karmienie piersią a wpływ na normalne jedzenie

16.05.09, 19:51
Witam,

bardzo liczę na wypowiedzi ponieważ jestem załamana sposobem
karmienia mojego synaka - ponad 10 miesięcy. Chciałabym się
dowiedzieć, czy to normalne, iż ponad 10 miesięczne dziecko nie chce
mi siedzieć w foteliku do karmienia i jeść tego co mu daję. Wiem, że
brzmi to tak, że można powiedzieć, że może daję mu coś nie
smacznego, ale tak nie jest. Jest to za każdym razem, kiedy
przychodzi pora karmienia. Dodam jeszcze, że mój synek niestety
karmiony jest piersią, ale źle, bo "na śpicha" od ok. 3 miesiaca
życia. Wtedy też wszystko zaczęło go interesować i nie było
możliwosći, żeby jadał cyca, a ja chciałam, żeby jadł. Więc jadł,
jak był prawie śpiący i jest tak do tej pory. Jedynie w nocy, kiedy
jest ciemno, je normalnie - jest obudzony i poprostu je, po czym
zasypia. Ale meritum sprawy, to to, że on nie chce mi jeść innych
rzeczy. Wychodzi z fotelika, myśli, że brzuch napełnia mu się sam,
przez sen - co w sumie jest prawdą. Bo jak zasypia, to ja go karmię.
Co ja mam zrobić? Wiem, że popełniłam błąd z tym "śpiochem", bo on
nawet nie umie pić. Pije jedynie ode mnie z cyca. Nie umie z
butelki, a z łyżeczki pije, wtedy jak ma coś w ręku, bo inaczej
chwyta łyżeczkę. Podobnie wygląda karmienie. Jedna osoba - jak jest
ktoś taki - go zabawia, druga karmi. Jak on się czymś zajmie, to je,
albo jadł do dzisiaj. Dzisiaj nic nie pomaga. Jest zdrowy, pogodny,
tak jak zawsze. Wszedzie go pełno. Jest nadzwyczaj ruchliwy. Nawet
ciężko mu posiedzieć na kolanach przez 1 min., bo od razu się
wykręca. Ja pytałam lekarza, czy z nim wsztsko ok, to mi powiedział,
że tak, że dobrze, że taki ruchliwy, że gorzej by było jakby był
spokojny. Normalnie jestem załamana. A może go odstawić od cyca i
wtedy wszystko bedzie ok? Może zrozumie, że trzeba zjeść i potem
jest dobrze? Z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
    • budzik11 Re: karmienie piersią a wpływ na normalne jedzeni 16.05.09, 21:36
      A gdybyś poczekała aż zgłodnieje i będzie się domagał karmienia? I dała mu coś
      do samodzielnego jedzenia, coś, co ma ciekawe kolory, kształty, konsystencję -
      co go zainteresuje, na co zwróci uwagę. Gotowaną marchewkę, kawałeczki mięsa,
      brokuła, kalafiora, truskawki, brzoskwinię, banana - coś, na co się skusi i
      zacznie jeść, nie od razu Kraków zbudowano, ale taka partyzantka jedzeniowa to
      trochę chora sytuacja. A jakieś chrupki czy biszkopty umie jeść, czy nic w ogóle?
      • maksym2008 Re: karmienie piersią a wpływ na normalne jedzeni 16.05.09, 21:48
        W sumie boje się, że jak całkiem zgłodnieje, to będzie zły i nic z
        tego jedzenia nie będzie. Chrupki rozgniata przed zjedzeniem,
        biszkoptami czasami się dławi, ale daję mu. Je też paluszki. Kawałki
        tego co opisałaś dawałam, ale co to za jedzenie, wiecej na podłodze
        niż w brzuszku :(. Chciałabym mu dać normalnie łyżeczką jedzenie i
        zastanawiam się czy jak odstawię go od piersi, to czy to coś
        zmieni???
        • basiak36 Re: karmienie piersią a wpływ na normalne jedzeni 16.05.09, 22:17
          Zamiast odstawiac od piersi lepiej umozliwic dziecku nauke jedzenia. Zamiast
          biszkoptow czy chrupek podawaj bardziej pozywne i kolorowe jedznenie typu
          gotowane kawalki brokul, marchewki itp.
          Normalne ze wiecej na tym etapie zostaje na podlodze, jakos musi sie nauczyc.
          MOja tez tak miala:)
    • basiak36 Re: karmienie piersią a wpływ na normalne jedzeni 16.05.09, 21:44
      Pije jedynie ode mnie z cyca. Nie umie z
      > butelki, a z łyżeczki pije, wtedy jak ma coś w ręku, bo inaczej
      > chwyta łyżeczkę. Podobnie wygląda karmienie. Jedna osoba - jak jest
      > ktoś taki - go zabawia, druga karmi.

      A czemu zle ze chwyta lyzeczke? Czemu sam sie nie karmi jedzeniem? Dzieci
      potrafia swietnie same sie lapkami najesc, nie trzeba ich karmic. I super ze
      chce lapac za lyzeczke, niech lapie i niech probuje jesc sam. Daj mu jedzenie w
      formie kawalkow warzyw, itp, i niech je, a jesli nie je, niech sie bawi i
      oglada. Z czasem zacznie jesc. Byle nie bylo namawiania i zachecania:)
      Aha i dobrze byloby zeby jadl przy stole z reszta domownikow, przynajmniej z
      jedna osoba.
      Karmienie piersia nie ma nic z tym wspolnego, raczej wprowadzanie jedzonek w
      postaci karmienia lyzeczka, namawiania i zabawiania, tak ze dziecko nie ma
      mozliwosci smakowac jedzenia wedlug wlasnego uznania i w ten sposob uczyc sie jesc.
Pełna wersja