nie chce piersi, walczymy o mleko

30.06.09, 18:57
Mam kiepskie piersi - brodawki sa miekkie i plaskie, karmienie jest
bardzo przez to utrudnione. Pierwsze dziecko jakos wykarmilam (ze
lzami w oczach), ale teraz mam problem. Maly (teraz ma 2 miesiace)
jest leniuszkiem i ssac nie chce. Placze, wije sie, krzyczy tak ze
az sie zapowietrza. Poza tym jak ssal piers to trwalo to max 10
minut i czesto juz za godzine byl glodny. Myslalam ze mam malo
pokarmu, ale po odciagnieciu okazalo sie calkiem sporo.
Proba podania mojego mleka butelka mozna powiedziec ze byla
pierwszym sukcesem w karmieniu. Tylko ze jak sie sciaga laktatorem,
to zawsze to bedzie mniej niz by dziecko samo wyssalo. I zaczyna nam
tego mleka brakowac. Co mam robic?
DOdam ze pije te herbatki po kilka dziennie, juz mi od nich
niedobrze. Kupilam co prawda mleko sztuczne, ale podanie tego mleka
byloby dla mnie poddaniem sie bez walki.
    • wiesia140 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 19:21
      Dostawiaj jak najczęściej małego. Jeśli się nie to odciągaj tyle,że może nie
      laktatorem , a ręką, no i spróbuj się zrelaksować, bo stres często jest
      przyczyną blokady laktacji. Życzę wytrwałości na pocieszenie dodam , że ja
      walczyłam dwa miesiące, żeby mały wziął pierś , bo miał zaburzony odruch ssania
      ( wcześniactwo) i udało się . Karmiłam osiemnaście miesięcy. Powodzenia
      poradzisz sobie.
    • biza7 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 19:35
      Czy dobrze zrozumiałam, że odciągasz mleko i podajesz synkowi
      butelką (czyli przez smoczek)?? To chyba nie tędy droga - skoro
      synek jest "leniuszkiem" jak sama piszesz, to jak smoczek i łatwe
      mleko z butelki ma go od tego odzwyczaić??

      Więc pytanie jest takie: czy chcesz karmić bezpośrednio piersią, czy
      niekoniecznie tak, byle swoim mlekiem??

      Jeżeli to pierwsze - to powinnaś zrezygnować z butelki, ewentualne
      dokarmianie przeprowadzać bezsmoczkowo (strzykawką, drenem na palcu
      itd.), i przede wszystkim skontrolować technikę ssania. Jeżeli
      natomiast to drugie - no cóż, wtedy niestety ale czeka Cię ciężka
      praca z laktatorem (regularne odciąganie co 2 - max. 3 godziny,
      również w nocy).

      I dodam tylko, że dzieci karmione piersią, zwłaszcza takie maluszki,
      mają pełne prawo chcieć jeść do godzinę, i wcale nie jest to oznaką,
      że cokolwiek złego dzieje się z ilością czy jakością mleka.

      Jak masz dalsze pytania, to pisz;)
      • elowik Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 19:58
        tez uwazam, ze jezeli chcesz karmic piersia to nie mozesz dziecka
        przyzwyczajac do butelki, bo wtedy dopiero sie rozleniwia, mozna
        sciagac pokarm, ale to tylko po karmieniu w celu zwiekszenia
        produkcji, ale musisz zmobilizowac dzziecko do ciagniecia cycusia i
        przystawiaj go najczesciej jak mozesz i tak jak biza7 napisala
        dziecko karmione piersia moze chciec jesc co godzine, albo moze
        wisiec ciagle na cycu, a potem moze przespac 3 godziny, albo dluzej
        i to nie ma nic wspolnego z glodem, ssanie zaspokaja rozne potrzeby
        nie tylko glod,
        musisz skonczyc z butla i przystawiac i przystawiac, musi sie udac,
        mozesz przeciez udac sie do poradni laktacyjej, tam udziela ci kilka
        wskazowek, powodzenia
      • ruta.dl Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 22:15
        > Czy dobrze zrozumiałam, że odciągasz mleko i podajesz synkowi
        > butelką (czyli przez smoczek)??
        tak. Ale zauwazylam tez, ze o ile przez pierwsze tygodnie (na
        piersi) byl takim chudziutkim kurczakiem, to teraz mu sie znacznie
        poprawilo. Nie waze go regularnie ale widze ze nabral cialka.

        > Więc pytanie jest takie: czy chcesz karmić bezpośrednio piersią,
        czy
        > niekoniecznie tak, byle swoim mlekiem??
        chce karmic naturalnym mlekiem - jakkolwiek. Poniewaz przy piersi
        mialam takie z nim cyrki ze szkoda mi go bylo, poza tym ja zaczelam
        tez sie tym nakrecac ( i za chwile depresja gotowa).

        > ciężka praca z laktatorem (regularne odciąganie co 2 - max. 3
        godziny, również w nocy).
        tylko ze jak odciagam czesciej niz co 3 godziny to mi w ogole nie
        chce leciec. Jak np mam 6 godzin przerwy, to udaje sie po ok 100ml z
        kazdej piersi sciagnac, czyli wtedy mam 2 posilki.

        dzieki za pomoc i porady.
    • okri2 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 20:04
      Herbatki sobie można podarować :) Ja też miałam brodawki miękkie i płaski, do
      tego piersi skandalicznie małe i sflaczałe :)

      Ponieważ zachowanie Twojego dziecka wygląda na "po-smoczkowe" zadam więc
      pytanie: czy używasz smoczka uspokajacza? (i czy przy pierwszym dziecku używałaś
      - skoro piszesz, że karmiłaś ze łzami w oczach).
      Butelki i smoczki zaburzają technikę ssania i rozleniwiają dzieci, a jeśli mama
      zmusza do wysiłku przy piersi, to bunt murowany.

      Mleka Ci nie zabraknie, dziecka nie da się zagłodzić, jeśli mu nie blokujesz
      dostępu do piersi (właśnie smoczkami lub dopajaniem przez butlę).
      Polecam zorganizować sobie opiekę do dziecka, zorganizować posiłki: babcia? i
      położyć się na cały dzień i noc do łóżka z synkiem. Tulić, karmić i tulić,
      karmić przez sen. Tylko tak można rozkręcić laktację.
      Powodzenia!
      • ruta.dl Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 22:23
        okri2 napisała:

        > Herbatki sobie można podarować :)
        jesli nie herbatki to co pomaga na zwiekszenie produkcji?

        > pytanie: czy używasz smoczka uspokajacza?
        niestety tak, bo on juz od 1 doby mial tak silny odruch ssania ze
        cala noc potrafil mnie za palec ssac. przy pierwszym dziecku smoczka
        nie bylo, a karmienie piersia mnie wykanczalo, byc moze mala zle
        wowczas ssala bo bylo dosc nieprzyjemne.

        > Polecam zorganizować sobie opiekę do dziecka, zorganizować
        posiłki: babcia? i
        > położyć się na cały dzień i noc do łóżka z synkiem. Tulić, karmić
        i tulić,
        > karmić przez sen. Tylko tak można rozkręcić laktację.
        byloby na pewno super i od 2 miesiecy obiecuje sobie taki dzien
        rozganizowac, ale to praktycznie niemozliwe. Obiadu nikt za mnie nie
        zrobi, w domu tez zawsze jest cos - jak nie prasowanie, to
        sprzatanie itd. Balagan dziala na mnie jak plachta na byka, wiec nie
        potrafie tego ignorowac - przynajmniej do pewnego progu balaganu.
        • okri2 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 01.07.09, 01:12
          eh.. skoro nie chcesz uwierzyć, że winowajcą wariacji przy piersi może być TAKI
          NIEWINNY SMOCZEK USPOKAJACZ to już nie pomogę :(
          Tyle osób odp.i właściwie każda z nas coś wtrąciła o smoczku.. np. biza-pamiętam
          jej posty i problemy i z tego co dobrze pamiętam, to też nie chciała uwierzyć.
          poczytaj jak się historia zaczęła, a jak skończyła, tu też 2 miesięczne dziecko
          forum.gazeta.pl/forum/w,570,96807292,96807292,P_Moniko_prosze_o_pomoc_.html?wv.x=1
          Pozdrawiam!

          PS Odciąganie mleka więcej trwa niż podawanie bezpośrednio z piersi, wymaga też
          mega determinacji. Prędzej czy później i tak zaczniesz kupować modyfik. Ktoś
          kiedyś wyliczał ile miesięcznie kosztuje taka dieta, nie pamiętam dokładnie, ale
          około 200zł.? Wydaje mi się, że tańszym będzie wynajęcie sprzątaczki i
          zamówienie obiadu przez tel. - na jeden dzień. Laktacja po 48 godzinach ssania
          tak ruszy, że zaczniesz się mlekiem zalewać :) Możesz też takie leżakowanie
          zaplanować na weekend, a do tego czasu odzwyczaić od smoczków i butelek, a
          dokarmiać łyżeczką, kubkiem, niekapkiem, kapkiem - co wybierasz :) byle nie
          smoczkowe, palec do ssania może być - nie zaburza techniki ssania.
          • mlodamamaszymka Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 01.07.09, 22:28
            z tym palcem to zgadam się również , palec mamy to bardzo dobry
            wynalazek na chwilkę ciumkania :)
    • basiak36 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 21:17
      Dopisuje sie do pytania o smoczki.

      ruta.dl napisała:

      > Mam kiepskie piersi - brodawki sa miekkie i plaskie, karmienie jest
      > bardzo przez to utrudnione.

      To sa normalne piersi, nie ma czegos takiego jak kiepskie piersi do karmenia.
      Problem lezy zupelnie gdzie indziej, z tego co piszesz dzieck ma problemy ze
      ssaniem, byc moze posmoczkowe.
      Jakie sa przyrosty wagowe?
    • mika_p Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 30.06.09, 22:10
      ruta.dl napisała:
      > Poza tym jak ssal piers to trwalo to max 10
      > minut i czesto juz za godzine byl glodny.

      Noworodki zazwyczaj jedzą właśnie tak często. A 10 minut to było od podania
      piersi do puszczenia brodawki, czy od podania piersi do zamkniecia oczu i
      ignorowania bodźców?
      • wiesia140 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 01.07.09, 21:24
        Napisz jak sobie radzisz z karmieniem , czy coś się zmieniło?
        • mlodamamaszymka Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 01.07.09, 22:25
          herbatki są zdrowe i na pwno dobrze działają na organizm :)
          co do karmienia to dziewczyny mają rację, jeśli chcesz karmić
          piersią to dobrze jest odzwyczajać maluszka od butelki. Zdaje sobie
          sprawę że krzyczące dziecko to nic miłego ale mój synek jest na
          piersi, nigdy butli na oczy nie widział i też daje mi czasami
          popalić przy cycku, poprostu dzieciaczki się zmieniają. ale do
          rzeczy. Oglądałam kiedyś program w którym Pan Paweł pokazywał jak
          wrócić do piersi. Mowa była o bliżniakach których mama żeby dać radę
          karmiła dzieci na przemian raz jedno piersią a drugie w tym czasie
          dostawało butle od taty i na odwrot. W konsekwencji dzieci zaczeły
          preferować butlę bo łatwiej leciało. Pan Paweł zalecił zmianę
          smoczzków do butli na takie ktore dość mocno utrudniły wypływanie
          mleka, cieciątko musiało sie rowniemonco napracować. Efekt był taki
          że oba szkraby zaczeły woleć pierś. Nie poddawaj się i nie denerwuj.
          Powodzenia
          • basiak36 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 01.07.09, 22:42
            mlodamamaszymka napisała:
            Pan Paweł zalecił zmianę
            > smoczzków do butli na takie ktore dość mocno utrudniły wypływanie
            > mleka, cieciątko musiało sie rowniemonco napracować.

            Niezupelnie. Jedno z dzieci wlasciwie juz z piersi juz nie ssalo, a drugie caly
            czas bylo dokarmianie butelka, tzn butelke dostawalo kiedy sie denerwowalo przy
            piersi, czyli typowy objaw posmoczkowy. Pytanie jak dlugo udalo sie dalej
            karmenie piersia utrzymac.. Nie ma smoczkow ktore imituja ssanie piersi, dziecko
            ssie smoczek zupelnie inaczej niz piers. Po prostu bywaja dzieci ktorym udaje
            sie ssanie i piersi i butelki.
            Poza tym jednak lepiej sluchac zalecen specjalistow od laktacji, takich jak Pani
            Monika.
            • biza7 Re: nie chce piersi, walczymy o mleko 02.07.09, 20:23
              Dorota,

              nic nie piszesz więc nie wiem czy to dobrze czy źle, ale na wszelki
              wypadek dodam jeszcze coś o ściąganiu pokarmu, gdybyś jednak chciała
              iść tą drogą.

              Laktator nie jest tak "wydajny" jak ssące dziecko, dlatego żeby
              utrzymać laktację na odpowiednim poziomie pracować z laktatorem
              trzeba często i dużo. Jeżeli będziesz ściągała co 6 godzin, to
              obawiam się, że w krótkim czasie laktacja Ci spadnie jeszcze
              bardziej, i skończy się ostatecznie na mleku modyfikowanym....

              Wiem jak trudno jest wytrzymać chwile, gdy dziecko nie chce piersi,
              płacze przy niej i krzyczy..... przechodziłam przez to z moją
              córcią, i też myślałam że nie wytrzymam... Ale z perspektywy czasu
              wiem, że było warto. Jako matki jesteśmy często silniejsze niż by
              się nam wydawało, tylko trzeba w siebie uwierzyć!

              Jeżeli naprawdę chcesz karmić, to znajdziesz w sobie siłę, żeby
              zignorować bałagan, zapomnieć o całym świecie, uzbroić się "po zęby"
              w cierpliwość i pozytywne nastawienie - i naczyć dziecko z powrotem
              ssać pierś. To naprawdę JEST MOŻLIWE - a przejściowe płacze i krzyki
              dziecka nie znaczą, że robisz mu krzywdę, wręcz przeciwnie - bo
              przecież Twoje mleko to najlepsze co możesz dać.

              Mam nadzieję, że powalczysz i wytrwasz, a potem będziecie się długo
              i szczęśliwie karmili;)
Pełna wersja