pamplemousse1
21.07.09, 11:26
Witajcie,
jestem mamą bliźniąt i stałą "czytelniczką" tego forum (nie mam
odwagi doradzać innym z moim krótkim trzymiesięcznym "piersiowym"
stażem) i jednocześnie mamą bliźniąt, dwóch cudnyc chłopców, których
karmię tylko piersią od trzech miesięcy, a efekt jest imponujący.
Pierwszy synek przybrał z 2000 kg do 5500 a drugi z 2800 do 6700 po
3 m-cach. Na oststniej wizycie pediatra zasugerowała,że mojego
większego pulpecika, tego który waży 6700 (jest ślicznym bobaskiem,
pulchniutkim, ale nie mega grubiutkim:) można by przetrzymywać
trochę i karmić co 3h, zeby tak nie tył i był bardziej ruchliwy. Nie
był to absolutnie żaden nakaz, tylko sugestia, że jak tak dalej
będzie tył, to będzie "ociężałym" dzieckiem. Czy naprawdę praktkuje
się coś takiego? Mój syn je różnie, czasami co 3h, czasami co pół, w
nocy 32 razy, dzisiaj np przespał 8 h bez jedzenia (ale to po raz
pierwszy).
Karmię na żądanie, w nocy również (średnio co 3 h obu chłopców),
jedzą chętnie, nie przepajam, nie używam smoczków ani butelek.
Czy powinnam to zmienić? dziekuję za odpowiedzi