empe5
25.05.09, 10:39
wiem, ze pewnie juz bylo nie raz tym, ale mialam ostatnio akcje
nocna i chcialabym rozwiac moje watpliwosci w tym konkretnym
przypadku. obudzilam sie w nocy, nakarmilam malego - jadl jak smok,
i poczulam, ze troche mi cieplo. zmierzylam goraczke i okazalo sie,
ze mam 39 stopni. cos kojarzylam, nie wiem skad, ze podobno nie
wolno karmic dziecka z taka temperatura zadzwonilam na dyzur, zeby
skonsultowac z lekarzem co mam zrobic. lekarka powiedziala, ze przy
takiej temperaturze powinnam odciagnac mleko i zagotowac! i jezeli
mam np. angine (bolalo mnie gardlo), to nie powinnam karmic, bo
bakterie przenikna do mleka?!! zdesperowana wsiadlam w samochod i
pojechalam na dyzur nocny do innego lekarza, zeby sprawdzil, czy nie
mam anginy. zajrzal mi do gardla, stwierdzil ostre zapalenie,
przepisal z marszu antybiotyk i powiedzial, ze nie powinnam karmic,
bo mam zwarzone mleko!! wrocilam do domu, weszlam na forum, zbilam
goraczke, nakarmilam dziecko, antybiotyku nie bralam, bo od rana
czulam sie coraz lepiej. chcialam prosic o odniesienie sie do slow
lekarzy, z ktorymi sie konsultowalam.