Upierać się przy piersi czy zrezygnować???

20.07.09, 16:02
Witam. Miesiąc temu urodziłam drugie dziecko. Już na początku ciąży
obiecałam sobie, że zrobię wszystko żeby móc karmić piersią. Przy
pierwszym dziecku szybko się podałam. Miałam dużo pokarmu lecz moje
dziecko ciągle wrzeszczało i robiło brzydkie kupki. Biegałam od
lekarza do lekarza i każdy mówił co innego. Nie jadłam żadnych
produktów mlecznych, starałam się wyciszyć i być spokojna ( jeden
pan doktor stwierdził że wściekła krowa daje wściekłe mleko) i nic
nie przynosiło żadnych skutków. W końcu z pomocą pediatry z
przychodni przeszłam na butelkę. Teraz znów sytuacja się powtarza.
Moja córcia bardzo płacze widać, że ma boleści bo bardzo się pręży.
Płacze Całe noce i większość dnia, bardzo trudno jej zasnąć. Pilnuje
się bardzo z jedzeniem, ale sytuacja się nie zmienia. Dookoła każdy
naciska aby przejść na butelkę i nie męczyć dziecka. Ale ja ciągle
nie jestem przekonana czy to wina mojego pokarmu. Dodam jeszcze że
sama mam skaze białkową i problemy zdrowotne na podłożu nerwowym.
Może gdzieś w tym jest jakaś przyczyna. Może któraś z was może mi
doradzić, jak to wszystko rozwikłać. proszę o rady i z góry
wszystkim dziękuje. Pozdrawiam
    • joshima Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 20.07.09, 22:48
      kachap82 napisała:

      > Ale ja ciągle
      > nie jestem przekonana czy to wina mojego pokarmu.

      Na Twoim miejscu przyjęłabym teorię, że dziecko ma słabo rozwinięty układ
      pokarmowy i co byś mu nie dała będzie miało kolki. Po czym wypróbowałabym jakieś
      antykolkowe preparaty (jeśli rzeczywiście płacze z powodu bólu brzucha).
    • basiak36 Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 20.07.09, 23:02
      A dziecko ssie smoczka albo dostaje butelke?
      Probowalas masazu niemowlat? Moje dzieci byly z tych kolkowych i masaz niemowlat
      bardzo im pomagal, no i po okolo 8-10 tygodniu przeszlo.
      Mozna probowac podnosic do odbicia po paru minutach od rozpoczecia karmienia,
      klasc na brzuszku itp.
    • mruwa9 Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 21.07.09, 01:26
      A ja bym raczej optowala za wytlumaczeniem, ze to jest bol
      egzystencjalny...niedojrzaly uklad pokarmowy noworodka polaczony z
      niedojrzalym ukladem nerwowym sprawia, ze samo dziecko moze byc
      zaskoczone ogromem nieznanych mu dotychczas bodzcow, z ktorymi
      trzeba sie uporac: z bodzcami dzwiekowymi, wzrokowymi (swiatlo),
      dotykowymi (ubrania, dotyk matki), do tego obecnosc jakis
      niesamowitych gazow i innych zjawisk w brzuszku, zupelnie
      niezrozumialych, koniecznowsc, jedzenia, trawienia, wydalania...i z
      tym wszystkim maly czlowieczek musi sobie dac rade , choc nie
      rozumie, dlaczego. A owo niezrozumienie czy zaskoczenie , czy
      dyskomfort, manifestuje w jedyny znany mu sposob- placzem. Mysle, ze
      gdybys w ten sposob podeszla do problemu, ze zachowanie dziecka nie
      jest Twoja wina, ani Twojego pokarmu, ani diety, tylko, ze ten typ i
      ten wiek tak ma, to byloby Ci latwiej zaakceptowac ten etap w zyciu,
      ktory niewatpliwie minie. Bo zawsze mija. A skoro sama jestes
      alergikiem, tym wazniejsze byloby utrzymanie karmienia piersia, jako
      polisa na zycie ( i zdrowie) dla dziecka?Czyli- wyluzowac, przestac
      doszukiwac sie nie wiadomo, jakich przyczyn czy winy w swoim
      postepowaniu, karmic, tulic, pocieszac, jak potrafisz, az pewnego
      dnia odkryjesz, ze wlasciwie nie pamietasz, kiedy ostatnio byly
      jakies jazdy z placzem , ze spokojnie przebrnelas przez ten nerwowy
      okres, a Twoje dzieko to calkiem fajny czlowieczek :-) Tego Ci zycze.
    • orinoko130 Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 21.07.09, 03:54
      A czy podanie butelki to nie działa trochę na zasadzie samospełniającej się
      przepowiedni? Lekarz, otoczenie radzi - podaj butelkę, podajemy więc i dziecko
      spokojniejsze. Dlaczego? Bo mama spokojniejsza, bo wierzy że dziecko najada się,
      a podane mleko modyfikowane jak reklamuje producent ma "cudowne" właściwości
      antykolkowe, antyrefluksowe, antyalergiczne czy jakieś tam jeszcze inne -anty. I
      nawet kiedy dziecko zapłacze to rzadziej wiążemy powód płaczu ze spożywanym
      przez dzieciątko mlekiem modyfikowanym a częściej tłumaczymy sobie "po prostu"
      kolką, zmęczeniem, niezadowoleniem maluszka, nadmiarem bodźców itp. Sporo dzieci
      ma kolki (tak piersiowe jak i butelkowe), sporo dzieci dużo płacze w
      początkowych tygodniach życia i najczęściej wynika to - tak mi się wydaje - jak
      pisały dziewczyny - z niedojrzałości układu pokarmowego, z próby przystosowania
      się do nowego, dopiero co poznawanego otoczenia, a nie jest to związane z
      rodzajem karmienia. Może więc spróbuj powalczyć o karmienie piersią, wycisz się,
      uspokój, choć wiem, że czasami trudno, masuj brzuszek (mojej córeczce bardzo
      przy kolkach masaż pomagał) jeśli dziecię dobrze przybiera na wadze to jest duża
      szansa że po paru tygodniach taki intensywny płacz będzie tylko wspomnieniem,
      czego szczerze życzę :))
      • kachap82 Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 21.07.09, 08:04
        Witam. I już dziękuję za wszystkie rady. Wczorajsze popołudnie znów
        było koszmarne, ale udało nam się z tym uporać, głównie dzięki
        masażowi brzuszka. Masuje go bardzo często nawet jeśli nie ma
        boleści, poprostu mam taki odruch. ZOSTAJE NA PIERSI. Dla mnie to
        bardzo cenne chwile gdy mogę małą karmić. Dziś w nocy kiedy już
        uspokoiła się, zajadało mleko z piersi i tak słodko mruczała i
        uśmiechała się, to aż mi łzy płynęły ze szczęścia. Nie wiem dlaczego
        daje sobie wmówić że to wina mojego pokarmu-jakieś klapki miałam na
        oczach:)wiem, że jeśli sytuacja się nie zmieni to te ciężkie chwile
        wrócą. Serce mi pęka kiedy starsza córeczka płacze, żebym położyła
        ją spać, a ja akurat biegam z małą (gdy weźmie ją mąż lub babcia
        wrzeszczy jeszcze bardziej).Ale wierze, że to szybko minie. Jeszcze
        raz dziękuje Bardzo za słowa otuchy, bardzo mi były potrzebne.
        • lola2221 Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 21.07.09, 10:18
          Moja cora tez tak miala,ze plakala i dokuczaly jej kolki.Na kolki
          bardzo pomogl jej Lefax.Tez wszyscy naokolo mnie namawiali zebym
          przeszla na butelke,bo mam za slabe mleko i moze dziecko sie nie
          najada,a ja sie uparlam i dzis juz cora ma 6,5miesiaca i karmie
          nadal.I jest coraz lepiej :D.
          P.S.zeby starsze dziecko nie czulo sie pokrzywdzone,to kupilabym na
          twoim miejscu sobie chuste.Malenstwo do chusty,a starsza corka
          bedziesz mogla sie wtedy zajac i nie bedzie sie czula
          poszkodowana :D.
        • mruwa9 Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 24.07.09, 00:52
          Co do wieczornyego usypiania starszej corki, to sprobuj sie poloztyc
          w lozku starszej coreczki z mlodsza przy piersi, jednoczesnie mozesz
          usypiac jedno dziecko i karmic drugie, mozesz jednoczesnie
          rozmawiac, spiewac kolysanki obu dziewczynkom, starsza moze glaskac
          siostre, jesli chce, a przynajmniej likwidujesz jedna z sytuacji, w
          ktorej starsza corka czuje sie zagrozona przez mlodsza (bo mama
          nigdy nie ma dla mnie czasu, bo tylko dzidzius i dzidzius),
          przestaje traktowac niemowlaka jak konkurencje. Ja tak robilam i
          bardzo sobie chwale. Mnie, jako mamie karmiacej , rowniez latwiej
          bylo sie wowczas wyciszyc, uspokoic, ze zbawiennym efektem rowniez
          na zachowanie niemowlaka. To jeden z moich , wcale nie tajnych,
          sposobow, jak wychowac bezsmoczkowo trojke wymagajacych dzieci :-)
          (zamiast kombinowac, jak tu splawic ktores dziecko, zeby moc zajac
          sie innym, probowalam tak organizowac zycie, zeby moc jednoczesnie
          poswiecac uwage, duzo uwagi, wszystkim dzieciom). Bywalo, ze w ten
          sposob usypialam trojke dzieci, bywalo, ze w takich sytuacjach, z
          braku miejsca w lozku dziecka, dziei zasypialy w naszej sypialni
          (wszystkie sie zmiescily na szerokim lozku).
    • monika_staszewska Re: Upierać się przy piersi czy zrezygnować??? 23.07.09, 14:01
      Skoro masaż pomaga to wspaniale, pewnie tez nie zaszkodzi nosić
      Młodzieńca w chuście. A tak na wszelki wypadek jeszcze podeśle link,
      co by mogła Pani w wolnej chwili o popołudniowo - wieczornym
      szaleństwie poczytać:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=6867367&a=6867367
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • maniulka_25 Pani Moniko :-) 25.07.09, 00:04
        Dziękuję za link...
        Jakbym czytała o sobie. W dzień o.k. Cycki twarde, fajne, ładne i
        pełne. A pod wieczór płaskie naleśniki przyprawiające mnie o
        rozpacz. Jak dobrze że stanik zdejmuję tylko do kąpieli.
        W nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej chciałabym tylko
        sprostowac że Hania dostaje wit D (kroplę dziennie) a Jula multi
        (kroplę dziennie). Bo już się poplątałam z imionami :-) Apetyt
        Hanutce wrócił i wcisnęłam kilka łyżeczek jabłka około 10 rano. Mam
        nadzieję że jak zacznie siedziec to naprawdę zacznie jesc o 10 owoce
        i o 13 zupę (tak było z Julą...). Boję się że dostanie anemi :-( Nie
        mówiąc już o tym że jestem zmęczona fizycznie i psychicznie.
        Pozdrawiam
        M.
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko :-) 27.07.09, 14:57
          Oooo, podoba mi się to kreślenie "naleśniki" może zacznę je stosować
          zamiast "sflaczenia" :)
          A o anemię może proszę się nie martwić, wszak w mleku ludzkim jest
          żelazo, w nie za wielkich ilościach to fakt, ale za to genialnie się
          wchłaniające.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska

Pełna wersja