Czy jestem złą matką bo karmię piersią ???

19.05.09, 08:32
Moja córcia jest typem wrażliwca - od początku kolki, gazy, bóle
brzuszka itp. Teraz skonczyła 3 miesiące. Karmimy się od początku i
choć ciężko było bo walczyłam o to karmienie non stop: wpierw brak
pokarmu po cc, potem poranione sutki, zatkane kanały, zapalenie
piersi jestem dumna że udało mi się. Na początku słuchałam
rad "mądrych" położnych typu: dziecko je nie dłużej niż 20 min potem
proszę odstawić od piersi lub: proszę nie pozwolić robić z siebie
smoka bo dziecko Panią zdominuje. I tak faktycznie na początku było
a w domu wieczny płacz, ryk, marudzenie. W końcu zaufałam swojej
ituicji i daję pierś wtedy kiedy córcia tego chce czyli bardzo
często. Mała zrobiła się całkiem inna, bardziej spokojna i
bezpieczna choć marudzenie dalej jest w normie. Pierś jest nie tylko
do jedzenia bo je góra ok. 15 minut a potem robimy sobie smoka i
wisimy ok. 1 godziny lub więcej póki córcia nie odpadnie i nie
zaśnie lub utnie sobie krótkiej drzemki. Spać lubi najlepiej przy
piersi, przytulona w moich ramionach ale tylko w dzień bo w nocy nie
ma żadnego problemu w tej kwestii: śpi po 7 godzin bez budzenia się
na jedzenie w swoim własnym łóżeczku. Pierś to uspokajacz więc jeśli
dostanie histerii i nie mogę jej uspokoić inaczej to podaję pierś,
wowczas od razu sie uspokaja. Cycamy sobie także wtedy kiedy ja chcę
troszkę odpocząć i np. poczytać gazetkę lub wypić kawę. Tak więc nie
zabraniam jej dostępu do piersi, ma kiedy chce a nawet częsciej bo
wyprzedzam jej żądania. No i tu zaczynają się schody... W rodzinie
tylko słyszę jaka to ja matka jestem bo pozwalam sobie żeby dziecko
wisiało na mnie godzinami, że sobie smoka ze mnie robi, żebym
smoczek podała bo to przecież nienormalne, że sobie bata na siebie
ukręce bo dziecko się rozpuści i ze mnie potem nie zejdzie, że
trzeba być konsekwentnym i wychować od małego a nie dawać się
terroryzować itp. itd... Myslalam do tej pory że dobrze robie a
teraz po mału czuję się jak wyrodna matka która nie potrafi wychować
dziecka... sorry ale jak tak człowiekowi gadają przez dzien cały to
juz w koncu chyba w to wierzy... Czy naprawdę źle robię???
    • zefirekk Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 08:39
      to chyba Twoja prywatna sprawa do czego służą Twoje piersi. Jeśli Ci psychicznie z tym dobrze, to się nie przejmuj rodziną.
      Choć ja tego nie rozumiem, to nie moja sprawa o.
    • semi-dolce Tak 19.05.09, 08:40
      odpowiedź równie głupia jak pytanie :)

      Nie obrażaj się. Postepujesz dobrze. Najlepiej jak mozna. Słuchaj siebie,
      słuchaj serca, instynktu i intuicji. Nie słuchaj "mądrych i wszechwiedzących"
      doradców.
    • demonsbaby Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 08:43
      landrynka - jestem mamą, którą położne pokierowały "dziecko ma byc
      karmione na zawołanie". W ten sposób wyjęte z życia miałam 3
      miesiące z życiorysu, a z dziecka (co w głównej mierze przypisuję
      swoim błędom żywieniowym - tzn. w pózniejszym okresie - danonki,
      sronki i słoiczki) wyrosła mi "foczka". Generalnie mały cyckami
      bawił się i lubił przy nich zasypiać do 3m-cy. Pózniej ten "wieczny
      kontakt" zaczął się rozlużniać siłą rzeczy. Po macierzyńskim do
      pracy, więc dziecko było armione moim pokarmem z butelki, a po pracy
      tulenie i zasypianie z piersią odbywało się rzadziej niż przez ten
      okres 3m-cy. O ile pamiętam taka duża zmiana - czyli wypluwanie
      piersi zaczęło się jak skończył 6m-cy. Natomiast całkowicie już się
      na pierś "obraził" i w żaden sposób nie chciał przekonać kończąc
      9mcy. I wtedy tez przestałam karmić (siłą rzeczy).
      Tak czy inaczej - macierzyństwo wymaga od as dużych poświęceń - to,
      że dziecko chce Ciebie czuć (przez ten okres kiedy jeszcze się
      utożsamia z Tobą jako z jedną i tą samą istotą, ktorą sama jest -
      już nie pamiętam w jakim wieku dzieci odkrywają, że matka i dziecko
      to dwie rózne istoty) - więc jej mamo nie broń. Bywa róznie - to nie
      znaczy, że jestes złą matką.
    • ciociacesia Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 08:47
      jeden powie ze zle drugi ze dobrze. ja z tych drugich. na razie Twoja coreczka
      jest jeszcze malutka, moja w tym wieku tez dawała sie łatwo spacyfikowac. koło 6
      miesiaca zaczeła pełzac, nie chciała juz tyle spac i lezec i czesto muysze ja
      'zmuszac' do jedzenia - kiedy widze ze zmeczona i głodna a na siedzaco nie poje
      bo za duzo rzeczy ja interesuje, kłade sie z nia i po 5-10 minutach wiercenia
      sie wycisza i ssac usypia. wiec - korzystaj puki mozesz i ciesz sie
      macierzynstwem. na razie to jest najlepsze wychowanie, potem przyjdzie czas ze
      bedziesz musiała uczyc np ze gryzc nie wolno czy szarpac za włosy. potem ze nie
      rozbieramy mamy publicznie. a teraz najwazniejsza nauka dla twojej małej to to
      ze jestes dla niej zawsze i moze czuc sie bezpiecznie :)
    • anaveronika Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 09:00
      jedna karmi piersią i sypie teksty o wyrodnych matkach, inne karmia butelką i to samo. Dziewczyny, zacznijcie uzywac własnego rozumu w tej kwestii. I nauczcie sie wreszcie wdupiemania tego co inni mowią na ten temat
      • carolinecat Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 09:17
        swiete slowa :)
      • bacha1979 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 09:45
        anaveronika napisała:

        > jedna karmi piersią i sypie teksty o wyrodnych matkach, inne karmia butelką i t
        > o samo. Dziewczyny, zacznijcie uzywac własnego rozumu w tej kwestii. I nauczcie
        > sie wreszcie wdupiemania tego co inni mowią na ten temat


        No właśnie. A laski miesiącami przezywają kto coś im tam powiedział.
    • malamalinkaa Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 09:31
      wiem jakie to trudne. Gdy rodzimy dziecko to rodzimy tez czyjegos
      wnuka, wnuczke, siostrzenca itd, dlatego cala rodzina czuje sie
      upowazniona do oceniania, radzenia...ale landrYnka- zacisnij zeby,
      rob swoje i sluchaj wlasnej intuicji- i KONIEC KROPKA!!!!!!!!! to Ty
      jestes z dzieckiem 24 na dobe- nikt inny ...
      jesli to wiszenie odpowiada Tobie i dziecku to niech ci juz nie
      mieszaja w glowie:) robisz dobrze.
    • magab28 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 10:17
      landrynka a jak u was jest ze spacerami,(i ze smoczkiem chce czy nie?) pytam bo
      moja córcia też ma 3 miesiące i robiłam tak samo bo czułam że to dla niej
      najlepsze ale problem sie zaczął na spacerach bo sama w wózku nie chce lezeć:((
      no i teraz oduczam to co nauczyłam:(
      • dragica Magab28 19.05.09, 12:47
        A Twoja dziecko jezdzi w gondoli?Jesli tak,to dlatego placze na
        spacerze-ciekawskie jest a z gondoli tylko niebo widac.
    • eweliska18 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 10:43
      Jeśli Tobie to nie przeszkadza to nie przejmuj się tym co inni mówią, moja mała
      przez pierwsze 2 miesiące całymi godzinami wisiała przy piersi, jadła, spała,
      uspokajała się, teraz ma skończone 6 m-cy i toleruje pierś przez ok 5-10 min
      kiedy je. Myślę, że Twoje dziecko jest jeszcze malutkie i potrzebuje przede
      wszystkim bliskości, ciepła, a pierś to nie tylko mleczko. Zaufaj swojej
      intuicji, chociaż wiem, że jak ciągle człowiekowi gadają, że źle robi to zaczyna
      "głupieć".
    • agolej Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 11:39
      Najważniejsze wsłuchać się w siebie i dziecko, komentarzami innych
      się nie przejmować. Ciesz się macierzyństwem. Kiedy rozpieszczać te
      nasze skarby jak nie teraz??
    • julimama79 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 11:49
      Robisz dobrze, przecież w ten sposób zspokajasz potrzebę bliskości
      swojej córci. Nie słuchaj bzdur, nie można rozpuścić tak malutkiego
      dziecka. Moja trzymiesięczna córeczka zwykle jadła 15-20 minut,
      ostatnio zaczęła wisieć na cycu i pozwalam jej na to. Myślę,że to
      skok rozwojowy i chce czuć się bezpiecznie, a skoro tak czuje się
      przy piersi nie będę jej tego odmawiać.
      • matylda07_2007 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 12:19
        A co zrobicie, kiedy urodzicie drugie dziecko? Ta malizna będzie chciała cały czas ssać, a starsze bawić, czy również przytulić. Przecież nie będzie się dało wtedy siedzieć godzinę z dzieckiem u piersi.
        Pytam, bo na pewno ktoś wie jak to jest. Młodą karmiłam b.krótko, przymierzamy się do drugiego dziecka i jak tu wszystko urządzić?
        • demonsbaby Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 12:50
          Nie jestem lekarzem, ale o ile zdążyłam zapoznać się z literatura na
          temat laktacji to ta jest wykluczona w ciązy, jeżeli hormony same
          jej nie zastopują - nie wiem czy podaje się środki na wyciszenie
          (czy można w ciązy). Jakiś procent kobiet przy laktacji nie ma
          zahamowanej owulacji i jest możliwość zajścia w ciążę w trakcie
          karmienia.
          Tyko, że o ile pamiętam ciąza trwa 9mcy ;) Stąd czas na oswojenie
          starszego dziecka z brakiem cyca - innymi słowy - wyjścia nie ma -
          powrót do butelki, ale dlaczego ograniczac bliskość. Zresztą dziecię
          naturalnie zaczyna się "usamodzielniać" i odkrywac świat - stąd ta
          chęć cycka zmniejsza się.
          • demonsbaby Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 12:54
            sorry matylda zadje sie zdradziłam objaw z "czytaniem bez
            zrozumienia" :)
            Nie wydaje mi się, że dla ciebie będzie to problem. Jedno i drugie
            swoim rytmem będziesz w stanie pogodzić. Generalnie starsze dziecko
            się usamodzielnia - młodsze będzie bardziej "odporne" na wstrząsy.
            Jeżeli nie będzie wszystko na twoich barkach - oswoisz się z taką
            sytuacją i znajdziesz złoty środek ;)
            • martasz123 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 13:14
              Jestes bardzo dobrą matką:) i rób tak jeZeli Ci to odpowiada. Ja mam
              poltoraroczna corcię i tez jej nie bronię jak chce piersi. W moim
              przypadku zdania na temat karmienia są podzielone, ale szczerze to
              mam to gdzies co inni myślą, bo to ja jestem matką i ja wiem co dla
              mojego dziecka jest najlepsze
          • kammik Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 13:35
            demonsbaby napisała:

            > Nie jestem lekarzem

            Widać.

            >ale o ile zdążyłam zapoznać się z literatura na
            > temat laktacji to ta jest wykluczona w ciązy, jeżeli hormony same
            > jej nie zastopują

            Bzdura. Gdzie takie kretyństwa wyczytałaś?
            • demonsbaby Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 13:40
              kammik napisała:

              > demonsbaby napisała:
              >
              > > Nie jestem lekarzem
              >
              > Widać.
              Dzięki Bogu, stąd usprawiedliwienie wstępne.

              >
              > >ale o ile zdążyłam zapoznać się z literatura na
              > > temat laktacji to ta jest wykluczona w ciązy, jeżeli hormony same
              > > jej nie zastopują
              >
              > Bzdura. Gdzie takie kretyństwa wyczytałaś?
              W ogólnodostępnych materiałach rodem literatury pieknej tudzież
              poezji miłosnej.
              Natomiast chętnie się dowiem jak jest naprawdę. Zbaczając z wątku.
              Jak to wygląda?
              • semi-dolce Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 14:04
                Słuchaj ja tez podczytuję różne artykuły na temat długiego karmienia piersia i
                forum o długim karmieniu i dziewczyny karmią starszaki będąc w ciąży, a potem
                często dwójkę. Czasem bywa tak, że w drugiej połowie ciąży starszak nie chce
                piersi, bo mleko zienia nieco smak i skład, przystosowując sie znowu dla
                noworodka. Ale ciąża laktacji nie wyklucza, z tego co ja się orientuję.
                • matylda07_2007 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 14:12
                  Dziewczyny długokarmiące często podpierają się naturą. Czy w naturze są ssaki, które karmią potostwo oczekując następnego?
                  • semi-dolce Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 14:33
                    Nie wiem. Uważam natomiast, że dyskusja na temat czy długie karmnienie jest
                    dobre/zdrowe/naturalne jest bez sensu. To naprawde nie jest sprawa nikogo
                    innego, jak tylko matki, co robi ze swoimi cyckami i czym karmi swoje dzieci.
                    • matylda07_2007 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 15:09
                      Pytam zupełnie z ciekawości. Nikomu nigdy nie mówiłam ile ma karmić. Ja też nie lubię, kiedy mi się ciągle wciska, że zrobiłam dziecku nieodwracalną krzywdę, karmiąc butelką.
                      Dla mnie w sprawach karmienia problemem jest brak tolerancji, otwartości i chamstwo. Spierając się z matką karmiącą nie chodzi mi nigdy o ideę karmienia, a o osobowość i poglądy (skrajne), które dla mnie są nie do zaakceptowania.
                      • semi-dolce Tak - kangury 19.05.09, 15:23
                        pl.wikipedia.org/wiki/Kangurowate
                        • semi-dolce Re: Tak - kangury 19.05.09, 15:24
                          "Kangurowate osiągają dojrzałość płciową, w zależności od gatunku, pomiędzy pierwszym, a trzecim rokiem życia. Ciąża trwa około miesiąca (maksymalnie 35 dni). Samica rodzi zwykle jedno, rzadziej dwa młode, które o własnych siłach przedostają się do sutków osłoniętych torbą lęgową. Długość ciała nowo narodzonego kangura wynosi mniej niż 25 mm. Dzień lub dwa po porodzie samica może zostać ponownie zapłodniona, ale dopóki torba lęgowa jest zajmowana przez dojrzewającego potomka, zarodek pozostaje w stanie embrionalnej diapauzy. Młode przebywa w torbie matki przez 5-11 miesięcy. Po pierwszych 3-4 miesiącach, kiedy jego skóra pokryje się futrem, zaczyna opuszczać na krótko torbę i zapoznaje się z otoczeniem. Po kilku kolejnych miesiącach opuszcza torbę całkowicie, ale jeszcze przez jakiś czas - różny w zależności od gatunku - ssie mleko matki. W tym czasie samica rodzi kolejnego potomka, który przytwierdza się do drugiego sutka. Dopóki starszy z rodzeństwa ssie matkę każdy z sutków produkuje mleko o innym składzie. Przy takiej strategii rozmnażania samica może mieć jednocześnie trzech potomków: najstarszego, który niedawno opuścił torbę i jest jeszcze dokarmiany mlekiem, średniego, przebywającego w torbie oraz oczekujący na miejsce w torbie zarodek w stanie diapauzy."
                          • asiula1987 Re: Tak - kangury 20.05.09, 11:03
                            chyba cos ci sie pomylilo, nie jestesmy kangurami tylko ludzmi, a ludzie roznia
                            sie od zwierzat i to znaczaco, tak wlasnie zostal stworzony swiat, kazdy gatunek
                            ma inne cele inaczej sie rozwija i nie mozna porownywac ciazy kangurzycy do
                            ludzkiej:)
                            jezeli byloby tak jak ty myslisz to albo bylyby same kangury albo sami ludzie,
                            jak to sie mowi albo rybki albo akwarium:)

                            aha i nie karmi sie dziecka bedac ponownie w ciazy...jak nie wierzysz zapytaj
                            lekarza bo ty jestes psychologiem od zwierzat a nie ginekologiem poloznikiem byc
                            moze stąd bląd
                            • mama_jana Re: Tak - kangury 20.05.09, 11:24
                              > aha i nie karmi sie dziecka bedac ponownie w ciazy...

                              To nie jest prawda!
                              • ciociacesia sie nie robi 21.05.09, 13:12
                                jak ja lubie jak ktos uzywa tej formy

                                sie karmi, owszem mozna nawet z powodzeniem do konca ciazy a potem dwójke, tylko
                                ze jest to mocno obciazajace dla matki - trzeba miec do tego warunki - miec czas
                                i siły zadbac o siebie i odpoczywac zeby sie nie zajechac
                                • baetka Re: sie nie robi 27.05.09, 21:15
                                  O tak, tak. "Tak się nie karmi" (nonstop, ale 20 minut) Moja teściowa, lekarz
                                  pediatra :( Na szczęście mam we krwi krnąbrność :)
              • kammik Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 14:18
                A w psalmach? :)

                Jak najbardziej można karmić, będąc w ciąży, o ile ciąża nie jest zagrożona. Pod
                wpływem hormonów mleko czasem zmienia smak i to bywa przyczyną porzucenia piersi
                przez dziecko. Na ogół jednak nic się nie dzieje i po porodzie z powodzeniem
                mamy karmią dwoje dzieci.
                • miszek23 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 14:43
                  Ja też od samego początku karmię piersią. Mała ma 10 miesięcy i nadal ssie,
                  nawet ze 2-3 razy w nocy. Mała jest odporna na moje przeziębienia. Nigdy nawet
                  kataru ode mnie nie załapała. Myślę że to zasługa właśnie cyca. Przy cycu
                  uspokaja się i zasypia. Ja myślę że to dobrze że karmisz :) Każdy robi jak mu
                  wygodnie :) Ja lubie sobie poleżeć oglądać film a Mała sobie wisi przy cycu. I
                  co tym złego :)
          • memphis90 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 21:49
            > Nie jestem lekarzem, ale o ile zdążyłam zapoznać się z literatura
            na
            > temat laktacji to ta jest wykluczona w ciązy,
            Nie, nie jest. Laktacja jest możliwa przez całą ciążę i nie szkodzi
            w żaden sposób płodowi, matce ani starszej pociesze. Z tym, że smak
            mleka może się zmienić- pojawia się siara.

            Jakiś procent kobiet przy laktacji nie ma
            > zahamowanej owulacji i jest możliwość zajścia w ciążę w trakcie
            > karmienia.
            Powiedziałabym, że nawet większość kobiet ma owulację podczas
            karmienia (rzecz jasna mówię o tych dłużej karmiących, nie tylko tuż
            po porodzie)... Laktacja to nie sposób na antykoncepcję!
            • asiula1987 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 11:11
              dla twojej wiadomosci karmienie (czlowieka) bedac w ciazy nie jest wskazane a
              wielu znanych mi bardzo dobrych specjalistow calkowicie zabrania karmienia w ciazy
              prosty przypadek- na poczatku ciazy trafilam na krotko na patologie ciazy i
              przyjechala mloda dziewczyna (tez poczatek ciazy) z krwotokiem, zagrozenie
              ciazy, ryzyko dla plodu, ryzyko odklejenia łożyzka- jak przyszedl ordynator i
              wypytywal jeszcze dodatkowo o rozne rzeczy i uslyszal ze ma 8 miesiecznego synka
              ktorego nadal karmi piersia to wygladal tak jakby mial sie ugotowac...nie
              nawrzeszczal na nia ale hamował sie strasznie strzelil jej pol godzinny wyklad
              na temat zagrozenia płodu w takiej sytuacji...ja nie sluchalam uwaznie bo mialam
              wlasne problemy, kazal kategorycznie odstawic piers i powiedzial zeby nie
              sluchac babć i mam ktore twierdza ze to jest ok

              no ale skoro wy wszystkie jestescie madrzejsze od lekarzy to przepraszam
              • mama_jana Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 11:32
                ASIULA1987
                Ale nie każda ciąża jest wysokiego ryzyka.
                Gdy jest ryzyko poronienia kobieta musi nie tylko odstawić dziecko od piersi, ale też np. go nie nosić. Pomyśl o tym!

                BTW Wielu bardzo dobrych specjalistów wszędzie widzi patologię!
                • asiula1987 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 19:29
                  jesli odnosisx sie do przykladu ktory ja podalam to wlasnie to zagrozenie
                  pojawilo sie poprzez karmienie wczesniej ciaza nie byla wysokiego ryzyka,
                  watpie, jesli juz to znaja sie na rzeczy i wiedza co robic, i jesli lekarze nie
                  pozwalaja to jednak cos w tym jest, byc moze nie kazdy przypadek konczy sie zle
                  ale ja bym wolala nie ryzykowac podpierajac sie tylko slowami innych mam, raczej
                  bym ufala lekarzom
                  • akaef Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 23:50
                    > jesli odnosisx sie do przykladu ktory ja podalam to wlasnie to
                    zagrozenie
                    > pojawilo sie poprzez karmienie wczesniej ciaza nie byla wysokiego
                    ryzyka,

                    Z tego, co napisałaś wynika, że wcześniej, to ta ciąża w ogóle żadna
                    nie była, bo to sam początek był tak? Osiem miesięcy po urodzeniu
                    dziecka organizm mógł jeszcze nie być gotowy na kolejną ciążę i stąd
                    takie zagrożenie, a nie przez karmienie piersią.

                    A ginekolodzy o karmieniu raczej mętne pojęcie mają. Można być
                    świetnym specjalistą ginekologiem, nawet położnikiem, i pleść
                    androny na temat karmienia piersią.
                    Proponuję trochę mniej ślepego zaufania do tzw. "autorytetów".
                    • asiula1987 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 25.05.09, 14:41
                      jezeli kobieta jest w stanie zajsc w ciaze tzn ze organizm jest gotowy, gdyby
                      nie byl to nie byloby jajeczkowania i mozliwosci zajscia w ciaze ot i cala prawda

                      nie chodzi tu o samo karmienie piersia ale o wplyw na ciaze a gineokolodzy
                      poloznicy maja tropche wiejksza wiedze niz siegajaca, ze sie tak brzydko wyraze"
                      krocza kobiety
                      przede wszystkim musza wiedziec co zagraza ciazy co jest dobre a co zle
                  • mama_jana Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 23.05.09, 12:01
                    CIĄŻA NIE JEST CHOROBĄ!
                    Sugerujewsz że jeżeli jakieś kobiecie zaszkodziło karmienie, to Ty nie będziesz się narazać. Ale innej zaszkodziło np. poniesienie zakupów, więc też się zwalnisz z tego, jazda do pracy- przecież nawet niegroźna stłuczka może być dla dziecka niebezpieczna, niektórzy lekarze straszą tez seksem w ciąży... tak myśląc przeleżysz całą ciążę i będziesz oczekiwała pełnej obsługi ze strony innych , bo TY JESTEŚ W CIĄŻY i wszystko może zaszkodzić. Na pewno ciąża będzie dla Ciebie radosnym czasem, podobnie jak dla Twojego otoczenia!
    • ga-ti Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 16:50
      Dobrze robisz, jeśli tak Wam wygodnie i dobrze!
      Zaraz usłyszysz, że trzeba dziecku dac klapsa, bo jak w ciry nie dostanie to się nie nauczy, że chłopców nie można przytulac, bo sie rozpieszczą i maminsynkami zostaną, a już lalek to im dotknąc nawet nie wolno, że dziewczynka ma byc grzeczna i ułożona i po samochody nie sięgac, że powinno juz siku wołac, samo biegac, liczyc i po angielsku mówic, itp.

      Ja się nasłuchałam, jaka to dobra matka jestem, bo piersią karmię, a niedługo, to ile jeszcze karmic będę, już taki duży chłop, przestac trzeba. Za ludźmi nie nadążysz.

      Powodzenia Mamusiu!
      • modrakalina Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 26.05.09, 10:47
        Zgadzam się, karmienie piersią jak wszystko ma jakieś mankamenty. Ale generalnie i tak samemu trzeba wybrać jakimi argumentami się kierować.
    • naomi19 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 22:12
      landrynka- powiedz dlaczego nie podasz smoczka? W jakim wieku masz
      zamiar powiedzieć dziecku- stop. Jak np wyglądają Wasze spacery,
      teraz jest ładna pogoda więc pewnie większość czasu spędzacie na
      świeżym powietrzu. Nie jest głodna, ale ma ochotę possać więc
      wystawiasz pierś? I tak w czasie odwiedzin, w czasie zakupów,
      dziecko będzie starsze i co wtedy? Dla mnie to bezsensowne, ale to
      akurat Twoja sprawa jak spędzasz wolny czas. Za jakiś czas zamiast
      spędzać bawić się, poznawać świat, Ty będziesz siedzieć z dzieckiem
      przy piersi, bo chce sobie possać... Poza tym- jak ssie- to wypływa
      mleko. Skoro nie jest głodna to wypija je czy wypluwa? Bo skoro je i
      je to możesz ją przekarmić (nieprawdą jest, że nie można przekarmić
      dziecka karmionego piersią), skoro wypluwa (wylewa się jej z buzi),
      to ok (?). Mi położna opowiadała o kobietach, które były "smoczkami"
      i o późniejszych problemach z tym związanych. Ale jak już napisały
      osoby powyżej, to Twoja sprawa do czego służą Twoje piersi, poza tym
      Twój i Twojego dziecka zmarnowany czas, Twój organizm produkujący
      zbyt dużą ilość mleka i pochłaniający na to Twoją energię i Twoje
      późniejsze EWENTUALNE problemy, Twoja różwnież bliskość, którą
      zaznajecie razem z dzieckiem i Twój wybór.
      Rodziną to bym się akurat najmniej przejmowała, ważne abyś Ty
      wiedziała co dla dziebie najlepsze- w tym momencie i w przyszłości.

      P/S jak dziecko marudzi to może zastanów się nad dietą, może
      zrezygnuj z kawy itp produktów?
      • semi-dolce Bzdury opowiadasz 19.05.09, 22:20
        ot i tyle.
      • ila79 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 22:38
        Yyyyyyyyy....jako matka, która karmiła swoje dziecko 2,5 roku pytam,
        o czym Ty kobieto piszesz?? Bo nie kumam ni w ząb.
      • mik-lo Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 23:15
        naomi19 to TROLL? W życiu takich głupot nie czytałam, a wykarmiłam piersią
        (jedno nadal karmię)dwoje dzieci, smoczka na oczy nie widziały, a na spacery
        chodziłam, to wręcz nie wyobrażalne nie????
        Dziewczyna ma małego niemowlaka i ma się zastanawiać kiedy ma zamiar powiedzieć
        stop?
        STOP to ja mówię takim naomi19, kategoryczne!
      • fizula Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 01:02
        Naomi, wybacz, że tak prosto z mostu, ale dawno takich bzdur nie
        czytałam, jak te napisane przez Ciebie.

        >dlaczego nie podasz smoczka?

        Smoczka się nie powinno podawać dzieciom karmionym piersią, ponieważ
        może to zaburzyć prawidłowy naturalny mechanizm ssania, psuje zgryz,
        może spowodować niedobór wagi itd. Mogłabym tak długo wymieniać.
        Pytanie właściwie powinno brzmieć: a dlaczego podawać ten tłumik
        zwany smoczkiem? Nie ma żadngo raconalnego powodu, by to robić.
        Żadne z moich dzieci nie ssało gumy i dobrze się mają.

        W jakim wieku masz
        > zamiar powiedzieć dziecku- stop.

        Aż chciałoby się być niegrzecznym i zapytać: a dlaczego wściabiasz
        nos w nie swoje sprawy. Ale nie zapytam, bo lubię być kulturalna :o)
        I zostawię autorkę z tym wścibstwem sam na sam. No trudno się mówi.

        >Nie jest głodna, ale ma ochotę possać więc
        > wystawiasz pierś? I tak w czasie odwiedzin, w czasie zakupów,
        > dziecko będzie starsze i co wtedy?

        A skąd Tobie oceniać, kiedy dziecko chce ssać, bo jest głodne, a
        kiedy chce ssać nieodżywczo? Czyżbyś była specjalistką w tej
        dziedzinie? Niestety ale takie mamy, które uważają się za mądrzejsze
        od dziecka i wiedzą lepiej, kiedy ich dziecko jest głodne od niego
        samego często kończą przedwcześnie karmienie piersią. Nierzadko
        udowadniając wszystkim naokoło, że "pokarm zanikł sam".

        Nie jest głodna, ale ma ochotę possać więc
        > wystawiasz pierś? I tak w czasie odwiedzin, w czasie zakupów,
        > dziecko będzie starsze i co wtedy?
        >Dla mnie to bezsensowne

        A dla mnie bezsensowne jest dawanie dziecku imitacji (czyli smoczka-
        uspokajacza albo butelkowego), gdy ma się najzdrowszy pierwowzór.

        >ale to
        > akurat Twoja sprawa jak spędzasz wolny czas. Za jakiś czas zamiast
        > spędzać bawić się, poznawać świat, Ty będziesz siedzieć z
        dzieckiem
        > przy piersi, bo chce sobie possać...

        I tu mnie wziął pusty śmiech, bo mam trójkę dzieci, z których
        wszystkie dość długo karmiłam piersią (2, 3, a najmłodsze nadal
        karmione:2 i pół). I cała trójka jest bardzo dobrze rozwinięta, z
        ogromną potrzebą poznawania, której żadne karmienie nie stoi na
        przeszkodzie, bo starsze dzieci ssą coraz częściej wyłącznie w
        porach zasypiania, budzenia się, choroby, zmęczenia, a nie kiedy
        chcą się bawić. A zapewniam Cię, że mają i miały niespożyte siły na
        zabawę, brykanie. Co ma jedzenie do braku czasu na zabawę- czyli co
        ma piernik do wiatraka?

        Mi położna opowiadała o kobietach, które były "smoczkami"
        > i o późniejszych problemach z tym związanych.

        Ja wolę mądrych położnych słuchać, a niestety z tego co widać na
        naszych porodówkach, oddziałach położniczych nie wszystkie panie tam
        pracujące można tak nazwać.
        Różne bzdury słuchałam, czytałam o karmieniu piersią, ale tu
        przechodzisz samą siebie:

        >Poza tym- jak ssie- to wypływa
        > mleko. Skoro nie jest głodna to wypija je czy wypluwa? Bo skoro je
        i
        > je to możesz ją przekarmić (nieprawdą jest, że nie można
        przekarmić
        > dziecka karmionego piersią), skoro wypluwa (wylewa się jej z
        buzi),
        > to ok (?).

        Mogę poprosić o literaturę dotyczącą przekarmiania piersią- bo
        pomimo że od 10 lat systematycznie zapoznaję się z wiedzą na temat
        laktacji, nie wyczytałam nigdzie podobnych "wynurzeń". Moim zdaniem
        bardziej to świadczy o autorce postu i jej wyobraźni. Może myśleniu
        życzeniowym?

        > Twój i Twojego dziecka zmarnowany czas

        Dawno nie czytałam tylu absurdów skumulowanych w jednym miejscu.
        Przytulenie dziecka, patrzenie mu w oczy, śpiewanie mu i zapewnianie
        najzdrowszego pokarmu- to zmarnowany czas? Być może dla Ciebie to
        byłby zmarnowany czas- nie znam Cię (dlatego gdybam)- ale
        świadczyłoby to wyłącznie o Twojej hierarchii wartości. Są ludzie
        dla których te rzeczy nie są marnowaniem czasu.

        > P/S jak dziecko marudzi to może zastanów się nad dietą, może
        > zrezygnuj z kawy itp produktów?

        A dlaczego insynuujesz autorce problemy, których nie przedstawiała?
        Wystarczający ma problem z brakiem akceptacji jej wyboru. Twój post
        jest również świadectwem braku tej akceptacji i podważania
        zasadności jej wyboru (pomimo przedstawiania pozorów akceptacji).

        > Rodziną to bym się akurat najmniej przejmowała, ważne abyś Ty
        > wiedziała co dla dziebie najlepsze- w tym momencie i w przyszłości.

        Ani takimi postami jak ten autorstwa Naomi19 też się nie przejmuj,
        bo autorka wykazała się głównie brakiem wiedy na temat karmienia
        piersią oraz dużą nieposkromioną wyobraźnią na ten temat nie mającą
        nic wspólnego z rzeczywistością. Zapraszam na nasze forum będące
        zarazem grupą wsparcia dla mam karmiących piersią krótko i dłużej
        niż minimalny rok:
      • podkrecone LAndryna!!! 20.05.09, 10:28
        co za BZDURY!!!!!!!!!!!!
        landryna każda mama wie co dla jej dziecka jest najlepsze i co chce mu dać nie
        słuchaj nikogo a tylko swojej intuicji!!! u mnie było podobnie z cyckiem 5/6
        miesiąc się zaczęło stabilizować wszystko i teraz czasem zapomina oo jedzeniu bo
        ma inne sprawy do zrobienia:) i trzeba jej przypominać :) wszystko poukłada się
        samo !! a co do spacerków to śmiało przezuć ją do spacerówki też może przecież w
        niej wygondnie leżeć a widzi wiele więcej no i możesz np odwrócić ją twarzą do
        kierunku jazdy jak mamy nie widzi to nie chce na rączki i zajmuje się
        krajobrazami :) u mnie podziałało!! a smoka jak już nie dałaś to już nie dawaj
        chyba że uznasz że macie taką potrzebe pozdrawiam
      • naomi19 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 22:16
        Jeśli ktoś pyta, powtarzam pyta, dlaczego nie podajesz smoczka, to
        jest uznawany za trolla... Dziwne, ale tu, na forum karmienia
        piersią raczej normalne, co?

        Smoczek nie zakłoci ssania piersi, może to się stać w pierwszym
        miesiącu życia,a nie w czwartym, kiedy dziecko doskonale nauczyło
        się już ssać. Ja widzę, że tu same fanatyczki, dałyście się
        dziewczyny propagandzie laktacyjnej, troszkę rozsądku radzę, przyda
        się na przyszłość. I spokoju. Nie wszyscy muszą skakać z radości na
        samo słowo CYCEK. Szanujcie zdanie innych. Poza tym, moje pytanie i
        posta kierowałam do autorki, nie do wrzechwiedzących, wścibiających
        we wszystko swój nos. UWAGA UWAGA, KTOŚ PISZE INACZEJ! TO TROLL!
        zBANUJMY GO! SPALMY NA STOSIE!!!

        Na prawdę, spokoju życzę. A co do tego, co pisze moja poprzedniczka,
        o tym, że każda matka wie co dla swojego dziecka najlepsze
        (abstrachuję w tym momencie od tego tematu i problemu autorki)... no
        cóż nie zawsze tak jest, czasem ocena kogoś kto patrzy z dystansu
        może być nieraz bardziej racjonalna i pomocna. Wystarczy wejść na
        forum np Małe Dziecko i poczytać kilka tematów.
        Tylko styl wypowiedzi "czy jestem złą matką bo karmię piersią" na
        forum Karmienia piersią... No cóż, od razu było wiadomo, że 100%
        kobitek tu przebywających zakrzyknie ROBISZ WSPANIALE KOCHAMY CIĘ, a
        tu nagle pojawiła się taka naomi, która zechciała mieć inne zdanie.
        Bezczelna! Głupia! Niedouczona wieśniara! Mówimy jej NIEEEE! To już
        świadczy o Was, drogie Mamy Karmiące Piersią.
        • kaeira Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 22:23
          naomi19 napisała:
          > Smoczek nie zakłoci ssania piersi, może to się stać w pierwszym
          > miesiącu życia,a nie w czwartym, kiedy dziecko doskonale nauczyło
          > się już ssać.

          Aha, czyli rozumiem, że znasz się na tym temacie lepiej, niż na przykład ekspert forum, która twierdzi inaczej? Albo dziesiątki (a raczej chyba setki) matek kilkumiesięcznych niemowląt piszących na forum z takim problemem (zaburzenie ssania przez stosowanie smoczka lub butelki)?
        • kaeira Informacja od moderatorki 20.05.09, 22:30
          naomi19 napisała:
          > Jeśli ktoś pyta, powtarzam pyta, dlaczego nie podajesz smoczka, to
          > jest uznawany za trolla... Dziwne, ale tu, na forum karmienia
          > piersią raczej normalne, co?
          [...]
          > Tylko styl wypowiedzi "czy jestem złą matką bo karmię piersią" na
          > forum Karmienia piersią... No cóż, od razu było wiadomo, że 100%
          > kobitek tu przebywających zakrzyknie ROBISZ WSPANIALE KOCHAMY CIĘ, a
          > tu nagle pojawiła się taka naomi, która zechciała mieć inne zdanie.
          > Bezczelna! Głupia! Niedouczona wieśniara! Mówimy jej NIEEEE! To już
          > świadczy o Was, drogie Mamy Karmiące Piersią.


          W sprawie formalnej: jako moderatorka zwracam uwagę, że ten wątek został rozpoczęty na forum Niemowlę i znalazł się na forum Karmienie piersią dopiero dzisiaj (środa 20 maja) o 11 rano.
          Wszelkie wcześniejsze wypowiedzi (oprócz tych wklejonych do tego wątku przez moderatorkę Zona_mi) pochodzą z forum Niemowlę.
        • ila79 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 23:01
          Moim zdaniem należałoby Cię zabanować. Pomijam styl wypowiedzi,
          chodzi mi o to, że jakaś mama szukająca pomocy może się zasugerować
          tym, co piszesz i bardzo sobie zaszkodzić. Piszesz o czymś, o czym
          nie masz bladego pojęcia. Po co???
          • naomi19 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 21.05.09, 13:03
            A moim zdaniem w Polsce panuje wolnośc wypowiedzi, to jest otwarte
            forum dyskusyjne. Nikogo, w przeciwieństwie do Was nie obraziłam. A
            za obrazę należą się kary. Więc może spokojniej z tym zbanowaniem,
            bo może się to odwrócić w Twoją stronę. Sama jestem rehabilitantką i
            staram się pomagac tu wielu osobom z problemami rehab. i neurol.
            staram się tez zachowywac umiar we wszystkim. Niestety nie wszyscy
            zachowują tę zasadę. Jestem też moderatorem w dość sporym forum i
            wiem co to netykieta i regulamin forum, czego niektóre osoby tutaj
            chyba nie do końca wiedzą. Uważają, że jak ktoś spyta SPYTA o
            smoczek, to należy go zbanować. Dziwne, ale prawdziwe.
            • ila79 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 21.05.09, 22:43
              Oczywiście, że panuje wolność wypowiedzi, ale zwykły rozsądek
              podpowiada, aby (szczególnie doradzając innym) nie pisać bzdur z
              księżyca. Nie będę się powtarzać,koleżanki bardzo ładnie napisały Ci
              w których punktach się mylisz.
        • basiak36 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 21.05.09, 22:53
          > Smoczek nie zakłoci ssania piersi, może to się stać w pierwszym
          > miesiącu życia,a nie w czwartym, kiedy dziecko doskonale nauczyło
          > się już ssać.

          Powaznie? A podaj prosze konkretne zrodla takowych informacji. Nie tylko w
          zwiazku z zupelnie inna technika ssania smoczka, ale rowniez zmniejszonym czasie
          spedzanym na ssaniu piersi.
    • delfina77 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 22:16
      Jesli tobie to nie przeszkadza i przede wszystkim znajdujesz na to czas, to
      mysle, ze dziecku sie zadna krzywda nie dzieje. Gdy bedzie starsze to na pewno
      przestanie wisiec przy piersi bo zbyt wiele interesujacych rzeczy bedzie
      przyciagalo jego uwage, bedzie pelzac, raczkowac itp. Ja nigdy nie lubilam zbyt
      dlugo trzymac dziecka przy piersi bo zwyczajnie szkoda mi bylo czasu - wolalam
      isc w tym czasie z dzieckiem na spacer, musialam ugotowac, posprzatac itp. A
      przy dwojce dzieci to jest dla mnie w ogole niewyobrazalne:)
      • naomi19 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 19.05.09, 22:21
        delfina- zgadzam się z Tobą, ale może tak być, że dziecko samo nie
        zrezygnuje z ssania, sa dzieci z bardzo duża potrzebą ssania już od
        początku, jak będą się wyrzynać zęby to już w ogóle będzie
        potrzebować ssania (ssanie niweluje ból), także może zrezygnować
        samo, ale nie musi.
        • ciociacesia Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 09:28
          owszem wiele dzieci starszych ssie sporo, a kiedy sa chore lub/i cierpiace to
          potrafia wisiec na piersi i spac. ale nie zmienia to faktu ze dziecko ktore
          zaczyna raczkowac/chodzic/pełzac ma naprawde fajniejsze rzeczy do roboty niz
          ssanie piersi i trudno takiego diabełka nakarmic w ciagu dnia, bo wszystko
          rozprasza - widac ze dziecko głodne juz i zmeczone ale nie usnie, nie zje bo nie
          ma czasu
      • ewelia5 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 09:44
        Mam dwojke dzieci. Mlodsze karmie 15 miesiecy, codziennie mam
        ugotowane (i nie ze sloikow trucizny-no moze raz w miesiaca :)).
        Wszystko jest mozliwe tylko trzeba miec checi:)
    • ila79 Jak ja dobrze wiem o czym Ty piszesz... 19.05.09, 22:28
      Doskonale pamiętam pierwszy rok życia mojego synka i to, jak się
      wtedy szarpałam bez sensu przejmując się właśnie "życzliwymi"
      radami. Rób to, co podpowiada Ci instynkt i olej wszystko inne i
      wierz mi, nie będziesz żałowała. Teraz mój synek ma prawie 3 lata i
      zapewniam Cię, że "zszedł" ze mnie i nieraz nawet nie mogę go
      dogonić:). Nie daj się, więcej pewności siebie nie zaszkodzi, jesteś
      najlepszą mamą na świecie i nie zepsuj tej cudownej więzi, którą
      właśnie nawiązujesz ze swoim dzieckiem poprzez dawanie mu 100%
      poczucia bezpieczeństwa i Twojej bliskości. Nie pozwól sobie odebrać
      tego czasu i radości jaka jest jego udziałem. Ja niestety
      otrząsnęłam się dopiero w okolicach roku i dałam wszystkim do
      zrozumienia, że tylko ja i mąż decydujemy w sprawach dziecka i nie
      życzę sobie głupich uwag. Jeśli chcesz możemy porozmawiać na priv.
      Pozdrawiam.
    • grabcia27 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 07:57
      Czyli dzieci wychowywane na "cycu" wyrastaja z tego??? Moja Mała ma
      5,5 miesiaca i tez nauczyła wieczorem zasypiac na cycu i nic innego
      jej nie ulula, zastanawiam sie czy to dobrze i czy ie bedzie
      problemu kiedy za pare miesiecy przestne karmic???
      • mruwa9 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 08:08
        Ja przeprszam, ale czy Ty od niespelna polrocznego niemowlecia
        oczekujesz "wyrastania z piersi"? A od roczniaka umiejetnosci
        czytania i pisania? Od czterolatka znajomosci historii powszechnej w
        4 jezykach?
        Oczywiscie, ze dzieci karmione piersia z piersi wyrastaja. Gdy
        przyjdzie na to odpowiednia pora, odpowiedni czas. Nie jest to w
        kazdym razie okres niemowlecy, w ktorym mleko z definicji stanowi
        podstawe diety.
        • ciociacesia Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 09:29
          ja moja próbuje nauczyc zeby sie sama przewijała, ale załapała tylko rozpinanie
          pieluchy :)
        • grabcia27 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 19:07
          mruwa9 napisała:

          > Ja przeprszam, ale czy Ty od niespelna polrocznego niemowlecia
          > oczekujesz "wyrastania z piersi"? A od roczniaka umiejetnosci
          > czytania i pisania? Od czterolatka znajomosci historii powszechnej
          w
          > 4 jezykach?
          > Oczywiscie, ze dzieci karmione piersia z piersi wyrastaja. Gdy
          > przyjdzie na to odpowiednia pora, odpowiedni czas. Nie jest to w
          > kazdym razie okres niemowlecy, w ktorym mleko z definicji stanowi
          > podstawe diety.
          Nie oczekuje zeby niemowle oduczyło sie piersi, zadałąm pytanie czy
          do mam ktorych dzieci zasypiaja zasy[iały przy piersi czy z tego
          wyrosły czy same oduczały, gdyz nie chce zeby pojwił sie problem
          tego typu ze dziecko nie zasnie bezemnie
          • mruwa9 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 20.05.09, 21:47
            No toz odpowiedzialam, ze oczywiscie, ze wyrosnie, pod warunkiem, ze
            pozwoli sie dziecku na to bez zbyytniego popedzania i zmuszania do
            wiekszej samodzielnosci, niz pozwala na to wiek dziecka. Moje dzieci
            zasypialy przy piersi tak dlugo, jak dlugo karmilam piersia, potem,
            sila rzeczy, nauczyly sie zasypiac bez piersi ;-) Tyle, ze w naszym
            przypadku nie bylo to w pierwszym roku zycia, ale w drugim, i to
            raczej w drugiej polowie. Swoja droga, czy widzialas 5-6 -latka
            zasypiajacego tylko przy piersi? Ba, czy widzialas 3-4-latka
            niepotrafiacego zasnac bez piersi? No to masz odpowiedz.
    • zona_mi Wklejone przez moderatora 20.05.09, 11:04
      rapanuja

      Nic nie robisz źle....robisz najlepszą rzecz jaką matka może zrobic
      dla dziecka..twoja córcia jest tak malutka jeszcze że ma prawo byc
      przy cycu ile chce,moja ma prawie 5 m-cy i też duzo czasu spędza
      przy piersi,nawet w nocy:)
      A gadaniem się nie przejmuj ..bo kto ci to mówi???mamy dzieci
      butelkowych...wybacz ale one nie wiedzą o czym mówią.
      Twoja córka ma szczęście że ma taką mamę:)
    • monika_staszewska Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 21.05.09, 15:46
      Złą?????? Dlatego, ze karmi Pani piersią, że jest Pani z dzieckiem
      tyle ile ono potrezbuje, że je Pani kocha, hmmmm zawsze wydawało mi
      się, że kochanie, bycie z dzieckiem, pozwalanie mu na poczucie
      bliskości, bezpieczeństwato raczej świadczy o tym, że jesteśmy
      dobrymi mamami.
      ściskam PAnią mocno i serdecznie pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. A swoja droga zastanawia mnie co jakis czas dlaczego ludziom nie
      przychodzi do głowy,z e dziecko robi sobie ze smoczka piers, nie
      odwrotnie.
      • matylda07_2007 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 21.05.09, 23:37
        Ale, kurczę blade, ja serio pytam. Chciałabym Drugie piersią karmić, a Pierwsze, obecnie 19-miesięczne, nie może się ode mnie odkleić. Czy mogę liczyć na to, że Młoda, mając 2,5 roku czy 3 będzie "rozumniejsza" i zrozumie to, że To Małe, które pojawiło się w naszym życiu, musi "wisieć" kilka godzin na piersi?
        Karmiłam Młodą 8 tygodni i tak "wisiała", że nie miałam czasu na siku. Odłączana od piersi momentalnie otwierała oczy, mimo, że podłączona była przez jakieś pół godziny. Mąż sprzątał, robił zakupy, mama gotowała. Może to ja popełniałam jakiś błąd/błędy?
        I żebym źle zrozumiana nie została! Nie kajam się, że karmię butlą, nie żałuję. Ale Drugie chciałabym pokarmić dłużej, niż wspomniane 8 tygodni.
        I mam nadzieję, że link w moim podpisie nie podziała na Was jak płachta na byka.
        • ila79 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 22.05.09, 00:46
          Mój synek był totalnym cycoholikiem od urodzenia. To wiszenie, które
          opisujesz, to norma i teraz byłabym mądrzejsza i zapakowała go do
          chusty i normalnie wszystko robiła. Nasza przygoda z karmieniem
          skończyła się dwa miesiące temu (synek miał 2,5 roku), kiedy to
          pojawiły mi się na piersiach dziwne plamki. To chyba była alergia
          ale ja myślałam, że to grzybica (a może to było jedno i drugie) i za
          radą koleżanek posmarowałam piersi gencjaną. Myślałam, że mały
          będzie normalnie ssał, nie zrażony fioletowym kolorem, był takim
          cycoholikiem, że nawet nie wyobrażałam sobie, że może mu to
          przeszkadzać. A tu proszę, odstawił się z dnia na dzień....Blog,
          który linkujesz w podpisie chyba wszystkie tu znamy. Jest wyjątkowo
          mało merytoryczny, za to naładowany emocjami :).
          • matylda07_2007 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 26.05.09, 22:21
            ".Blog,
            który linkujesz w podpisie chyba wszystkie tu znamy. Jest wyjątkowo
            mało merytoryczny, za to naładowany emocjami :)."

            Bo to blog, a nie serwis informacyjny ;) Poza tym nie brakuje cytatów i linków do prasy czy artykułów medycznych.
            No i mnie się podoba :)
            • ila79 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 27.05.09, 23:18
              Oczywiście, że to blog i nie musi być merytoryczny. Sama autorka
              przyznaje, że powstał aby leczyć wyrzuty sumienia :). Jeśli jednak
              chciałabyś się dowiedzieć czegoś wiarygodnego, to lepiej sięgnąć po
              materiały WHO, czy Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej, a nie
              sugerować się opiniami dr Albrechta czy artykułami z kolorowych
              pism...Byłam bardzo blisko przejścia na butelkę, kiedy mój synek
              miał 5 miesięcy i gdyby do tego doszło, przyznaję, również podobałby
              mi się ten blog :).
        • basiak36 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 22.05.09, 13:44
          Ja dlatego przy drugim kupilam chuste.
          Nie przeszkadzalo mi wiszenie na mnie godzinami - wychodze z zalozenia ze za 20
          lat nie bede zalowac tego ze pozwalalam dziecku wisiec, moge raczej zalowac ze
          nie pozwalalam:) Pierwszemu dziecku za bardzo nie pozwalalam.
          To w sumie krotki czas z perspektywy czasu jaki dziecko spedza z nami zanim sie
          wyprowadzi:)
          Tyle ze problemem jest organizacja, ja sie o wiele lepiej zorganizowalam przy
          dwojce dzieci niz przy jednym:)
          • biza7 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 23.05.09, 09:11
            Ja karmię dopiero niecałe 5 miesięcy, na forum trafiłam jakieś dwa
            miesiące temu - i już żałuję, że nie pozwalałam córci bardziej na
            mnie "wisieć"..... żadnych maratonów w łóżku, tylko karmienie na
            siedząco, i przez to stres itd...... Ehhh, gdyby można cofnąć czas;)
            Z perspektywy tych kilku miesięcy stwierdzam, że karmienie takiego
            maleństwa jest łatwiejsze - bo maluszek, jak go ułożysz do
            karmienia, nie ma jeszcze władzy nad swoim ciałem i nie będzie
            wyczyniał różnych dziwnych rzeczy - tylko się przyssie a potem
            zaśnie. Dlaczego mi się to wtedy wydawało takie ciężkie i
            trudne???;)) Przy drugim na 100% będę karmić piersią, ale na
            lenistwo w łózku nie będę pewnie miała co liczyć, bo jednak będzie
            starsze dziecko w domu.... Jestem jednak pewna, że przy odrobinie
            chęci wszystko da się zorganizować.

            A w ogóle to jest ze mną tak, że im dłużej karmię (i więcej różnego
            rodzaju problemów i kryzysów pokonujemy), tym bardziej sobie to
            cenię. W ciąży myślałam że będę karmić na pewno 6 miesięcy, a potem
            się zobaczy, potem że 9 miesięcy, jak był straszny kryzys w trzecim
            miesiącu to myślałam że nawet tygodnia więcej nie pociągnę - a teraz
            nie stawiam górnej granicy: 2 lata? może dłużej? - zobaczymy, jak mi
            i córci będzie pasowało.

            I uważam, że karmienie piersią czyni mnie NAJLEPSZĄ MAMĄ NA ŚWIECIE
            dla mojego maleństwa - mogę robić źle czy nieporadnie różne rzeczy
            (w końcu to moje pierwsze dziecko i jeszcze cały czas się uczę), ale
            kiedy karmię córeczkę to wiem, że razem z moim mlekiem ona w pewnym
            sensie "ssie" również moją miłość do niej, czuje się kochana i
            bezpieczna, i to jest najważniejsze. Nie wspominając już o
            wartościach maminego mleka;) A jeżeli ktoś uważa inaczej, to jego
            problem;)
            • mruwa9 fajna cz Ciebie mama :-) 23.05.09, 10:06
              biza7 napisała:

              >Przy drugim na 100% będę karmić piersią, ale na
              > lenistwo w łózku nie będę pewnie miała co liczyć, bo jednak będzie
              > starsze dziecko w domu.... Jestem jednak pewna, że przy odrobinie
              > chęci wszystko da się zorganizować.
              >

              I pewnie Ci sie uda, bo chciec to moc, no nie? No i juz duzo wiesz,
              wiesz, jak to wyglada, czym smakuje, wiec pewnie bedzie mniej buntu,
              wiecej akceptacji, co uczyni sprawe znacznie latwiejsza :-) Bo, moim
              zdaniem, to bunt i protest mamy przeciw takiemu "wisiorkowaniu"
              przy piersi ("nie bede sluzyc za smoczek ! ") pochlania wiecej sil i
              nerwow mlodej mamy, niz samo karmienie jako takie.

              >
    • aneta-0035 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 23.05.09, 09:47
      czesc jestes dobra mtka j mm corke2 lt i robilam jak ty teraz mam
      droga corcie ma dwa miesiace i postepuje tak samo nie przejmuj sie
      tym co ci mowia wazne ze dziecko jest szczesliwe
      • majkagra Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 23.05.09, 20:08
        Landrynko:)
        Wyobraź sobie, że moja córeczka lat 4,5 dopiero dwa dni temu sama zrezygnowała z
        karmienia:) I nawet przez chwilę nie miałam wątpliwości czy robię źle czy dobrze
        pozwalając jej ssać tak długo:). Skoro miała taką potrzebę (psychiczną, jak
        sądzę:)a mnie to nie przeszkadzało to dlaczego miałam ją na siłę odstawiać?
        Oczywiście od jakiegoś czasu nie karmiłam jej w miejscach publicznych ani przy
        zgorszonych członkach dalszej rodziny:))) Nie miałam ochoty słuchać głupich
        uwag;), które i tak nie wpłynęłyby na moją decyzję:) Rób tak jak Ci podpowiada
        serce:). Bardzo się cieszę, że moja córeczka nie musiała być na siłę odstawiona
        od cyca:)
        Bądź nieugięta! Przywyczają się:)
    • grazyna.szc3 Re: Czy jestem złą matką bo karmię piersią ??? 25.05.09, 19:08
      ja robię tak samo jak ty.Mój synek jest szczesliwy a to dla mnie najważniejsze,a resztą się nie przejmuję.Synek wiedząc że zawsze mo.że sie do cycusia przytulić, w dzień i w nocy jest szczęśliwy,i zauważyłam że to najlepsze rozwiązanie na bolący brzuszek, smutek, rozdrażnienie czy bolesne ząbkowanie. Dziecko powinno czućsie bezpiecznie a dając mu pierś, tuląc go zapeniasz mu je. Po to mamy piersi by służyły naszym pociechom!!!!!!!!!!!!!!!
    • edie70 Re:wlk podziękowania dla stałych bywalczyń :) 26.05.09, 11:29
      korzystaj z tej bliskości ile możesz , już za niedługo za nią zatęsknisz .Moja
      mała wisiała na mnie po 16godz na dobę :jadła,spała,drzemała tylko przy cycu i
      na kolanach przez 3 m-ce .Sama pisałam na forum o poradę i tylko dzięki
      dziewczynom(mika p,mruwa ,kinga owca itd) i P.Monice upewniłam się ,że jest to
      najcenniejsze co mogę dać córeczce (bliskość i poczucie bezpieczeństwa) na tym
      etapie życia .Teraz Mała ma skończone 7 m-cy i przestała być cycoholiczką ;),bo
      świat w około jest bardziej interesujący .Nigdy bym nie przypuszczała ,że tak
      szybko za tym okresem zatęsknię i będę karmic na żądanie ,ale raczej moje ,bo
      Pola nie ma czasu być głodna ;) ,teraz zaczęła nawet nocki przesypiać .Uwierz mi
      ,że byłam potępiana przez całą rodzinę i wszystkie znajome mamy ,że nauczę,że
      rozpieszczę itd Kibicował nam tylko tatuś i brat :),przejęli 3/4 obowiązków
      domowych w tamtym okresie .Teraz wspominamy ten zimowy czas z Małą wczepioną we
      mnie niczym koala z wlk rozrzewnieniem .Piersią karmie nadal mimo wyrzeczeń i
      diety(skaza białkowa,alergia) i chciałabym jak najdłużej(min.1rok).Jesteś bardzo
      dobrą mamą :)
Pełna wersja