7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pierś!

27.06.09, 21:10
Proszę o jakąś radę - od około 3 tygodni wprowadzam (staram się) własnej
roboty zupki i kaszkę. Owoce i soki w ogóle nie wchodzą w rachubę - od razu
wypluwa. Zupki je i kaszki też, ale jest to mniej niż pół słoiczka tych
kupowanych zupek. Moja córa nie ma smoczka, ani nie je z butelki, bo nie umie!
Mam już skierowanie do poradni gastrologicznej dla niej, ale jestem szczerze
załamana. Lekarka mówi: proszę podawać to i to, wprowadzać coś tam, a córa nie
jest chyba w stanie zjeść więcej niż kilka łyżek. raz próbowałam w nią wmusić
i pierwszy raz w życiu zwymiotowała. je chętnie, ale po kilku łyżkach
przestaje - wtedy dostaje jej ukochanego cycusia. W nocy je łącznie 4 razy -
nie wiem, co mam robić. Czy ona jest niejadkiem, czy rzeczywiście ma jakieś
zaburzenia, a może to chodzi o technikę jedzenia łyżeczką? Sama nie wiem,
proszę o jakieś rady.
Dziękuję z góry! Ela
    • mika_p Re: 7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pie 27.06.09, 23:15
      10. centyl jest w normie, o ile dotąd taki był. To oznacza, że dziecko jest
      cięższe niż 10% rówieśników - i tylko tyle.

      Do roku podstawą diety jest mleko. Masz obowiązek podawać nowości, ale dziecko
      nie ma obowiązku ich jeść. A je - tyle, ile chce. To jest absolutnie normalne i
      nie ma co histeryzować. Pół słoiczka zupki, kilka łyżeczek kaszki - widocznie
      twojej córce tyle akurat trzeba. Gdyby potrzebowała więcej, to by zjadła: są na
      forum opowieści mam, którym 4-5-miesięczne dziecko od pierwszej marchewki
      szeroko otwierało dziób i domagało się więcej, gdy słoiczek się skonczył. Ale
      wiele jest też takich, które długo żyją głównie mlekiem; niektóre w ogóle nie
      chcą jeść nowości, inne tak jak twoja córka jedzą odrobinę. I tak ma być.
      Sama zauważyłaś, jak kończy się wmuszanie posiłku. Po co ci to? Przyjdzie czas,
      to będzie jeść więcej. Najczęściej nawet ekstremalne niejadki mają coś, czego
      mogą zjeść dużo i chętnie.
      Wyluzuj więc.

      A lekarz reaguje na to, co i jak mu mówisz.
      Jak relacjonujesz, że mała zjada trochę i masz kłopot z podaniem więcej, to on
      reaguje na kłopot.
      Jak powiesz, że są postępy, że mała zasmakowała w czymś tam, że już ma konkretne
      upodobania - i generalnie wszystko powiesz w tonie pozytywnym, to nawet powieka
      mu nie drgnie, bo zarejestruje, że nie ma kłopotu.

      Wystarczy, że zmienisz swoje podejście. Z "ona jest niejadkiem" na "woli zupki
      ze słoiczka niż moje". Jasne, że to drugie też może spowodować doła, ale to
      będzie dół kucharki, a nie dół matki zamartwiającej sie o dziecko. Dół kucharki
      załatwisz rzymskim "de gustibus non est disputandum" i już.

      Niemowlęta mają instynkt mówiący im, ile czego zjeść.
      • eleonora30 Re: 7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pie 28.06.09, 00:19
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. To prawda, że trochę histeryzuję, ale mam lekkiego
        hopla na punkcie jedzenia, i straszną teściową, która mnie czasami dobija. Tak
        mi instynkt i to krótkie doświadczenie podpowiada, żeby zaufać córce.
        Jeszcze raz dziękuję i zyczę wszystkiego najlepszego.
        E
        • aannagr Re: 7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pie 28.06.09, 11:07
          I tak trzymać!
          Moja córka ma 8 miesięcy i kawałek i też jada nowości, jak Twoja. Kilka łyżeczek kleiku albo jakiś warzyw. Owoce są ble - chyba, że banan ściskany w łapce. Chętniej je tylko chrupki kukurydziane, ale jak zje 2 to trzecim już się bawi :) I też nie bardzo potrafi jeść z łyżeczki. Ale cóż - proponuję jej ciągle coś nowego, uczę cierpliwie jeść łyżeczką, jak nie chce więcej to nie daję i już. A na pytania teściowej czy można jej dać to czy to odpowiadam, że jeszcze nie, bo nie jadła, bo za wcześnie. I już. Choć akurat nie mogę narzekać na teściową, bo wszelkie uwagi robi bardzo delikatnie - sama swoje dzieci karmiła piersią i wie, że teraz zmieniły się "reguły" podawania dzieciom innych rzeczy.
          I jeszcze zauważyłam, że córka najlepiej je wtedy kiedy my jemy (albo ja, jak mąż w pracy). Sadzam ją w krzesełku podczas obiadu i pomiędzy jednym a drugim swoim kęsem daję jej zupkę albo coś tam. I oczywiście potem zawsze ukochany cycuś.
          Wierzę, że córka sama się upomni, jak będzie chciała więcej. A słowo "niejadek" wyrzuciłam ze słownika, bo wiem, że jak my rodzice uwierzymy, że nasze dziecko to "niejadek" to ono próbuje temu sprostać i rzeczywiście staje się niejadkiem :) (Mam przykład na córce brata).
          • aannagr Re: 7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pie 28.06.09, 11:10
            I jeszcze miałam napisać, że córka też jest na 10 centylu :)
            • alcamo1 Re: 7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pie 04.11.09, 20:39
              Moja córa domowej roboty zupki jeszcze nie przełknęła, za to kupne bardzo jej smakują (nie wszystkie),to samo z deserkami. Do mleka czy kleiku też dodaje tochę deserku, żeby wogóle ruszyła. Co do siatki centylowej to jest poniżej 3 i to mnie martwi (6400- 7,5 m-ca)
              • melixsa Re: 7,5 miesiąca, 10 centyl - chce jeść tylko pie 05.11.09, 08:57
                Mój trochę młodszy ale też je jak wróbelek, raczej delektuje się :)
                A ciągle słyszę głosy oburzenia na to: "To w takim razie CO on je!? "
                Taka chyba dola cycoholików.
                U nas ostatnio dobrze sprawdzają się te mini marchewki. Młody wcina po 3,4
                dziennie. No i ciasteczka Hipp, dzięki nim udaje się wprowadzić choć trochę glutenu.
                I posmakowały mu bułki z masłem, tak z 2,3 kęsy zjada.
                U nas jedzenie z łyżeczki jest niewykonalne na razie, bo maluch zabiera mi ją i
                wyje, gdy próbuje odebrać, dlatego daję jedzonko do łapki i sama jem obok niego.

                Popróbuj wszelkich różności, może uda się znaleźć coś, co Twój maluch polubi :)
Pełna wersja