marcowa_anula
04.06.09, 14:56
Mój synek ma dwa i pól miesiąca, od początku karmiony jest tylko piersią, od ok 3 tygodni jego skóra na ciele jest miejscami zaczerwieniona, sucha, jakby "polakierowana", buźka jest czysta. Do tego łuszczy się skóra na całej główce. Lekarze kazali odsawić proszki więc piorę teraz w płatkach mydlanych na zmianę z łupinami orzechów, ich zdaniem mogło też tak się objawić przedawkowanie witamniny D3 i kazali "trzymać dietę", ale zwrócili uwagę tylko na nabiał i silne alergenty typu czekolada, orzechy, cytrusy.
Ja chcę zrobić zdecydowany krok i odsawić na 2-3 tygodnie (bo chyba tyle alergeny mogą się utrzymywać w organiźmie?) wszystko co może potencjalnie uczulić. Spójrzcie na moją listę, czy coś pominęłam?
-nabiał
-jajka
-pszenica
-czekolada
-cytrusy
-miód
-ryż
-ryby
-kurczaki (czy może ogólnie drób?)
-wołowina
-cielęcina
-warzywa korzeniowe
-papryka
-pomidory
-nowalijki
-truskawki
-no i konserwanty
Ma sens jeśli odsawiłabym to wszystko i jak sytuacja się poprawi to wprowadzałabym po jednym produkcie co parę dni i wtedy wyłapię to uczulające dziadostwo?
Z góry dziękuję za pomoc :)