Kaszka - czy coś zmieni i czy można?

23.07.09, 17:48
Córa ma skończone 3 miesiące. Karmiona jest piersią. Przez pierwsze 3-4
tygodnie budziła się w nocy co 2,5-3 godziny. Z czasem zaczęła sypiać od około
20 do 4 rano i po podaniu piersi do 8-9 rano, czyli w zasadzie cała noc z
jedną tylko przerwą na posiłek. Od kilku dni budzi się o wiele częściej, to
jest co godzinę, dwie. Taka zmiana następowała sukcesywnie, najpierw była
jedna pobudka, potem dwie, teraz mamy nawet 6, czasem więcej. Nie chodzi o
wybudzanie dziecka, bo przy zwykłym wybudzeniu córcia potrafi po chwili sama
zasnąć. Nie jest to też pobudka z pragnienia, bo po przystawieniu do piersi
zjada pełny posiłek, czasem nawet obie piersi. Kładę ją po kąpieli około 20 i
pobudek jest kilka jeszcze przed północą. Wyraźnie z głodu, bo skoro pije z
obu piersi, to jest głodna. Mleko w piersiach jest, z karmieniem nie ma
problemu, tylko ta wieczorno-nocna częstotliwość mnie zastanawia. Może mała
potrzebuje jakiegoś "solidnego" posiłku na wieczór? Może powinnam pomyśleć o
kaszce? Tylko jakiej? Kukurydziana, czy taka "dozwolona" po 4 miesiącu mleczno
ryżowa? Pani Moniko, dziewczyny, co sądzicie?
Oczywiście wiem, że najlepiej byłoby w dalszym ciągu przystawiać ją na
żądanie, tak jak to robię w ciągu dnia, ale teoria teorią, a w domu jeszcze
trzylatek, który domaga się uwagi i zainteresowania, a ja po takim
przystawianiu w nocy na żądanie co 1-2 godziny jestem na wpół przytomna już od
samego rana ;)
    • zbroska Re: Kaszka - czy coś zmieni i czy można? 23.07.09, 18:03
      Ja myślę, że 3 miesiące to za wcześnie na kaszkę.. Widać, że Córcia potrzebuje
      teraz akurat tłustszego pokarmu, taki jaki jest w nocy. Może udałoby się
      "przeczekać" ten okres częstych pobudek biorąc Dziecko do siebie do łóżka? Córa
      miałaby bar samoobsługowy, a Ty wyspałabyś się. Moje Dziecię ma 8 miesięcy,
      dostaje na noc (ok. 19-tej) solidną porcję kaszki. Potem karmię ją jeszcze około
      północy i kładę się spać. Mała śpi różnie, czasem o 3, czasem o 4 chce jeść,
      czasem pośpi nawet do 6.. W każdym razie, jak nad ranem słyszę jej płacz, to
      biorę ją do łóżka i do rana śpimy razem. Małą je kiedy chce :) Jak widzisz
      podanie kaszki wcale nie musi rozwiązać problemu.
      • desse_o Re: Kaszka - czy coś zmieni i czy można? 24.07.09, 08:21
        Z dziećmi bywa różnie. Mój syn, który obecnie ma niecałe 6 miesięcy też budził
        się rzadko, ale ok. 3 miesiąca i teraz w 6 to budzi się co 2-2,5 godziny na
        jedzenie w nocy. Widać taką ma potrzebę. Dodam, że w dzień wytrzymuje dłużej.
        Przez te upały tylko pije, po 3 minutki i już. w nocy więc nadrabia.
        Nie wiem czy kaszka pomoże, ale ja poczekałabym z jej podaniem do końca 4 miesiąca.
    • aannagr Re: Kaszka - czy coś zmieni i czy można? 24.07.09, 09:06
      Kaszka - nawet zakładając, że córka od razu zje solidną porcję, powiedzmy 60 - 80 ml, ma mniej kalorii niż Twoje mleko. I kasza to węglowodany a córka pewnie budzi się na tłuszcze, których w nocnym mleku jest więcej.
      I dochodzą możliwe problemy przy tak wczesnym rozszerzaniu diety - zwiększone ulewanie, ból brzucha, alergie... Układ pokarmowy jest jeszcze niedojrzały i nie wiadomo jak zareaguje.
      Spróbuj wziąć do łóżka i karm prawie się nie wybudzając. Może zadziała?
      Cierpliwości! Ja odkąd córka skończyła 4 miesiące (a ma 9) jeszcze nie spałam 3 godzin bez przerwy - chociaż nie mam drugiego dziecka to i tak bywa ciężko. I mimo zjadania kaszki wieczorem (choć moja córka dużych ilości nie zjada) pobudki jak były, tak są :)
      I my śpimy razem - od pierwszej pobudki, biorę Młodą do naszego łóżka i jak się bardzo często budzi to nawet piersi nie zmieniam, tylko karmię z tej samej, żeby nie musieć się obracać. Zmieniam dopiero jak czuję, że z tej drugiej mleko samo leci :)
      Ja jestem zwolennikiem późnego rozszerzania diety - tak, jak zaleca WHO, czyli po 6 miesiącu. Mojej córce wtedy zaczęłam dawać nowości, ale jej układ pokarmowy jeszcze nie był gotowy - pojawiła się krew w kupie, ulewanie (którego już nie było) więc wstrzymałam się z nowościami i karmiłam ją wyłącznie piersią prawie do 8 miesiąca. A Twoja córka ma dopiero 3 miesiące. To jeszcze kawał czasu aż układ pokarmowy będzie naprawdę gotowy na rzeczy inne niż mleko.
      • anna-maria3 Re: Kaszka - czy coś zmieni i czy można? 24.07.09, 11:23
        Ja z kolei jestem zwolenniczką rozszerzania diety możliwie szybko (w granicach
        rozsądku oczywiście), bo owszem, piersią karmię, ale nie dlatego, że lubię,
        tylko dlatego, że taka jest kolej rzeczy. Mam mleko, więc nie karmię
        modyfikowanym, ale dietę zamierzam rozszerzać tak jak synkowi, w okolicach
        skończonych 4 miesięcy, więc za jakieś 3-4 tygodnie zaczniemy.
        Sama już nie wiem, co myśleć o tych pobudkach. Wiem, że to taki etap - skok
        rozwojowy, do tego upał, no i nikt ie mówił, że będzie łatwo ;) ale kurcze padam
        na pyszczek... Wczoraj znowu położona na noc koło 20 i pobudki 22, 24, 1, 3, 5,
        6, a później sen do około 9:30...
        piszecie, że kaszka kalorii ma mniej, ale ponoć dłużej w brzuszku "leży", bo
        jest dłużej trawiona. nie upieram się przy kaszce - pomyślałam jednak, że może
        byłoby to jakieś wyjście... Ale rzeczywiście chyba jeszcze troszkę poczekam. Tak
        czy siak niedługo zaczniemy marchewkowanie itd. więc i kaszka do repertuaru
        wejdzie. 3-4 tygodnie dam radę :)
    • monika_staszewska Re: Kaszka - czy coś zmieni i czy można? 24.07.09, 11:54
      Ano właśnie, wieczorna kaszka pewnie i tak niczego by nie zmieniła,
      więc nie ma co jej tak wcześnie wprowadzać. Niestety nocne
      ucztowanie, zamiast dziennych maratonów piersiowych, jest normą u
      starszych niemowląt.
      Wspólne spanie powinno pomóc zebrać jako tako siły na dzień z Dwoma
      Stworami :)
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja