Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku!

22.05.09, 22:17
Mój lekarz powodu dużej utraty wagi (u mnie)zalecił odstawienie 11
miesiecznej córki od piersi. Bardzo chciałabym zachować chociaż
jedno nocne karmienie. Jednak podobno mój organizm wyczerpał już
swoje rezerwy jak to określił. Rzeczywiście przy normalnej diecie
bardzo ciężko jest mi cokolwiek przytyć a wręcz chudnę. (Dodam, że
zawsze byłam bardzo szczupłą osobą)Wyniki mam wszystkie bardzo
dobre. Jest taka odżywka białkowo- węglowodanowa dla sportowców i
nie tylko, na przyrost masy. Piła bym taki koktajl po posiłku 2 razy
dziennie. Proszę mi odpowiedzieć czy któryś ze składników może być
przeciwskazaniem do karmienia, czy może przeniknąć do mleka i
zaszkodzić małej.Z góry bardzo dziękuję za odpowiedż.Oto skład:
wartość energetyczna 1050kcal
tłuszcze 800g(27%)
nasycone 3g
trans 0g
cholesterol 60mg
sód 360mg
Węgłowodany 170g 57%
błonnik 5g
cukry 29g
Białko 52g (100%)
Wapń 400mg (50%)
Porcja 260g
wartość netto 6,8kg
Inne składniki:
Mieszanka Iso-stack(izolat białek serwatki, hydrolizat białek
serwatki, kazeinian wapnia,micelarna kazeina,izolat białek
mleka,izolat białek i żółtek jaja kurzego)
Mieszanka Clean-Carb(skrobia,maltodekstryny,lewuloza,
kukurydza,inulina, soja , pszenica)Mieszanka Lipo-Therm(oleje MCT-
średniołańcuchowe kwasy słuszczowe z kokosa, CLA ze słonecznika,olej
z siemienia lnianego,olej z ogórecznika)Mieszanka Intrasorb5
(kolostrum,kwas alfaliponowy, d-pinitol,inozytol,4-
hydroksyizoleucyna), naturalne i sztuczne aromaty,sukraloza-
substancja słodząca,lecytyna substancja wypełniająca.
    • mad_die Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 22.05.09, 22:42
      No ja nie jestem panią Moniką, ale tego bym nie piła.
      Jeśli już, to zastosowałabym dietę wysokobiałkową, taką jaką stosują sportowcy
      właśnie. Ale nie piłabym nic, co ma w sobie taki skład jak piszesz...
      Musisz widać zastosować "nienormalną" dietę, skoro na normalnej chudniesz ;)
      • b.lu Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 22.05.09, 23:11
        Ten skład też mi nie wygląda za różowo. Chyba nadszedł już czas na
        rozstanie z piersią. Wolę już odstawić małą niż ryzykować, to jasne.
        Sama dieta wysokobiałkowa nic nie da. Nie chce budować mięsni tylko
        tkankę tłuszczową ;-). Więc białka w stosunku do węgłowodanów
        powinno być znacznie mniej.Zawsze miałam problemy z przytyciem i
        wiecznie przytyć próbowałam, ale waga utrzymywała mi się na stałym
        poziomie. Jednak przez te 11 miesięcy schudłam 8 kilo i przy mojej i
        tak chudej budowie ciała wygląda to bardzo źle.A nie odmawiam sobie
        niczego. Córcia jest pulchniutka, ale ja wyglądam już jak
        anorektyczka. Poczekam jeszcze na odpowiedż Pani Moniki. Ale coś
        czuję, że to i tak już koniec. Oj, smutno mi.
        • mad_die Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 23.05.09, 00:18
          A może wystarczy, jeśli tylko ograniczysz córce troszkę pierś? Nie od razu
          odstawienie.
          Bo skoro wyniki masz ok, to wszystko jest ok, organizm sobie radzi. A że
          chudniesz... No cóż, niejedna by tak chciała :D
          Ja bym ograniczyła pierś troszkę, zmieniła dietę na bardziej tuczącą (choć jeśli
          wcześniej nie tyłaś, to teraz też bym na to nie liczyła...) i już.
    • mika_p Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 23.05.09, 00:42
      Jeśli córka nie jest alergikiem, to białka serwatki i kazeiny jej nie zaszkodzą.
      Jeśli jest na tle mlecznym, to produkt dyskwalifikujemy.
      Sztuczne aromaty i substancja słodząca zaszkodzą tobie, a nie dziecku, chyba że
      jest wrażliwym na nie alergikiem.

      Widać, że ci zależy na karmieniu piersią. Może trzeba by zrobić bilans
      energetyczny, tego co jesz i tego co dajesz. Twoje mleko ma średnio 66 kcal/100
      ml. Trzeba by poszukać w necie, bo na pewno są, informacji, ile zjada dziecko w
      tym wieku, dodać trochę na produkcję no i normalne twoje życiowe zapotrzebowanie
      i zbilansować dietę.
      Skoro masz dobre wyniki, to karmienie ci nie szkodzi mimo chudnięcia. Gdyby
      laktacja czerpała z twojego organizmu, to miałabyś anemię (niedobór żelaza),
      skurcze łydek (niedobór magnezu), zajady (awitaminoza bodajże na tle B12),
      jakieś krwawienia z nosa (awitaminoza na tle C, K).
      Masz się dobrze, prawda?
    • basiak36 Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 23.05.09, 00:57
      A myslalas u wizycie u dietetyka? Mam kolezanke ktora miala ten sam problem,
      specjalista ulozyl jej odpowiednio jadlospis i nie bylo juz takiego chudniecia.
      Jesli karmic chcesz, oczywiscie.
      A tej mieszanki sama bym nie pila:(
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 25.05.09, 13:51
      Chyba nic już nie mogę już dodać. W istocie, ta mieszanka to jednak
      dużo sztuczności i chemii, więc zachęcać Pani do niej nie będę. Za
      to potwierdzę zachęcenie do odwiedzenia dietetyka - dobrze dobrana
      dieta będzie jednak podstawą sukcesu. Karmienie można oczywiście
      ograniczyć, jeśli na tym polu chce Pani podziałać, ale całkowite
      zakończenie nie jest jednak potrzebne.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • b.lu Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 25.05.09, 16:37
        Bardzo dziękuję Pani Moniko i dziewczyny za odpowiedź.
        Co do dietetyka to owszem się zgadzam, że jest to rozwiązanie i udam
        się napewno. Co do odżywki to cały ten pomysł wziął się z tego
        powodu, iż mój lekarz polecił mi lek Megace na przytycie. Jednak po
        przeczytaniu jedo działania i wskazań do jego zażywania (anoreksja
        i choroby nowotworowe, wycieńczenia organizmu)stwierdziłam, że może
        najpierw spróbuję z jakąś odżywką, bo przy tym leku to już napewno
        karmić nie będę mogła a pijąc koktajl myślałam że tak.
        Tak naprawdę to dalej nie wiem czy ten koktajl swym składem, może
        ewentualnie dla mnie nie być za zdrowy (co przeżyję)czy szkodliwy
        dla dziecka. Co do karmienia, liczbę już zredukowałam do jednego nad
        ranem .Przez dwie noce było ciężko, ale córa już dzisiaj się nie
        budziła tylko nad ranem i wtedy ją nakarmiłam. Chcę tak już
        zostawić. A z odżywką dalej nie wiem co mam zrobić. Chyba zasięgnę
        porady jakiegoś lekarza, skoro już ją kupiłam. Chemia i konserwanty
        są już chyba we wszystkich produktach. Chodzi mi tylko o to czy
        któryś ze składników jest przeciwskazaniem do karmienia. Tak czy
        inaczej dziekuję za odpowiedzi.
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko! Ostatnia deska ratunku! 28.05.09, 14:02
          Nie, przeciwwskazanych substancji nie widzę.
          pozdrawiam raz jeszcze :)
          monika staszewska
Pełna wersja