Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze?

12.06.09, 23:56
Wkurzają mnie reklamy mleka dla niemowląt. Bebilon zawiera niby
immumofortis, które chronią przed infekcją. Nan ma” doskonale
przyswajalne i lekkostrawne białka OPTI PRO, probiotyki BIFIDUS,
które wzmacniają odporność i chronią przed infekcjami oraz specjalne
kwasy tłuszczowe LC PUFA wpływające korzystnie na rozwój całego
układu nerwowego”. Nie można reklamować mleka początkowego, tego
oznaczonego 1, ale 2 i 3 już można. Reklama wciska ludziom kit, że
mleko modyf. ma „unikalną kompozycję” i „nowoczesną
recepturę”, „opatentowane kompozycje’, „składniki podobne jak mleko
matki”. Mleka sztuczne zawierają probityki, prebiotyki iinne cuda na
kiju. Wiele kobiet je wybiera myśląc, a raczej nie myśląc, że mleko
matki ich nie zawiera. Nowe, obcobrzmiące słowa mieszają w głowach
wielu. Ładne opakowanie też robi swoje. „jeśli przestaniesz karmić
to podawaj mleko… 2 lub 3. Z treści reklamy wynika, że karmienie
powinno się skończyć w 6 miesiącu życia, że potem jest bez
wartości, że mleka w proszku są doskonałe. Przez tysiące lat
kobiety karmiły tylko piersią, nie było smoczków uspokajaczy z
bajerami, butelek ze smoczkami anatomicznymi, twardymi, miękkimi…
No cóż koncerny muszą zarobić, i zarabiają, miliardy. Wiele kobiet
nabija kabzę szefom koncernów. Oczywiście są matki, które musza
karmić mlekiem modyfikowanym, ale to znikomy procent. W Polsce
tylko 7 czy 11% dzieci do 6 mc jest karmionych wyłącznie piersią a
powinno 99%. Dlaczego nikt nie reklamuje mleka matki? Wszędzie
królują butelki i smoczki. „M jak miłość” – butelka z herbatka w
pierwszym kadrze. Smoczek równie duży jak głowa dziecka. „Ranczo” –
Kusy biega z butelką z herbatką i mlekiem jak poparzony. Lucy
skończył się pokarm, bo się zdenerwowała. Bzdury totalne. Nawet
moja matka mi truje – „Widzisz one dają swemu dziecku herbatkę a ty
wyrodna nie”. I jak tu nie wierzyc reklamom. Niby jesteśmy coraz
lepiej wykształcone, coraz więcej wiemy, a tak naprawdę jesteśmy
coraz głupsi i w kwestii karmienia i wychowania. Oczywiście nie
wszyscy.
    • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 00:46
      Mnie wkurzają.
      I wkurza mnie to, że np. Bebilon reklamowany jest poprzez wizerunek
      matki karmiącej piersią (vide - forum KB). Uważam, że to grube
      nadużycie.
    • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 08:17
      mnie tam nie wkurzaja, ale to pewnie dlatego, ze ja własnie ta wyrodna nie karmiąca:P
      Poza tym we wspomnianej przez Ciebie reklamie jest powiedziane "jesli skonczysz karmic to wybierz ..." Nie mowią: musisz skonczyc karmic i kupic nasze mleko.
      Na moj wybor karmienia reklamy mleka, immunofortisy, bifidusy, probiotyki i inne cuda na kiju nie miały zadnego wpływu. Fajnie, ze te mleka zawieraja to wszystko, ale nawet gdyby ich nie miały to tez bym dziecku dawała. No i oczywiscie wiem, ze karmienie piersia jest najlepsze dla dziecka, zadna reklama mnie nie ogłupiła.
      • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 15:35
        Nie wiem co w tej reklamie mówią, bo nie słucham - mówię o tym, co
        widzę. A widzę niebieski banner reklamujący puszki z Bebilonem (po
        prawej stronie), a po lewej stronie bannera - matka z dzieckiem przy
        piersi, właściwie na pierwszym planie. Jak dla mnie przesłanie jest
        jasne: nasze sztuczne mleko jest tak samo dobre, jak mleko matki.
        SKANDAL!
        Tylko ponieważ mleka matki nikt nie produkuje i nikt na nim nie
        zarabia, to nie ma kto stanąć w obronie takiego "niczyjego"
        wizerunku.
        To tak, jak reklamowanie zupki z proszku "niczyim" wizerunkiem
        świeżych warzyw. Tylko efekt daleko bardziej szkodliwy, niestety.
      • 3kathrin Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 17:45
        anaveronika napisała:

        > mnie tam nie wkurzaja, ale to pewnie dlatego, ze ja własnie ta wyrodna nie karm
        > iąca:P
        > Poza tym we wspomnianej przez Ciebie reklamie jest powiedziane "jesli skonczysz
        > karmic to wybierz ..." Nie mowią: musisz skonczyc karmic i kupic nasze mleko.

        > Na moj wybor karmienia reklamy mleka, immunofortisy, bifidusy, probiotyki i inn
        > e cuda na kiju nie miały zadnego wpływu. Fajnie, ze te mleka zawieraja to wszys
        > tko, ale nawet gdyby ich nie miały to tez bym dziecku dawała. No i oczywiscie w
        > iem, ze karmienie piersia jest najlepsze dla dziecka, zadna reklama mnie nie og
        > łupiła.


        Ja bym nawet powiedziala,że tam mówią: "Jeśli zdecydujesz sie przestać karmić piersią..." więc raczej nikt nie każe,by po 6 miesiącu koniecznie przestać karmić
    • ophelia78 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 08:53
      Tak z ciekawości: dlaczego nie wolno reklamować mleka początkowego?
      • fajnababka3 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 10:01
        Pewnie dlatego właśnie że rekomendowane jest karmienie piersią. A reklamy
        zachwalając to czy tamto w mleku pomaga pokonac kobietom niekarmiącym wyrzuty
        sumienia bo często kobiety te takowe mają. Moja koleżanka poddała się po tym jak
        syna pielęgniarki przyuczyły do butli w szpitalu gdzie leżał czas jakiś zamiast
        zawołac matkę. Potem mały cyckiem pluł dalej niż widział. Jak się domyślacie
        matce było z tym bardzo ciężko. Dużo złego robią też położne w oddziałach.
        Drugie dziecko urodziłam w słynnym Madurowiczu w Łodzi (tam gdzie ostatnio
        noworodek połknął smoczek butelkowy). Na położnictwie leniwe babory nie uczyły
        karmienia, nie pomagały przystawiac, nie pomagały w nawale - na wszystko miały
        odpowiedź ,,w pok 114 są butelki". Efekt był taki że większośc świeżo
        upieczonych matek wychodziła z flaszką na drogę.
    • joshima Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 10:49
      foremkaania napisała:

      > Wkurzają mnie reklamy mleka dla niemowląt.
      Mnie wkurzają prawie wszystkie reklamy. Prawie wszystkie kłamią i robią ludziom
      wodę z mózgu. Trzeba labo przywyknąć albo zmienić prawo w tym zakresie.
    • foremkaania Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 11:17
      Także uważam, że prawo w zakresie reklam mleka dla niemowląt trzeba
      zmienić. Co z tego, że małym drukiem jest napisane, że KP jest
      najlepsze. To jak z ostrzeżeniami na papierosach. Uważam też że
      każda położną i lekarz pediatra oraz ginekolog powinni przejść
      solidne szkolenie w zakresie karmienia piersią. Butelki i smoczki
      są w szpitalach, nawet tych przyjaznych dziecku w powszechnym
      użyciu. Uważam, że kobieta nie powinna opuścić oddziału położniczego
      dopóki nie nauczy się karmić piersią. Dziś matki chcą iść jak
      najszybciej. Dziecko płacze, matka zmęczona. W domu w ruch idzie
      butla i smok. Do tego dołącza się depresja i głupie gadki matki,
      babki i sąsiadki. Matki, które nie chcą karmić zrobią co zechcą.
      Ich wybór. Dla większości mama butla to krzyk rozpaczy, a nie
      wygodnictwo. Państwo też by zaoszczędziło miliardy złotych na
      leczeniu maluchów teraz i za kilkadziesiąt lat. W Polsce nikt nie
      umie liczyć. U nas w kraju jak ktoś próbuje coś zmieniać w tym
      zakresie jest traktowany jak oszołom.
      • w_isienka Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 13:43
        foremkaania napisała:

        > Także uważam, że prawo w zakresie reklam mleka dla niemowląt trzeba
        > zmienić. Co z tego, że małym drukiem jest napisane, że KP jest
        > najlepsze. To jak z ostrzeżeniami na papierosach. Uważam też że
        > każda położną i lekarz pediatra oraz ginekolog powinni przejść
        > solidne szkolenie w zakresie karmienia piersią. Butelki i smoczki
        > są w szpitalach, nawet tych przyjaznych dziecku w powszechnym
        > użyciu. Uważam, że kobieta nie powinna opuścić oddziału położniczego
        > dopóki nie nauczy się karmić piersią. Dziś matki chcą iść jak
        > najszybciej. Dziecko płacze, matka zmęczona. W domu w ruch idzie
        > butla i smok. Do tego dołącza się depresja i głupie gadki matki,
        > babki i sąsiadki. Matki, które nie chcą karmić zrobią co zechcą.
        > Ich wybór. Dla większości mama butla to krzyk rozpaczy, a nie
        > wygodnictwo. Państwo też by zaoszczędziło miliardy złotych na
        > leczeniu maluchów teraz i za kilkadziesiąt lat. W Polsce nikt nie
        > umie liczyć. U nas w kraju jak ktoś próbuje coś zmieniać w tym
        > zakresie jest traktowany jak oszołom.

        Właściwie mogłabym sie pod większością podpisać oprócz zdania: "Dziś matki chcą
        iść jak najszybciej." Ja bym powiedziała inaczej - ze szpitala wypuszczają matki
        jak najszybciej, żeby nie zabierały miejsca innym, bo juz kto inny czeka w
        kolejce na jej miejsce...
        stąd dokarmianie butlami na oddziałach i inne cyrki...
        Nie wspomnę nawet o tym, że jak z małym leżałam w szpitalu gdy był chory to
        spotkałam dziewczynę, która miała synka po operacji serca w Zabrzu (jakoś zaraz
        po urodzeniu) i jemu zanikł odruch ssania, bo pielęgniarki karmiły go sondą
        do-żołądkową, bo wygodnie im było i szybko... no komment...
        • mad_die Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 15:52
          Uważam, że kobieta nie powinna opuścić oddziału położniczego
          > > dopóki nie nauczy się karmić piersią. Dziś matki chcą iść jak
          > > najszybciej. Dziecko płacze, matka zmęczona.

          Ja rodziłam w Holandii, po porodzie w domu byłam już po 5h. I karmię piersią nadal.
          To nie w systemie tkwi główny problem, tylko w nas samych.
          Przed porodem wiedziałam, że będę karmić piersią, w szpitalu po porodzie od razu
          dostałam córkę do piersi i w zasadzie się z nią nie rozstawałam. Nikt nie uczył
          mnie karmić, po prostu jakoś mi tak wyszło. Owszem, czytałam o tym, o zachowaniu
          dziecka itp. I słuchałam intuicji.
          I też chciałam iść do domu jak najszybciej po porodzie, żeby być już u siebie w
          łóżku i móc wykąpać się u siebie pod prysznicem. I też moja córka płakała, i tez
          byłam zmęczona. Jednak chciałam karmić! I nie dałam sobie wmówić, że
          butelka jest konieczna - z butelką było więcej tańcowania niż z podaniem piersi.
          Wybór u mnie był jednoznaczny.
          Tak więc to nie system i lekarze są w 100% winni, to wina matek, bo pod byle
          pretekstem są w stanie przejść na butelkę. Taka jest prawda.
          • karkra Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 14:05
            Pojęcia dziewczyno nie masz o czym mówisz. Trzeba czasem się wysilić i
            zrozumieć, że nie u każdego wszystko dzieje się tak samo. Absolutną nieprawdą
            jest, że wystarczy chcieć żeby karmić piersią. i nie jest to kwestia wytrwałości
            - sama przeszłam przez dni walki o to żeby moja mała ssała i nie udało się. I
            nie przechodzi się na butelkę pod byle pretekstem - z reguły w końcu robi się to
            dla dobra dziecka!
            Nie mogę uwierzyć, że w matkach karmiących piersią, które się tu wypowiadają
            jest tyle jadu i zgryzliwości. Pewnie macie po prostu za dużo czasu, nam "mamom
            butelkowym" dni upływają pod znakiem mycia butli i przygotowanie mleczka:) więc
            pewnie dlatego nie mamy już czasu na roztrząsanie tematu reklam, które nas nie
            dotyczą (bo skoro karmicie piersią to nic wam do reklam mleka modyfikowanego).
            Uważajcie żeby tego waszego jadu nie wyssały z mlekiem wasze Skarby.
            • kimoniaa Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 22.06.09, 19:20
              Tez uważam, że kobiety w większości przypadków poddają się zbyt
              szybko (choć oczywiście przyjmuję do miadomości, że czasem chęci to
              za mało). Karmię moją córę juz 9. miesiąc, ale początki nie były
              łatwe. Mała długo nie potrafila prawidłowo łapać piersi, czego
              konsekwencją były bolesne pogryzienia, które nie chaciały się goić 3
              tygodnie i podchodziły już ropę. Brodawki trzymały mi się dosłownie
              na skórce. W międzyczasie był nawał, zapalenie piersi, antybiotyki.
              Ponieważ piersi bolały okropnie przez te 3 tyg. postanowilam
              odciągać pokarm laktatorem i podawać w butelce. Odciągałam 12 razy
              na dobę!! Spalam po 15 min między karmieniami. Jak łatwo się
              domyślić, kiedy chciałam ponownie przystawić malą do piersi,
              odmówiła współpracy.
              Dzięki konsekwentnemu proponowaniu tylko piersi jakos sie udalo, ale
              przyznam, ze serce boli, kiedy maluch drze sie z głodu, a matka
              upiera sie, ze nie da mu butli. U nas ta metoda zadziałała.
        • ophelia78 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 20:14
          >Ja bym powiedziała inaczej - ze szpitala wypuszczają matki
          >jak najszybciej, żeby nie zabierały miejsca innym, bo juz kto inny >czeka w
          kolejce na jej miejsce...


          Święte słowa Pani Dobrodziejki...

          Byłam po cc i wyszłam po 4 dobach (i to tylko dlatego, że POPROSIŁAM, czy mogę
          zostać jeszcze jedną dobę (Mały miał problemy ze skórą i w szpitalu mi go
          fachowo kąpali w rożnych ingrediencjach), normalnie wyszłabym po 3 dniach. I to
          po cesarce!

          Z tym, że u mnie akurat butelek nie było w ogóle, wszystkie dziewczyny, które
          dokarmiały (a po cc to była większość - wiadomo, że są problemy z laktacją),
          robiły to strzykawką, żeby nie zaburzyć odruchu ssania, a położne pomagały i
          pokazywały co i jak.

          Rodziłam w św. Zofii w wa-wie, a to b.oblegany szpital, stąd też i pewnie tak
          szybko wypisują.
          • magdaksp Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 25.06.09, 00:40
            mnie wypisali po cc po7 dniach,a szpital byl wtedy oblegany.ja moglam wyjsc
            wczesniej,ale tolek musial zostac i byc naswietlany.na sali lezalam z dziewczyna
            ,ktorej lekarze zaporponowali zostac wszpitalu wlasnie ze wzgledu
            nażółtaczke.co do dokarmiania to fakt-daja strzykawke z sonda.
      • lidpot Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 15.06.09, 12:24
        tak tak!!!koniecznie zmienić prawo!Bo dzisiaj jak coś się dzieje i
        mama nie może, nie chce ..(tu wpisać sobie inne powody)...wykarmić
        swojego dziecka, to nie ma żadnej informacji na temat tego jak różne
        sa mleka mod. na rynku!
        Żeby cos poczytać na temat mleka początkowego, trzeba "nakłamać" i
        przedstawić sięmianem lekarza.
        Głupie to jak but.
        i nie wściekajcie się mamy karmiące piersią, bo ta wojna nie ma
        sensu.
        Kobiety na kobiety...co to??innych "wrogów" już nie ma??:-)
    • kaskahh Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 12:23
      mleka tez wkurzaja...
      ale chyba bardziej te ze szczesliwa rodzinka, ktora zasiada do stolu
      i ze smakiem zajada rosol z torebki
      wrrrrrrrrrrrrrrr
    • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 15:51
      Mleko Hipp też reklamuje pani karmiąca piersią. Nie wiem, w jakim celu, co ma
      piernik do wiatraka. No ale też nie wyobrażam sobie krowy w filmiku reklamowym :D
      Swoją drogą, to by było dobre, może parę osób by się zorientowało, co daje
      dzieciom, bo mam wrażenie, że wiele osób myśli, że mleko w proszku to jakiś
      super wytwór laboratoriów, a nie krowie mleko upodobnione sztucznie do ludzkiego.
      • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 16:09
        Mnie nie wkurzają. Mam wrażenie, że szukacie sobie problemów dziewczyny. Każdy wie, że mleko modyfikowane, to zmodyfikowane mleko krowie i wcale to we mnie nie uderza. Skoro jest zmodyfikowane, tzn.że jest dopasowane do potrzeb ludzkich (NIE równa się to samo, co mleko matki). A te wszystkie kwasy i pro i prebiotyki faktycznie tam są. Mm ma tą przewagę, że jest produktem i dlatego ma reklamy w tv. Uwierzcie, że mimo wszystko mleko piersiowe jest bardziej rozreklamowane. Tylko naprawdę "ciemne masy" sądzą, że mm to to samo, albo lepsze niż mleko z piersi.
        Co do reklamowania mm przez obrazek karmiącej matki, to ja odbieram to zupełnie inaczej, niż Wy. I z tego co się orientuję, nie tylko ja. Widzę to tak, że nawet w reklamie mm pokazują, że mleko mamy jest lepsze.
        Nie jestem tak ortodoksyjna w swych zasadach, jak niektóre z Was. Dla mnie mm to godny produkt, który bez obaw można podać dziecku.
        • biza7 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 17:41
          Pewnie ilu ludzi tyle opinii - ale co do tej świadomości w zakresie
          tego, co to jest mleko modyfikowane, to nie jestem przekonana...
          oczywiście tylko w oparciu o moje prywatne doświadczenia. Jak
          mówiłam o mleku modyfikowanym, to nie tylko moja teściowa, ale i
          inne osoby z rodziny (żeby nie było - wcale nie "wiekowe") nie
          wiedziały o czym mówię, dopiero jak powiedziałam "sztuczne" to
          załapały..... Bo w ich świadomości mm to właśnie takie "sztuczne
          (czyli sztucznie wyprodukowane) mleko matki", a nie zmodyfikowane
          krowie..... A za ciemne masy bym nie ośmieliła się ich wziąć;)
        • 3kathrin Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 18:05
          matylda07_2007 napisała:

          > Mnie nie wkurzają. Mam wrażenie, że szukacie sobie problemów dziewczyny. Każdy
          > wie, że mleko modyfikowane, to zmodyfikowane mleko krowie i wcale to we mnie ni
          > e uderza. Skoro jest zmodyfikowane, tzn.że jest dopasowane do potrzeb ludzkich
          > (NIE równa się to samo, co mleko matki). A te wszystkie kwasy i pro i prebiotyk
          > i faktycznie tam są. Mm ma tą przewagę, że jest produktem i dlatego ma reklamy
          > w tv. Uwierzcie, że mimo wszystko mleko piersiowe jest bardziej rozreklamowane.
          > Tylko naprawdę "ciemne masy" sądzą, że mm to to samo, albo lepsze niż mleko z
          > piersi.
          > Co do reklamowania mm przez obrazek karmiącej matki, to ja odbieram to zupełnie
          > inaczej, niż Wy. I z tego co się orientuję, nie tylko ja. Widzę to tak, że naw
          > et w reklamie mm pokazują, że mleko mamy jest lepsze.
          > Nie jestem tak ortodoksyjna w swych zasadach, jak niektóre z Was. Dla mnie mm t
          > o godny produkt, który bez obaw można podać dziecku.


          Ja także nie widze w tych raklamach nic złego i wcale nie uważam, by zachęcaly do zakończenia karmienia piersią a wręcz nawet zachęcają do KP wlasnie poprzez wizerunek szczęśliwej matki karmiącej piersią lub słowa: "Najlepsze- zaraz po mleku mamy.." I czego tu sie czepiać, wydaje mi się, że jak zwykle szukacie dziury w całym.
          Ja karmię piersią ósmy miesiąc i mam nadzieje,że bedę mogla karmic jeszcze dlugo, ale gdybym z jakichś przyczyn musiala przejśc na mm to wiem,że podam mojemu dziecku coś, co może nie jest aż tak doskonale jak moje mleczko, ale powiedzmy szczerze-naprawdę dobre, bo dzieci (przynajmniej w moim otoczeniu) wychowane na mleku sztucznym są równie zdrowe, silne i szczęśliwe, nie wyglądaja jakby czegokolwiek im brakowalo a już na pewno nie MILOśCI mamy, jak niestety często twierdzicie...
        • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:35
          matylda07_2007 napisała:

          >
          > Tylko naprawdę "ciemne masy" sądzą, że mm to to samo, albo lepsze niż mleko z
          > piersi.
          >

          Ale tych "ciemnych mas" jest w społeczeństwie najwięcej, niestety. I wcale nie
          trzeba być "ciemną masą" żeby uwierzyć np. pediatrze, który zaleca dokarmianie
          "bo mleko za chude", albo w ogóle odstawić bo "już bezwartościowa woda" a podać
          mleko modyfikowane. A ile matek słyszy to samo od swoich matek, teściowych,
          koleżanek, sąsiadek - i bardzo wiele wierzy, że to mleko modyfikowane naprawdę
          jest lepsze od naturalnego.
    • czarodziejka000 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 16:27
      No wlasnie...takie jestescie wykrztalcone,takie "oswiecone" ...a reklamy Was
      denerwuja? Dlaczego? Bo boicie sie kiedys uslyszec ze mleko modyfikowane jest w
      zasadzie ok? Bo nagle okazaloby sie ze na daremno katowlyscie sie dieta,chuchaly
      i dmuchaly na wszystko,ze nie potrzebnie dziec "wisial" Wam dzien i noc na
      "cycku"...Moze juz teraz ZAZDROSCICIE "butelkowym" mama ze maja czas dla
      siebie,dla rodziny,dla DZIECKA....bo dziecko nie spedza tego czasu tylko
      "UWIESZONE" u ..piersi??? Moze o to chodzi??? Nasmiewacie sie,komentujecie,
      krytykujecie bo jestescie zmeczone,zazdrosne... Przykre. Jesli tak wiele
      radosci,satysfakcji i przekonania ze na 100% dajecie WSZYSTKO co
      najlepsze-jedynie podajac piers...to powinnyscie sie cieszyc a nie bac sie
      reklamy. BO WAS ONA NIE DOTYCZY
      dotyczy osob ktore karmia butelka lub chca przejsc na butelke.
      • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 16:59
        I jeszcze coś mi do głowy przyszło: za bardzo demonizujecie mleko modyfikowane. Kiedy ktoś chce "obronić" mm, odbieracie to jako stwierdzenie, jakoby mm miało być lepsze niż mleko mamy.
        Tak samo w niektórych umysłach powstaje równanie matka karmiąca butelką=matka, która nie kocha, lub nie kocha wystarczająco. W niektórych sytuacjach, np.blokady psychicznej z jakiegoś powodu, lepiej karmić dziecko butelką z miłością, niż piersią z nienawiścią. Ja przy swoich trwających problemach nienawidziłam momentu, kiedy mała się budziła, a ja miałam Ją karmić.
        Trzeba walczyć z mitami, ale trzeba również brać pod uwagę, że można nie móc wykarmić własnego dziecka. Zdarza się to rzadko, ale się zdarza. Wśród zwierząt również. Czasem natura potrafi zawalić.
        Zbyt dużą wagę przywiązujecie do tematu. Trzeba uświadamiać, ale nie nawracać, niczym krzyżacy! Nie zawsze karmienie piersią jest jedyną słuszną drogą. Czasem naprawdę lepiej karmić butelką.
        Kiedyś w sierocińcach dzieci umierały nie z powodu braku pokarmu, a z powodu braku miłości, którą matki butelkowe potrafią dać.
        Nie namawiam nikogo do całkowitej zmiany postawy, a jedynie do złagodzenia, bo jak sądzę znaczna większość mam będzie tkwiła przy swoich głównych przekonaniach i założeniach.
        • foremkaania Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 17:55
          Ja nikogo nie nawracam, nie zazdroszczę butelkowym, nie katuje się
          nie jestem na żadnej diecie, moje dziecko nie jest „uwieszone”, mam
          też mnóstwo czasu i jestem wyspana, i nieprawda jest, że moje
          dziecko i innych ”piersiowych” mam dostaje tylko cyca. Nie twierdz,
          ę ani żadna z KP mam, że mama KB nie kocha swojego dziecka.
          Z nikogo się nie naśmiewam, ani nie krytykuje, ani nie wytykam. Na
          forum dzielę się swoimi przemyśleniami. Uważam, że każda mama ma
          prawo do rzetelnej informacji w kwestii karmienia, pielęgnacji i
          leczenia. Z mitami trzeba walczyć.
          • czarodziejka000 do foremkaania 13.06.09, 19:44
            A jaki to MIT widzisz w reklamie mleka modyfikowanego???????
      • biza7 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 17:56
        Czuję się lekko dotknięta Twoją wypowiedzią - bo ja nie uważam się
        za osobę, która by się naśmiewała z mam karmiących butelką, ani za
        osobę zazdrosną, ani za "oświeconą". Karmię piersią po pewnych
        problemach, i bardzo mnie to cieszy - z każdym dniem więcej - i w
        oparciu o moje prywatne doświadczenie uważam, że przynajmniej część
        mam, które zrezygnowały z karmienia piersią z powodu jakichś
        przeszkód, mogłaby karmić gdyby bardziej powalczyły, otrzymały
        fachową pomoc, miały wsparcie bliskich itd. itp.... To moje prywatne
        zdanie, do którego uważam że mam prawo, i myślę że nie musi być od
        razu odbierane jako krytyka czy jakaś negatywna ocena.

        A odnośnie tematu tego wątku - to przecież chyba każdy ma prawo
        wypowiedzieć się krytycznie o reklamach?? To jest forum KP, więc
        wątek dotyczy reklam mleka modyfikowane (związanego z karmieniem
        niemowląt), i to raczej nie jest miejsce na wypowiedzi jak bardzo
        mnie wkurzają inne reklamy. Jak napisała wcześniej któraś z
        dziewczyn - większość reklam zawiera półprawdy i wysyła fałszywe
        komunikaty. Ale chyba jako mamy karmiące piersią i uważające, że
        mleko matki jest dla dziecka najlepsze, możemy sobie podyskutować na
        temat reklam, które naszym zdaniem są szkodliwe z punktu widzenia
        właśnie stereotypów, które w świadomości ludzi się tworzą m. in. pod
        wpływem reklam?......

        I jeszcze coś dodam - mnie reklamy mm BAAAARDZO wkurzały,
        najbardziej wtedy, kiedy miałam problemy i walczyłam o utrzymanie
        karmienia piersią, bo w tych reklamach ten sielski obrazek mamy
        karmiącej spokojniutkie dziecko (jak laleczka) dobijał mnie, bo u
        mnie każde karmienie to była walka..... Teraz już tak nie jest na
        szczęście, a na treść tych reklam nauczyłam się nie zwracać uwagi,
        ale uważam że bardzo dużo osób poddaje się tej subtelnej
        psychomanipulacji. I o ile w przyapdku reklam proszków do prania czy
        temu podobnych szkoda jest właściwie żadna, to różnica między
        mlekiem matki a modyfikowanym jest jednak chyba trochę
        większa....... Dlatego reklamy kreujące fałszywy wizerunek karmienia
        są bardziej szkodliwe niż inne, i dlatego mogą wkurzać, tak po
        prostu, bez zazdrości czy jakichkolwiek podtekstów czy ocen mam
        karmiących butelką....
      • kaeira Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 17:58
        czarodziejka000 napisała:
        > No wlasnie...takie jestescie wykrztalcone

        Jak już to wykształcone.


        > Bo nagle okazaloby sie ze na daremno katowlyscie sie dieta

        A, to znaczy, że nie do mnie się zwracasz, bo ja się dietą nie katowałam. Jadłam czosnek, chili, czekoladę, pomidory, bigos, smażone, piłam kawę, a nawet czasem piwo. :-)
        Zresztą większość tutejszych forumowiczek nie "katuje się" dietą "na wszelki wypadek", bo też stosowanie takich diet wcale nie jest zalecane przez nowoczesnych fachowców od laktacji.

      • faq Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 18:14
        jaka dieta? jakie katowanie? Panno Święta co Jasnej bronisz Góry skad taki
        wojownicze damy sie biora?
      • 3kathrin Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 18:16
        No tu akurat, przynajmniej z pierwszą częścią wypowiedzi, nie moge się zgodzić.
        Karmię piersią ósmy miesiąc i nie czuję się ani zmęczona ani niewyspana ani
        zazdrosna, rzeczywiście mam poczucie,że daje mojemu dziecku to, co najlepsze.
        Te reklamy jednak oglądam ze spokojem, rzeczywiście może dlatego,że one mnie nie
        dotyczą, ale też mam zdrowe podejście, że gdyby zaczęly dotyczyć to naprawdę nie
        będzie koniec świata ;)
        Pozdrawiam zarówno mamy KP jak i KB - wszystkie, ktore kochaja swoje dzieci
        najmocniej na świecie!!!
      • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 18:46
        czarodziejka000 napisała:

        > Jesli tak wiele
        > radosci,satysfakcji i przekonania ze na 100% dajecie WSZYSTKO co
        > najlepsze-jedynie podajac piers...to powinnyscie sie cieszyc a nie
        bac sie
        > reklamy. BO WAS ONA NIE DOTYCZY
        > dotyczy osob ktore karmia butelka lub chca przejsc na butelke.


        Oj, dotyczy, dotyczy, i to bardzo! Wszystkich nas dotyczy, bo
        wszyscy ponosimy koszty leczenia chorób, których jedną z przyczyn
        jest niewłaściwe odżywianie w pierwszych latach życia.
        Argument często wysuwany przez karmiące butelką mamy, że "dziecko
        zdrowe, nawet katarku nie miało" jest kulą w płot. Chciałabym
        zobaczyć te dzieci za 30-40 lat, z ich wszystkimi cukrzycami,
        nadwagami, próchnicami, itd.
        Niestety, w naszym kraju nikt nie przejmuje się prostym i oczywistym
        faktem, że TANIEJ jest ZAPOBIEGAĆ niż LECZYĆ, i to nie tylko w
        kwestii odżywiania, ale i w zakresie każdej innej profilaktyki
        zdrowotnej. Stąd mamy takie prawo, jakie mamy i stąd taka wolna
        amerykanka w obszarze reklamy.
        Dlatego mnie te reklamy drażnią - bo robią ludziom wodę z mózgu, a
        nikt nie myśli o długofalowych konsekwencjach.
        Nie potępiam mleka mod. w czambuł, zdając sobie sprawę, że w
        wyjątkowych wypadkach jest to jedyne wyjście. Ale właśnie w
        wyjątkowych, uzasadnionych wypadkach. Mleko mod. nie powinno
        stanowić podstawy żywieniowej dla kolejnych pokoleń... a niestety
        stanowi w coraz większym stopniu.
        Ale cóż, jak świat światem najlepsze interesy robiło się na ludzkiej
        naiwności (żeby nie powiedzieć głupocie). I producenci, i twórcy
        reklam doskonale o tym wiedzą, szkoda tylko, że bezpośrednio
        zainteresowani wciąż żyją w błogiej nieświadomości...
        • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 22:25
          akaef napisała:

          > Argument często wysuwany przez karmiące butelką mamy, że "dziecko
          > zdrowe, nawet katarku nie miało" jest kulą w płot. Chciałabym
          > zobaczyć te dzieci za 30-40 lat, z ich wszystkimi cukrzycami,
          > nadwagami, próchnicami, itd.

          A to bardzo ciekawe co piszesz. Bo te cukrzyce, nadwagi, prochnice, miazdzyce itp to chyba istniały jednak troche wczesniej niz mleko modyfikowane? Bo jeszcze troche i zaczniesz twierdzic, ze mm jest odowiedzialne za większosc chorob. Ile tysięcy cukrzykow mamy w Polsce? Wszyscy zostali wykarmieni MM? Dla przykładu moj ojciec, ma 66 lat, więc szczerze wątpie by w czasie wojny babka karmiła go MM. No i zachorował na cukrzyce. A prochnica to chyba od słodyczy i nie dbania o zęby a nie od MM?
          • turzyca Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 23:35
            > A to bardzo ciekawe co piszesz. Bo te cukrzyce, nadwagi, prochnice, miazdzyce i
            > tp to chyba istniały jednak troche wczesniej niz mleko modyfikowane?


            Nikt nie mowi, ze mleko modyfikowane jest jedyna przyczyna chorob
            cywilizacyjnych, ale ze zwieksza ryzyko tychze. Czyli ze jesli porownamy 10000
            osob karmionych piersia i 10000 osob karmionych mlekiem modyfikowanym i
            uwzglednimy w badaniach dalsze czynniki typu styl zycia w pozniejszych latach,
            to w tej drugiej grupie wiecej osob zapadnie na choroby cywilizacyjne niz w tej
            pierwszej. To nie oznacza automatycznie, ze ktos karmiony mlekiem modyfikowanym
            na taka chorobe zapadnie, ale ma wieksze szanse niz osoba karmiona piersia.
            Mniej wiecej tak jak osoba, ktorej babcia miala raka jelita ma wieksze szanse na
            zachorowanie na te chorobe. Oczywiscie prowadzac odpowiedni tryb zycia mozna tej
            choroby uniknac, ale trzeba sie bardziej pilnowac niz gdyby sie takiego
            obciazenia nie mialo.

            A w ogolnym rachunku spolecznym zmniejszenie ryzyka jakiejkolwiek powszechnie
            wystepujacej choroby chocby o pare procent daje nam niesamowite oszczednosci.
            Placac teraz 100 zl za porade laktacyjna nie bedziemy musieli placic kiedys 5000
            zl w ramach doplat do cukrzykow. Niestety jesli o profilaktyke chodzi w Polsce
            sytuacja lezy.
            • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 09:29
              turzyca napisała:

              > Nikt nie mowi, ze mleko modyfikowane jest jedyna przyczyna chorob
              > cywilizacyjnych, ale ze zwieksza ryzyko tychze. Czyli ze jesli porownamy 10000
              > osob karmionych piersia i 10000 osob karmionych mlekiem modyfikowanym i
              > uwzglednimy w badaniach dalsze czynniki typu styl zycia w pozniejszych latach,
              > to w tej drugiej grupie wiecej osob zapadnie na choroby cywilizacyjne niz w tej pierwszej.

              Nie zgodze sie z Tobą. Jest zbyt wiele czynnikow ktore by trzeba wziąc pod uwage, by tak proste wnioski wyciągnąc.
              a. uwarunkowania genetyczne
              b. sposob pozniejszego odzywiania
              c. styl zycia
              d. uzywki
              e. miesjce zmieszkania
              f. kraj pochodzenia i zamieszkania
              g. rodzaj pracy itp
              to pewnie nie wszystko. Nie jestem w satnie nawet okreslic jakiego rzędu liczab kombinacji wystapi.
              Czy takie badania zostały przeprowadzone?
              • turzyca Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 10:11
                Czyli "poniewaz ja nie umiem przeprowadzic takich badan, to takich badan nie da
                sie przeprowadzic"? To w takim razie zderzania elektronow tez nie da sie
                przeprowadzic?
                Przy odpowiedniej skali badan, a statystyki na temat chorob cywilizacyjnych
                prowadzone sa w bardzo duzej skali, da sie uwzglednic wplyw na ryzyko wielu
                czynnikow. Przy danych dla milionow osob jest to tylko kwestia uzycia
                odpowiednich narzedzi statystycznych.
              • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 10:13
                > Nie zgodze sie z Tobą. Jest zbyt wiele czynnikow ktore by trzeba
                wziąc pod uwag
                > e, by tak proste wnioski wyciągnąc.
                > a. uwarunkowania genetyczne
                > b. sposob pozniejszego odzywiania
                > c. styl zycia
                > d. uzywki
                > e. miesjce zmieszkania
                > f. kraj pochodzenia i zamieszkania
                > g. rodzaj pracy itp

                Owszem, ale na niektóre nie mamy wpływu (np. czynniki genetyczne czy
                środowiskowe), a niektóre możemy sami zmieniać. I do tych należy
                właśnie sposób odżywiania niemowląt i małych dzieci.
                Dieta dziecka do 3 r.ż. wpływa na kształtowanie się wszystkich jego
                układów - od pokarmowego poczynając na nerwowym kończąc. Dlatego jej
                wpływ może być zbawienny albo zgubny dla późniejszego zdrowia
                człowieka.
                A poza tym dla mnie nie ma porównania między karmieniem małego
                dziecka, uzależnionego od tego, co mu fundują rodzice/opiekunowie, a
                korzystaniem z używek czy prowadzeniem niezdrowego trybu życia w
                wieku dorosłym, kiedy człowiek sam decyduje o tym, co samemu sobie
                robi. Ja tam bym miała kaca moralnego do końca życia, gdybym
                wiedziała, że przez moją wygodę czy lenistwo zaniedbałam coś u moich
                dzieci i pogorszyłam ich szanse na zdrowe życie na samym starcie.
                Dlatego m.in. nie pojmuję podejścia "chcę mieć dziecko, ale nie chcę
                go karmić piersią".
                • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 13:20
                  akaef napisała:

                  A poza tym dla mnie nie ma porównania między karmieniem małego
                  > dziecka, uzależnionego od tego, co mu fundują rodzice/opiekunowie, a
                  > korzystaniem z używek czy prowadzeniem niezdrowego trybu życia w
                  > wieku dorosłym, kiedy człowiek sam decyduje o tym, co samemu sobie
                  > robi.

                  Tak, zgoda, ze nie ma porownania, bo dorosły sam zdecyduje jak bedzie zył i czego uzywał. jednak jak udowodnic, ze na jego gorszy stan zdrowia wpłyneło karmienie MM a nie np alkohol, papierosy itp ktore sam wybrał juz w dorosłym zyciu?

                  > Dlatego m.in. nie pojmuję podejścia "chcę mieć dziecko, ale nie chcę > go karmić piersią".
                  Wiesz, ja nie zakładałam, ze bede karmic butelka od początku. Ale chyba lepiej dac butelke niz z nienawiścia przystawiac dziecko do piersi? A byłam w takim stanie psychicznym, ze kazda proba karmienia i bol z tym związany powodował, ze coraz bardziej nie chciałam tego dziecka.
                  Poza tym karmienie butelka wcale nie jest latwiejsze, łatwiej tylko leci.
                  • turzyca Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 14:47
                    anaveronika napisała:

                    > Tak, zgoda, ze nie ma porownania, bo dorosły sam zdecyduje jak bedzie zył i cze
                    > go uzywał. jednak jak udowodnic, ze na jego gorszy stan zdrowia wpłyneło karmie
                    > nie MM a nie np alkohol, papierosy itp ktore sam wybrał juz w dorosłym zyciu?

                    Pisalam juz, ze to sie da zrobic. Bierzemy bardzo duza grupe ludzi i zbieramy
                    informacje na ich temat:
                    1. choroby cywilizacyjne w rodzinie
                    2. sposob karmienia w dziecinstwie
                    3. aktualna dieta
                    4. uzywki i nalogi
                    5. status zyciowy: malzonek/partner/singiel
                    itd
                    I potem wybierasz z tej grupy ludzi, ktorzy maja punkty 1-4 identyczne, a nr 5
                    odmienne i odkrywasz, ze nie ma nic lepszego dla zdrowia mezczyzny niz
                    malzenstwo z kobieta. Albo masz identyczne wszystkie punkty za wyjatkiem 2 i
                    masz wplyw karmienia we wczesnym dziecinstwie na choroby cywilizacyjne w
                    pozniejszym wieku. Co wiecej mozesz sobie porownac, jak wplywa sposob karmienia
                    dziecka na jego pozniejsze zdrowie w zaleznosci od np. czynnikow genetycznych
                    (analizujemy grupy majace w pkt. 1 okreslony wynik i je ze soba porownujemy) czy
                    stosowania przez nie uzywek. To jest naprawde proste trzeba miec tylko mechanizm
                    pozwalajacy zebrac informacje (takie informacje mozna zbierac w rozny sposob np.
                    moga to robic lekarze rodzinni zaangazowani do okreslonego programu) i znac sie
                    na statystyce.

                    Na mleko modyfikowane idzie ponad 1/3 pieniedzy wydawana przez rodzicow na
                    rzeczy dzieciece. Na pewno w czesci przypadkow podanie mleka modyfikowanego bylo
                    koniecznoscia wynikajaca ze zdrowia dziecka lub matki (problemy psychiczne tez
                    tu sie wliczaja), ale z cala pewnoscia w wielu wypadkach podanie mleka nie bylo
                    konieczne, a wynikalo czy to z lenistwa, czy z przekonania, ze tak powinno sie
                    robic, czy z braku pomocy matce. Nam jako spoleczenstwu oplaca sie pomagac
                    matkom w karmieniu naturalnym (czyli dofinansowywac porady laktacyjne) i
                    zniechecac do uzywania mleka modyfikowanego bez realnej potrzeby, a z powodu
                    zwyczaju ("nie karmi sie takiego duzego dzieciaka piersia, daj mu butle") czy
                    lenistwa. I niezaleznie od oburzenia niektorych uwazajacych, ze to ingerencja w
                    ich prywatnosc - tak samo oplaca nam sie zniechecac ludzi do pielegnowania
                    swojego lenistwa w wieku doroslym. W mojej niemieckiej kasie chorych dostaje
                    znizki za udowodnienie brania udzialu w zajeciach sportowych. I za regularnie
                    chodzenie do dentysty na kontrole. A takze dofinansowanie do pewnych form
                    profilaktyki np. chorob plecow. Polskie kasy chorych nie maja zbyt rozwinietych
                    programow zachecania do dbania o zdrowie, co moim zdaniem jest duzym bledem.
                • atena12345 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 08:04
                  > Dlatego m.in. nie pojmuję podejścia "chcę mieć dziecko, ale nie
                  chcę
                  > go karmić piersią".
                  >

                  nie dziwie się, sądząc po poziomie Twoich wypowiedze ...
        • igawroc82 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 07:30

          > Oj, dotyczy, dotyczy, i to bardzo! Wszystkich nas dotyczy, bo
          > wszyscy ponosimy koszty leczenia chorób, których jedną z przyczyn
          > jest niewłaściwe odżywianie w pierwszych latach życia.
          > Argument często wysuwany przez karmiące butelką mamy, że "dziecko
          > zdrowe, nawet katarku nie miało" jest kulą w płot. Chciałabym
          > zobaczyć te dzieci za 30-40 lat, z ich wszystkimi cukrzycami,
          > nadwagami, próchnicami, itd.

          Ty też za bardzo generalizujesz. Ja byłam wychowywana praktycznie od urodzenia
          na krowim, nawet nie modyfikowanym. Mam 30 lat i nie uświadczysz u mnie chorób
          typu, o jakich pisałaś...
        • conny25 akaef 14.06.09, 08:49
          d
          >
          >
          > Oj, dotyczy, dotyczy, i to bardzo! Wszystkich nas dotyczy, bo
          > wszyscy ponosimy koszty leczenia chorób, których jedną z przyczyn
          > jest niewłaściwe odżywianie w pierwszych latach życia.
          > Argument często wysuwany przez karmiące butelką mamy, że "dziecko
          > zdrowe, nawet katarku nie miało" jest kulą w płot. Chciałabym
          > zobaczyć te dzieci za 30-40 lat, z ich wszystkimi cukrzycami,
          > nadwagami, próchnicami, itd.

          Przesadzasz i to tak porzadnie! Nie kazde dziecko wychowane na mm jest pozniej
          grobe, i chore. Ja tez jestem wychowana na mm i uwierz mi ze jak raz w roku mam
          lekka grype to jest duzo.
          A ty uwarzasz ze dzieci karmione piersia nie maja tych chorb, owszem maja tak
          samo jak inne dzieci, bo to zalezy tez od tego co dajesz dziecku pozniej
          "normalnego" do jedzenia. Jesli odrzywia sie za tlusto i za duzo slodyczy, nie
          te napoje to i takie dziecko dostanie pruchnice i cukrzyce, piers przed
          wszystkim Ciebie nie uratuje nie do przesady Kobieto! Ty w tym mleku z piersi
          widzisz, CUDO moze sie zastanow co piszesz!!

          Ah i zeby bylo jasne ja mam dziecko wykarmione do 15miesiaca zycia piersia i
          dziecko butelkowe, takze wiem o czym pisze!!!

          Pozdrawiam wszystkie mamy!



          • bweiher Re: akaef 14.06.09, 22:41
            Tak dla Twojej wiadomości żadne z mojego rodzeństwa(a było na 5 w
            domu) wychowane na mleku "niebieskim" lub zwykłym krowim nie ma
            nadwagi ani nadciśnienia ani cukrzycy ani miażdżycy....Siostra ma
            padaczkę-ale to przez wypadek samochodowy a nie mleko.Bzdury
            piszesz głosząc że przez mm dzieci będą jakieś ułomne. Te same
            choroby mogą mieć i te karmione piersią i mm.NIE MA TO NIC
            WSPÓLNEGO z karmieniem niemowlaka,tylko z późniejszym trybem
            życia,gdy dziecko/nastolatek wpieprza co mu w ręce wpadnie.
            • akaef Re: akaef 14.06.09, 23:02
              bweiher napisała:

              > Tak dla Twojej wiadomości żadne z mojego rodzeństwa(a było na 5 w
              > domu) wychowane na mleku "niebieskim" lub zwykłym krowim

              Zwykłe mleko, czy nawet "niebieskie" w proszku, to nie to samo, co
              mleko modyfikowane. Przeczytaj cały wątek, bo nie chce mi się pisać
              tego samego dwa razy :)
      • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:29
        Nasmiewacie sie,komentujecie,
        > krytykujecie bo jestescie zmeczone,zazdrosne... Przykre. Jesli tak wiele
        > radosci,satysfakcji i przekonania ze na 100% dajecie WSZYSTKO co
        > najlepsze-jedynie podajac piers...to powinnyscie sie cieszyc a nie bac sie
        > reklamy.

        Ale kto tu się z kogo naśmiewa?? Mowa jest o nadużyciu i oszustwie, jakim jest
        wykorzystanie wizerunku kobiety karmiącej piersią w reklamie mleka
        modyfikowanego. Nikt tu się reklamy nie boi. W ogóle nie rozumiesz, o czym mowa
        w wątku.

        BO WAS ONA NIE DOTYCZY
        > dotyczy osob ktore karmia butelka lub chca przejsc na butelke.

        A widzisz, mylisz się - moja starsza córka od 14 m-ca była karmiona butelką,
        mlekiem modyfikowanym, więc i mnie to dotyczy, wiem jak to jest karmić dziecko
        mlekiem sztucznym.
        • czarodziejka000 do budzik11 13.06.09, 19:40
          Ale ja wlasnie ciebie mialam na mysli i twoje ironiczne zdanie...o wykorzystaniu
          krow do reklamy mleka modyfilowanego... TO jest KPINA z Twojej strony.
          • budzik11 Re: do budzik11 13.06.09, 20:16
            Jaka kpina??? Chyba nie wiesz, o czym piszesz. Przecież mleko modyfikowane, to
            mleko KROWIE. Więc nie rozumiem, dlaczego uważasz, że umieszczenie krowy na
            takim mleku byłoby kpiną? Na zwykłym mleku UHT też są krowy, krowie łaty itp -
            to też jest kpina?? Jesss... IMO bardziej pasowałaby w reklamie mm krowa niż
            karmiąca matka - byłoby to bliższe prawdzie o reklamowanym produkcie.
            • atena12345 Re: do budzik11 13.06.09, 21:00
              > to też jest kpina?? Jesss... IMO bardziej pasowałaby w reklamie mm
              krowa niż
              > karmiąca matka - byłoby to bliższe prawdzie o reklamowanym
              produkcie.


              taaaak... reklama prawdę Ci powie :-)
              • czarodziejka000 Re: do budzik11 13.06.09, 21:30
                Szkoda ze nie ma reklam jak 2-3 latek ssie piers. Skoro tak DOSLOWNIE mamy
                podchodzic do reklamy,no i ma byc ona ZGODNA Z PRAWDA...hm...przeciez o to chodzi!
                • budzik11 Re: do budzik11 15.06.09, 10:23
                  A no masz rację - wielka szkoda, że u nas nie promuje się długiego karmienia
                  piersią :( Że nawet pediatrzy po roku karmienia uważają, że dłużej nie ma sensu.
                  Sama chętnie bym wystąpiła w reklamie z moim prawie 2-latkiem :-)
            • igawroc82 Re: do budzik11 14.06.09, 07:36
              A coś mi się przypomniało że kiedyś widziałam reklamę mleka Hipp i tam była
              krowa. I szczerze, to dopiero wtedy się dowiedziałam że mm to krowie
              przerobione. A "ciemną masą" nie jestem, naprawdę. Po prostu nie miałam z tymi
              produktami styczności.

              Ale swoją drogą niedługo będę miała :( Pomimo, że synuś ssie prawidłowo, to
              podczas "smoczkowania" robi sobie "gryzaczkowanie" (w wieku 3 miesięcy dostał 2
              ząbków) i szczerze to z ulgą myślę o odstawieniu :P
    • kaeira Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 18:00
      Może przypomnę, że nie tylko "zmęczone, sfrustrowane i zazdrosne" matki karmiące
      ;-) "nie lubią" reklam mleka modyfikowanego.

      W większości krajów reklama i promocja mleka modyfikowanego dla niemowląt jest
      ostro ograniczona, ma to zwiazek m.in. z Międzynarodowym Kodeksem Marketingu
      Produktów Zastępujących Mleko Kobiece przyjętym przez Światową Organizację
      Zdrowia (WHO) okolo 30 lat temu, uzupełniającymi go rezolucjami, oraz
      dyrektywami Unii Europejskiej.

      Oto wyjątki z Dyrektyw UE dotyczących marketingu produktów zastępujących mleko
      kobiece
      wybieramzdrowie.eko-unia.org.pl/index.php5?dzial=14&kat=36
      "Artykuł 8
      1. Reklamowanie mleka początkowego powinno być ograniczone do publikacji
      specjalizujących się w opiece nad dzieckiem i publikacji naukowych. Kraje
      Członkowskie mogą wprowadzać dalsze ograniczenia i zakazy dotyczące reklamy. [...]
      Te informacje nie powinny dawać do zrozumienia lub wytwarzać przekonania, że
      karmienie butelką (karmienie sztuczne) jest równoważne lub lepsze od karmienia
      piersią.

      2. Kraje Członkowskie powinny zagwarantować, że materiały informacyjne i
      edukacyjne drukowane, czy też w formie audiowizualnej dotyczące żywienia
      niemowląt i przeznaczone dla kobiet ciężarnych i matek niemowląt i małych dzieci
      powinny zawierać wyraźne informacje dotyczące wszystkich niżej wymienionych
      punktów: [...]
      c) możliwych negatywnych skutków dla karmienia piersią częściowego dokarmiania
      butelką; [...]

      W przypadku, gdy takie materiały zawierają informacje o stosowaniu mleka
      początkowego powinny również mówić o socjalnych i finansowych skutkach jego
      stosowania, ryzyku jakie niesie dla zdrowia niemowlęcia niewłaściwa żywność lub
      metoda karmienia i w szczególności niewłaściwe stosowanie mleka początkowego.
      Takie materiały nie powinny również zawierać żadnych rycin propagujących
      karmienie sztuczne. "


      A tu wyjątki z Kodeksu WHO
      www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=39
      "Artykuł 5.
      5.1. Nie powinno mieć miejsca reklamowanie lub stosowanie innej formy promowania
      produktów objętych zakresem Kodeksu.

      5.2. Wytwórcy i dystrybutorzy nie powinni przekazywać czy to bezpośrednio, czy
      pośrednio kobietom ciężarnym, matkom lub członkom ich rodzin żadnych próbek
      objętych zakresem niniejszego Kodeksu. [...]

      5.4. Wytwórcy i dystrybutorzy nie powinni przekazywać kobietom ciężarnym lub
      matkom niemowląt i małych dzieci żadnych darów w postaci artykułów lub
      przyborów, które mogłyby promować stosowanie produktów zastępujących mleko
      kobiece lub karmienie butelką."
      • czarodziejka000 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:54
        Co do literowki to znajde jakis post gdzie tobie sie przytrafila i "przypomne" :P

        Co do przytoczonych artykulow to dziekuje przeczytam z ciekawoscia.
        Pozdrawiam.
    • atena12345 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 18:35
      foremkaania napisała:

      > Wkurzają mnie reklamy mleka dla niemowląt.

      mnie nie wkurzają, wkurza mnie jak jakiś doskonały blok reklamowy
      przerywają mi durnym filmem :-)



      > Wiele kobiet je wybiera myśląc, a racz ej nie myśląc, że mleko
      > matki ich nie zawiera.

      a skąd wiesz dlaczego wybierają ? ja nigdy nie spotkałam sie z
      kobietą, która twierdziła, że karmi modyfikowanym, bo jest lepsze od
      mleka matki ? znasz taką kobietę?



      > Ładne opakowanie też robi swoje.


      zdecydowanie ja wybieram zawsze to w najładniejszym opakowaniu :-)

      nie było smoczków uspokajaczy z
      > bajerami, butelek ze smoczkami anatomicznymi, twardymi, miękkimi…

      dawniej nie było tez szczoteczek do zebów. Nie uzywasz?

      „M jak miłość” – butelka z herbatk
      > a w
      > pierwszym kadrze. Smoczek równie duży jak głowa dziecka. „Ranczo” &
      > #8211;
      > Kusy biega z butelką z herbatką i mlekiem jak poparzony. Lucy
      > skończył się pokarm, bo się zdenerwowała. Bzdury totalne.

      fakt bzdury. Dlatego ja nie ogladam seriali. Ty jak widze wszystkie.




      • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:09
        Zostałam wykarmiona rozcieńczonym mlekiem krowim. Nie mam cukrzycy, nadciśnienia, nadwagi. NIC mi nie dolega. Rozumiem, że mam poczekać jeszcze jakiś czas na dolegliwości. Ale wtedy będzie można dyskutować, czy to od złego karmienia, czy to już choroby wieku starczego.
        • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:15
          matylda07_2007 napisała:

          > Zostałam wykarmiona rozcieńczonym mlekiem krowim.

          Ale ja nie pisałam o rozcieńczonym mleku krowim, tylko o mieszance
          niewiadomoczego instant szprycowanej sztucznymi dodatkami.
          Naprawdę nie widzisz różnicy między mlekiem, a mlekiem
          modyfikowanym? Spróbuj wypić jedno i drugie, to zobaczysz :)
          • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:23
            No chyba nie sądzisz, że rozcieńczone mleko krowie jest lepsze niż modyfikowane? Ja tam w to wierzę. Napiszę Ci za jakieś 30 lat jak się miewa moja córka. Takie prorokowanie to też jest jak kulą w płot. Żadna z nas tak naprawdę nie wie, co w tym mleku siedzi. Myślę, że nic złego. Poprostu suszone mleko (już tatarzy wyruszający na bitwę suszyli mleko kobyle) + dodatki, typu witaminy, kwasy. Żadnych syfów w składzie nie widzę. Ukrywają to? Tak samo, jak producenci szczepionek ukrywają, że szczepionki zabijają powoli?
            • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:23
              Znaczy się, wierzę, że mm jest lepsze niż rozcieńczone krowie ;) Pani pediatra na butelkowym też jest takiego zdania. Uwierzę Jej.
            • rilla_ma_rilla Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:37
              > Żadnych syfów w składzie nie widzę. Ukrywają to?

              Skład jest surowcowy. O tym, co w surowcu siedzi, albo powstaje w trakcie
              produkcji, pisać już nie trzeba. Ale piszą o tym naukowcy:
              www.pttz.org/zyw/wyd/czas/2005,%202(43)/09_Martysiak.pdf
              • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 20:16
                Po pierwsze artykuł jest w dużej mierze napisany w formie przypuszczeń: "mogą stanowić znacznik stopnia zaawansowania utlenienia tłuszczu mleka początkowego, możliwość występowania, niektóre
                z tych izomerów mogą zajmować miejsce ALA w szlaku metabolicznym".
                Po drugie, jest to artykuł z 2005 roku i naiwnie mam nadzieję, że te nowe normy zostały wprowadzone.
                Po trzecie, te testy laboratoryjne nijak mają się do rzeczywistości. Po świecie chodzą ludzie wykarmieni humaną, którą można było dostać na receptę dobre kilkadziesiąt lat temu. Czy faktycznie to wraki?
                A nasze późniejsze bebiko? Daleko mu z pewnością do obecnego. Moi znajomi bebikiem wykarmieni, żadne z nich nie ma problemów zdrowotnych.
                Po czwarte, ja tutaj kiedyś wrzuciłam część artkułu z "Nowej Pediatrii", w którym opisywane były skutki karmienia skrajnych alegików piersią. Jednym z tych skutków były patologiczne zmiany w śluzówce przewodu pokarmowego, nieskończone problemy skórne i brzuchowe itp.które ustawały po odstawieniu od piersi, bądź przejście na mm lub hydrolizat. Sugerowane było wręcz zaprzestanie karmienia w takim przypadku. Przebadane niemowlęta karmione były dłużej niż rok.
                Czy ktoś przejął się tym, co napisałam? Zostało to pominięte wielkim milczeniem. Nikt się do tego nie odniósł.
                Wierzę, że mm nie jest idealne, ale nie sądzę, żeby ktoś chciał zaszkodzić mojemu dziecku. Firmy produkujące mm nie wyrobiłyby na odszkodowania.
            • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 20:39
              matylda07_2007 napisała:

              > No chyba nie sądzisz, że rozcieńczone mleko krowie jest lepsze niż
              modyfikowane

              Sądzę. Nie mam żadnych naukowych, ani naukawych dowodów na poparcie
              takiego mojego sądzenia, poza własnymi doświadczeniami, ale uważam,
              że zwykłe mleko od zdrowej, dobrze karmionej krowy/kozy/kobyły (w
              zależności od kultury) jest bezpieczniejsze dla dziecka, niż
              przetworzone w sztuczny sposób i poddawane bóg wie jakiej obróbce
              mleko modyfikowane.
              Nie ufam producentom (nie tylko mleka zresztą, to dotyczy
              wszystkiego - żywności, leków, kosmetyków), których celem nadrzędnym
              jest ZAWSZE zysk, więc ich pobudki NIGDY nie są bezinteresowne i
              NIGDY nie mają oni na celu mojego dobra, a wyłącznie swoje własne.
              Nie ufam lekarzom, szczególnie tym, których nie znam osobiście i nie
              mogę ocenić ich postępowania oraz pobudek, więc żadna pani doktor
              ekspertka na forum czy gdzie indziej (z całym szacunkiem) nie jest
              dla mnie autorytetem z zasady.
              Ufam wyłącznie własnemu doświadczeniu, własnej intuicji i własnemu
              osądowi rzeczywistości i dlatego wiem, że nie podałabym mojemu
              dziecku mleka modyfikowanego gdyby nie zaistniała taka bezwzględna
              konieczność. Raczej szukałabym mamki.
              • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 21:25
                Ja też ufam własnemu doświadczeniu i obserwacjom, dlatego wiem, że na mleku modyfikowanym wyrosło wiele zdrowych dzieci.
                A wszyscy pediatrzy zalecają mm. Wszyscy zostali zbałamuceni i przekupieni? Ufam, że mleko to zostało lepiej przystosowane do potrzeb gatunku ludzkiego, aniżeli mleczko prosto od krówki ;) Mamka... ciekawe, czy by Ci się udało znaleźć.
                • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 21:29
                  matylda07_2007 napisała:

                  > Mamka... ciekawe, czy by Ci się udało znaleźć.

                  W najgorszym razie wyemigrowałabym na kilka lat do Indian albo do
                  Mongolii ;)
          • czarodziejka000 Do akaef 13.06.09, 19:43
            NIe zycze sobie zebys wyrokowala w sprawie zdrowia mojego dziecka...bo Twoje
            zdanie ze chcialabys zobaczyc TE dzieci (a wiec i moje) z tymi
            cukrzycami,nadcisnieniem itd to tak jakbys zyczyla im tych chorob. Jestes
            Bogiem???? Ze jestes tego taka pewna i wypisujesz takie bzdury??? Bo jesli tak
            to powiedz mi co czeka mnie jutro...
            • akaef Re: Do akaef 13.06.09, 20:23
              Wiesz, ja nie życzę źle ani Twoim dzieciom, ani nikomu w ogóle, ale
              czytam, obserwuję i wyciągam wnioski.

              Mam okazję takie dzieci obserwować w pokoleniu moich starszych
              synów, właśnie wychowanym już na bebiku, humanie itp. mieszankach.
              Niestety, pod względem zdrowia to pokolenie to porażka. Oni już mają
              np. cukrzyce, podniesiony cholesterol, problemy z wątrobą, o
              takich "pierdołach", jak próchnica, alergie i nadwaga nie
              wspominając (choć to też przypadłości pociągające za sobą dalsze
              problemy zdrowotne). Dla jasności - mówię o kilkunastolatkach.
              Pewnie, że to nie jest wyłącznie wina karmienia sztucznym mlekiem w
              dzieciństwie, składa się na taką sytuację wiele innych czynników
              też. Ale - od czegoś się przecież ten kołowrót zaczyna, a żywienie w
              pierwszych 3 latach jego życia warunkuje zdrowie człowieka przez
              całe życie.
              Tymczasem karmienie piersią jest najprostszym i najtańszym sposobem
              zapewnienia człowiekowi jak najlepszego, zdrowego startu w życie.
              • matylda07_2007 Re: Do akaef 13.06.09, 20:26
                Patrz, to mamy zupełnie inne doświadczenia i obserwacje. Spośród moich znajomych ani jedno nie ma nadciśnienia, czy otyłości. Nadwagę ma jedna z dziewczyn.
                A alergie? Nie no, co Ty. Teraz to jest dopiero eksplozja. Zarówno wśród "piersiowych" jak i "butelkowych".
                • budzik11 Re: Do akaef 13.06.09, 20:33
                  Po pierwsze, to my, pokolenie rodziców, byliśmy w ogromnej większości butelkowi,
                  mało która matka wtedy karmiła piersią, po drugie - nadal większość dzieci
                  karmiona jest butelką. W dużej mierze "stąd dopiero jest eksplozja" alergii i
                  innych chorób cywilizacyjnych u małych dzieci.
                  • matylda07_2007 Re: Do akaef 13.06.09, 20:42
                    Oj, nie zgodzę się z tym. Znaczna część dzieci jest teraz karmionych piersią, chociażby te 6 miesięcy.
                    W ogóle temat alergie... ile mają już przyczyn?
                    Szeroko ujęta cywilizacja (syf w jedzeniu, zanieczyszczenia środowiska, powietrza...), szczepienia, pasożyty, grzyby, skłonności genetyczne, wychowywanie w zbyt sterylnych warunkach...
                    Mój większości butelkowy i "wysterylizowany" mąż ma alergie na wszystko. Moja w większości butelkowa córka nie ma alergii na nic. Ja też nie, moja siostra też nie, mój siostrzeniec ma, pił hydrolizat. Jakie z tego wnioski? Różne, bądź żadne.
              • matylda07_2007 Re: Do akaef 13.06.09, 20:37
                "Tymczasem karmienie piersią jest najprostszym i najtańszym sposobem
                zapewnienia człowiekowi jak najlepszego, zdrowego startu w życie."
                Zauważ, że z tym tutaj nikt nie dyskutuje.
                • akaef Re: Do akaef 13.06.09, 20:44
                  matylda07_2007 napisała:

                  > "Tymczasem karmienie piersią jest najprostszym i najtańszym
                  sposobem
                  > zapewnienia człowiekowi jak najlepszego, zdrowego startu w życie."
                  > Zauważ, że z tym tutaj nikt nie dyskutuje.

                  Pewnie, że nikt nie dyskutuje. Ale producenci mieszanek skrzętnie
                  wykorzystują ten bądź co bądź truizm, żeby coś nim ugrać dla siebie.
                  I TO mnie właśnie wkurza, bo nie mają takiego moralnego prawa, bo
                  mieszanka jest niestety nie kontynuacją, ale zaprzeczeniem karmienia
                  piersią.
                  • czarodziejka000 Re: Do akaef 13.06.09, 21:25
                    Mylisz sie. Jest alternatywa karmienia dla tych co nie moga lub nie chca
                    piersia. A jako tako,maja prawo do informacji,tez przez reklame.
                    • akaef Re: Do akaef 13.06.09, 21:34
                      czarodziejka000 napisała:

                      > Mylisz sie. Jest alternatywa karmienia dla tych co nie moga lub
                      nie chca piersia.

                      Ja nie Zawitkowski. Nie akceptuję faktu, ze matka może nie chcieć
                      karmić piersią. Jak się decyduje na bycie matką - to z wszelkimi
                      konsekwencjami, w tym z karmieniem piersią. W mojej opinii
                      postawa "chcę mieć dziecko, ale nie chcę go karmić piersią" jest
                      nieodpowiedzialna i taką postawę krytykuję, wręcz potępiam.

                      > A jako tako,maja prawo do informacji,tez przez reklame.

                      No tak, reklama źródłem informacji... weź daj spokój.
                      • atena12345 Re: Do akaef 13.06.09, 22:34
                        akaef napisała:


                        >
                        > Ja nie Zawitkowski. Nie akceptuję faktu, ze matka może nie chcieć
                        > karmić piersią. Jak się decyduje na bycie matką - to z wszelkimi
                        > konsekwencjami, w tym z karmieniem piersią. W mojej opinii
                        > postawa "chcę mieć dziecko, ale nie chcę go karmić piersią" jest
                        > nieodpowiedzialna i taką postawę krytykuję, wręcz potępiam.


                        Brawo ! jesteś bardzo tolerancyjną i empatyczną osobą, ale wybacz
                        masz marne pojęcie o macierzyństwie jeśli POTĘPIASZ matki karmiące
                        butelką...
                        Ja potępiam takie postawy jak Twoja, bo to fanatyzm w czystej
                        postaci. A z fanatyzmu rodzą się wojny...

                        • akaef Re: Do akaef 13.06.09, 22:58
                          > Brawo ! jesteś bardzo tolerancyjną i empatyczną osobą, ale wybacz
                          > masz marne pojęcie o macierzyństwie jeśli POTĘPIASZ matki karmiące
                          > butelką...
                          > Ja potępiam takie postawy jak Twoja, bo to fanatyzm w czystej
                          > postaci. A z fanatyzmu rodzą się wojny...
                          >

                          Takie mam poglądy, wolno mi. Nie widzę powodu aby je ukrywać.

                          Co do tolerancji - różne rzeczy i postawy toleruję, ale takiej
                          akurat nie.

                          Co do empatii - guzik wiesz o moim poziomie empatii. Podobnie jak o
                          mojej wiedzy na temat macierzyństwa (co ma piernik do wiatraka?).

                          Co do umiejętności czytania ze zrozumieniem - masz z tym problem.
                          Nie napisałam, że potępiam matki, napisałam, że potępiam ich
                          postawę. Jeśli nie widzisz różnicy - dokształć się u dowolnego
                          źródła (Biblia, Platon, Kant, etc.).

                          Co do fanatyzmu - kościół np. potępia stosowanie prezerwatyw i
                          środków antykoncepcyjnych - to też wg Ciebie fanatyzm?
                          • atena12345 Re: Do akaef 14.06.09, 08:02
                            > Co do fanatyzmu - kościół np. potępia stosowanie prezerwatyw i
                            > środków antykoncepcyjnych - to też wg Ciebie fanatyzm?
                            >

                            tak, to też fanatyzm
                            Ale kościół jako instytucja jest fanatyczny i wywołał w historii
                            wiele wojen.
                      • anaveronika Re: Do akaef 13.06.09, 22:43
                        akaef napisała:

                        W mojej opinii
                        > postawa "chcę mieć dziecko, ale nie chcę go karmić piersią" jest
                        > nieodpowiedzialna i taką postawę krytykuję, wręcz potępiam.

                        czuję sie potepiona. A kamieniem tez rzucisz? chocby takim wirtualnym
                        • atena12345 Re: Do akaef 14.06.09, 08:03
                          anaveronika napisała:

                          > akaef napisała:
                          >
                          > W mojej opinii
                          > > postawa "chcę mieć dziecko, ale nie chcę go karmić piersią" jest
                          > > nieodpowiedzialna i taką postawę krytykuję, wręcz potępiam.
                          >
                          > czuję sie potepiona. A kamieniem tez rzucisz? chocby takim
                          wirtualnym

                          Już jesteśmy wirtualnie ukamienowane.
                          Jak poczytuje takie wątki to ciesze się, że tak mały odsetek jest
                          matek karmiących piersią..
      • carriegirl Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 21:59
        atena12345 napisała:
        ja nigdy nie spotkałam sie z
        > kobietą, która twierdziła, że karmi modyfikowanym, bo jest lepsze
        od
        > mleka matki ? znasz taką kobietę?
        >
        Ja takie znam, bez dłuższego namysłu do głowy od razu przychodzą mi
        dwie. Smutne to.
        Ponadto jedna z nich dewaluowała karmienie piersią, a to było
        niefajne :(
        • atena12345 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 22:34
          carriegirl napisała:

          > atena12345 napisała:
          > ja nigdy nie spotkałam sie z
          > > kobietą, która twierdziła, że karmi modyfikowanym, bo jest
          lepsze
          > od
          > > mleka matki ? znasz taką kobietę?
          > >
          > Ja takie znam, bez dłuższego namysłu do głowy od razu przychodzą
          mi
          > dwie. Smutne to.
          > Ponadto jedna z nich dewaluowała karmienie piersią, a to było
          > niefajne :(

          Dziwne masz znajome
    • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 19:50
      A mnie i tak najbardziej złości reklama jakiegoś psiego żarcia na której
      pokazywana jest psia kupa zmiatana z trawnika. I jeszcze reklama wypasionego
      mleka. Przy tym wszystkie reklamy mm razem wzięte, to pikuś.
      A wszystkim zmęczonym, sfrustrowanym, niewyspanym i zazdrosnym matkom, z
      uwieszonym dzieckiem polecam lekturę wątku o znienawidzonych reklamach (można
      dopisać reklamy mm ;-):
      forum.gazeta.pl/forum/w,384,90603948,90603948,Reklama_znienawidzona_czesc_3.html
      • midla Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 16:53
        Oj tak, mi też żal tych biednych zwierząt, które muszą jeść syfy z
        puszki, bo tak właścicielom wygodniej :(
    • basiak36 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 21:43
      Wielu myli prawo do informacji z prawem do reklamy przez firmy produkujace
      mieszanki.
      Prawo do informacji o mieszankach owszem, ale takie informacje powinny zawierac
      nie tylko to co do mieszanek dodano, ale rowniez w jaki sposob pozyskano to co
      dodano (w koncu coraz wiecej sie mowi o prawie do informacji o tym skad pochodza
      skladniki dodawane do jedzenia ogolnie), oraz czego dodac sie nie da. Rowniez to
      w jaki sposob sie mieszanki produkuje, jakie sa problemy zwiazane z ta
      produkcja, bledy produkcyjne itp. Reklama takowych informacji nie podaje.
      I takich informacji nigdzie nie ma. Nawet w miejscach na sieci gdzie niby
      'podaje sie rzetelne informacje o modyfikowanym'.

      Denerwuja mnie przedziwne i wyszukane techniki reklamy wymyslane przed
      producentow, jakby nie bylo, poteznego biznesu.
      Najlepiej te sprawe zalatwila Norwegia, gdzie w ogole jest zakaz reklamy
      mieszanek, sa dostepne, owszem. I dosc szybko widac bylo spadek sprzedazy.
      Bo reklama jak wiadomo, dziala:) Nawet jesli uwazamy sie za odpornych na nia
      calkowicie.
      Reklama modyfikowanego nie pomaga rodzicom w niczym.

      I osobiscie uwazam ze fajnie byloby aby choc jedna gazeta dzieciowa w Polsce
      byla od tych reklam wolna... Zeby byly informacje o mofyfikowanym, np o
      przyrzadzaniu, o tym jakie sa rodzaje mieszanek dostepne, ale zeby to byly
      informacje podawane przez lekarzy ktorzy nie maja interesu w promowaniu tych
      mieszanek.

      Inna sprawa jest dodatkowa promocja przez przedstawicieli firm produkujacych
      mieszanki, i ta promocja nastawiona jest bezposrednio na szpitale i personel
      medyczny.
      • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 23:02
        basiak36 napisała:

        Prawo do informacji o mieszankach owszem, ale takie informacje powinny zawierac> nie tylko to co do mieszanek dodano, ale rowniez w jaki sposob pozyskano to co
        > dodano (w koncu coraz wiecej sie mowi o prawie do informacji o tym skad pochodza skladniki dodawane do jedzenia ogolnie), oraz czego dodac sie nie da. Rowniez to w jaki sposob sie mieszanki produkuje, jakie sa problemy zwiazane z ta produkcja, bledy produkcyjne itp. Reklama takowych informacji nie podaje.
        > I takich informacji nigdzie nie ma. Nawet w miejscach na sieci gdzie niby 'podaje sie rzetelne informacje o modyfikowanym'.

        na tej samej zasadzie należąłoby wymagac podawania wiadomisci dotyczących całej reklamowanej spożywki: jak sie produkuje masło i margaryne, serki, ciasteczka, batoniki, soki, jogurty. Słowem wszystko co zjadamy.
        Mogłoby to tez dotyczyc produktow chemicznych, np jak sie je produkuje i testuje ich działanie na skore itp.

        Dla mnie reklama to informacja: jest/pojawił sie taki produkt. Jesli mnie zainteresuje to w sklepie dokładniej obejrze, jesli jeszcze bardziej zainteresuje to poszukam wiadomosci na jego temat. i tyle
        • basiak36 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 23:25
          >
          > na tej samej zasadzie należąłoby wymagac podawania wiadomisci dotyczących całej
          > reklamowanej spożywki: jak sie produkuje masło i margaryne, serki, ciasteczka,
          > batoniki, soki, jogurty. Słowem wszystko co zjadamy.

          Nie rozumiem porownania...
          Niby czego substytutem jest margaryna czy maslo czy jablko?
          Mowimy o substytucie tego czym jest pokarm matki. I o tym w jaki sposob udziela
          sie informacji o tych substytutach - reklamy podaja tylko okreslone 'kawalki'
          informacji i niestety na ich podstawie bardzo wielu rodzicow podejmuje decyzje o
          kupnie danego mleka. Jesli dadza Ci modyfkowany substytut jablka, nie bedziesz
          chciala wiedziec czym naprawde sie rozni od prawdziwego? Wystarczy Ci reklama
          wychwalajaca ten nowy produkt?
          • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 08:21
            wiesz, jadałam kiedys zupki w proszku typu gorący kubek. taka pomidorowa tez jest "modyfikowana", i nie bardzo mnie interesuje jak ja zrobili. Reklama informuje mnie, ze cos takiego jest, moge sie zdecydowac lub nie. Jesli mnie cos zainteresuje to moge poczytac o tym, sprawdzic skład, zapytac fachowca, albo inne osoby uzytkujące. I podjąc decyzje. Nie wszystko, co reklamują jest dobre i nie wszystko jest złe.
            Poza tym czy reklama margaryny (ktora wg mnie jest substytutem masła) informuje dokładnie jak przebiega proces produkcji? zadna reklama zadnego produktu tego nie robi.
            • basiak36 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 10:29
              anaveronika napisała:

              > Poza tym czy reklama margaryny (ktora wg mnie jest substytutem masła) informuje
              > dokładnie jak przebiega proces produkcji? zadna reklama zadnego produktu tego
              > nie robi.

              A czym jest maslo? Substytutem margaryny? A czym jest chleb?
              Nie mozna wrzucac do jednego worka. Bo ogolnie o reklamie mowiac, to sie
              calkowicie zgadzam, nikt mnie nie zmusza do kupowania, mam wlasny rozum. I
              nigdzie nie mowie ze reklama ma mowic o minusach danego produktu. Chodzi o
              problem gdzie jedynym latwo dostepmnym zrodlem informacji dla rodzicow jest
              wlasnie ta reklama, i na dodatek jest sformulowana tak zeby rodzicow przekonac
              ze tak naprawde mleko x jest takie fajne jak pokarm bo takie bliskie bo dodali
              element b:)
              O promocji ktora zachwala wylacznie to co dodala, owszem, promocja niby ma do
              tego prawo i o sytuacji gdzie poza slowami reklamy nie ma fachowej informacji o
              za i przeciw podawania mieszanek i przez to wielu rodzicow polega wylacznie na
              tym co mowi reklama.
              Czy tez posrednio, przez szpitale, gdzie jak tutaj na forum czesto widac, nadal
              dokarmia sie dzieci bez potrzeby.

              Obojetnie jak to widzimy, duza czesc matek na podstawie reklamy i promocji
              podejmuje decyzje o kupnie mieszanki i zastapieniu nia wlasnego mleka. I z tego
              co widze wielu lekarzy rowniez polega wylacznie na informacjach jakie dostaja od
              przedstawicieli handlowych koncernow produkujacych mieszanki. Niewielu polega na
              zaleceniach WHO dotyczacych karmienia piersia lub mieszanka. Byc moze dlatego ze
              nie daja drobnych upominkow?:)

              Gdyby oprocz tych reklam byly fachowe zrodla informacji o mieszankach, o plusach
              i minusach, to byloby super bo wlasnie o to chodzi.
              Roznice widac po tym jak wyglada sprzedaz mieszanek w krajach gdzie jest
              dozwolona reklama i promocja, w porownaniu do tych gdzie takiej promocji nie ma.
    • ciociacesia a mnie nie wkurzją 13.06.09, 21:57
      tv nie mam a w gazetkach i przychodniach jakos ignoruje traktujac jako element tła.
      wkurza mnie jednak ich pokłosie w swiadomosci społecznej i swoista kultura
      butelkowo-smoczkowa
    • foremkaania Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 22:22
      Poprawiam temat. Wkurzają mnie reklamy mleka. Kogo jeszcze? Za
      literówkę przepraszam. Cieszę się, że ten temat wzbudził tak
      ożywioną dyskusję. Seriale oglądałam ostatnio z obowiązku. Pisałam
      pracę zaliczeniową poświeconą polskim serialom. Mitów na temat
      karmienia jest ogrom, o czym świadzcy wątek "The best of..."
      • atena12345 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 13.06.09, 22:36
        foremkaania napisała:

        Seriale oglądałam ostatnio z obowiązku. Pisałam
        > pracę zaliczeniową poświeconą polskim serialom. Mitów na temat
        > karmienia jest ogrom, o czym świadzcy wątek "The best of..."

        dziwne jak wiele forumowiczek pisze prace ..
        • nausica Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 10:14
          Mnie bardzo wkurzają.
          "Najlepsze po mleku mamy" ha ha ha!
          Jakby je nazwali zgodnie z prawdą:
          "preparat mlekozastępczy na bazie mleka krowiego"
          to kto by to kupił:)))

          Reklama zachęca do karmienia sztucznego mimo wizerunku matki karmiącej piersią,
          efekta jaki osiąga - karmienie proszkiem z fabryki jest tak samo dobre jak z
          piersi. Wdrukowuje się w podświadomości obraz "mleczko nan = karmiąca mama".
          Pamiętajmy, że takie obrazy działają właśnie głównie podprogowo.

          Zakazałabym takich reklam, tak samo zakazałabym reklam wszelkich leków i tak
          zwanych "suplementów diety".

          • agn-ez Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 11:16
            reklamy ogólnie mnie nie denerwują ale uważam ze powinno być więcej akcji
            propagujących karmienie piersią. W moim otoczeniu wszyscy maja właśnie wyrobiony
            obraz dziecka śpiącego i jedzącego co 3 godz. Nie rozumieją dlaczego się tak
            "męczyłam" a nie podałam mleka modyfikowanego. A przyznam szczerze ze wpływ
            otoczenia potrafi albo zachęcić albo zniechęcić. Przy pierwszym dziecku bardzo
            pragnęłam karmić piersią ale słabe przyrosty wiszenie na piersi nikomu się nie
            podobało lekarzom i położnej włącznie. A jak by było więcej informacji o
            karmieniu to na pewno karmiłabym piersią. Teraz tez tak jest reklam mleka
            modyfikowanego dużo ale takich fachowych porad jak na lekarstwo. Jakby nie
            internet to nie wiadomo co byłoby i tym razem smutne ale prawdziwe. Koleżanki
            które przeszły na mleko modyfikowane szczerze ubolewają teraz że w odpowiednim
            czasie nie otrzymały rzetelnej porady.Telewizja jest najsilniejszym źródłem
            informacji wiec tam właśnie więcej powinno być spotów na temat karmienia piersią
            niż reklam mleka modyfikowanego.
    • kinga_owca mnie w zasadzie wkurza jedna 14.06.09, 12:31
      jest tak "politycznie poprawna" że zbiera się na wymioty

      "przez dziewięć miesięcy chroniłaś je lepiej niż ktokolwiek inny.
      Przez sześć miesięcy zapewniałaś mu ochronę, karmiąc piersią.
      Teraz możemy Ci pomóc


      i nieodmiennie nasuwa mi się pytanie - do ciężkiej cholery, w czym i
      po co???????
    • kropkaa Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 14:12
      Świadomie i z wyboru nie mam telewizora. I dobrze mi z tym. Ostatnio
      byłam w domu z tv. Miałam włączone np. DD TVN, dziecko oglądało
      MiniMini. I wprost nie mogłam uwierzyć, jak dużo jest reklam mleka
      sztucznego. Na kanale dziecięcym non-stop nan. W TVN i TNV Style
      masa durnych programów "powstała dzięki pomocy producenta Bebilonu".
      Pan Expert od wszytkiego twierdzi, że mały avencik uratuje ci
      karmienie piersią. Na jedynce też dzieki Bebilonowi jakąś sieczkę
      nakręcono.
      Raz w życiu, żeby wiedzieć, co krytykuję, kupiłam pudełko nanu.
      Spróbowałam, porównałam. Rozcieńczonego z wodą (czyli takiego, jak
      się daje dzieciom) nie mogłam wypić, tak wstrętny był smak. Do kawy -
      ważyło się. Jedynie mogłam zjeść na palcu, na sucho. Ciekawemu
      niemowlakowi, co też mama je, dałam spróbować - rzygała....
      Porównałam sobie z normalnym mlekiem od krowy w płynie. I refleksja -
      jak to musi być przetworzone chemicznie, by z płynu zrobić piękny,
      biały, czysty, niezbrylający się proszek, który to po zmieszaniu z
      wodą znów da napój mlekopodobny.
      I dlatego nigdy dziecku tego cuda techniki nie podałam. Nawet, jak
      potrzebowałam trochę mleka do kaszki (rzadko i sporadycznie, bo
      kaszki robiłam na wodzie, ale z mlekiem mają lepszy smak), wolałam
      dać łyżkę czy dwie i rozcieńczyć wodą, niż sypać mieszankę. Tak,
      niemowlakowi. Bowiem wyszłam z założenia, że dziecku karmionemu
      piersią, dwie łyżki mleka od krowy nerek nie rozwalą i na pewno będą
      mniej szkodliwe niż proszek.
      Mleko modyfikowane jest zalecane do końca 1 r.ż. Dlaczego w
      Polsce jest zalecane do 3 r.ż.???

      Jest już "czwórka". Za chwile będzie 5, potem 6, a niedługo
      producenci w ogóle nie będą polecali mleka nieprzeworzonego...
      PARANOJA.
      A ja wybrałam nie brać udziału w tej nagonce.
      I naprawdę się zastanawiam - w czym mleko matki jest "gorsze" od
      mleka modyfikowanego, że karmić piersią zaleca się w porywach przez
      rok, a mieszankę do 3 r.ż.???

      Lakarze pediatrzy każą pierś przerwać, by zastąpić krową... Gdzie tu
      logika, rozsądek, dobro pacjenta, dbałość o zdrowie? No gdzie???
      • ciociacesia eksperymenty 14.06.09, 18:11
        ja próbowałam tylko tego w płynie. candia zdaje sie. i nawet niezłe. kiedys tez
        piłam jakis junior z kartonika - zuc było dodatek zelaza ale fajne nawet. tylko
        zupełnie jak nie mleko. z dzieciństwa pamietam smak mleka od krowy - nie
        znosiłam, chyba ze takie extra swieze - jeszcze ciepłe. kiedy upowszechniło sie
        uht zaczełam pi sporo mleka. smakuje mi :) podobnie jak rozmaite mlekowe napoje,
        jakby modyfikowane nie było takie drogie to bym sobie piła na laktacje :)
      • maff1 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 18:17
        przypominm swój wątek nt reklmy na naszym forum
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=90986960&v=2
        zauwazcie ze moje jasne i dość jednoznaczne podejscie do tematu
        zostało poddane w wielu przypadkach ostrej krytyce.
        Ja upieram sie ze są rekalmy niestosowne, a ludziom
        decydującym "kasa" odbiera rozum.
        Wiele osób nie zuważa nawet niestosowności pewnych reklam.
        Zadaniem reklamy jest pewna forma manipulacji - graniem na emocjch.
        Bo o tym czy wiebieramy ten lub inny produkt decydują wyłącznie
        emocje. Całe te gadanie ze np. mleko modyf zawiera to lub tamto,
        jest tylko rodzynkiem do całego ciasta, który być moze wpłynie na
        partnera kobiety.
        Bo niezaprzeczalnym faktem jest ze kobieta po porodzie jest przez
        naturę ustawiona wyłącznie na utrzymanie włąsnego potomstwa przy
        zyciu. Za wszelką cenę - natura kobiecie po porodzie w pewnym sensie
        odbiera rozum. I piszę tego w znaczeniu pozytywnym - gdyby tak nie
        było nie byłoby nas, naszym mam i babć.
        I na tym polega najwieksze świństwo reklam skierowanych do osób
        które spodziewają sie potomstwa lub juz są po porodzie. Te reklamy -
        i nie mam wątpliwości ze w pełni świadomie - wykorzystują ten
        szczególny emocjonalny stan umysłu kobiety.
        Bo trudno sie oprzeć pozytywnym emocjom związanym z oglądaniem
        karmiącej kobiety w reklamie mm, nieprwdaż?
        Nie mniej jednk uważam ze mleko modyfikowane jest w wielu
        rpzypadkach niezbędne, ale nalezy nim sie posługiwać w sposób mądry
        i przemyslany, najlepiej pod kierunkiem speca od laktacji.
        Bo wtedy takie mleko jest ładną wystawą na pólce i daje kobiecie
        karmicej piersią psychiczny komfort, ze jakby co - to ma odpowiednie
        zaplecze. Jak same wiecie spokój, psychiczny komfort i harmonia w
        głowie, jest prawie gwarancją dobrej, utrzymanej na własciwym
        poziomie laktacji.
        podsumowując - dopuki któraś z was nie bedzie tak zdeterminowana i
        nie pójdzie do sądu, oskarzyć producentów takich reklam o szkodliwą
        działalność, i manipulacje na niekorzyść konsumenta - takie reklamy
        wciąz będą się pojawiać. (jak widać nawet tu na forum mozna
        reklamować sprzęt do karmienia mieszankami - i szefostwo Agory nie
        widzi w tym nic niestosownego)
        • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 20:50
          Mi już przeszło bronienie reklamy mm. Jak dla mnie tych reklam mogłoby nie być. Przed ciążą i w ciąży byłam tak napalona na karmienie piersią, że nie dopuszczałam do siebie innej możliwości. Wszystkie niekarmiące uznawałam za idiotki, za co przepraszam. Studiowałam, czytałam, chodziłam do szkoły rodzenia, propagowałam.
          Ale teraz mimo wszystkich dyskusji moje stanowisko jest takie i póki co niezmienne: cieszę się, że jest mm i nie sądzę, byśmy mieli cofnąć się do ery mamek, stety, niestety. Niektóre kobiety, uwierzcie, świadomie po kilku miesięcach karmienia, wybierają mleko modyfikowane, wiedząc o wszystkich zaletach mleka swego.
          A niektóre wybierają go odrazu. Mleko modyfikowane, póki co, nie zniknie z półek sklepowych, mimo Waszych szczerych chęci. I nie prorokujcie, czy będziecie płacić w przyszłości składki na nasze schorowane dzieci, bo tego nie wiecie.
          Możemy sobie tak dyskutować do usr.nej śmierci, a pewnie żadna z nas swego stanowiska nie zmieni. Może uda się niektórym z Was żyć obok nas bez obrzydzenia.
          • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 14.06.09, 21:25
            *wybierają je od razu
            • bweiher O matko i córko....!!! 14.06.09, 23:07
              Jak tak czytam wasze wypowiedzi to stwierdzam że niektóre tu na tym
              forum mają NAS.RA.NE w baniach. Czy wy nie macie niczego innego w
              domu do roboty niz zastanawianie się kogo wkurzają reklamy mleka m
              a kogo nie? Jak wkurzają to nie ogladać albo pisać petycje do tv
              lub do producenta.Czy którejś z was zdjęcie umieszczono w takowej
              reklamie że się burzycie o wizerunek matki z dzieckiem przy piersi?
              A kogo mieli dać?Krowę na łące z niemowlakiem przy wymieniu?
              Dla ścisłości karmiłam piersią!
              Ale taka głupia nigdy nie byłam zeby się sprzeczać o byle g.ówno.
              Drugie dziecię a w zasadzie dwoje bo bliźniaki karmię butelka.Z
              mojego własnego wyboru,bo taki miałam kaprys.Mleko kupuję z moich
              własnych pieniędzy,żeby mi tu żadna nie wyjezdzała z jakimiś
              dopłatami/receptami.
              A reklama mm jest dla informacji.Tak jak i inne reklamy.Która
              będzie chciała to bedzie karmiła piersią,czy będzie reklama czy
              nie.A ta co wybierze z różnych przyczyn mm przynajmniej będzie
              miała jakąś orientację w produkcie.

              Ciekawe,że reklama Durexów nie oburza rodziców.Przecież dzieci je
              ogladają!
              • biza7 Re: O matko i córko....!!! 15.06.09, 08:17
                bweiher napisała:

                > Jak tak czytam wasze wypowiedzi to stwierdzam że niektóre tu na
                tym
                > forum mają NAS.RA.NE w baniach. Czy wy nie macie niczego innego w
                > domu do roboty niz zastanawianie się kogo wkurzają reklamy mleka m
                > a kogo nie?

                Ale dlaczego tak ostro?? Przecież można sobie chyba podyskutować na
                forum - do tego w końcu służy, prawda?? W prywatnym czasie
                każdego/każdej z nas mamy chyba prawo rozmawiać na jaki temat
                chcemy - nawet o "głupotach". A tak w ogóle, moim zdaniem np.
                politycy za nasze pieniądze gadają często o wiele większych
                głupotach...;)


                > A reklama mm jest dla informacji.Tak jak i inne reklamy.

                Moim zdaniem reklamy są po to, żeby za wszelką cenę zwiększyć
                sprzedaż produktu (i zyski producentów), a nie żeby informować (a
                przynajmniej nie chodzi tu o jakąkolwiek rzetelną informację moim
                zdaniem). Ale niestety bardzo wiele osób jest podatnych na
                manipulacje, na jakich z definicji opierają się reklamy - i w ten
                sposób kształtuje się błędny obraz sytuacji......


                > Ciekawe,że reklama Durexów nie oburza rodziców.Przecież dzieci je
                > ogladają!

                A skąd wiesz że nie oburza??
              • basiak36 Re: O matko i córko....!!! 15.06.09, 09:14
                Po pierwsze po co sie tak denerwowac? No i nikt nikogo nie zmusza do brania
                udzialu w tej dyskusji jesli ktos uwaza ze ma sie cos lepszego do roboty niz
                zastanawianie nad reklamami:)

                > A reklama mm jest dla informacji.

                Nieprawda. Reklama jest po to zeby za wszelka cene sprzedac produkt.
                Z tym ze w przypadku zywienia dzieci, to 'za wszelka cene' staje sie dylematem z
                ktorym w wielu krajach w koncu usiluje sie cos zrobic.
                Slyszalas o "International Code of Marketing of Breastmilk Substitutes" i
                dlaczego WHO tak walczy o to zeby go przestrzegano? Nie majac za soba kasy
                koncernow produkujacych mieszanki oczywiscie.

                Reklama nie poda negatywnej informacji o mleku, ktora moglaby miec ogromny wplyw
                na to czy dany rodzic zdecyduje sie na podanie mleka modyfikowanego. Za duze
                realne ryzyko spadku sprzedazy. Trzeba samemu poszukac i poczytac.

                Co do reklamy Durexow: nie widze w czym podobienstwo? Mowimy o reklamach ktore
                maja bezposredni wplyw na to jak karmione sa male dzieci, na to czy dostaja
                mleko swojej mamy czy sztuczne z fabryki.

                ------------------------------------------
                "Adults always have their way, and children always get the
                blame" C.Gonzales
                • kaeira Re: O matko i córko....!!! 15.06.09, 10:49
                  basiak36 napisała:
                  > Reklama jest po to zeby za wszelka cene sprzedac produkt.
                  > Z tym ze w przypadku zywienia dzieci, to 'za wszelka cene' staje sie dylematem z
                  > ktorym w wielu krajach w koncu usiluje sie cos zrobic.
                  > Slyszalas o "International Code of Marketing of Breastmilk Substitutes"

                  Wspomnianym przez mnie wyżej:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=96566651&a=96585674
          • biza7 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 15.06.09, 08:12
            matylda07_2007 napisała:

            > Możemy sobie tak dyskutować do usr.nej śmierci, a pewnie żadna z
            nas swego stan
            > owiska nie zmieni. Może uda się niektórym z Was żyć obok nas bez
            obrzydzenia.

            Fakt, pewnie nie zmienię zdania - ale nie czuję obrzydzenia do matek
            karmiących mlekiem modyfikowanym;)) A mamom takim jak Ty - które
            przeszły na mleko modyfikowane po problemach (i to przecież
            niemałych - wiem, czytałam Twoje posty na innych wątkach), życzę
            powodzenia w kolejnych próbach. I tylko żałuję, że Ty i inne
            dziewczyny w podobnej sytuacji nie trafiłyście na odpowiednią,
            FACHOWĄ pomoc.... No ale to już zupełnie inna bajka.
          • nausica Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 15.06.09, 11:32
            matylda07_2007 napisała:

            > Ale teraz mimo wszystkich dyskusji moje stanowisko jest takie i póki co niezmie
            > nne: cieszę się, że jest mm i nie sądzę, byśmy mieli cofnąć się do ery mamek, s
            > tety, niestety. Niektóre kobiety, uwierzcie, świadomie po kilku miesięcach karm
            > ienia, wybierają mleko modyfikowane, wiedząc o wszystkich zaletach mleka swego.
            > A niektóre wybierają go odrazu. Mleko modyfikowane, póki co, nie zniknie z półe
            > k sklepowych, mimo Waszych szczerych chęci. I nie prorokujcie, czy będziecie pł
            > acić w przyszłości składki na nasze schorowane dzieci, bo tego nie wiecie.
            > Możemy sobie tak dyskutować do usr.nej śmierci, a pewnie żadna z nas swego stan
            > owiska nie zmieni. Może uda się niektórym z Was żyć obok nas bez obrzydzenia.

            Nie rozumiesz nic. Nikomu nie przeszkadza to że mleko modyfikowane jest
            dostępne, nawet na półce w supermarkecie. Przeszkadza nieuczciwa, wszechobecna
            REKLAMA tegoż produktu.
            • fizula Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 15.06.09, 13:00
              Słuszne jest Twoje oburzenie, bo mieszanki modyfikowane mają tyle
              wspólnego z mlekiem matki jak suszona zwierzęca krew zmodyfikowana z
              ludzką krwią. Nie chciałabym mieć przetoczone krowiej krwi, wolę już
              krew jakiegoś honorowego dawcy. Tak samo nie raczę i nie raczyłam
              moich dzieci nędzną podróbką ludzkiego mleka. Nie może to być dobra
              podróbka tak jak póki co nie ma podróbek krwi. Mleko matki to żywa
              tkanka zawierająca żywe komórki, enzymy, hormony, czynniki wzrostu,
              białka ludzkie, materiał genetyczny specyficzny dla danej osoby,
              rodziny. Naukowcy na razie odkryli już ponad 500 substancji, które
              zawiera. Ile z nich są w stanie zmodyfikować? Kilka? Kilkanaście? A
              to i tak dalekie jest od doskonałości, bo sposób jaki to robią jest
              niedoskonały. A gdzie dalszych kilkaset substancji?
              Także dla rozumnego człowieka reklama mieszanek pokazująca matkę
              karmiącą piersią to nie tyle informacja, co dezinformacja i kłamstwo
              w czystej postaci. Bardziej prawdzie odpowiadałoby niemowlę pijące z
              wymienia krowy. Jest to zwykłe granie na emocjach i duża doza
              manipulacji, nic więcej.
              Już Korczak pisał jak bardzo tego typu postępowanie jest nieetyczne.
              Nic się nie zmieniło w tym względzie.
              • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 15.06.09, 13:19
                fizula napisała:

                >> Już Korczak pisał jak bardzo tego typu postępowanie jest nieetyczne.
                > Nic się nie zmieniło w tym względzie.

                Otóż to. A pisał tak o dokarmianiu niemowląt [jakimiś] mączkami:
                Należy odróżnić naukę o zdrowiu od handlu zdrowiem. (...) Fabrykant zapewni
mączkę i normalne stolce; i efektowną wagę, da to, co cieszy matkę a dziecku
smakuje. Ale nie da tkankom sprawności w przyswajaniu, może je rozleniwi, nie da
żywotności, może otłuszczając, obniży nawet, nie da odporności przeciw zarazie.
A zawsze dyskredytuje pierś, wprawdzie oględnie, budząc wątpliwości, podkopując
z wolna, kusząc i dogadzając słabostkom tłumu.
Powie ktoś: nazwiska o wszechświatowej sławie wyrażają uznanie. Ale uczeni też
są ludźmi: są między nimi mniej i więcej przenikliwi, ostrożni i lekkomyślni,
uczciwi i fałszerze. (...). Nie kto pochwalił mączkę, a kto jej nie chciał
pochwalić, mimo zabiegi agentów. A oni umieją silnie nalegać. Milionowe
przedsiębiorstwa mają wpływy; to siła, której nie każdy sie oprze.
                • budzik11 errata: 15.06.09, 13:22
                  fizula napisała:

                  >> Już Korczak pisał jak bardzo tego typu postępowanie jest nieetyczne.
                  > Nic się nie zmieniło w tym względzie.

                  Otóż to. A pisał tak o dokarmianiu niemowląt [jakimiś] mączkami:
                  Cytat
                  "Należy odróżnić naukę o zdrowiu od handlu zdrowiem. (...) Fabrykant zapewni mączkę i normalne stolce; i efektowną wagę, da to, co cieszy matkę a dziecku smakuje. Ale nie da tkankom sprawności w przyswajaniu, może je rozleniwi, nie da żywotności, może otłuszczając, obniży nawet, nie da odporności przeciw zarazie. A zawsze dyskredytuje pierś, wprawdzie oględnie, budząc wątpliwości, podkopując z wolna, kusząc i dogadzając słabostkom tłumu.
                  Powie ktoś: nazwiska o wszechświatowej sławie wyrażają uznanie. Ale uczeni też są ludźmi: są między nimi mniej i więcej przenikliwi, ostrożni i lekkomyślni, uczciwi i fałszerze. (...). Nie" kto pochwalił mączkę, a kto jej nie chciał pochwalić, mimo zabiegi agentów. A oni umieją silnie nalegać. Milionowe przedsiębiorstwa mają wpływy; to siła, której nie każdy sie oprze."

                  • akaef Re: errata: 15.06.09, 14:30
                    Najsmutniejsze jest to, że my sobie tutaj popsioczymy, ponarzekamy
                    na nieuczciwość producentów i twórców reklamy, ale i tak nic się nie
                    zmieni i kolejne pokolenia na proszku instant będą się degenerowały.
                    A możnaby przynajmniej spróbować wystąpić (do producentów? z apelem?
                    z akcją społeczną? - ja nie wiem) o niewykorzystywanie wizerunku
                    matki karmiącej piersią do reklamowania mleka modyfik. Żeby
                    przynajmniej ten porprogowy efekt reklam zniwelować.

                    Ma ktoś pomysł jak to zrobić?
                    • atena12345 ja mam pomysł 15.06.09, 21:14
                      niech któraś z oburzonych mam karmiących własciwie i jedynie
                      słusznie zastartuje w wyborach do parlamentu - sądząc po ilości
                      pieniactwa na KP - wygrana gwarantowana. Jeszcze lepiej założyć
                      partię, np. KKP (kobiety karmiące piersią) - (oczywiście te
                      butelkowe założą wtedy konkurencyjna partię - KKWK - kobiety
                      karmiace wydzielina krowią)
                      Jeśli uda wam sie zdobyc większość, to przegłosujecie ustawy
                      nakazujące karmić piersią - nie ważne czy swoją, zakazujace reklam
                      mm - no chyba, że reklamować je bedzie krowa itp. I można jeszcze
                      wprowadzić kary za niestosowanie sie matek do nakazu - proponuję
                      wysterylizować wszystkie kobiety, które wykazują niechęć do
                      karmienia piersią.
                      Pozdrawiam
                      • bweiher Re: ja mam pomysł 15.06.09, 21:27
                        atenea ! Dobre,dobre!

                        Tak mnie zastanowiło,czy któraś z mam KP postawiła się kiedyś w
                        sytuacji mamy KB i jakby się okazało ze karmić piersią nie może to
                        co by wtedy powiedziała.Hm...ciekawe czy też by się takowa matka na
                        mm wypięła.A może lepiej żeby dziecko z głodu padło,selekcje
                        naturalna.Bo wątpię zeby znalazła się jakaś mamka.
                        I podejrzewam że wtedy reklamy MM nie byłyby takie od diabła
                        nasłane.Bo mnie ona nie przeszkadzają.Mimo ze jedno dziecko
                        karmiłam piersią.
                        • biza7 Re: ja mam pomysł 15.06.09, 21:39
                          Ja widzę, że niektórzy mają problem ze zrozumieniem, czego dotyczy
                          wątek - albo uparcie udają, że nie rozumieją.

                          Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek się tu "wypinał" na mm - i dyskusja
                          nie dotyczy mleka modyfikowanego jako takiego (jasne że COŚ trzeba
                          dziecku dawać do jedzenia, a jak się nie karmi piersią z tych czy
                          innych względów to wybór duży nie zostaje - schabowego niemowalkowi
                          się nie poda), a TYLKO I WYŁĄCZNIE REKLAMY MLEKA. W dodatku chodzi
                          nie tyle o to CZY reklamować takie mleko, ale JAK reklamować. Dla
                          mnie różnica w temacie jest oczywista.

                          A na marginesie - jak była taka potrzeba, to dokarmiłam raz córcię
                          mlekiem modyfikowanym (nie miałam odciągniętego własnego), i nie
                          uważam żeby stała się tragedia; a gdyby nasza walka o karmienie
                          piersią się nie powiodła i skończyłoby się na butli, to też by
                          tragedii nie było. Ale moje zdanie o reklamach mm pozostałoby nie
                          zmienione.
                        • basiak36 Re: ja mam pomysł 15.06.09, 21:58
                          > co by wtedy powiedziała.Hm...ciekawe czy też by się takowa matka na
                          > mm wypięła.A może lepiej żeby dziecko z głodu padło,selekcje
                          > naturalna.Bo wątpię zeby znalazła się jakaś mamka.
                          > I podejrzewam że wtedy reklamy MM nie byłyby takie od diabła
                          > nasłane.

                          Ja nie rozumiem :-) Czy dla Ciebie brak reklamy oznacza wycofanie mleka
                          modyfikowanego z polek ze sklepu?
                          Co to ma wspolnego z matka ktora z jakiegos powodu karmi dziecko modyfikowanym?
                          W koncu roznie bywa, moja bliska kolezanka, wielka zwolenniczka karmienia
                          naturalnego, musiala przerwac przez chemioterapie. No roznie bywa. Czy ktos
                          gdzies tutaj jest przeciwko mleku modyfikowanemu? Raczej nie. Super ze jest i ze
                          dzieki temu dziecko mojej kolezanki moglo jesc, bo instytucja mamki wymarla raczej.
                          Wiec nie pojmuje zwiazku miedzy reklama ktora promuje agresywnie mleko
                          modyfikowane i nie ma nic wspolnego z rzetelna informacja na temat za i przeciw
                          mleka modyfikowanego - z dostepnoscia tegoz mleka na rynku.
                          Reklamy bylyby calkowicie obojetne gdyby nie mialy tak ogromnego wplywu na rodzicow.

                          W Norwegii wywalili calkowicie reklamy, mieszanki sprzedawane sa przez dwie
                          firmy na rynku, bez promocji, obrazkow i hasel promujacych. Niesamowite jak
                          szybko ich sprzedaz spadla. Nie z braku dostepnosci modyfikowanego, ale z braku
                          sprytnej bardzo promocji stosowanej przez firmy produkujace mieszanki.
                          • budzik11 Re: ja mam pomysł 15.06.09, 22:05
                            Obrazowo pisząc, albo na innym przykładzie: dyskusja jest nie o wyższości
                            pomidora nad ogórkiem tylko dlaczego pomidory reklamowane są przez
                            ogórki. Albo odwrotnie ;-)
                        • fochmistrz_wg_mezowca Re: ja mam pomysł 16.06.09, 12:05
                          pozatym jak się wypowiedziała kolezanka bweiher...a co jeżeli i was
                          spotka los konieczności karmienia mm....i co niektórym tego
                          zyczę...się zastanówcie co wy piszecie czasem...że niby tolerancja i
                          wolność wyboru...doopa chyba
                          • basiak36 Re: ja mam pomysł 16.06.09, 16:06
                            fochmistrz_wg_mezowca napisała:

                            > pozatym jak się wypowiedziała kolezanka bweiher...a co jeżeli i was
                            > spotka los konieczności karmienia mm....i co niektórym tego
                            > zyczę...się zastanówcie co wy piszecie czasem...że niby tolerancja i
                            > wolność wyboru...doopa chyba

                            Po raz setny chyba zastanawiam sie czy niektorzy czytac nie potrafia... ten
                            watek nie jest o koniecznosci podawania mm.
                            Moze najpierw poczytaj dokladnie?
                            • dordulka Re: ja mam pomysł 16.06.09, 16:55
                              Owszem, zaczelo sie ma reklamie, ale skonczylo jak zwykle, wiec luzne dygresje sa jak najbardziej uzasadnione;-)Przeciez to forum dyskusyjne, a dyskusje maja to do siebie, ze czesto zbaczaja na boczne tory;-)
                            • fochmistrz_wg_mezowca Re: ja mam pomysł 16.06.09, 16:58
                              przeczytałam wystarczająco dokładnie i wiem o czym jest...a
                              odpowiadam tylko na kolejna wypowiedź która mi się nie podoba i
                              tyle.....to Wy gubicie sie w temacie i rozprawiacie o czymś zupełnie
                              innym....a Panie nauczycielki powtzrazły w liceum i na
                              studiach....proszę uważnie czytać, prace nie na temat nie będą
                              zaliczane...

                              apropos zbaczania z tematu..obejrzyjcie jeszcze raz tą reklamę...na
                              poczatku i owszem jest mama piersiowa i info..jeśli przestaniesz
                              karmić piersią wybierz...i tu obrazek mamy z butelką i
                              info..wybierz bla bla bla....więc nie rozumiem dlaczego w Was to
                              tak uderza..przecież przekaz treści idzie w parze z przekazem na
                              wizjiiiiiii.........
                              • akaef Re: ja mam pomysł 16.06.09, 22:19
                                fochmistrz_wg_mezowca napisała:

                                > przeczytałam wystarczająco dokładnie i wiem o czym jest...>

                                Śmiem twierdzić, że nie przeczytałaś, albo niedokładnie.

                                > apropos zbaczania z tematu..obejrzyjcie jeszcze raz tą
                                reklamę...na
                                > poczatku i owszem jest mama piersiowa i info..jeśli przestaniesz
                                > karmić piersią wybierz...i tu obrazek mamy z butelką i
                                > info..wybierz bla bla bla....więc nie rozumiem dlaczego w Was to
                                > tak uderza..przecież przekaz treści idzie w parze z przekazem na
                                > wizjiiiiiii.........

                                Wejdź na forum KB. Popatrz na banner na górze. Zobaczysz reklamę
                                puszek z bebilonem (które są na drugim planie), do których zachęca
                                wizerunek matki karmiącej piersią (na pierwszym planie).
                                To jest nieuczciwy przekaz. Nieuczciwy sposób reklamowania produktu,
                                wpływający na podświadomość potencjalnego klienta. Wprowadzający
                                tego klienta w błąd.
                                Rozumiesz teraz o czym między innymi jest mowa w tym wątku?
                                • fochmistrz_wg_mezowca Re: ja mam pomysł 17.06.09, 09:40
                                  akaef....Ty otwórz oczy........ bo chyba ślepa ...albo ze słowników
                                  rzeczywiście jedziesz.....i intelygenta mi tu zgrywasz
                          • dordulka Re: ja mam pomysł 16.06.09, 16:53
                            A ja sie nad tym nie zastanawiam i przede wszystkim im tego nie zycze. Czego by nie mowic i myslec o "aktywistkach" FKP, tego, ze na karmieniu sie znaja i niejedna z nich na nim zeby zjadla zanegowac sie nei da. Fakt musu dokarmiania/karmienia mlekiem modyfikowanym jednoznaczny bylby dla mnie z jakas ich tragedia, np choroba dziecka lub matki, a tego najgorszemu wrogowi, a tym bardziej anonimowej foremce nie jestem w stanie zyczyc...
                            • fochmistrz_wg_mezowca Re: ja mam pomysł 16.06.09, 17:01
                              tu masz rację..poniosło mnie...sie przyznajie nie zyczy się nikomu
                              tego co Tobie niemiłe...
                              • fochmistrz_wg_mezowca Re: ja mam pomysł 16.06.09, 17:13
                                choć z drugiej srony jak czytam że karmienie MM jest nieetyczne
                                i prowadzi do wychowania zdegenerowanego pokolenia
                                (!!??) to sie zastanawiam kto tu niedouczony i ponosi
                                mnie...a choleryk jestem
                      • basiak36 Re: ja mam pomysł 15.06.09, 22:01
                        atena12345 napisała:


                        > Jeśli uda wam sie zdobyc większość, to przegłosujecie ustawy
                        > nakazujące karmić piersią - nie ważne czy swoją, zakazujace reklam
                        > mm -

                        Widzisz, to nie przejdzie... mleko modyfikowane i jego sprzedaz to za duzy
                        biznes zeby rzad mial cos zrobic z ta reklama. Tylko w bogatej Norwegii mogli
                        postawic dlugoterminowe zyski w postaci zdrowia dzieci nad zyskami z podatkow
                        placonych przez firmy produkujace odzywki dla dzieci. No i gdyby spadla sprzedaz
                        mieszanek, bezrobocie by wzroslo, i wiele innych firm by padlo bo przeciez skads
                        trzeba brac skladniki do produkcji mleka. I tyle.
                        I tutaj biznes wygrywa z piersiami:)))
                        • moniss.13 Re: ja mam pomysł 16.06.09, 10:17
                          Ja to myślę dziewczyny, że Wy sie troszkę zapędzacie w tych jałowych
                          dyskusjach. To chyba przez ta pogodę z nudów wypisujecie
                          te"mądrości". Zapominacie się, że to jest forum Eksperckie, które ma
                          służyc pomocą mamom które maja problemy z karmieniem piersią i na
                          tym głównie bym się koncentrowała. Udowadnianie sobie po raz enty
                          czyja prawda jest najmojsza jest męczące i żenujące już w pewnym
                          stopniu.
                          • kaeira Re: ja mam pomysł 17.06.09, 10:03
                            moniss.13 napisała:
                            > Zapominacie się, że to jest forum Eksperckie, które ma
                            > służyc pomocą mamom które maja problemy z karmieniem piersią i na
                            > tym głównie bym się koncentrowała.

                            Cytat z opisu forum: "Forum służy wymianie doświadczeń pomiędzy internautkami".

                            Zwracam także uwagę, że ogromna większość wątków i postów na tym
                            forum (wg mnie tak około 95%) poświęcona jest pomocy w konkretnych problemach.

                            A podyskutować sobie teoretycznie na rożne tematu okołokarmieniowe zawsze można,
                            i w niczym nie umniejsza to pomocowego charakteru forum.
                        • turzyca Re: ja mam pomysł 16.06.09, 10:40
                          nad zyskami z podatkow
                          > placonych przez firmy produkujace odzywki dla dzieci. [...]
                          No i gdyby spadla sprzeda
                          > z
                          > mieszanek, bezrobocie by wzroslo, i wiele innych firm by padlo bo przeciez skad
                          > s
                          > trzeba brac skladniki do produkcji mleka. I tyle.

                          Czy my mamy jakies potentata mieszankowego? Dawna polska nutricia jest czescia koncernu Danone. Cos mam wrazenie, ze zyski to sa jednak w innych panstwach. A zyski sa niemale bo polski rynek niemowlecy jest szacowany na 1 mld zl! W 2005 bylo 517 mln zlotych czyli jak widac rynek rosnie blyskawicznie. Jak ten miliard jest dzielony?
                          "Nie jest zaskoczeniem, że największe udziały w sprzedaży uzyskała kategoria mlek modyfikowanych (36,1 proc.). Rosnącym zainteresowaniem rodziców cieszą się także gotowe posiłki (zupki, obiadki, deserki) (24,9 proc.). Kaszki natomiast (20 proc.) ustępują miejsca gotowym posiłkom. Nieco rzadziej kupowane były musy owocowe, soczki, herbatki i ciasteczka dla najmłodszych, które to kategorie stanowią ogółem ok. 19 proc. sprzedaży żywności dla dzieci i niemowląt." Raport nutricii
                          Czy naprawde tyle polskich dzieci jest alergikami? Czy nie jest to efekt reklamy? Moze wiec wlasnie teraz jest wlasciwy czas, zeby zmniejszyc udzial tej pierwszej dzialki. Moze nalezaloby zaczac drazyc u wlasnych poslow?
                          • atena12345 Re: ja mam pomysł 16.06.09, 10:49
                            > Czy naprawde tyle polskich dzieci jest alergikami? Czy nie jest to
                            efekt reklam
                            > y?

                            no właśnie moje dziecko było alergikiem, bo naoglądało się reklam
                            • akaef Re: ja mam pomysł 16.06.09, 11:03
                              A wiesz ilu lekarzy przepisuje hydrolizaty na wszelki wypadek? A ilu
                              przepisuje nieuczciwie? Ile "znajomych znajomych" korzysta z lewych
                              recept? Matki są wdzięczne, bo na receptę płacą za mleko grosze,
                              albo nic nie płacą - piersią nie karmią, bo im się nie chce,
                              pieniędzy nie wydają, bo mają lewe recepty, podatnika naciągają -
                              ale co im tam. Raj! Polski raj! Nie dziwię się, że takie matki jak
                              lwice będą bronić mleka modyfik.
                              • atena12345 Re: ja mam pomysł 16.06.09, 11:36
                                akaef napisała:

                                > A wiesz ilu lekarzy przepisuje hydrolizaty na wszelki wypadek? A
                                ilu
                                > przepisuje nieuczciwie? Ile "znajomych znajomych" korzysta z
                                lewych
                                > recept?

                                No nie wiem, nie spotkałam sie, ale Ty pewnie tak :-))))

                                Matki są wdzięczne, bo na receptę płacą za mleko grosze,
                                > albo nic nie płacą

                                Nic mi tez nie wiadomo by mleko mm było za darmo, a i to "na
                                receptę" tanie nie jest. Nawet po zniżce cena porównywalna ze
                                sklepowym

                                - piersią nie karmią, bo im się nie chce,

                                Może im sie nie chcieć, maja do tego prawo i na szczęście tacy jak
                                ty im tego prawa nie odbiorą. Możesz sie co najwyżej wpieniać na
                                forach :-)))


                                > pieniędzy nie wydają, bo mają lewe recepty, podatnika naciągają -

                                Wydają pieniadze, bo za mleko sie płaci. Placą podatki, wię mogą z
                                nich korzystać. Mnie jako przeciętnemu podatnikowi to nie
                                przeszkadza. Nie czuje sie naciagnięta.

                                > ale co im tam. Raj! Polski raj!


                                :-0)))))))))) padnę ze śmiechu !!!!


                                Nie dziwię się, że takie matki jak
                                > lwice będą bronić mleka modyfik.
                                >

                                :-0))))))))))))))))))))) padłam po raz drugi ...
                              • anaveronika Re: ja mam pomysł 16.06.09, 22:56
                                akaef napisała:

                                Matki są wdzięczne, bo na receptę płacą za mleko grosze,
                                > albo nic nie płacą - piersią nie karmią, bo im się nie chce,
                                > pieniędzy nie wydają, bo mają lewe recepty, podatnika naciągają -
                                > ale co im tam.

                                place za puszke mleka 11 zł a był taki czas ze płaciłam 22. Nie wiem czy to sa grosze.
                            • turzyca Re: ja mam pomysł 16.06.09, 15:05
                              Atena, czy Ty naprawde uwazasz, ze kazde polskie dziecko, ktore dostaje mleko
                              modyfikowane, jest alergikiem? Kazde? Ze zaden rodzic nie podaje mleka, bo taki
                              jest zwyczaj ("takie duze dziecko nie powinno juz byc na cycu, daj butle"), bo
                              przy problemach z karmieniem padlo "pani musi dokarmiac butelka" zamiast
                              rzetelnej pomocy, bo komus sie po prostu nie chce, bo jest przekonany, ze to
                              mleko to jest takie swietne, opracowane przez naukowcow, lepsze niz to z piersi,
                              ktore jest za chude lub za tluste? Jestes pewna, ze z tych 360 mln zlotych kazda
                              zlotowka zostala wydana najlepiej? Ze nie mozna bylo ich lepiej zainwestowac?

                              Dzieci rodza sie roznym ludziom, tym bardzo inteligentnym i tym mniej. Nie
                              wszyscy rodzice sa w stanie odroznic przekaz reklamowy od uczciwej informacji o
                              produkcie. Nie wszyscy umieja dotrzec do rzetelnej informacji o produkcie.
                              Popatrz na napoje owocowe - i Ty i ja wiemy, ze to woda z cukrem, barwnikami i
                              odrobina soku. Ale sa ludzie, ktorzy wierza reklamie i mysla, ze tam naprawde sa
                              owoce i ze to jest zdrowy napoj. Nie mozna zakazac reklamy w ogole. Ale mozna
                              jej zakazac albo ograniczyc w przypadkach tzw. wrazliwych, gdy ulegniecie
                              przekazowi reklamowemu moze przyniesc zbyt duze szkody. Np. nie wolno reklamowac
                              lekow na recepte. Moim zdaniem zywienie niemowlat jest wlasnie takim
                              obszarem wrazliwym i powinno sie ograniczyc reklamy, a zastapic je wlasnie
                              rzetelna informacja.
                              • anaveronika Re: ja mam pomysł 16.06.09, 22:37
                                Dzieci rodza sie roznym ludziom, tym bardzo inteligentnym i tym mniej. Nie
                                > wszyscy rodzice sa w stanie odroznic przekaz reklamowy od uczciwej informacji o
                                > produkcie. Nie wszyscy umieja dotrzec do rzetelnej informacji o produkcie.

                                podobno bardzo mały procent oglądających wiadomosci rozumie usłyszany tekst, więc reklame rozumie pewnie malenki promil.

                                Ale mozna jej zakazac albo ograniczyc w przypadkach tzw. wrazliwych, gdy ulegniecie przekazowi reklamowemu moze przyniesc zbyt duze szkody. Np. nie wolno reklamowac
                                > lekow na recepte. Moim zdaniem zywienie niemowlat jest wlasnie takim obszarem wrazliwym i powinno sie ograniczyc reklamy, a zastapic je wlasnie rzetelna informacja.

                                w takim razie moze ograniczymy reklame wszystkich produktow dla dzieci? słoiczki, kaszki, soczki. Ja bym do tego dołozyła jeszcze zabawki, albo wyrzuciła z tv kreskowki. Bo to zle wpływa na dziecka głowe.
                                • akaef Re: ja mam pomysł 16.06.09, 23:07
                                  anaveronika napisała:

                                  > Dzieci rodza sie roznym ludziom, tym bardzo inteligentnym i tym
                                  mniej. Nie
                                  > > wszyscy rodzice sa w stanie odroznic przekaz reklamowy od
                                  uczciwej inform
                                  > acji o
                                  > > produkcie. Nie wszyscy umieja dotrzec do rzetelnej informacji o
                                  produkcie
                                  > .
                                  >
                                  > podobno bardzo mały procent oglądających wiadomosci rozumie
                                  usłyszany tekst, wi
                                  > ęc reklame rozumie pewnie malenki promil.

                                  Problem właśnie na tym polega, że reklama nie ma przemawiać do
                                  rozumu, tylko grać na emocjach. Ci, co się rozumem posługują, na
                                  reklamę raczej są niewrażliwi. Dlatego większość jej ulega...
                                  • anaveronika Re: ja mam pomysł 16.06.09, 23:34
                                    akaef napisała:


                                    > Ci, co się rozumem posługują, na
                                    > reklamę raczej są niewrażliwi. Dlatego większość jej ulega...
                                    >
                                    ja jej jakos nie ulegam, gdy reklamy przerywaja mi film, to wychodze zrobic sobie herbate. Wiekszosc mnie wkurza bo są beznadziejnie głupie.
                                    Reklama akurat nie miala najmniejszego wpływu na moj wybor.
                                    • turzyca Re: ja mam pomysł 17.06.09, 00:30
                                      > Reklama akurat nie miala najmniejszego wpływu na moj wybor.

                                      Na Twoj nie. Na moj tez nie. Na wybor wiekszosci tu piszacych rowniez. Ale tu
                                      jest naprawde wyzsze przecietne i inteligencja i wyksztalcenie w stosunku do
                                      sredniej spolecznej. Informacyjnie obejrzalam sobie pare reklam na youtubie i
                                      szczerze mowiac, gdybym byla przecietnie (nie)rozgarnieta matka z babyblusem,
                                      nie umiejaca sprawdzic odpowiednich informacji, to taka reklama przyczynilaby
                                      sie do mojej decyzji. "Bo moim mlekiem dziecko sie nie najada, chyba za chude
                                      jest, wisi caly czas na piersi, placze, ma kolki, i mama i tesciowa mowia, ze z
                                      takimi piersiami dziecka nie wykarmie, a te w telewizji takie pogodne i Kaska
                                      daje butelke i Maciek jest spokojny." Zwroc uwage - "w telewizji", nie "w
                                      reklamie" - celowo uzylam tego sformulowania, bo sa ludzie (i jest ich duzo),
                                      ktorzy nie rozrozniaja reklamy od informacji i wierza, ze jak "w telewizji
                                      powiedzieli" to musi to byc prawda.

                                      Czy powinno sie zakazac reklamy produktow dzieciecych? Czasem mnie taki postulat
                                      korci, ale tak naprawde czy dziecko bawi sie droga zabawka fisherprice'a czy
                                      klockami drewnianymi zrobionymi przez dziadka, to jest dla mnie jako czesci
                                      spoleczenstwa kwestia wtorna. Za to czy ktos dba o zdrowie, jest dla mnie
                                      interesujace. A moim zdaniem mleko modyfikowane mozna porownac do
                                      antybiotykow. Wlasciwie uzyte sa absolutnym cudem, swietnym pomyslem ratujacym
                                      zycie. Ale niestety zbyt czesto sa uzywane niewlasciwie - chocby z
                                      przyzwyczajenia ("to jeszcze na wszelki wypadek antybiotyk na te grype"). I ide
                                      o zaklad, ze jesli antybiotyki nie bylyby na recepte to bylaby grupa matek
                                      dajacyh antybiotyki, bo im "sie nie chce zawracac sobie glowy chorobami i
                                      lataniem do lekarza". I tak samo jak w naszym, spoleczenstwa, interesie lezy,
                                      zeby antybiotyki byly wprowadzane tylko wtedy, gdy jest to naprawde konieczne,
                                      tak samo w naszym interesie lezy, zeby mleko modyfikowane bylo wprowadzane tylko
                                      wtedy, gdy jest to naprawde konieczne, a nie z pozamedycznych powodow (stan
                                      psychiczny matki tez jest powodem medycznym). Jesli wiazaloby sie to z zakazem
                                      reklamy - no coz, antybiotyki tez nie sa reklamowane i jakos koncerny na nich
                                      nie traca.
                              • ciociacesia i to jest własnie sedno tego wątku 16.06.09, 23:00
                                kurcze, no, sie temat rozmywa
                    • fochmistrz_wg_mezowca Re: errata: 16.06.09, 12:03
                      nie wierzę w to co tu czytam...wy się leczyc zacznijcie lepiej
                      wszystkie...
                      co was obchodzi jakaś durna reklama skoro karmicie piersią, a
                      wizerunek to co...świętość czy jak ?
                      wyraźnie jak juz pisałyście jest info..jeśli przestaniesz karmić
                      piersią.....
                      a skoro zamierzacie karmić aż dzieciaki zaczna schabowe wcinać to
                      Was nie dotyczy chyba co nie...
                      masakra jakaś...
                      pozatym jakaś inkwizycję prowadzicie na MM ...pokolenia na instat
                      degenerowały!!!!
                      znajdźcie sobie jakieś zajęcie bo co rusz to gadacie o MM i
                      butelkach ...a PRZECIEŻ KARMICIE PIERSIĄ!!!!!!i ciągle ten sam temat
                      i dyskusje MM kontra MP...
                      co was to obchodzi!!!
                      chyba wam sie nudzi w domach bo nałogowo na forum siedzicie ..

                      szkoda gadać
                      • budzik11 Re: errata: 16.06.09, 12:17
                        No tak, bo na forum KP można przecież gadać tylko o bolących cyckach, ropniach,
                        kupach itp.
                        :-/
                        • fochmistrz_wg_mezowca Re: errata: 16.06.09, 12:49
                          budzik11 napisała:

                          > No tak, bo na forum KP można przecież gadać tylko o bolących
                          cyckach, ropniach,
                          > kupach itp.
                          > :-/

                          nie budziku kochany...o rzeczach ludzkich a nie uwłaczających..a tak
                          czasami TU jest
                          • budzik11 Re: errata: 16.06.09, 13:11
                            Reklama jest rzeczą ludzką, nie uwłaczającą, a wszak o reklamie traktuje ten wątek.
                            Uważam, że póki trzymamy jakiś poziom dyskusji, dyskutować można o wszystkim.
                            Jesteśmy przecież na forum dyskusyjnym.
                            • moniss.13 Re: errata: 16.06.09, 13:50
                              Owszem jest to forum dyskusyjne ale myslę że troszkę inne były
                              intencje założyciela. Tu zgłaszaja się kobiety z konkretnymi
                              problemami i Pani Monika udziela konkretnych rad żeby te problemy
                              wyeliminowac i na tym powinien byc koniec...a nie jakiś niekończące
                              sie dywagacje i stwarzanie sobie głupich problemów.
                              • fochmistrz_wg_mezowca Re: errata: 16.06.09, 15:00
                                no i dokładnie moniss.13...
                                Budziku - a ja nadal twierdze że uwłaczające- przeczytaj wątek
                                jeszcze raz od poczatku...a potem możemy podyskutować..
                            • q_fla Re: errata: 25.06.09, 12:05
                              > Uważam, że póki trzymamy jakiś poziom dyskusji, dyskutować można o
                              wszystkim.

                              Nie mogę...
                              Uważasz, że ta dyskusja jest na poziomie????????
                              No chyba, że na bardzo niskim - to sie zgodzę.
                    • dordulka Re: errata: 16.06.09, 16:58
                      akaef napisała:

                      > Najsmutniejsze jest to, że my sobie tutaj popsioczymy, ponarzekamy
                      > na nieuczciwość producentów i twórców reklamy, ale i tak nic się nie
                      > zmieni i kolejne pokolenia na proszku instant będą się degenerowały.

                      Ciesze sie, ze takie osoby jak Ty spotykam tylko na anonimowych forach internetowych, nei w rzeczywistosci. Ide degenerowac moje dziecko... Coz, przyszlosc nie rysuje sie rozowo, albo bedzie zdegenerowane, albo charłate, albo grube. Nic, tylko sie go wyrzec;-)
                      • czarodziejka000 Re: errata: 16.06.09, 19:22
                        Wole miec zdegenerowane dziecko niz byc dzieckiem TAKIEJ matki.... :)
                      • atena12345 dordulka 16.06.09, 21:49
                        miałas już tu nie zaglądać :-))))
                        ja moje dzieko dziś już kilkakrotnie zdegenerowałam :-)
                        akaef jest świetna jesli chodzi o forme wypowiedzi, skąd u licha ona
                        bierze te slogany :-))))
                        pozdro
                      • akaef Re: errata: 16.06.09, 22:26
                        dordulka napisała:

                        > akaef napisała:
                        >
                        > > Najsmutniejsze jest to, że my sobie tutaj popsioczymy,
                        ponarzekamy
                        > > na nieuczciwość producentów i twórców reklamy, ale i tak nic się
                        nie
                        > > zmieni i kolejne pokolenia na proszku instant będą się
                        degenerowały.
                        >
                        > Ciesze sie, ze takie osoby jak Ty spotykam tylko na anonimowych
                        forach internet
                        > owych, nei w rzeczywistosci. Ide degenerowac moje dziecko... Coz,
                        przyszlosc ni
                        > e rysuje sie rozowo, albo bedzie zdegenerowane, albo charłate,
                        albo grube. Nic,
                        > tylko sie go wyrzec;-)


                        Degeneracja - z łac. [i]degenero[i] 'zwyrodnieć, wyrodzić się, od
                        czegoś odstąpić albo odejść' ["Słownik łacińsko-polski"
                        Kumanieckiego], 'wyradzanie się, wynaturzenie, odchylenie się od
                        przeciętnego typu pod względem morfologicznym lub fizjologicznym,
                        etc.) ["Encyklopedia" PWN].

                        Niestety, karmienie potomstwa obcogatunkowym mlekiem, w dodatku w
                        takim stopniu chemicznie i fizycznie przetworzonym, jak mleko mod.,
                        jest objawem degeneracji, nawet w świetle przytoczonej definicji.

                        To nie ja jestem zła i brzydka, to fakty.
                        • dordulka Re: errata: 17.06.09, 00:19
                          Dzieki za chec doedukowania mnie, za trud wyszukania definicji, za odwolanie sie do slownikow i encyklopedii. Trud daremny, bo pomimo faktu wykarmienia mnie bebikiem, zostaly mi jakies nedzne resztki inteligencji i rozumu, umiem uzywac slow zgodnie z ich znaczeniem, a ewentualne odstepstwa od doslownosci to celowe zabiegi stylistyczne,;-PPPPPPPP (poza "literowkami" i polskimi znakami - tu klania sie lenistwo)
    • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 16.06.09, 23:14
      Wlazłam specjalnie na Karmienie Butelką, bo chciałam zobaczyć tę reklamę
      (widziałam tylko telewizyjną Hippa), a tam... reklamy nie ma. Zdjęli??

      A w międzyczasie pomyślałam sobie, że ciekawe, jakby zareagowały babki na KB,
      gdyby nagle mleko modyfikowane rzeczywiście zaczęto reklamować czy dekorować
      opakowania wizerunkiem krowy.
      • dordulka Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 00:14
        Hmmm, mysle, ze ...normalnie? Wole krowe w laty niz karmiaca piersia, glupia nie jestem i dobrze wiem, komu ukradlam mleko dla dziecia:-)
        Kurde, drozdze w labach biotechnologicznym jescez mleka mi nie produkuja, totez krowa mucka jest glownym podejrzanym:-)
      • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 00:33
        budzik11 napisała:

        > Wlazłam specjalnie na Karmienie Butelką, bo chciałam zobaczyć tę
        reklamę
        > (widziałam tylko telewizyjną Hippa), a tam... reklamy nie ma.
        Zdjęli??

        A tam, zdjęli, jest cały czas. Taki duży, niebieski pas na górze
        ekranu (zajmuje gdzieś 1/4 ekranu od góry) i zmienia się co kilka
        (naście) sekund. Raz jest sam napis "Kup mleko bebilon bla bla
        bla...), raz są same puszki z bebilonem i raz właśnie ta wersja z
        karmieniem piersią na pierwszym planie.
        • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 01:00
          a na tutejszym forum jest reklama Aventa. Przeciez smoczek to Wasz wrog, a jednak sie nie wkurzacie.
          • akaef Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 01:11
            Jeszcze jak razi! Popatrz sobie na ten wątek:

            forum.gazeta.pl/forum/w,570,90986960,90986960,reklamom_STOP_na_forum_eksperckim.html?wv.x=2
            • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 01:27
              to juz o paranoje zakrawa.
          • atena12345 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 08:08
            anaveronika napisała:

            > a na tutejszym forum jest reklama Aventa. Przeciez smoczek to Wasz
            wrog, a jedn
            > ak sie nie wkurzacie.


            juz to wytknełam kiedyś na innym wątku, ale odzewu niet !!
      • anaveronika Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 00:56
        budzik11 napisała:

        A w międzyczasie pomyślałam sobie, że ciekawe, jakby zareagowały babki na KB,
        > gdyby nagle mleko modyfikowane rzeczywiście zaczęto reklamować czy dekorować opakowania wizerunkiem krowy.

        mogliby je dekorowac wizerunkiem kota, maciory z prosiakami, orła bielika, surykatki, czy myszy polnej. Ja ogolnie preferuje zwierzątka futerkowe, no ale jakby sie np. slimak trafił, to tez bym kupiła takie mleko.
      • czarodziejka000 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 15:20
        A na opakowaniech mm proponuje dac twoj wizerunek... moze w ten sposob
        "nawrócisz" jakies zblakane owieczki ...
    • dordulka Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 00:12
      Nie lubie reklam mleka modyfikowanego. Nie podobaja mi sie, ot co. Zamiast nich wolalabym dostep do rzetelnych informacji na ten temat, z wlaczeniem mleka poczatkowego, uczciwe zestawienie roznic pomiedzy poszczegolnymi produktami.
      Nie lubie wizerunku kobiety karmiacej piersia w reklamie tych mlek, pewnie przez towarzyszace mi wtedy uczucie "porazki", ze owo karmienie mi sie nei udalo.
      Nie zgadzam sie jednak z tym, ze reklamy te promuja przerwanie karmienia i sugeruja, ze wymieniane przez autorke watku dodatki nie wystepuja w mleku matki (no, moze poza probiotykami, ktorych nie ma w kobiecym pokarmie, bo ... sa w nim zbedne;-)). Kazdy wyczyta w tych reklamach to, co sam chce i zwraca uwage na to, co go "boli".

      oremkaania napisała:

      > Wkurzają mnie reklamy mleka dla niemowląt. Bebilon zawiera niby
      > immumofortis, które chronią przed infekcją. Nan ma” doskonale
      > przyswajalne i lekkostrawne białka OPTI PRO, probiotyki BIFIDUS,
      > które wzmacniają odporność i chronią przed infekcjami oraz specjalne
      > kwasy tłuszczowe LC PUFA wpływające korzystnie na rozwój całego
      > układu nerwowego”.
      Nie ma sie co na to wkurzac, skoro te produkty zawieraja owe skladniki, producent tylko informuje o tym potencjalnych nabywcow, inna sprawa, czy owe dodatki sa rzeczywsicie w mlkeu modyfikowanym niezbedne.
      Co do mlek typu junior (3,4, pewnie neidlugo 5,6 czy7:-) - uwazam, ze owe produkty sa zbedne, moje dziecko w okolicy konca 1 roku raczej dostanie zwykle mleko krowie i zadne cuda dodane do juniora (chyba ze smakowe:-) mego zdania nie zmienia. Mleko u dziecka powyzej 1 rz nie stanowi wylacznego pozywienia, wiec nerki, o ktore tak "boja sie" producenci 3,4, 5 beda raczej bezpieczne. Nie zgadzam sie z czesto powtarzajaceymn sie stwierdzeniem, ze mleka "junior" modyfikowane sa w celu upodobnienia ich do pokarmu kobiecgo, to tylko troche odbialczone i wzbogacone w zelazo i inne pseudocuda mleko krowie, podobnie jak platki sniadaniowe wzbowacone zelazo czy slawetne danonki wzbogacone w wapn. Na pewno nie mam zamiaru ciagnac karmienia modyfikowanym do 18 rz:-), wiec targetem dla ich producentow nie bede:-)
      Pogadalam sobie, chyba mi tez wolno;-)
      A tak juz na zupelnym marginesie, foremkoaniu: skoro tak uwaznie sledzisz losy serialowych bohaterow, powinnas zwrocic uwage, ze "potepiona" prezciebie kinga z MjM KARMI PIERSIA:-) No nie mogla sie napic, bo KARMI. Chyba nie sadzisz, ze jest tak glupia, ze mysli ze alkohol przejdzie do butli w mlekiem:-PPPPPP
      Pozdrawiam mimo poznej pory, milych snow Wam zycze:-)
      Alez sie mila zrobilam:-))))
      • budzik11 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 09:00
        Hahaha :D
        "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"
        taki oto piękny cytat przeczytałam na KB, a tym motłochem jesteśmy my:
        forum.gazeta.pl/forum/w,632,96589448,96673847,motloch.html
        tylko jakoś IMO wydaje mi się, że to nie my uwierzyłyśmy w coś bez dowodów -
        jakoś bardzo mi to pasuje do "czerpania informacji z reklamy".
        To tak w kwestii motłochu ;-)
        • czarodziejka000 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 17.06.09, 15:18
          Budzik11...tobie to juz nawet dowody nie pomoga... :P... za pozno...
    • molly_bloom Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 22.06.09, 20:58
      normalnie nie czytuję za bardzo czasopism dzieciowych, ale po przeczytaniu tej
      dyskusji przejrzałam jedno dokładniej i naprawdę wkurzyła mnie tylko jedna
      reklama, mianowicie Enfamilu. Tam jest taki mniej więcej tekst "Przez 9 miesięcy
      chroniłaś je najlepiej na świecie. Przez 6 miesięcy dawałaś co najlepsze karmiąc
      piersią. Teraz my możemy ci pomóc". No i to jest bardzo nie fair. Bo sugeruje,
      że po tych 6 miesiącach najlepiej i najwygodniej byłoby przestać karmić piersią.
      No i że po tych 6 miesiącach mleko mamy to już nie jest "wszystko co najlepsze".

      Z drugiej strony Humana reklamuje się jako jedyne mleko modyfikowane, którego
      główny składnik (czyli mleko krowie) pochodzi ze specjalnych hodowli :) Czyli
      można reklamować mm "za pomocą krowy" :)

      to taki mój mały risercz ad hoc ;)
      • matylda07_2007 Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 23.06.09, 01:04
        Ale my już tu orzekłyśmy, że mleko modyfikowane może być reklamowane wizerunkiem krowy, bo nam to nie przeszkadza. Wiemy, skąd owo mleko się bierze i nie mamy nic naprzeciw.
    • q_fla Re: Przeczytałam cały wątek 25.06.09, 11:59
      i nie sądziłam, że niektóre dumne karmicielki, maja tak ograniczone
      horyzonty myslowe, znaczy się horyzonty nie sięgają dalej niż czubek
      ich własnego cyca.
      Aż strach pomyśleć, jak ich dzieci tę Ynteligencję z mlekiem
      wyssają...
      I nie tylko inteligencję, ale brak ludzkich odruchów i tolerancji
      również. A to jest o wiele gorsze niż cukrzyca, otyłość i
      nadciśnienie, o wiele gorsze...
    • wielebna_b Re: Wkurzają mie breklamy mleka. Kogo jeszcze? 06.07.09, 22:18
      Moja znajoma wciąż chwali się, że karmiła swoją córkę piersią przez ponad rok.
      Potraktowała mnie pogardzającym spojrzeniem kiedy powiedziałam, że mój syn był
      na piersi tylko 3 miesiące. Tak to u nas wyszło.
      Zastanawia mnie tylko jedno...Dzieci nasze są w bardzo podobnym wieku (ok. 4
      lat) Mój syn jada wszystko, warzywa i owoce, kasze, pełnoziarniste produkty,
      ryby, mleko i jogurty, pije wodę. Unikamy wysokoprzetworzonej żywności, słodyczy
      i słodzonych napojów. Często to on sam wybiera zdrowsze produkty - taki ma
      nawyk. Nie choruje - wiadomo, zdarzają się drobne infekcje, ale np. antybiotyki
      brał 2 razy w życiu. Wagę ma jak najbardziej prawidłową ( 50 centyl). Jednym
      słowem rozwija się nam pięknie. Pani doktor kiedyś na wizycie kontrolnej
      stwierdziła, że musiałam chyba długo karmić go piersią.
      Natomiast jeśli chodzi o moją koleżankę i jej córke: dramat. Dziecina karmiona
      piersią ponad rok, ale cóż z tego? Podstawą jej diety są słodycze, chipsy,
      codziennie wcina np. 7 days'a, pije napoje w kartonach z Biedronki, jak widzi
      owoce (nawet na cieście) to ma odruch wymiotny, na obiad zjada schabowego i
      ziemniaki z tłuszczykiem. Kupę robi raz na tydzień, za każdym razem jest z tym
      problem, płacz i trauma. Choruje non stop, antybiotyki to codzienność. Jeżeli
      chodzi o wagę to oczywiście sporo ponad normę. Kiedy idziemy z dziećmi do
      centrum zabaw nie jest w stanie wejść na najprostszą przeszkodę.
      Jak myślicie, które dziecko jest zdrowsze?
      Które dziecko będzie w przyszłości musiało być leczone za pieniądze podatników?
      Zakazać reklamy mleka modyfikowanego? Należałoby zakazać reklam słodyczy,
      wszystkiego co jest niby takie fajne dla naszych dzieci. Moja koleżanka wcale
      nie jest przypadkiem odosobnionym. Wszędzie widać dzieci spacerujące z torbami
      chipsów i popijające colę - kilkulatki!!!
      Nic nikomu do tego czy karmię piersią czy nie - to mój wybór.
      Obecnie jestem w ciąży z drugim dzieckiem i jak najbardziej zamierzam karmić
      piersią, bo to jest najlepsze dla dziecka.
      Wcale nie przemawiają do mnie reklamy mleka modyfikowanego. Inne też nie. Ale
      może to dlatego, że mam jeszcze trochę oleju w głowie. Karmienie piersią jak
      najbardziej tak! Ale cała reszta też jest tak samo ważna. I dajcie spokój z tą
      nagonką na dziewczyny karmiące butlą. Bo naprawdę strasznie dużo w tym jadu i
      złośliwości, a tak naprawdę to nic wam do tego.
      Życzę wam trochę więcej trzeźwości i rozsądku.
Pełna wersja