melixsa
13.07.09, 17:49
Mały to co rusz daje mi powody aby skończyć karmić piersią ;/
Od kilku dni nie sposób go nakarmić. Każda próba przystawienia w dzień kończy
się wrzaskiem i odwracaniem głowy od piersi by za chwilę pożerać łapki i
ślinić się na potęgę ;/
Muszę go usypiać i jak za 15min przebudza się pół śpiący to je bez problemu.
Inaczej muszę wstać, chodzić, potrząsać dzieciem i tylko wtedy je!
Jak już się przyssa na dobre, dopiero mogę usiąść i spokojnie śpiąc je.
Nie ma smoczków. Skończył 3 miesiące. Pomocy, bo oszaleję :((