martyna09csw
28.07.09, 22:09
Witam
Jestem prawie 2 tyg. po porodzie. Urodziłam dziewczynkę przez cesarskie
cięcie. Byłam znieczulona wewnątrz oponowo. Już dwie godziny po dostałam małą
do karmienia. Wszystko było dobrze. Mała była spokojna, dużo spała i płakała
jak chciała jeść. Potrafiła przespać nawet 6 godzin. Po wyjściu ze szpitala
cztery dni również wszystko było dobrze a potem nagle się "popsuło". Mała
ciągle chce być przy piersi. Tak jakby ciągle była głodna. Czuje że pije więc
powinna najedzona. Potrafi ponad godzinę leżeć przy piersi i ssać, czasem z
przerwami ale wtedy ją pobudzam. Gdy tylko odstawiam ją od piersi śpi
dosłownie 15 min i jest od razu ryk w niebo głosy dopóki nie dostanie znów
piersi. I tak w kółko.Diety przestrzegam i nie jem niczego co mogło by małej
zaszkodzić. Pediatra badał małą i nic nie stwierdził. A ja już nie wiem co
robić. Nie ma sposobu by mała zasnęła jak pierś. Bujanie, noszenie, nucenie
kołysanek - nic. Ona po prostu musi chociaż być wciąż przy piersi. Aha kupki,
gazy i pisiu jest ok.
Proszę pomóżcie bo nie wiem co jest, nie moge przez to funkcjonować