam jakby mniej pokarmu.
      > Czyli próbować od lewej i potem podawać prawą pełniejszą?
      > A jeśli z prawej nie dopije to odciągnąć pokarm?
      > Nie chciałabym stracić pokarmu.

      dobrze jest aby przy nieunormowanej laktacji, dziecko przy jednym
      karmieniu jadło z obu piersi
      bo wtedy obie piersi są oprózniane - nie przepełniają się a
      jednoczesnie są dobrze pobudzane
      dobrze jest - ale nie jest to konieczne ;-)
      zawsze proponuj druga pierś, szczególne wtedy, gdy czujesz dyskomfort
      ale jak nie chce, no to nie i już

      zasada podawania "gorszej" piersi w twoim przypadku razcej nie ma
      racji bytuy, bo jeszcze nie ma tej lepszej o gorszej, i może nigdy
      nie będzie
      zasada jest taka, żeby obie piersi były stymulowane w miare jednakowo
      czyli jesli karmisz tylko z jednej na jeden posiłek, to następny
      dajesz z drugiek
      jesli z obu na jeden posiłek, to zaczynasz od tej drugiej (czyli
      tej, na której dziecko kończyło posiłek)
      a jesli dziecko na jeden posiłek chce "kilkunastu" piersi (tez tak
      może być) to raczej nie ma znaczenia, od której zaczniesz następnym
      razem ;-)
      no i jesli któraś pierś jest przepełniona, boli itp. to zacznij od
      tej oczywiście

      laktacja niedługo się unormuje i nie będzie nadprodukcji

      pierś nie jest naczyniem, więc nie mozna jej opróżnić do końca i nie
      można jednoczesnie jej nie dopić
      teraz msz takie odczucie, bo laktacja jeszcze się nie unormowała
      miałam podobne "schizy" na poczatku mlecznej drogi ale na szczęście
      trafiłam na to forum ;-)

      nie muszisz odciągać po każdym karmieniu, bo wtedy dajesz sygnal
      piersiom, żeby produkowały jeszcze więcej
      jeśli nie zamierzasz robic zapasów mleka to nie ma potrzeby
      odciągania pokarmu


      > 2. czas karmienia zazwyczaj wynosi około pół godziny, czasem mniej
      nawet około
      > kwadransa. Zwłaszcza nocne karmienia tak wyglądają - krótko. Boję
      sie, że nie
      > dojada i będzie się budził co pół godziny więc podaje jeszcze
      wtedy z butelki
      > własny pokarm, odciągnięty wcześniej. Odciągam po każdym
      karmieniu, żeby
      > opróżnić pierś.

      dziecko je tyle, ile potrzebuje
      czasem kilka minut, czasem kilka godzin
      dopóki ssie, nie zabieraj piersi i tyle
      i znowu - dobrze jest, żeby dziecko ssało conajmniej 20 min z jednej
      piersi
      ale sa dzieci, które od początku potrafią się najeśc w kilka mimnut
      i mają w głębokim poważaniu zalecenia ;-)
      jesli nie ograniczasz piersi to zje tyle , ile potrzebuje
      nie ma potrzeby dokarmiania, nawet własnym mlekiem
      jak zgłodnieje to się obudzi

      o odciąganiu pisałam już wyżej - nie ma takiej potrzeby

      > 3. Czy jest jakoś określone jak długo powinno dziecko pic 20 min.
      30? Czy
      > powinno sie doprowadzić do picia przez godzinę na przykład by mógł
      spokojnie
      > spać? czy zdać sie na niego? Nawet jeśli będzie to budzenie się co
      pół godziny
      > na dopijanie? Bo mnie się wydaje, że wtedy jest bardzo pobudzony i
      trudno mu
      > się wyspać, denerwuje sie.

      są dzieci które długo jedzą i potem długo śpią - ja miałam taki
      egzemplarz do 2 miesiąca życia, potem się popsuł ;-)
      a są takie, które trochę zjedzą, teochę podrzemią i tak na okrągło
      jesli uważasz, że przysypia przy piersi a jeszcze by podjadł, to
      możesz spróbować go obudzić głaskaniem po policzku albo gmeraniem po
      brodzie - może jeszcze cos zje i dłużej pośpi
      ale jesli nie, to widocznie taki typ ci się trafił ;-)

      > 4. Wolałabym zrezygnować z tej butelki w nocy, żeby Mały nie
      zniechęcił się do
      > piersi. Ssie bardzo ładnie. Martwi mnie tylko tak krótkość ssania.
      Wręcz
      > sprawdzam na zegarku ile ssie w nocy i próbuje głaskaniem po
      policzku pobudzić
      > go do dalszego ssania. Nie zawsze się udaje. I nie wiem jak sobie
      poradzić

      tez karmiłam z zegarkiem w ręku, notowałam ile czasu ssał itp
      a tak naprawde, jesli dziecku pozwoli się ssać tyle, ile chce, bez
      zabierania piersi, bez zatykania smoczkiem itp, to dziecko samo
      sobie ureguluje tryb bo samo wie najlepiej ile i kiedy potrzebuje
      jeść
      to zaleta karmienia piersią
      wieczorem z reguły maluszki urządzają sobie maratony i jest to
      normalne, nie świadczy o nienajadaniu się

      jesli dobrze przybiera (oprócz sprawdzenia wagi mozna to
      zweryfikowac tym, że siusia, robi kupkę, po karmieniu jest spokojny,
      spi) to nie ma potrzeby dokarmiania go czymkolwiek

      możesz go zachęcić do dłuższego ssania tak jak pisałam, ale może sie
      nie dać namówić i już ;-)

      >
      > Będę wdzięczna za rady
      >
      >
      a rady końcowe - wiem, że trudne na początku bo sama przez to
      przechodziłam
      wywal zegarek, wyluzuj, połóż się z dzieckiem do wyrka i korzystaj z
      tego, że możesz poleżeć

      weź książkę, kanapki, pilota od TV i odpoczywaj a dziecko niech ssie

      ja przy kolejnym dziecku tak zamierzam zrobic, bo przy tym robiłam
      tak, jak Ty i nie wykorzystałam tego cennego czasu
      a teraz mały possie 5 minut, złazi z wyrka i leci coś psocić ;-) a
      ja go muszę gonić
      i wspominam te czasy, kiedy mogłabym sobie podrzemać karmiąc...
      • geos Re: Długośc karmienia i jedna pierś 05.05.09, 14:33

        Bardzo dziekuje.
        Bede spokojniejsza
        widocznie takie mam dziecko :o)))
        • mruwa9 Re: Długośc karmienia i jedna pierś 06.05.09, 08:29
          Krotkie ssanie moze byc efektem dokarmiania. stopniowo- rowniez
          zmniejszenie produkcji pokarmu ( bo o tyle dziecko mniej wyssie z
          piersi, ile dostanie z butli). Moze tez obrazic sie na piers, gdy
          zasmakuje w smoczku. Jesli teraz maluch dobrze ssie piers, to nie
          psuj tego, co dobrze dziala i wywal butle i smoczki. Karm piersia
          na zadanie, rowniez w nocy ( lada chwila moze sie zdarzyc, ze
          dziecko postanowi domagac sie piersi co godzine i chciec ssac przez
          godzine, tzn. bedzie chcialo wisiec na piersi niemal non stop- to
          jest absolutnie normalne!!!! i nie swiadczy o braku pokarmu czy
          innych nieprawidlowosciach!), a wszystko bedzie dobrze. Nie
          przedluzaj przerw miedzy karmieniami, zeby "pokarm sie nazbieral",
          to bardzo czesty blad: w rzeczywisctosci im czesciej karmisz, tym
          wiecej pokarmu bedzie. Nawet, jesli piersi beda male i sflaczale,
          nawet, jesli nie bedziesz w stanie odciagnac wiecej, niz pare kropli
          pokarmu ( w ogole ne ma potrzeby odciagania pokarmu po karmieniu).
          Jakosci lakatcji nei ocenia sie ani po wygladzie piersi, ani na
          podstawie ilosci odciagnietego pokarmu, ani na podstawie zachowania
          dziecka, tylko na podstawie przyrostow wagi.
          Smoczka uspokajacza nie wprowadzilas, mam nadzieje?
          • geos Re: Długośc karmienia i jedna pierś 06.05.09, 09:14
            > Smoczka uspokajacza nie wprowadzilas, mam nadzieje?

            No niestety wprowadziłam ale się z tego wycofuje szybkim krokiem.
            wczoraj cały dzień był już bez smoczka. Wieczorem mąż próbował go uspokoić, a i
            tak się nie dało i przyszedł na cycusia. :o)))
            Dzięki za rady wszelkie.
            Uspokoiłam się wczoraj, nie podałam butelki w nocy.
            Niestety na razie trudno mi jest go wybudzić głaskaniem po policzku w nocy na
            tyle, żeby pił więcej niż 15-20 minut. Potem dość szybko się budzi.
            Ale dobra damy radę.

            odciąganie mnie interesuje o tyle, że muszę być aktywna zawodowo - własna
            firemka, więc nie da się czasem nie zostawić dziecka, babki i butelki niestety.
            Ile czasu zabiera uregulowanie laktacji i karmienia tak by dziecko przespało te
            cztery pięc godzin w nocy?
            • mruwa9 Re: Długośc karmienia i jedna pierś 06.05.09, 09:34
              Nie ma reguly. Dzieci karmione piersia maja rone fazy, wiele
              niemowlat budzi sie na karmienie w nocy nawet w wieku roku i
              pozniej. Wprowadzenie butli zawsze wiaze sie z ryzykiem, ze dziecko
              zrezygnuje ze ssania piersi. Na razie jestes mama od tygodnia,
              chwile jeszcze chyba pobedziesz w domu? Przynajmniej do tego czasu
              nie podawaj smoczka ani butli, bo im mlodsze dziecko, tym wieksze
              szanse na posmoczkowe problemy z karmieniem piersia. Zapasy pokarmu,
              oczywiscie, mozesz juz zaczac robic i zmrazac, na przyszlosc, ale
              jesli trzeba by ten pokarm podac, to lepiej byloby wybrac metode
              bezsmoczkowa (z kubeczka, kieliszka, strzykawka), by czynnosc ssania
              byla zastrzezona wylacznie dla ssania piersi. Poza tym nie wiem,
              jaki masz charakter pracy,ani jak dalejo od domu pracujesz, ale moze
              jest szansa, zeby osoba opiekujaca sie dzieckiem podczas Twojej
              nieobecnosci przychodzila z maluszkiem do pracy na karmienie? jest
              sporo mozliwosci utrzymania karmienia piersia, mimo powrotu do
              pracy, kwestia uruchomienia wyobrazni :-)
              • geos Re: Długośc karmienia i jedna pierś 06.05.09, 16:18

                Ogólnie to pracuję w domu tyle, że czasem muszę wybyć na cały dzień lub na pół
                dnia. Gdzieś dalej i wtedy zostaje dokarmianie przez kogoś innego. Ale ten
                kieliszek tudzież strzykawka jest możliwa.
                • mad_die Re: Długośc karmienia i jedna pierś 06.05.09, 16:39
                  Jest taka specjalna łyżeczka medeli, do karmienia właśnie takich maluchów. I na
                  takie "okazje" byłaby chyba najlepszym rozwiązaniem.
            • kaeira Re: Długośc karmienia i jedna pierś 06.05.09, 10:10
              > odciąganie mnie interesuje o tyle, że muszę być aktywna zawodowo - własna
              > firemka, więc nie da się czasem nie zostawić dziecka, babki i butelki niestety.

              Na razie lepiej nie odciągaj - w każdym razie na pewno nie po to, aby "oproznic
              pierś" po każdym karmieniu. Poza wszystkim innym, zabiera ci to czas, ktora
              możesz przeznaczyć na odpoczynek albo na karmienie dziecka bezposrednio z piersi.
              Natomiast faktycznie w twojej sytuacji dobrym pomyslem jest regularne odciąganie
              (np. 1, 2 razy dziennie) po to aby pomrozić zapasy. Z tym że wg mnie lepiej to
              chyba zaczać robić jak laktacja się ustabilizuje - czyli zwykle ok. 6-8t.


              > Ile czasu zabiera uregulowanie laktacji i karmienia tak by dziecko przespało te
              > cztery pięc godzin w nocy?

              Nie ma na to odpowiedzi. Naprawdę nie ma reguły.
              Sa dzieci, które w wieku kilku tygodni zaczynają przesypiać noc (np. 6 godzin),
              są takie, które do 3 lat budzą się kilka razy na noc. Sporo dzieci piersiowych,
              ktore wcześniej budziły się w nocy np raz albo w ogóle, zaczyna się budzić
              często ok. 4-6m. To naturalny, fizjologiczny etap rozwojowy.


              Z lektury forum (i moich osobistych doświadczeń)wynika, że mając dziecko dość
              często jedzące w nocy jedną z najlepszych rzeczy, które można zrobić dla swojego
              wysypiania się jest wspolne spanie.

              Oczywiście nie jest to dla wszystkich - niektorzy mają za małe łóżko, niektore
              mamy się wtedy wcale nie wysypiają, niektorzy mają straszne opory
              "ideologiczne", partner protestuje, itd. - ale bardzo wiele sobie bardzo to
              chwali, szczegolnie w pierwszym kwartale/polroczu.
              Ja tak robiłam przez większość pierwszego roku - dziecko właściwie samo się
              przystawia, mama się praktycznie nie budzi. Dla mnie to była sielanka :-)
Pełna wersja