Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!!

13.07.09, 13:07
Witam, bardzo proszę o poradę. Nasza córeczka 2,5 mies. w ciągu dnia prawie
wcale nie śpi, uśmiecha się głuży ale jak idzie do usypiania jest porażka.
Przysypia przy piersi jednak po odłożeniu do łóżeczka od razu jest ryk i
prężenie się. To samo wieczorem, mimo, że Majeczka zaśnie przy piersi i się
śmieje do aniołków po odłożeniu do łóżka przebudza się w ciągu minuty i jest
super aktywna. Nie chce spać też na spacerze kilka razy wróciliśmy z wyjącym
maluchem. Ogólnie malutka jest bardzo kontaktowa i wesoła ale te kłopoty z
usypianiem zwalają nas z nóg:) Czasem usypiamy 2 godziny. Problemu nie ma ze
spaniem przy mamie(piersi).
    • mad_die Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 13.07.09, 13:32
      No to niech śpi przy mamie (piersi), aż zaśnie głębokim snem. A potem dopiero ją
      odłóżcie.
    • eszmeraldka Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 13.07.09, 14:01
      może taki wiek po prostu?... Moja Młoda też ma tyle i włączył jej się teraz system drzemkowy - po 30 minut. Nieważne, jak słodko wygląda, śpi góa 30 minut, ew. po odłożeniu natychmiast się budzi. Poza tym jest spokojna, więc chyba te przycycowe drzemki jej starczają. Przy pierwszym się stresowałam, teraz stwierdziłam że dla włąsnego spokoju i zdrowia psychicznego trzeba czasem odpuścić. Nie chce spać? niech nie śpi. Usypianie na siłę bez sensu. Tracicie 2 godziny, a jak się troszkę zmęczy, to kwadrans i śpi.
      A z tym, że małe dzieci na spacerach i w samochodzie śpią to chyba jakaś bujda jest...
      Jak będzie miało więcej lat to do szkoły nie będzie można ich zwalić z łóżka, to trochę większy problem :D
    • manialub Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 13.07.09, 14:19
      Mój 2m śpi tylko w chuście przy cycusiu albo z cycusiem w buzi, odłożony budzi
      się natychmiast, więc nosze a wózek stoi w piwnicy i spoglądam na niego ze smutkiem.
    • aannagr Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 13.07.09, 19:39
      Moja córka też nie spała w dzień, czasem na spacerze (ale tylko do mniej więcej 5 miesiąca - teraz ma 9). I dalej nie śpi. Zdarzają się sytuacje wyjątkowe to śpi. A tak to drzemki 15 - 20 minutowe. Spała tylko przy piersi. Najlepszym sposobem było (i jest) karmienie na leżąco - jak córka zasypiała to w dzień jej nie przenosiłam do łóżeczka, a na noc tylko, jak widziałam, że śpi mocno - i tylko do pierwszej pobudki, potem już spała (i śpi) z nami. A w dzień to daję sobie spokój. Jak nie chce spać to nie. Może ten typ tak ma? :)
    • aadzia21 Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 13.07.09, 21:50
      Moje dziecię ma też 2,5 m-ca. Nie śpi w dzień (albo rzadko i
      krótko).Rozmawiałam z lekarzem- ten typ tak ma. Nie spał też na
      spacerach, w wózku dosłownie wył, więc się przerzuciłam na chustę-
      śpi jak anioł. Co do usypiania wieczornego- u mnie nie ma problemu,
      odkładam do łóżeczka i sam zasypia, ale polecam karmienie na leżąco.
    • basiak36 Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 13.07.09, 23:23
      Ogólnie malutka jest bardzo kontaktowa i wesoła ale te kłopoty z
      > usypianiem zwalają nas z nóg:) Czasem usypiamy 2 godziny. Problemu nie ma ze
      > spaniem przy mamie(piersi).

      Normalne:) Jesli sie da, to mama niech korzysta i odpoczywa, a jesli nie, to
      proponuje zainwestowac w chuste, wtedy placzu nie bedzie, bo dziecko bedzie
      zadowolone, majac mame blisko:)
      A z czasem bedzie bardziej zaniteresowana zabawa i raczkowaniem niz wiszeniem na
      mamie caly czas.
      A przy tacie tez spi? Moje dzieci tak mialy, wiec wieczorami tulil je maz.
    • joshima Re: Nie śpi po karmieniu-POMOCY!!! 14.07.09, 00:22
      Rozumiem, że nie zabierasz jej piersi jak przyśnie, tylko czekasz kiedy mała
      sama wypuści. Jeśli nie to podstawowy błąd :) Ty myślisz że ona śpi, a ona wcale
      nie śpi, ona je.

      Mojej, mniej więcej w tym wieku się tak porobiło, że jadła po przebudzeniu i po
      jedzeniu była aktywna. Wykorzystywałam ten czas na zabawę z nią i na stopniowe
      uczenie jej samodzielnej zabawy. Po jakimś czasie widziałam, że okres aktywnego
      czuwania się skończył, więc brałam ją na ręce. Kiedy widziałam, że robi się
      senna sprawdzałam, czy nie chce possać (to był okres sporych upałów). Ssała albo
      nie i zasypiała.

      Owszem zdarzało się, że nie mogłam jej odłożyć, ale już się przyzwyczaiłam, że
      mała miewa gorsze dni i wtedy podkarmiałam ją na leżąco na łóżku i udawało mi
      się ją uśpić. Niestety czasem sypia krótko kwadrans może dwa.
Pełna wersja