odstawienie - smutno mi :(((

09.06.09, 21:14
Od dłuższego czasu przymierzałam się do odstawienia małego od piersi (mały ma 11mies.) Dwa dni temu podjęłam ostateczną decyzje i ... odtawiłam. Ale tak mi jakoś przykro gdy mały klei się do mnie (czyt. do cyca), tak jakoś mi smutno chwilami i brakuje mi tego rytuału karmienia. Mam wrażenie że odstawiając małego od piersi zabrałam mu część mojej miłości. Czy Wy też tak miałyście? Może nie powinnam go jeszcze odstawiać?
    • kamelia04.08.2007 Re: odstawienie - smutno mi :((( 09.06.09, 21:17
      a dlaczego odstawiłaś? bo tak i już?

      nie ma potrzeby odstawiania niemowlaka od piersi, nadal potrzebuje
      twojego pokarmu, a o rytuale i bliskości już nie wspominam.

      Spokojnie przystaw go znowu
    • basiak36 Re: odstawienie - smutno mi :((( 09.06.09, 21:57
      Ja pierwsze dziecko odstawilam tak samo wczesnie, okolo 10-11 mca, i dlatego z
      drugim dzieckiem juz tak nie robie bo wiem ze sama ze ssania piersi wyrosnie.
      Sama musisz podjac decyzje jak chcesz to zrobic.
    • mika_p Re: odstawienie - smutno mi :((( 09.06.09, 22:55
      Miałam tak tylko przy pierwszym, które odstawiałam w 11. miesiącu z dnia na
      dzień, bo w mojej ówczesnej sytuacji to wydawało się najlepszym wyjściem. Byłam
      bardzo młoda, pierwszy cykl miesiączkowy po porodzie trwał 40 dni, a mnie lekarz
      powiedział, że jak miesiączki powrócą, to będą regularne. Stres mnie przerósł,
      wybrałam antykoncepcję - wtedy jeszcze nie było w Polsce minipigułek dozwolonych
      przy karmieniu. Było mi żal, mimo że wybrałam lepsze dla rodziny wyjście. Było
      mi żal jeszcze bardziej, kiedy po paru latach się dowiedziałam, że lekarz nie
      miał racji, bo przy karmieniu miesiączki mają prawo być dowolnie nieregularne.
      Planowałam karmić rok...

      Drugie dziecko planowałam karmić dłużej, koło 15 miesięcy, ale wydawało mi sie
      tak malutkie, że odwlekałam odstawienie. Jak odstawiłam, miało prawie 18
      miesięcy i jedyny żal, jaki odczułam, mogę brać w cudzysłów, bo finał
      przewidziany był na weekend, a odstawiłam w połowie tygodnia.

      Z perspektywy lat (bo to już się w latach u mnie liczy), przygodę laktacyjną z
      córką, tą młodszą, uważam za satysfakcjonującą i zakończoną kiedy trzeba. Syn,
      Pierworodny, był karmiony za krótko.

      Jak tak bardzo mocno cię to rusza, to widać jeszcze nie nadszedł wasz czas na
      koniec laktacyjny.
    • orinoko130 Re: odstawienie - smutno mi :((( 09.06.09, 23:06
      No właśnie, jak Ci smutno i przykro i wahasz się, a nie ma żadnej
      "konieczności", to pewnie nie jesteś gotowa jeszcze na zakończenie tej pięknej
      przygody. To może karmcie się jeszcze spokojnie, wszak maluszek jeszcze
      młodziutki :)) A jak nadejdzie właściwa chwila na rozstanie to może i pewności
      będzie więcej :))
      • fizula Re: odstawienie - smutno mi :((( 10.06.09, 01:35
        Nie wiem, dlaczego odstawiłaś, jakie były przyczyny. Zwłaszcza gdy
        ma się pierwsze dziecko często się myśli stereotypami: wszystko albo
        nic. A jest jeszcze szereg pośrednich rozwiązań, np. dla takiego
        maluszka nawet 1 czy 2 karmienia piersią na dzień byłyby bardzo
        ważne zarówno dla zdrowia jak i dla poczucia bliskości, a dla Ciebie
        mało wymagające.
Pełna wersja