donasss
11.07.09, 22:37
Witam! Wczoraj wieczorem synek 2,5 mca przed pójściem spać odmówił picia z piersi. Złapał dwa łyki i zaraz awantura, że nie chce. Za nic nie dał się namówić. Żeby nie był głodny postanowiłam odciągnąć pokarm i dać mu z butelki, udało się ściągnąć 30 ml pokarmu, a reszta (90 ml) dodałam mleka modyfikowanego. W nocy miałam bardzo pełne piersi, dostałam temperatury 39,4, jedna pierś była z jednej strony zaczerwieniona i bolała pod naciskiem (tak zresztą jest do tej pory). Nad ranem nakarmiłam synka piersią i resztę odciągnęłam, dwie tabletki paracetamolu zbiły temp. do ponad 37'. W dzień piersi nie były już tak pełne bo synek pił normalnie ale wróciła temperatura 39,5 , nie bardzo dało się ją zbić (do 38,7). Teraz wieczorem znowu mam temperaturę 39,5, ledwo się ruszam, a synek znowu odmówił przed snem picia z piersi, identycznie jak wczoraj - awantura i ryk że nie chce. Jakby mu nie smakowało ale na bank nie jadłam nic z potraw, o których mówi się, że zmieniają smak mleka. Znowu z wielkim trudem odciągnęłam te nieszczęsne 30 ml i resztę dodałam modyfikowanego - wypił grzecznie i śpi.
Generalnie mam doła, czuję się fatalnie przez tą garączkę i nie rozumiem czemu synek wieczorem nie chce pić z piersi. W dzień przykładałam sobie schłodzoną kapustę, ale jak umyłam pierś, żeby nie było czuć zapachu kapusty to pił. Teraz też się umyłam i nie chciał. Temperatura też odpada bo w dzień też miałam gorączkę i pił normalnie. Boję się, że jak tak dalej pójdzie popsuje mi się laktacja. Dziewczyny, pani Moniko, doradźcie coś...