Wprowadzanie butli

06.05.09, 23:01
Odwoluje sie do madrosci zbiorowej odnosnie wprowadzania butli. Moja mala ma
teraz 4 tygodnie, za dwa miesiace musze wrocic do pracy. Planuje odciagac i
dokarmiac butla. Nasza pediatra zasugerowala wczesniejsze wprowadzenie butli,
zeby miec pewnosc, ze corka jej nie odrzuci. W ubieglym tygodniu corka miala
goraczke, skonczylo sie pobytem w szpitalu. Mala byla ospala, kiepsko jadla,
wiec lekarz polecil dokarmianie odciagnietym pokarmem, zeby nie doszlo do
odwodnienia (wolalam to niz kroplowke). Udalo mi sie dac jej troche 2 razy w
ciagu dnia ale nastepna noc byla tragiczna. Mala wyrywala sie od piersi,
strasznie plakala - bylo oczywiste, ze chce butle. Meczylysmy sie cala noc ale
postawilam na swoim i juz butli nie dalam. Od tego czasu minal niemal tydzien,
karmienie wrocilo do normy, dziecko wyzdrowialo. Ale zastanawiam sie kiedy
jest dobry moment, zeby znowu sprobowac. Wiem, ze zaleca sie 5-6 tygodni,
czyli juz niedlugo. Z jednej strony boje sie, ze horror ze szpitala sie
powtorzy, z drugiej nie chcialabym przegapic momentu i znalezc sie w sytuacji
kiedy jest juz po prostu za pozno (wiem ze takie sytuacje istnieja,
doswiadczyla tego moja szwagierka). Jakie sa Wasze opinie na ten temat? Prosze
o rade.
    • 987ania Re: Wprowadzanie butli 07.05.09, 03:49
      Dokarmianie butlą zamiast piersią aby dziecko się nie odwodniło?? Fajny szpital!

      A może dziecko dostawać mleko bezsmoczkowo? Z kubeczka, łyżeczki?
    • monika_staszewska Re: Wprowadzanie butli 07.05.09, 18:59
      Ze smoczkiem (czyli też z butlą) jest niestety tak, że nie wiadomo,
      czy zaszkodzi i kiedy. Dlatego, słusznie sugeruje 987ania, żeby
      uciec się do pomocy innych naczyń. Jeśli jednak wybierze Pani
      butelkę, prosze uważać na następujące rzeczy – niechęć do ssania
      piersi, szarpanie się w czasie jedzenia, pogorszenie czy brak
      przyrostów masy ciała, problemy z piersiami (typu bolące brodawki,
      zastoje i zapalenia piersi). Jeśli się którykolwiek z nich pojawi,
      to znak, że ze smoczkiem trzeba się natychmiast pożegnać.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • reninka72 Re: Wprowadzanie butli 08.05.09, 23:04
        > Ze smoczkiem (czyli też z butlą) jest niestety tak, że nie wiadomo,
        > czy zaszkodzi i kiedy.

        Czy to oznacza, ze sa dzieci, ktore nigdy nie zaakceptuja butli bez odrzucenia
        piersi? Wydaje mi sie, ze karmienie z kubeczka czy lyzeczka to strasznie duzo
        zachodu i jest bardzo niepraktyczne np. podczas spacerow czy innych wyjsc,
        szczegolnie ze nie bede tego robic ja ale moja mama, ktora bedzie musiala sie
        zajac takze starsza siostra. Niestety, obawiam sie, ze gdyby mala za miesiac
        nadal przejawiala preferencje co do butli, musialabym po prostu zrezygnowac z
        karmienia piersia :( bo z butli zrezygnowac nie moge. Strasznie nie chcialabym
        aby tak to sie skonczylo, bo mialysmy z Tosia naprawde dobry poczatek. Czy
        naprawde nie ma innego rozwiazania?
        • mruwa9 Re: Wprowadzanie butli 08.05.09, 23:13
          sorry, albo rybka, albo akwarium. Nie mozna miec wszystkiego. Juz
          mialas probke, czym sie konczy wprowadzanie smoczka, albo
          akceptujesz ewentualnosc, ze dziecko moze odrzucic piers, jesli nie
          wyobrazasz sobie zycia bez butli, albo podejmiesz wysilek nauczenia
          dziecka picia z kubeczka , zeby utrzymac karmienie piersia. Istnieja
          dzieci, ktore z powodzeniem mozna karmic systemem mieszanym przez
          dlugie miesiace, ale znacznie czesciej zdarza sie, ze wprowadzenie
          smoczka , a zwlaszcza butli, jest poczatkiem (szybkiego) konca
          karmienia piersia. To sie zawsze okazuje w praniu, nikt Ci nie
          odpowie na pytanie, jak bedzie w Waszym przypadku, choc na podstawie
          Twojego pierwszego postu mozna wnioskowac, ze dziecie raczej z tych
          szybko zniechecajacych sie do piersi. Sama musisz przekalkulowac, co
          jest dla Ciebie wazne. Nie mozna jesc ciastka i miec ciastko...
          • okri2 Re: Wprowadzanie butli 08.05.09, 23:44
            istnieje przecież jeszcze kubek niekapek. Ja zamiast butelką właśnie niekapkiem
            karmiłam córcię. Był taki czas, że odmawiała pociągania z niekapka, więc wyjęłam
            zabezpieczenie i wlewałam po łyczku z "kapka" :) Teraz znów pije z
            zabezpieczeniem. Jeszcze chwila i będziesz mogła zagęszczać swoje mleczko kaszką
            i podawać łyżeczką bez rozlewania cennego mleczka.
            Tylko Babcie trzeba będzie przekabacić.
            • mruwa9 Re: Wprowadzanie butli 08.05.09, 23:57
              okri2 napisała:

              > istnieje przecież jeszcze kubek niekapek.

              No wlasnie. Tylko w naszej kulturze koncepcja butelki jest tak mocno
              wprasowana w wizje karmienia niemowlecia, ze inne alternatywy ( z
              krmieniem piersia wlacznie :-( ) sa traktowane jak bajki z mchu i
              paproci. U nas niekapek jako taki w ogole sie nie sprawdzil,
              wykorzystywalismy sam ustnik po wyjeciu zaworka, z otrzymaniem kubka-
              "kapka", a nieco pozniej, w okolicach roku, kubek ze slomka
              dzialal rownie dobrze.
        • monika_staszewska Re: Wprowadzanie butli 11.05.09, 16:32
          Ano tak właśnie, sa dzieci którym smok i pierś zawsze się kłócą.
          Ale w odwodzie (poza wspomnianym już kubkiem) jest jeszcze łyżeczka
          z pojemnikiem. I butla z ustnikiem.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja