Nocne jedzenie cycocholika ;))

18.05.09, 08:47
Hej!
Moja córa skończyła 7 miesięcy i wg wszelakich znaków na niebie i
ziemi, powinna już troszkę więcej spać w nocy - ale niestety spi mi
jeszcze gorzej niz jak była malutka. Oczywiście budzi się na
cycocha, choć czasem mam wrażenie ,że wcale głodna nie jest ;))
Zasypia mi ok 20 i pobudka najpóżniej po 23, potem ok 1 a o 5 już
muszę ją brać do naszego łóżka, bo inaczej jest wielki krzyk.
Czasem jest gorzej, bo budzi sie co 2 godziny i oczywiscie tylko cyc
ją uspokaja.
Wiem, że dzieci są różne, niektóre przesypiają całe noce ale ja już
chwilami tracę siły, chciałabym sie choć troszkę wyspać.
Są jakieś sposoby,żeby mały cycocholik ładniej spał w nocy?
Dodam,że w dzień je całkiem sporo, średnio cyc co 3 godziny, w
południe zupka, ok 18 jakiś owoc/kaszka i pomiędzy kilka flipsów.
Zamierzam jeszcze rano podawać jakiś serek ale mam wrażenie,że te
pobudki to z przyzwyczajemia a nie z głodu!
A jak u Was, czy te nocne maratony to norma i kiedy Wam maluchy dały
choć trochę luzu w nocy ?
    • abigail_79 Re: Nocne jedzenie cycocholika ;)) 18.05.09, 10:32
      Witam! I ja sie podpisze pod Twoim postem. Moj syn ma 8 m-cy i mamy
      taki sam problem. Jestem wykonczona, a on kazdej nocy budzi sie cos
      2-3 h. Nie sadze, zeby byl az tak glodny. Raczej kazda zmiana
      pozycji powoduje jego wybudzania i wtedy tylko cyc go uspokaja. W
      dzien je kaszke, obiadek, owoce, wiec te karmienia nie sa takie
      czeste. Ale noce to koszmar! Moze ktos zna sposob jak to
      zmienic?
    • mad_die Re: Nocne jedzenie cycocholika ;)) 18.05.09, 12:52
      Nocne maratony tak jak wiszenie na piersi czy ulewanie noworodka mijają z wiekiem.
      Na wszystko jest czas, na samodzielne spanie i niejedzenie w nocy również.
      Pobudki co 2-3 h są znośne, uwierzcie ;)
      A jeśli to takie straszne, to weźcie dziecko do siebie - spanie razem pozwala
      wyspać się i mamie i dziecku (tata też nie narzeka :))
      I to minie, musicie tylko w to uwierzyć. Moja córka też koło 7-8msca budziła się
      średnio co 2-3 h, czasami częściej. Skok rozwojowy plus początki lęki
      separacyjnego i voila! :) Do tego mleko nocne jest tłustsze, lepiej działa na
      rozwijający się szybko mózg, po co tego dziecku odmawiać? A jeszcze jak dziecię
      zaczyna jakieś nowe umiejętności zdobywać (pełzanie czy raczkowanie) to już z
      pewnością potrzebuje kalorycznego mleka mamy, a nie obiadków z warzywek ;)
      Teraz moja córka ma 16mscy i dziś na przykład nie obudziła się w ogóle w nocy :D
      A zwykle budzi raz i potem nad ranem. I śpi z nami, jeśli się obudzi.
      Czas i cierpliwość to lekarstwo na wszystko :) I zaufanie swemu dziecku.
    • aannagr Re: Nocne jedzenie cycocholika ;)) 18.05.09, 13:28
      Moja córka też ma 7 miesięcy. Też bywały czasy, że spała w nocy po 6 - 7 godzin. Nawet ostatnio się jej parę takich nocy trafiło :) Ale normalnie to pobudki są 3, 4, czasem 5, w gorsze noce 6 lub więcej :)
      Ja po pierwszej pobudce biorę ją do naszego łóżka i karmię przez sen. Choć ostatnio nie bardzo mogę zasnąć, bo muszę małą jędzę pilnować, żeby nie gryzła :)
      Ano niestety dzieci tak mają. Jest to akurat wiek intensywnego rozwoju i tłuste nocne mleko jest nie do zastąpienia. I mózg się rozwija, i rozwój ruchowy jest bardzo intensywny. Do tego jeszcze dochodzą lęki separacyjne, które już powoli w tym wieku się pojawiają. I jeszcze jest to wiek, kiedy dzieci bardzo intensywnie zaczynają śnić i przeżywać w nocy wydarzenia z dnia, a więc i wiercenie nocne dochodzi, a jak się wiercą to i się budzą, a jak się budzą to i chcą do mamy. A jeszcze jeśli w dzień jest dużo wrażeń i nie ma czasu na jedzenie to kiedyś trzeba nadrobić. A jak jeszcze dojdzie do tego, że w mieszkaniu jest za ciepło to już mamy aż za dużo powodów do nocnych pobudek.
      Ponoć rada jest jedna: przeczekać.
      Cierpliwości więc życzę wszystkim mamom (sobie również) :)
    • kasia_z_25 Re: Nocne jedzenie cycocholika ;)) 18.05.09, 14:02
      Witam!!!!
      Ja mam dokładnie to samo tylko ze moj synek ma juz 11 miesiecy.Mimo
      iz zajada juz wszystko oczywiscie w miare rozsądku to i tak popija
      jeszcze cyca a w nocy potrafi budzić sie co 1-2 godziny na
      jedzenie.Jestem wykończona bo nie pamiętam kiedy sie porządnie
      wyspałam.Nie chcę aby synek spał ze mną i z mężem w łóżku gdzyż mam
      pewne doświadczenie ze starszą córką która cyca ssała tylko miesiąc
      a bardzo się przyzwyczaiła do spania z nami i ciężko było ją
      odzwyczaić.Chciałabym również odstawic małego od piersi ale to chyba
      jest niemożliwe.Pozdrawiam
Pełna wersja