eleonora30
27.06.09, 21:10
Proszę o jakąś radę - od około 3 tygodni wprowadzam (staram się) własnej
roboty zupki i kaszkę. Owoce i soki w ogóle nie wchodzą w rachubę - od razu
wypluwa. Zupki je i kaszki też, ale jest to mniej niż pół słoiczka tych
kupowanych zupek. Moja córa nie ma smoczka, ani nie je z butelki, bo nie umie!
Mam już skierowanie do poradni gastrologicznej dla niej, ale jestem szczerze
załamana. Lekarka mówi: proszę podawać to i to, wprowadzać coś tam, a córa nie
jest chyba w stanie zjeść więcej niż kilka łyżek. raz próbowałam w nią wmusić
i pierwszy raz w życiu zwymiotowała. je chętnie, ale po kilku łyżkach
przestaje - wtedy dostaje jej ukochanego cycusia. W nocy je łącznie 4 razy -
nie wiem, co mam robić. Czy ona jest niejadkiem, czy rzeczywiście ma jakieś
zaburzenia, a może to chodzi o technikę jedzenia łyżeczką? Sama nie wiem,
proszę o jakieś rady.
Dziękuję z góry! Ela