anggie2
30.07.09, 09:30
witam, problem jak w temacie , Borysek ma 3,5 tyg. Dotad synek ładnie jadł, spokojnie bez placzu, przybrał 1 kg w 2,5 tyg wiec najadals sie. Od 3 dni dzieje sie cos dziwnego, maly po ok 2 min ssana piersi zaczyna ryczeć, odrywa sie od cyca i wyje , pokarm leci i teraz nie wiem czy za mocno, czy za słabo??? Kurka o co chodzi. Przebrany, odbijam go w trakcie karmienia a on wyje. Karmienie zaczyna byc dla mnie stresem:( za kazdym przystawianiem do piersi oprócz nocnego konczy sie to placzem.
Kolki to chyba nie sa, bo maly uspakaja sie lezac w łozeczku, lub na rekach .
Poradzcie cos , bo ja choc matka 3 dzieci takieg przypadku nie mialam:(