będę musiała się poddać? Pomocy

10.08.09, 17:18
Witajcie,

mój synek ma 5 tygodni (skończone dzisiaj), jest dzieckiem przenoszonym -
urodził się w 41 tc, był duży (prawie 4kg i 55 cm wzrostu). Od początku ssał
ładnie i nic złego się nie działo, waga przy wypisie 3600, kontrola po dwóch
tygodniach - od porodu - waga 4100. Widać gołym okiem, że rośnie, tyje i robią
mu się wszędzie fałdeczki i dołeczki.

Przeżyliśmy (dzięki radom z Forum) kryzys 3 tygodnia, od tego czasu laktacja
się unormowała i piersi są miękkie. Niestety, po kryzysie - ciężko go
przeżyłam, karmiłam non stop przez kilka dni - postanowiłam ustosunkować się
pozytywnie do śiatłych rad Tracy Hogg odnośnie planu dnia. Mały się darł, ale
byłam twarda i karmiłam co 3 godziny... Oprócz tego ściągałam i tatuś podawał
raz dziennie butelką, żeby się dzieciak przyzwyczaił. Ten cyrk trwał 5 dni,
zanim się opamiętałam i stwierdzilam, że nie będę krzywdzić mojego dziecka i
odmawaiać mu bliskości mamy, kiedy tego potrzebuje. Znowu zaczęłam karmić na
żądanie, co znowu zaczęło oznaczać non stop pierś... A nawet z premedytacją
zaczęłam używać piersi do usypiania. I wszystko grało przez kilka dni.

Od 3 dni Alek znowu wisi non stop na piersi (pewnie tym razem kryzys 6
tygodnia, poprzedni kryzys tez zaczęliśmy wcześniej), a że jestem sama w domu,
nie mam czasu nawet przynieść sobie wody, jak mi się skończy, czy zrobić sobie
śniadania. Na spacer nie możemy wyjść, bo się drze, że głodny (zresztą w ogóle
nie lubi wózka). Dzisiaj karmiłam go o 2 (godzinę), o 5:30 (godzinę), o 8:30
(godzinę), potem się zdrzemnął i obudził o 10:30 - karmienie pół godziny.
Próba wyjścia na spacer zakończona pospieszną ewakuacją przed oburzonymi
spojrzeniami sąsiadów... I od powrotu karmienie - z przerwą półgodzinną, kiedy
zasnął. Za radą pediatry, który stwierdził, że takim postępowaniem stracę
pokarm doszczętnie, bo nie wypoczywam i nie dojadam, podałam na próbę NAN HA
1, miałam wysondować, czy będzie jadł, i jeśli tak to ile. Wydoił całą 125 ml
butelkę i zadowolony poszedł spać o 16:30. Teraz śpi.

Ja biję się z myślami. Wiem, że popełniłam błąd, próbując karmić tak małe
dziecko co 3 godziny, ale laktacja przez tydzień powinna wrócić do normy?
Mleko leci, chociaż laktatorem niewiele ściągam (nie umiem i chyba kupię
elektryczny, mam aventu i więcej niż 20 ml nie daję rady na raz). Leci nawet
po takim wielogodzinnym karmieniu.

Mały nie ssie jednak równo, pociumka, przysypia, znowu pociumka, znowu
przysypia... Ale jak zabrać mu pierś to protestuje. Karmię z jednej piersi
przez cały czas, jak już nie wyrabiam z bólu, przekładam się na drugi bok i
karmię z drugiej. Może powinnam częściej zmieniać piersi, co np. pół godziny,
10 minut?

Smoczka nie podaję (a chciałabym - ale Alek pluje na kilometr).

Co robić? Pediatra radzi podać najpierw 50-60 ml mieszanki przed karmieniem,
potem pierś, stopniowo zmniejszając ilość mieszanki z dnia na dzień. Jakieś
inne pomysły? Jakieś herbatki? Karmi? cokolwiek...

Tak bardzo bym chciała móc wykarmić swoje dziecko...
    • kaeira Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 17:33
      Nie obraź się, ale nie za bardzo rozumiem, jaki dokładnie jest w tej chwili
      problem. Dlaczego sądzisz, że "nie możesz wykarmić swojego dziecka"? Dlatego, że
      od kilku dni przez dużą część dnia wisi na piersi? Sama stwierdzasz, że jest to
      najpewniej moment "kryzysu", czy raczej skoku wzrostowego.
      Czy może raczej problemem jest właśnie twoje niedospanie/wyczerpanie? Temu wbrew
      pozorom zwykle można przeciwdziałać nie ingerując w rytm dziecka...

      PS. Niewątpliwie pierś przy "maratonie" powinnaś zmieniać częściej. Ja
      zmieniałam zwykle co ok. 20 min.

      PS2 Jak karmisz w nocy? Spicie razem, czy wstajesz i karmisz?
      • olbrachta Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 17:49
        Pediatra twierdzi, że jeśli po butli mały spokojnie zaśnie, to znaczy, że mam za
        mało poakrmu, stąd moje gdybanie, czy mogę go wykarmić.

        W nocy wstaję i karmię o 2, o 5 zwykle zabieram go do łóżka, gdzi epo karmieniu
        zasypia i coś tam jeszcze pociumka.

        Noce mnie nie wyczerpują wcale, po kąpieli ładnie śpi (od około 20), karmię go
        przez sen o 23, bezproblemowy jest w nocy - nakarmić, przewinąć i idzie z
        powrotem spać.

        Najbardziej wyczerpuje mnie dzień - nie mogę wyjść do sklepu (bo ciągle głodny),
        nie mogę zrobić obiadu. Kupiłam chustę, powinna być lada dzień, może jak go
        zamotam przy piersi to będzie mi łatwiej.

        Zmartwiło mnie okrutnie, że tak spokojnie zasnął po butli, a po piersi nie spał,
        tylko tak przysypiał.
        • desse_o Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 17:55
          mnie wydaje się, że on nie taki głodny ciągle tylko potrzebuje bardziej
          bliskości. Chusta powinna pomóc.
          Czy jak płacze krótko po jedzeniu to coś innego go uspokaja? Np. noszenie na rękach?
          • olbrachta Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 22:11
            Tak, noszenie na rękach - pod warunkiem, że to moje ręce i że wówczas blisko
            cyca i cały czas szuka.
    • kinga_owca Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 18:12
      musisz dostosowac się do rytmu dziecka, T.H. wywal, pediatrę zmień

      podczas wiszenia na cycku (miałam tak samo) poleż, obejrzyj sobie
      film, zjedz coś

      kto powiedział, że na spacerze trzeba wsadzić dziecko do wózka i
      dreptać? u mnie spacery wyglądały tak, że dochodziłam do pierwszej
      ławki (a mieszkam tuż przy parku) i zasiadałam do karmienia
      dziecko się dotleniło, ja się pogapiłam na ludzi i było ok
      krepujesz się karmić w parku, to siedź na balkonie ;-) cycozwisanie
      kiedys minie

      pokarmu nie stracisz jeśli pozwolisz dziecku ssać - rytm ssania jest
      rózny, raz zje więcej a raz mniej, to zaleta karmienia piersią
      piszesz, że widac że przybiera na wadze - czyli się najada

      a to, że po butelce tyle przespał wynika z tego, że mm dłużej sie
      trawi, wszak jest to mleko obce gatunkowo

      postaraj się wyluzować i zaufaj dziecku
      • asiha13 Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 18:16
        moj synek (4tygodnie) wisi mi na piersi np. od ok. 9tej z małymi przerwami do
        ok. 12tej. Jak odstawiam to płacz. Spróbowałam i podałam butle - wypił 120ml.
        Czy to oznacza, że nie najada się moim pokarmem?
    • mad_die nie będziesz musiała!! 10.08.09, 18:14
      Po pierwsze - zmień pediatrę, bo ten się na karmieniu zna tak, jak ja na języku
      chińskim.

      Po drugie - nie dawaj butelki, bo i po co? Smoczka też nie dawaj, bo i po co?
      Karm.
      Zorganizuj się.
      Poproś męża o przygotowanie Ci stosu kanapek, 2 litry wody pod ręką, jakieś
      suszone owoce do pogryzania zamiast słodyczy, telefon pod ręką, książka pod
      ręką, pilot od tv pod ręką, stos filmów na dvd pod ręką i karmisz! Obiad poczeka
      (albo ugotuj od razu na dwa dni, wieczorem, jak mąż w domu i zajmie się młodym).
      Spacer? Nie musisz chodzić, możesz równie dobrze wystawić dziecię na
      balkon/ogród. A jeśli chcesz chodzić, to co Cię obchodzą sąsiedzi? Niech się
      gapią. Małego połóż na brzuchu w wózku i spaceruj. Albo kup chuste i spaceruj. A
      nakarmić możesz go równie dobrze w parku. Nie musisz od razu ewakuować się do domu.
      Panią Tracy wyrzuć, spal, zapomnij, nawet nie dawaj nikomu do czytania, bo po co
      mącić mamom w głowach?

      Pokarm produkuje się podczas ssania, im więcej ssania, tym więcej
      pokarmu masz! Proste jak drut. Wystarczy zaakceptować częste i długie karmienia
      i wszystko, wszystko bedzie łatwiejsze.
      Karm nie z jednej piersi, tylko powiedzmy 20-30 minut z jednej, i dawaj zawsze
      drugą, karm tyle samo i dawaj trzecią i tak do skutku, aż zaśnie.
      Chcesz, żeby pospał za dnia? Karm go na leżąco na Waszym łóżku, do oporu, jak
      zaśnie, wyjdź i masz chwilę dla siebie. Nie ruszaj go z łóżka, taki maluch nie
      musi spać w swoim pięknym łóżeczku.
      No i karm!
      • boguszynka Re: nie będziesz musiała!! 10.08.09, 19:43
        jak czytam to - nie dawaj smoka, nie podawaj butli to aż się we mnie
        gotuje...chcesz to podaj - zrób jak uważasz...mój synek (5 tyg - dzisiaj) robił
        to samo co Twój - wisiał i wisiał -miałam dość - zaczęłam podawać butlę - raj na
        ziemi :) nadal karmię piersią i 4 razy butlą w dzień (90-120ml) i piersią w
        dzień i w nocy...skończyło się wiszenie, spacery są przyjemnością :) mam dwoje
        dzieci i męża i nie mogę sobie pozwolić na to aby dziecko wisiało mi przy piersi
        cały czas...poprostu mój jadł a później cycał jak smoka...przy butli nie mam już
        tego problemu - nadal ssie ładnie pierś:) - rób jak uważasz - powodzenia...
        • kaeira Re: nie będziesz musiała!! 10.08.09, 19:49
          boguszynka napisała:
          > przy butli nie mam już tego problemu

          Tak, ale nie masz też dziecka karmionego wyłącznie piersią.
          To twój wybór, i fajnie, że to ci pasuje, ale pamiętaj, że wielu osobom zależy na utrzymaniu karmienia tylko piersią.
        • kinga_owca Re: nie będziesz musiała!! 10.08.09, 19:52
          boguszynka napisała:

          > jak czytam to - nie dawaj smoka, nie podawaj butli to aż się we
          mnie
          > gotuje...chcesz to podaj - zrób jak uważasz...mój synek (5 tyg -
          dzisiaj) robił
          > to samo co Twój - wisiał i wisiał -miałam dość - zaczęłam podawać
          butlę - raj n
          > a
          > ziemi :) nadal karmię piersią i 4 razy butlą w dzień (90-120ml) i
          piersią w
          > dzień i w nocy...skończyło się wiszenie, spacery są
          przyjemnością :) mam dwoje
          > dzieci i męża i nie mogę sobie pozwolić na to aby dziecko wisiało
          mi przy piers
          > i
          > cały czas...poprostu mój jadł a później cycał jak smoka...przy
          butli nie mam ju
          > ż
          > tego problemu - nadal ssie ładnie pierś:) - rób jak uważasz -
          powodzenia...

          każdy robi co uważa za słuszne, ale stwierdzenie nadal ssie
          ładnie pierś
          przy 5 tyg dziecku dokarmianym butlą nie jest zbyt
          trafione

          jeśli za pół roku napiszesz że nadal ładnie ssie pierś mimo
          dokarmiania butlą to możesz dawać tego typu rady

          a na razie się wstrzymaj...
          • boguszynka Re: nie będziesz musiała!! 10.08.09, 20:01
            rzecz w tym, że nie zamierzam karmić półrocznego dziecka piersią :) tylko butlą
            - ale jeżeli koleżanka chce tylko piersią to wiadomo, że butli nie będzie
            wprowadzać
          • pelzaczkowa Re: Wytrzymaj jeszcze tydzien 10.08.09, 20:22
            mozliwe, ze za tydzien sytuacja sie odmieni.
            Moj cycoholik odmienil sie z dnia na dzien.
            Jak skonczyl miesiac, to powiedzialam, ze koniec okresu ochronnego i
            sprobujemy wprowadzic jakis rytm i o dziwo, udalo sie.
            Zaczal jesc co dwie godziny pijac przez pol godziny. potem pol
            godziny gadamy,cwiczy na brzuszku, oglada chate itp, potem okolo 30-
            40 minut spi, potem jeszcze chwila na przewiniecie pieluchy czy moje
            ogarniecie sie, wybija dwie godziny i piers. Czesto spi miedzy
            posilkami do konca ale budzi sie jak w zegarku kiedy mina 2 godziny.
            Wieczorem je okolo 20 ej i potem miedzy 2 a 4 i 7-8 rano.

            Wytrzymaj, chociaz wiem ze trudno szalu nie dostac, szczegolnie
            klejac sie z dzieckiem w upaly, gdyby moj mlody nie poszedl na
            kompromis to nie usiedzialabym juz tak dluzej.
            Uznalam ze majac 5 tygodni nie umrze jak na piers te 1,5 godziny
            poczeka. Gladko poszlo i przestal byc wisicyckiem, czego i Tobie
            zycze- sprobuj np za tydzien, moze tez`zaakceptuje przerwy-
            matka tez czlowiek.
            Pozdrowionka!
            • olbrachta Re: Wytrzymaj jeszcze tydzien 10.08.09, 22:09
              Pelzaczkowa, a jak usypiasz bez piersi? Mój usypia tylko przy piersi...
              • pelzaczkowa Re: Wytrzymaj jeszcze tydzien 10.08.09, 23:18
                Jak usypiam bez piersi?
                Biore na odbicie i potem troche go wymecze, tzn. klade na brzuszku
                zeby cwiczyl glowke, potem ponosze i pokazuje widoki domowe (ale nie
                zawsze i krotko, bo juz z 7 kilo wazy), potem klade do wozka i z nim
                gadam (to go meczy intelektualnie bardzo szybko;) i potem "ziuziam"
                wozkiem, mlody sie wpatruje w jeden punkt na scianie, hipnoza i spi,
                albo czasem pobeczy chwile ze zmeczenia i po 5 minutach spi, jak nie
                spi to zwiedzamy jeszcze raz.
                Ostatnio w dzien co drugie karmienie robilam na lezaco, bo jedna
                brodawka byla bolesna i wtedy jak zasnal przy piersi to zostawialam
                i wtedy wycieczki po pobudce.
                Od wlasnie 5 tygodnia juz mozna takie bobo czyms zająć, bo wczesniej
                to moj tez innego sposobu na zycie nie uznawal tylko- ssanie non
                stop.
        • mad_die Re: nie będziesz musiała!! 10.08.09, 19:55
          Sorry, dziewczyna pisze, że chce wykarmić PIERSIĄ swoje dziecko, nie
          butelką.
          Jeśli chce się karmić TYLKO piersią, to ani smoczek ani tym bardziej
          butelka z modyfikowanym nie są polecane.

          Więc jeśli się chce karmić tylko piersią, to się tych zapychaczy nie
          podaje i już. I się organizuje pomoc na ten czas cycozwisania. Bo z dwójką
          dzieci tez się da przeżyć ten okres. Wystarczy chcieć.
          • boguszynka Re: nie będziesz musiała!! 10.08.09, 20:02
            chcieć to móc - ja nie chcę i dlatego podaję butlę :)
            a karmię tylko z czystego przymusu - aby matką polką pozamykać buzie...
            • kai_30 Re: nie będziesz musiała!! 11.08.09, 01:19
              boguszynka napisała:

              > chcieć to móc - ja nie chcę i dlatego podaję butlę :)

              W takim razie może wstrzymaj się z udzielaniem rad dziewczynie, która chce, co?

              > a karmię tylko z czystego przymusu - aby matką polką pozamykać buzie...

              A komu chcesz zamykać buzie tą matką polką?:P

              A do tematu - spokojnie, maratony już wkrótce się skończą. Mój młody ma 3
              miesiące, a ja już zdążyłam zapomnieć, jak to było, kiedy wisiał :) A było tak,
              że na spacery chodziłam metodą "od ławki do ławki", a w domu leżeliśmy sobie
              całe dnie, i było nam dobrze :) Kwestia nastawienia, po pierwsze - uwierz, że
              masz wystarczająco dużo pokarmu (bo przyrosty wagowe są niezłe), a po drugie -
              uwierz, że to już wkrótce minie. Mały trochę powisi, dzięki temu laktacja się
              rozkręci, i z dnia na dzień będzie lepiej. A Ty korzystaj z okazji i odpoczywaj
              na leżąco :)

              Aha, chusta faktycznie powinna się sprawdzić - u nas działa, mały śpi jak
              zabity. A ze śpiącym dzieciem w chuście można robić prawie wszystko - no, poza
              braniem prysznica (ale z toalety w ostateczności się da skorzystać ;)).
              • boguszynka Re: nie będziesz musiała!! 12.08.09, 12:57
                co się kobieto rzucasz?
                forum jest dla każdego i co Cię obchodzi co i komu radzę?
                nie podoba się nie czytaj a nie rzucasz się bezpodstawnie...
    • aannagr Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 19:59
      Miałam dokładnie tak samo. Stosowałam większość rad, jakie napisała Ci mad_die. Przeżyłam. Córka ma teraz prawie 10 miesięcy. Tęsknię za czasem cycozwisania :)
    • biza7 Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 21:12
      Olbrachta - spokojnie, nie denerwuj się, wszystko jest OK.

      Ja też miałam problem "po-Trac'owy" że tak to nazwę, chociaż jak
      córeczka była trochę starsza - miała 2,5 miesiąca (tym trudniej było
      mi powrócić nagle do cycozwisania przez cały dzień....;))) Teraz
      mamy za sobą 7 miesięcy karmienia, i z własnego doświadczenia powiem
      Ci tak:
      1) po pierwsze - rady pediatry do d....., w taki sposób się w żadnym
      razie nie sprawdza czy dziecko się najada. Jedynym miernikiem są
      przyrosty wagowe, a z tego co piszesz z tym nie ma problemów. Więc
      dawanie butli, mieszanek, dokarmianie - bez sensu;
      2) z butelki dziecko zawsze (no, może prawie zawsze) wygulga - bo z
      butli praktycznie samo leci, nie trzeba się napracować, więc co ma
      nie pić;)) To żaden wskaźnik, a już na pewno nie dowód na to, że
      dziecko nie dojada czy coś
      3) laktacja na pewno Ci się unormowała, pokarmu masz tyle ile
      trzeba - a ilością odciąganego pokarmu w ogóle !!!!! się nie
      sugeruj. Ja miałam tak - jak pobudzałam laktację - że bez większego
      problemu odciągałam, i to całkiem sporo, i coraz więcej.... potem
      przestałam bo nie było potrzeby, a jak ostatni chciałam, żeby mieć
      do kaszek czy kleików to co się okazało?? że prawie nic nie mogę
      uciągnąć!! A wiem, że mleka jest dość, bo rozszerzanie diety idzie
      nam baaardzo powolutku, Klaudia ciągle praktycznie prawie wyłącznie
      na moim mleku, a mimo to przybiera po 130 - 150 g tygodniowo (w
      siódmym miesiącu, gdzie norma to 200 g miesięcznie!!)
      4) z tym brakiem czasu - tak jak Ci radzą dziewczyny, niech mąż Ci
      robi zapasy rano pod ręką, a jakby się skończyły - to próbuj z małym
      iść do kuchni po wodę, ew. zostaw go przez chwilę w łożeczku i zrób
      sobie kanapki albo co. Nawet jak kilka minut popłacze, to przecież
      nie stanie mu się krzywda - wiem co mówię, też tak miałam że nawet
      do toalety nie było kiedy wyjść, aż w końcu powiedziałam sobie, że
      jednak moje PODSTAWOWE potrzeby też muszę jednak zaspokajać, choćby
      dla dobra mojego dziecka;))

      Więc - podsumowując (bo nie będę przecież powtarzać mądrych rad
      dziewczyn, zwłaszcza mad_die): SPOKOJNIE WYKARMISZ DZIECKO!! Pokarmu
      masz tyle ile potrzebuje i wysysa dziecko (i nie potrzeba wcale
      więcej), i tak naprawdę nie ma żadnego problemu, oprócz
      psychologicznego - jakiegoś Twojego lęku że może coś nie tak. Więc
      się NIE BÓJ - wszystko jest w porządku. Zaufaj swojemu instynktowi i
      dziecku, i przede wszystkim wyluzuj, dostosuj rozkład dnia do
      potrzeb dziecka. Zobaczysz, że jak nie będziesz walczyć o wdrożenia
      jakiegoś schematu, to wszystko samo się ułoży. U nas nie ma jednego
      schematu, każdy dzień jest inny - a mimo to jakoś udało nam się
      poukładać i funkcjonujemy, tyle że ja dzięki córeczce nauczyłam się
      być bardziej elastyczna;)

      Głowa do góry, będzie dobrze i na pewno sobie poradzisz!!
      • olbrachta Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 22:17
        Kochane, dzięki za rady. Konsultowałam się naprędce z innym pediatrą, który
        potwierdził, że skoro przyrosty są ok, to zapewne pokarm też jest ok, i zalecił
        dokarmianie jeśli nie będę mogła psychicznie wyrobić, bo ze stresu może być
        gorzej. Więc jeśli będę w trybie natychmiastowym potrzebować czasu, mam podac
        butlę i tyle.

        Spróbuję się zaprzeć i karmić, mam nadzieję, że jutro przyjdzie chusta to może
        uda nam się wyjść na spacer. A jeśli nie, wyjdę na balkon, przewieszę
        ewentualnie pieluszkę przez ramię co by sąsiadów nie gorszyć i będę tam karmić :)

        Czyli mam podawać obie piersi na jedno karmienie? Tak zrobiłam po karmieniu po
        kąpieli, zrobię tak też (albo spróbuję) przy karmieniu o 23 i zobaczę jak długo
        pośpi.

        Dzięki za wsparcie :)
        • mad_die Re: będę musiała się poddać? Pomocy 10.08.09, 23:52
          > Czyli mam podawać obie piersi na jedno karmienie? Tak zrobiłam po karmieniu po
          > kąpieli, zrobię tak też (albo spróbuję) przy karmieniu o 23 i zobaczę jak długo
          > pośpi.

          Masz podawać tyle piersi, ile dziecko chce - i czy to będzie jedna, 2, 3 czy 4
          czy więcej piersi - nie ma znaczenia. Pokarm w piersi robi się podczas
          ssania, więc zawsze jest ta następna kropelka, i następna, i następna i
          tak do momentu, aż się brzuch zapełni - albo pielucha ;)
          • olbrachta Re: będę musiała się poddać? Pomocy 11.08.09, 10:13
            kochane, piszę leżąc i karmiąc :)
            Dziś w nocy była podubka o 3 i potem o 4:30 i o 5:30, o której to więłam go do
            łóżka i ciumkał do 9. Potem dał mi 45 minut przerwy - zrobiła sobie sniadanie i
            sie umylam - i teraz ciumka dalej.


            jeszcze jedno pytanie. Czy Wasze dzieci też ciumkały, czy porządnie ssały? On
            tak possie na począku, a potem ciumka. A może on się przyzwyczaił do cyca jako
            do smoczka i mu nie przejdzie? Może ja źle robię, że jeszcze pozwalam mu trzymać
            pierś, skoro nie ma efektywnego ssania?
            • mad_die Re: będę musiała się poddać? Pomocy 11.08.09, 11:03
              No i tak trzymaj!
              Okres wiszenia na piersi tak szybko minie, że nim się obejrzysz, już będzie po.
              A Twój synek ma dopiero 5tyg, nie wymagaj od niego, żeby najadał się w 5
              minut i w drugie 5 zaspokajał potrzebę bycia przy Tobie.
              Za jakiś czas synek ustali sobie pory karmienia, będzie się bardziej światem
              interesował i własną osobą, niż Tobą i będziesz miała wiecej czasu dla siebie.
              Wytrzymaj!
              A ssania mu teraz nie ograniczaj, bo dla niego jest to tak samo ważne jak
              oddychanie :)
            • goblin.girl Re: będę musiała się poddać? Pomocy 11.08.09, 14:00
              witaj,
              wydaje mi się, że mój młody też na poczatku ciamkał, zanim się nauczył ssać
              bardziej efektywnie. Powtarzam to, co poprzedniczki, zwisanie na cycu minie i
              będziesz prawdopodobnie za tym tęsknić. Ja tęsknię - jak sobie pomyslę, ile się
              w spokoju naogladałam filmów, naczytałam... teraz problemem jest utrzymanie
              młodego przy piersi dłuzej niz kilka minut, bo wszystko go interesuje i od razu
              wykręca łebek ;) Poza tym co prawda czas przy piersi sie skrócił, ale nie znaczy
              to, ze mnie go przybyło, bo teraz trzeba dziecia pilnować, zeby gdzieś nie
              popełznął i czegoś nie zmajstrował ;P Z perspektywy czasu czasem mi szkoda tego
              błogiego spokoju ze ssakiem przy piersi.
              Jeszcze czego mi szkoda, a juz nie wróci - ze od początku nie spaliśmy z synkiem
              w łóżku; bałam się, ze sie "przyzwyczai" i nie da mi wieczorem sie odkleić,
              przez co przez pierwsze 3 miesiące miałam pobudki co noc. W końcu stwierdziłam,
              ze dość; od tego czasu młody śpi z nami, wieczorem go usypiam na naszym niskim
              łozku, obkładam poduszkami, zeby się nie sturlał i spokojnie go zostawiam, a jak
              się później kładziemy, karmię bez wybudzania. W nocy młody ciumka wedle własnego
              uznania, czasem przesypia cała noc, a czasem podjada 2-3 razy, ale ja sie
              wysypiam ;)
              • olbrachta Re: będę musiała się poddać? Pomocy 11.08.09, 17:37
                No ale jak chce ssać mocno, to ssie! tylko podczas tych skokow wzrostu to
                bardziej prztsypia, ale piersi wyjąć nie daje :)
                • niebieski_motyl Re: będę musiała się poddać? Pomocy 12.08.09, 04:47
                  Tak trzymaj..!!!przykladaj do piersi.. zawsze na zadanie.. !!!! na
                  poczatku to tak wyglada... wydaje sie ze dzidzia tylko przy piersi
                  jest i je i je.. pamietam jak mi sie dluzylo karmienie.. bo moj
                  synus tak mogl byc przy cycusiu.... i przez 40 minut. Pozniej juz
                  karmien bedzie mniej i beda o wiele krocej trwac
                  Moj Tez zasypia przy piersi :) wieczorem kapiel,karmienie, odlot
                  przy piersi i prosto do lozeczka... i budzi sie nastepnego ranka :)

                  A jednymi wyznacznikami tego czy masz wystarczajaco mleka to jest
                  ilosc mokrych pieluszek i przybieranie na wadze. a to ze wisi na
                  piersi czy placze... to nie sa powody do wprowadzania mieszanek...
                  • dorisw1978 Re: będę musiała się poddać? Pomocy 12.08.09, 23:44
                    też tak miałam, przy 3 tygodniach raz dostał butlę (wytrąbił 120ml), potem już
                    nie potrzebowałam, przy 6 tygodniach jakoś dałam radę, ale ssał co godzinę,
                    półtorej, nie wyrabiałam już, pociumkał i w kimę na 10 minut, pociumkał i w
                    kimę, i się przestraszyłam, że od tego ciumknia rozreguluje mi się laktacja, bo
                    właściwie nie było porządnego ssania. No więc kilka razy przetrzymałam go do 2
                    godzin, 2,5 - bez jedzenia i podziałało. Jak się dorwie, to ssie jak szalony,
                    naje się porządnie, wyśpi się porządnie i wreszcie mam czas zjeść i starszaka
                    obsłużyc.Teraz karmię co 2-3 godziny :)
                    Tracy Hogg wcale nie jest taka do niczego..
                    • olbrachta Re: będę musiała się poddać? Pomocy 15.08.09, 21:50
                      Doris, dzieki, Juro spróbuję.
                      • martekle mam to samo 15.08.09, 22:52
                        jak czytam takie posty to troche mi lepiej
                        moj ma 8 tygodni i tez mam alcje cyckozwisa
                        bardzo rzadko udaje mi sie wyjsc na spacer bo zanim sie wygramole i minie te 15
                        minut synek juz sie robi glodny
                        ma dni ze je ladnie co 3 godziny, ale sa tez masakry gdzie wisi na mnie non stop.
                        Dzieki mojej mamie i mezowi, jestem w stanie tak funkcjonowac
                        nie sprzatam, nie gotuje nie prasuje
                        ledwo ogarniam siebie, czyli prysznic i jedzenie
                        teraz tez pisze karmiac, siedze na kanapie, laptop obok i stukam jednym palcem,
                        bo druga reke trzymam piers ktora mu wypada jak tego nie robie, tez tak macie?

                        P.S. dostalam 150 rad od kolezanek matek ktore mialy podonie i zaczely dokarmiac
                        odzywka, ja jeszcze walcze z sama soba, nie chce mu podawac odzywki chce tylko
                        karmic piersia
                        w wolnym czasie odciagam pokarm i mroze
                        wtedy czasem maz podaje mu butelke z moim pokarmem
                        widac ze jest po niej lepiej najedzony, moze zjada wiecej
                        a przy piersi nie chce mu sie tak ssac i tylko ciumka

                        nie wiem ile to jeszcze potrwa?
                        chcialabym normalnie funkcjonowac, spacery, cos zrobic w domu itp
                        • mruwa9 Re: mam to samo 16.08.09, 09:00
                          Bede Cie lapac za slowka:
                          Dzieki mojej mamie i mezowi, jestem w stanie tak funkcjonowac
                          > nie sprzatam, nie gotuje nie prasuje
                          > ledwo ogarniam siebie, czyli prysznic i jedzenie


                          > w wolnym czasie odciagam pokarm i mroze


                          Czyli z tym czasem nie jest tak zle, bo odciaganie pokarmu z reguly
                          zajmuje wiecej czasu, niz nakarmienie bezposrednio z piersi czy
                          wybranie sie na spacer, zwlaszcza latem, gdy nie trzeba malucha
                          ubierac w czapki, kombinezony, tylko wkladasz do wozka czy chusty
                          tak, jak jest i po prostu wychodzicie z domu?
                          Mala podpowiedz organizacyjna (odnosnie spacerow): po pierwsze
                          spacery bardziej potrzebne sa Tobie, niz dziecku, ktore rownie
                          dobrze mozna werandowac na balkonie czy tarasie, wiec do idei
                          spaceru jako takiego nie trzeba sie przymurowywac.Po drugie, pora
                          roku BARDZO sprzyja spacerom, bo jak pisalam wyzej, wyjscie z domu
                          teraz, to chwila moment. nie wiem, co Ci tyle czasu w wybieraniu sie
                          zajmuje. Przyszykuj sobie torbe z zestawem spacerowym (zapasowa
                          pielucha, ubranko, kocyk), niech bedzie przy wozku zawsze gotowa do
                          wyjscia. Ubierasz sie sama , malujesz i co tam jeszcze lubisz,
                          najpierw, potem karmisz dzieko do oporu, wkladasz do wozka czy
                          chusty, lapiesz za torbe i nie ma Was. Nie wiem, co tu moze zajac
                          tyle czasu.
                          A ten etp wiszenia na piersi to jeszcze doslownie kilka tygodni, juz
                          za miesiac pewnie zdziwisz sie, jak szybko maluch moze sie najesc.
                          Wiec- nie demonizuj, zorganizuj sie i wytrzymaj bez mieszanki, bo to
                          jeszcze tylko chwila i bedzie latwiej. Zobaczysz.
                          • ankamk78 Re: mam to samo 16.08.09, 11:34
                            A ja z innej beczki.
                            Niektóre z Was, niejako w odwodzie cycozwisu, podają butlę z mieszankę.
                            Zdajecie sobie sprawę z faktu, że tylko niewielki procent dzieci potrafi
                            jednocześnie ssać pierś i butlę?
                            Mój starszy syn jak poczuł w ustach silikon wył jak obdzierany ze skóry. Na nic
                            laktator, wszelkiej maści butelki i Tatuś. Smoczkiem też pluł dalej niż widział.
                            W efekcie utknęłam na pół roku najpierw przy cycu, potem noszenie na rękach.
                            Teraz nastawiam się tylko na pierś i zakładam, że wytrwam. Różnica polega na
                            tym, że pozwalam dziecku popłakać, nie biegnę na każde kwilenie i nie reaguję
                            nerwowo na każdy szmer w łóżeczku. Jeżeli np. obrabiam siebie lub starszaka i w
                            tym czasie młody zaczyna jęczeć to kończę to co w danej chwili robię i dopiero
                            zabieram się za niego. Pamiętam, że przy starszym nie było mnie stać na takie
                            zachowanie. Wystarczyło, że się przekręcił, a ja leciałam jak wariatka.


                            Autorce wątku życzę powodzenia i wytrwałości. Warto. Mój starszy syn do roku był
                            na piersi i ani razu mi nie chorował. Skończyło się mleko mamy zaczęły się
                            choróbska:/
                            • olbrachta podziękowanie 19.08.09, 10:20
                              Kochane, jakoś - odpukać - na razie wszystko gra. Mały powisiał, powisiał i
                              przestał :) Teraz coraz więcej rozgląda się po świecie i głuży, a pyzy ma juz
                              takie że wyglądają jakby mu ktoś brzoskwinki przytroczyl do buzi :)

                              Karmię co około 3 godziny - duzo pomogła chusta, do której pakuję go na spacer
                              codziennie - ale pory karmienia wyregulował sobie sam. Usypiam go w dzień na
                              dużym łóżku, przykrytego pieluszką, co zajmuje nie więcej niż kwadrans, i w
                              dzień też już śpi. W nocy zdarza mu się przespać 6-7 godzin ciurkiem,
                              najczęściej budzi się co 4 godziny.
                              No i jest coraz bardziej komunikatywny :)

                              Dziękuję za rady, pozdrawiam :)
                              • desse_o Re: podziękowanie 19.08.09, 14:35
                                Super! Powodzenia.
                                • dorisw1978 Re: podziękowanie 19.08.09, 23:08
                                  trzymam kciuki:) na pewno będzie dobrze:)

                                  dodam, że starszego synka od początku dokarmiałam, bo miałam mega-
                                  stresa, ze mam za mało pokarmu, a teraz się wyluzowałam i dajemy radę

                                  po tym karmieniu co 2-3 godzinki mam już naprawdę dużo pokarmu,
                                  popijam jeszcze karmi i bywa tak, że jak synuś obudzi się w nocy raz
                                  na karmienie, to ja budze się zalana mlekiem:)

                                  i w dzień śpi na brzuchu, dopiero zaczął normalnie spać:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja