lavia78
27.05.09, 20:52
myślałam że to minie....wcześniej przerwy były ciut dłuższe, potem co 2-2,5
godz. a teraz ledwo się położę a zaraz syn się budzi ..zasypia ok.20 i do 5
czy 6 potrafi wybudzać się z 8 razy...ja już powoli tracę siły...
a narzekałam jak spał po 2 godz...znowu ząbkowanie..jest marudny mało jje w
ciągu dnia, nawet słoiczkowe ciumka....podanie wody spowodowało ryk, wycie i
zanoszenie...więc już daje pierś bo nie jest do wytrzymania słuchanie jego
zawodów i nie chcę żeby się nerwicował to był pomysł pediatry a ja głupia
posłuchałam(że niby próchnicy dostanie itd.)
a teraz zaczynam tracić chęć do karmienia piersią , strasznie się meczę jestem
zmordowana:(-nie wiem co robić czy to długo potrwa?
proszę o radę i pocieszenie....