zeschizowana matka...

13.08.09, 13:21
hej dziewczyny! poruszałam, juz ten temat na forum, ale nadal jestem
niespokojna w tym temacie

własnie wróciłam z córeczką z e szczepienia...i znów rozczarowała
mnie waga małej:( dzis ma dokładnie 12 tyg i waży 4890g, 6 tyg temu
na szczepieniu ważyła 3950, urodzeniowa 3000g, przy wypisie 2850.

podobno wszystko w normie, ale nie moge sie pogodzic z tym, że
wszystko w dolnych granicach, a tak się staram! przystawiam małą do
piersi bardzo często, dodałam 1 nocne karmienie, nie uzywam smoczka
ani butelki.
Taka mnie zazdroś bierze jak widzę dzieciaki z jej wieku które mają
już po 6 i więcej kg...a ona taka drobniutka. Mierzy teraz 65 cm,
jak sie urodziła miała 57cm.
Nie potrafię mysleć o niczym innym tylko o tym ile waży i ile
zjadła, powoli zaczynam wariować:(:(:(

lekarz i położna stwierdzili,że wszystko ok ale czemu jedne dzieci
przybierają tak ładnie a inne nie! może to wina tego, ze karmie tak
naprawde jedną piersią?
    • basiak36 Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 13:28
      Przybiera normalnie, prawie 160g tygodniowo przez te ostatnie 6 tygodni. Jest
      zadowolona, zdrowa? To czym sie martwic?
      Tym ze nie wyglada jak dziecko obok? Byc moze sie okaze ze bedzie tez miala inne
      upodobania i uzdolnienia jak dorosnie:)
      Z tego co piszesz jest mniej wiecej na 10 centylu. Widac ze sobie siedzi miedzy
      15tym a 10tym.
      Jesli dziecku nic nie dolega, jest zdrowe, przybiera regularnie na wadze, jest ok.
    • aphoper1 Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 13:44
      Poczytaj może ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,98763246,98763246,Poddaje_sie_.html
      I nie schizuj:)
    • jakasia2 Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 15:24

      hej
      mój młody też marnie przybierał a zdrowy był.
      nie martw się tylko ciesz - mnie ani razu plecy z noszenia nie
      bolały. teraz ma skończony roczek i niecałe 10 kg i dalej nosi się
      go jak piórko:)
      ciesz isę ,że łatwo będzie go nosic i ciesz się Maluchem a nie
      zamartwiaj
    • jakasia2 Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 15:25
      Ją nosić :)
    • joshima Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 15:35
      Moi przyjaciele, rodzice 5-cio letniego chłopca, jak zobaczyli moją pulchniutką,
      4-ro miesięczną córkę "w negliżu" to pokiwali głowami i powiedzieli "my nie
      doświadczyliśmy czegoś takiego..." Ich dziecko zawsze było szczupłe i jest,
      długie i szczupłe (2 lata na piersi :)) I co? Nic, normalny zdrowy, bystry,
      dobrze rozwinięty, tylko szczupły i drobnej budowy (mimo wzrostu). Taki egzemplarz.
      • joshima PS 13.08.09, 15:37
        hanadoma napisała:

        > Nie potrafię mysleć o niczym innym tylko o tym ile waży i ile
        > zjadła, powoli zaczynam wariować:(:(:(

        To niezdrowe... Żebyś tylko nie zaraziła tym dziecka, kiedy będzie starsze.
        Spróbuj zawczasu sobie z tym poradzić.
    • eszkal Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 17:32

      "...i znów rozczarowała mnie waga małej
      Taka mnie zazdroś bierze jak widzę dzieciaki z jej wieku które mają
      już po 6 i więcej kg...a ona taka drobniutka.
      Nie potrafię mysleć o niczym innym tylko o tym ile waży i ile
      zjadła, powoli zaczynam wariować:(:(:("

      Dziewczyno, przerażasz mnie! Rozumiem, że martwi Cie waga dziecka ale, jak dla
      mnie, niepokojące emocje temu towarzyszą...

      Dzieci są różne. Twoja najwyraźniej dobrze się rozwija, jest zdrowa i wg lekarza
      wszystko ok. Z siatki centylowej nie wypadła.

      Ja jestem po przeciwnej stronie problemu. Gorzej nawet bo Twoje dziecko mieści
      się w siatki a moje nie. Jest mega! Czasem ludzie dziwnie patrzą ;) nie wiem,
      może sądzą, że dziecko tuczę, ciągle słyszę "jaka ona wielka, jaka grubiutka"
      itp., raczej nie ma to pozytywnego wydzwięku... ale nigdy nie pomyślałam, że
      waga dziecka mnie rozczarowała, że zazdroszczę tym szczupłym. Kocham ją taką
      jaka jest i nie dumam nad wagą.

      "może to wina tego, ze karmie tak naprawde jedną piersią?" myślę, że nawet jedna
      pierś jest w stanie wykarmić dziecko. wiele kobiet karmi tak z powodzeniem.
    • w_isienka Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 17:42
      a ty prawdziwych zmartwień nie masz?
      czy jak?
      • hanadoma Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 17:53
        dzieki dziewczyny, i za wsparcie i za małe zmycie głowy, poprostu
        sie martwie bo mała strasznie mało czasu obcuje teraz przy cycu!
        pociągnie troche, puszcza cyca i odwraca głowę! i jak tu ma sie
        najeść!jest tak od jakiegos tyg, więc w sumie nie moge zweryfikować
        czy to wpłynęło na wazenie,najpierw człowiek narzekał, że wisi 24/h
        a teraz bym chciała!wiem przerazające jest to co wypisuje ale nie
        mogę sobie sama z tym poradzic, poprostu nie umiem wyrzucic tego z
        głowy!!!
        Jeszcze jedno co oznaczaja białe grudki w kupkach małej?
        • joshima Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 22:04
          hanadoma napisała:

          > Jeszcze jedno co oznaczaja białe grudki w kupkach małej?
          Nic niepokojącego. Mogą się pojawiać z powodu czegoś co zjadłaś, ale wcale nie
          oznacza to, że jej to zaszkodziło. Wyluzuj.
          • yesss Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 22:25
            Hej, dobrze Ci piszą nie martw się, najważniejsze czy dziecko zdrowe
            i wesołe, czy się rozwija a nie czy przyrasta jak inne. Każde
            dziecko jest inne i w innym tempie przyrasta mu waga, idą zęby etc.
            Patrz też na siebie i na rodziców tych dzieci z którymi porównujesz
            swoje dziecko, moze są więksi, grubsi, karmią wyłącznie butelką...
            Nie wiesz tego, zresztą porównywanie dzieci jest naprawdę bez sensu.
            Ja mam inny problem, zastanawiam się czy mój młody nie jest zbyt
            gruby - 6490, urodził się 2 czerwca z wagą 3730, wypisowa 3530.
            Karmiony wyłącznie piersią.
    • mama_frania1 Re: zeschizowana matka... 13.08.09, 22:03
      to ja CI opowiem historie mojej tesciowej i mojego meza. kolezanka tesciowej i tesciowa urodzily chlopakow w tym samym roku. syn kolezanki - pulpet, moj obezny maz - malenki, chudziutki. tesciowa opowiada, ze jak szly wazyc dzieci, to az byla chora z zazdrosci. chwila obecna - moj mz - wysoki, szczuply, w miare zdrowy facet. syn kolezanki - nadwage mataka, ze meczy sie nawet jak mowi... plus cukrzyca, klopoty z sercem, stawami i pewnie z wieloma rzeczami jeszcze... wyluzuj, szczuplym latwiej w zyciu :)
    • nadzieja78 Re: zeschizowana matka... 15.08.09, 13:03
      A ja Cię bardzo dobrze rozumiem. Mój syn waga urodzeniwa 3930, spadkowa 3630
      teraz w 12 tygodniu waży 6100. Na początku ładnie przybierał na wadze, a teraz
      od jakiegoś miesiąca mało przybiera na wadze. Ja może nie patrzę na grubsze
      dzieci z zazdrością, ale też nie jestem zadowolona ze słabszych przyrostów. Mały
      jest dosyć długi ubranka na 68 cm zakładamy. W przyszłym tygodniu idziemy na
      szczepienia i martwię się, że słabo przybierana wadze. Z tym, że u nas
      stwierdzono alergię pokarmową (były drobne krwinki w śluzie w kupce) usg
      brzuszka, badanie krwi i kału nic nie wykazały. Jestem na restrykcyjnej diecie i
      czekam, bo zgodnie z tym co powiedział mi lekarz potrzeba kilku tygodni ok 6 na
      unormowanie pracy jelit.
      Może cię to trochę pocieszy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja