Świeże owoce i warzywa

07.06.09, 18:53
Witam!
Mam pytanie, które stawiam z ciekawości. Czy zaczęłyście juz jeść
świeże warzywa i owoce, tj. truskawki, pomidory, sałatę itp. Pytam,
bo mam dylemat jeść czy nie :) Synek ma prawie 5 miesięcy i
pamiętam, że kiedy karmiłam starszego, to też długo czekałam na
wprowadzenie tych świeżości do diety. Mam wątpliwości wynikające z
tego, że tyle mówi się o chemii w uprawie oraz z kiepskiej pogody,
tj. braku słonka więc aby coś wyrosło trzeba sypać, sypać i pryskać.
Teraz pogoda idzie ku lepszemu więc chyba się skuszę, bo mi ślinka
leci na truskawki i pomidorki :D
Stąd moja ciekawość jecie już te świeżości? I co na to wasze
dizeciaczki ;)
    • mruwa9 Re: Świeże owoce i warzywa 07.06.09, 19:45
      Dopoki nie sprobujesz, nie dowiesz sie :-)
      Zreszta narzucanie sobie restrykcyjnej diety tak na zapas jest
      niepotrzebne. Ja od poczatku jadlam wszystko, lacznie z kawa z
      mlekiem i pizza na pierwszy obiad po porodzie :-)
      • wyspiarka1 Re: Świeże owoce i warzywa 07.06.09, 19:56
        Ja od początku jem wszystko, może poza truskawkami jedynie ale to
        bardziej dlatego że nie było okazji, i odpukać nigdy nic się nie
        działo (synek ma 2,5 mca) żadnych uczuleń, kolek, bóli brzuszka. Tak
        więc chyba nie ma reguły. staram się baczniej dziecko obserwować gdy
        jem coś nowego ale się nie ograniczam
    • asia889 Re: Świeże owoce i warzywa 07.06.09, 19:56
      Skoro piszesz o chemii, ja unikam nowalijek, warzyw zdecydowanie nie sezonowych,
      np pomidory w środku zimy - one nawet smaku nie mają. Właściwie to nie tylko ja
      unikam ale rodziny tym nie karmię. A sezon na truskawki właśnie mamy, więc tymi
      już się objadamy.
      • carriegirl Re: Świeże owoce i warzywa 07.06.09, 20:50
        Żadnej diety nie stosuję. Czekolady nie jadłam, aby zgubić zapasik
        pociążowy ;) A nowalijki omijałam właśnie ze względu na chemię, ale
        jednak się skuszę. I zacznę od truskawek :D
        • biza7 Re: Świeże owoce i warzywa 07.06.09, 21:01
          Podjadam truskawki już od jakiegoś tygodnia, nie zauważyłam żadnych
          niepokojących objawów - tyle że staram się nie przesadzać, i
          stopniowa zwiększam ilość zjadanych owoców (bo normalnie za jednym
          posiedzeniem to był pewnie MNÓSTWO mogła wrąbać, ale wolę nie
          ryzykować i nie przeginać).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja