ruda-nutka
01.07.09, 16:12
Mój synuś urodził się z niską wagą urodzeniową w 37 tc - 2700 kg. Od
początku ma bardzo ładny odruch ssania a ja dużo pokarmu. Problem
polega na tym, że szybko męczy się przy piersi i zasypia po ok. 10
min. Początkowo przyjęłam, że tyle mu widocznie wystarcza. Za radą
mamy spróbowałam jednak dokramiać synka, po podaniu piersi,
wcześniej odciągniętym pokarmem przez butelkę. Okazało się, że jest
w stanie zjeść dodatkowe 30-40 ml. I teraz nie wiem czy taki sposób
postępowania jest słuszny. Czy nie przekarmiam dziecka? Nie chcę mu
zaszkodzić zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Martwię się jednak,
że synek "woli" butelkę od mojej piersi, w której jest wystarczająco
dużo pokarmu. :-( Może wynika to z faktu, że przy butelce aż tak
bardzo się nie męczy? Co o tym sądzicie?