Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:((

01.09.09, 15:09
Pani Moniko, Dziewczyny - muszę się "wypłakać" Wam na ramieniu i
poszukać wsparcia duchowego....

Rozchorowała mi się moja kruszyna - jakiś paskudny wirus, chyba
grypowy, dopadł całą rodzinkę. Ja "wykręciłam się" jednodniową
wersją żołądkową, ale cała reszta klasycznie - katar,
temperatura.... No i niestety moja córcia też to złapała....

M a taki potworny katar - zgęstniał bardzo szybko i teraz już nie
wycieka sam z noska, za to zalega gdzieś tak głęboko... Dziecko mi
ciągle charczy, oddycha buźką, no i - NIE CHCE JEŚĆ!!!!! Buuuuu

Ja wiem, że ona po prostu nie jest w stanie jeść z zapchanym
noskiem, widzę jak się męczy... Dzisiaj dwa razy oczyszczałam jej
nosek fridą, to nie wyobrażacie sobie jaką ogromną ilość gęstego
śluzu wyciągnęłam....

Innych jedzonek też nie bardzo chce jeść (rozszerzanie diety idzie
nam baaardzo opornie). No i teraz się martwię - raz że ona nie je,
dwa że mi laktacja zaniknie (odciąganie mi ostatnio totalnie nie
idzie, zresztą nie mam kiedy bo mąż też leży chory i cały dom na
mojej głowie... a jak na złość dziadkowie wyjechali na urlop).

Proszę, pocieszcie, może coś doradźcie, bo już dzisiaj płakałam z
bezsilności - jak ok. 8-ej zjadła ok. 40 ml Sinlacu i popiła
dosłownie dwoma czy trzema łyczkami z piersi, to do 13-tej nic nie
jadła, próby przystawienia to był koszmar bo nosek zapchany....
zjadła dwie łyżeczki zupki, i dopiero po "odśluzowaniu" chwilę
pojadła z obu piersi. Teraz się obudziła po półgodzinnej drzemce i
chcę ją nakarmić z piersi, ale boję się co to będzie bo słyszę jak
charczy.....

Buuuu, co robić??
    • mruwa9 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 01.09.09, 15:26
      kup krople nasivin dla niemowlat, daj kropelke na wacik, jak do ucha
      i posmaruj w samym przedsionku nosa (zeby nie wlewac kropli do nosa
      ani nie wtykac patyka), na noc, zeby sie lepiej spalo. Daj dziecku
      paracetamol, nawet, jesli nie ma goraczki, ma prawo sie zle czuc,
      moze molec glowa, chodzi o cel przeciwbolowy. Zwykle pomaga.
      Proponuj piers lub picie w dowolnej ilosci, dowolnie czesto mozesz
      zakraplac nos sola fizjologiczna.
    • asia889 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 01.09.09, 18:06
      U nas taki gęstniejący katar skończył się zapaleniem oskrzeli. Radzę trzymać
      rękę na pulsie i nie zwlekać z osłuchaniem córeczki. Podstawa to nawilżanie i
      oczyszczanie noska. Lepiej też odstawić wszystkie niepiersiowe pokarmy i karmić
      wyłącznie własnym mlekiem (choćby i odciągniętym), aby dziecko dostało więcej
      przeciwciał. Można też zaaplikować po kropelce pokarmu do noska (podobno pomaga,
      u nas niestety nie). Będzie dobrze.
      • pitu_finka Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 01.09.09, 20:25
        Mozesz jeszcze posmarowac mascia majerankowa pod noskiem, zeby sie malej lepiej
        oddychalo. Karm ja jak czesto dasz rade i bedzie dobrze Jak sie zle czuje to
        normalne ze nie za bardzo chce jesc, ale wszystko wroci do normy zobaczysz. Poza
        tym to juz kawal kobiety;)
      • biza7 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 01.09.09, 21:17
        Byłam z małą już wczoraj u lekarza (sytuacja wyglądła lepiej niż
        dzisiaj, ale profilaktycznie chciałam sprawdzić, bo wiem że katar u
        niemowlaka to może być całkiem poważna sprawa). Na razie na
        szczęście wszystko jest ok, ale i tak profilaktycznie pani doktor
        kazała dawać 2x dziennie po 5 ml syropu Pulneo, a gdyby się pojawił
        jakiś kaszelek, to dodatkowo Drosetoux (tak to się chyba pisze) i do
        kontroli w piątek.

        A z karmieniem odciągniętym mlekiem to pewien problem - bo moje
        piersi już jakiś czas temu całkowicie odmówiły jakiejkolwiek
        współpracy z laktatorami, co najwyżej mogę odciągnąć (z trudem)
        ręcznie ok. 20 - 30 ml, i to wszystko. A poza tym, Klaudia z
        kubeczka pija tylko niewielkie ilości (po kilka łyczków wody), więc
        mlekiem w ten sposób się nie naje, a z butelką nie wiedziałaby co
        robić. Dzisiaj już myślałam że może z butli zje i zrobiłam jej
        modyfikowanie (złamałam się w tym stresie normalnie) - i owszem,
        wzięła smoczek do buzi tak delikatnie po czym popatrzyła się na mnie
        i na męża tak jakby chciała zapytać: i co ja waszymz zdaniem mam
        niby z tym czymś zrobić? W sumie sytuacja była nawet zabawna, tyle
        że ja wtedy akurat tylko się zestresowałam dodatkowo, że w taki
        sposób też jej nie nakarmię.....

        Pocieszam się, że w nocy trochę podjada (przez sen spokojniej
        oddycha, więc łatwiej jej spokojnie jeść). Na szczęście trochę się
        chyba "przekonała" do Fridy, bo po kąpieli jak nie mogła jeść bo
        trudno się jej oddychało, i zaczęła płakać, to w sumie uspokoiła się
        i z filozoficznym spokojem przyjęła zabiegi oczyszczania noska, i
        potem było już trochę lepiej......

        Ech, bieda jak dzieci chorują....;((
        • kaeira Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 01.09.09, 21:55
          Jeszcze przypomnę taki dziwny sposób na zatkany nos - wpuścić do nosa kilka
          kropli mleka z piersi (tak jak wkrapla się sol fizjologiczną). Powtarzac kilka
          razy dziennie. Polecane przez wiele osób, także fachowców od laktacji. Podobno
          potrafi zadziałać rewelacyjnie (choć oczywiście nie zawsze).

          (Mleko piersiowe poleca się też do wkraplania do oczu w przypadku zapalenia
          spojówek. Chodzi o jego właściwości antybakteryjne i inne zawarte w nim
          "dobroci". Jak ktoś nie wierzy, mogę podać linki :-) )
        • asia889 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 01.09.09, 22:00
          Oj bieda i stres dla mamy :(.

          Możesz jeszcze plecki i pierś smarować maścią Pulmex Baby (rozgrzewająca dla
          maluszków). Ja w tym wieku już na bańki się odważyłam. Trzymam kciuki za zdrówko.
    • justen1204 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 15:57
      dziecko piersiowe i choruje??????????? ciekawe....
      • kaeira Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 17:05
        justen1204 napisała:
        > dziecko piersiowe i choruje??????????? ciekawe....

        Cóż w tym takiego ciekawego? Dzieci piersiowe chorują tak jak i mieszankowe - tyle że statystycznie na choroby zakaźne (w szczególności "pokarmówki") chorują o wiele rzadziej, i zwykle przechodzą je łagodniej.
        • justen1204 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 19:08
          a gdzie są te dobroczynne przeciwciałka? poszły spać?
          • kaeira Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 20:47
            justen1204 napisała:
            > a gdzie są te dobroczynne przeciwciałka? poszły spać?

            Odpowiedź masz już w poście powyżej. Ale być może nie rozumiesz, co oznacza pojęcie "statystycznie".
            Jeżeli sądzisz, że przeciwciała zawarte w mleku chronią dzieci w stu procentach, mylisz się. :-) Przykro mi wyprowadzać cię z błędu.
            • biza7 Do justen1204 03.09.09, 21:24
              Wiesz co, jak przeczytałam Twoje posty, to zrobiło mi się naprawdę
              bardzo przykro..... Jeżeli nie wiesz, co to znaczy chore dziecko i
              jaki to stres i zmartwienie dla mamy, to tylko pozazdrościć, ale
              dlaczego chcesz mi dowalić w wątku, w którym przecież wyraźnie
              proszę o poradę i pociechę, tego zupełnie nie pojmuję...... Czy ja
              Ci coś zrobiłam?

              Rozumiem że Twój poziom empatii jest tak niski, i nie stać Cię nawet
              na zwykłe ludzkie współczucie dla obcej osoby - no cóż, przeżyję,
              ale mam prośbę - daruj sobie takie teksty przynajmniej na tym wątku,
              bo nie po to go zakładałam, żeby ktoś wywoływał kolejną bzdurną
              dyskusję na temat które matki lepsze, które mleko lepsze etc. etc....

              I dla jasności - nie mam nic do mam butelkowych ani nie uważam że
              mleko matki jest panaceum na wszystko albo że uchroni przed każdą
              chorobą. Nie prowadzę żadnej "krucjaty", i wolałabym, żeby mnie nikt
              do takowej nie wciągał na siłę.

              Życzę Ci - mimo wszystko - żebyś Ty i Twoje dziecko/dzieci byli
              zdrowi, i żebyś nigdy nie przechodziła takich stresów.
            • justen1204 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 04.09.09, 18:12
              a co ty taka agresywna jesteś, po prostu zaciekawiła mnie kwestia domniemanej boskości matczynego mleka i tyle.
              • biza7 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 04.09.09, 18:23
                Hmm, jeżeli w jakiś sposób uznałaś mój post za agresywny, to
                przepraszam - bo nie wydawało mi się, że jestem agresywna, chciałam
                tylko wyrazić mój żal i uczucie przykrości, że ktoś sobie "używa"
                (tak to odebrałam) na mojej sytuacji. A tezy o "boskości matczynego
                mleka" nie stawiałam ani w tym wątku, ani nigdzie indziej, więc też
                nie rozumiem dlaczego taka dyskusja miałaby się akurat tutaj
                rozwinąć.

                A jeżeli nie widzisz w swoich postach zupełnie nic niewłaściwego, to
                widzocznie mamy po prostu inne podejście do ludzi, i tyle. Bo ja
                osobiście nie miałabym serca, żeby zmartwionej chorobą dziecka
                mamie, która prosi o radę i pocieszenie, napisać króki drwiący
                komentarz na temat walorów mleka piersiowego..... Zastanów się może
                po prostu na spokojnie, czy to było właściwe miejsce do takich
                wypowiedzi. A jeżeli chcesz podyskutować (merytorycznie) na temat
                walorów czy sensu karmienia piersią, to załóż osobny wątek i tyle.
                • justen1204 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 04.09.09, 18:26
                  ok, przepraszam, nie miej mi tego za złe. a maluszkowi zdrowia życzę. pozdr
    • monika_staszewska Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 15:57
      Proszę się bez obaw wypłakiwać, to dosyć dobry sposób na
      zmniejszenie stresu - służę ramieniem, mankietem, rękawem czym tam
      trzeba :)
      W kwestii problemu z e ssaniem tak sobie pomyślałam, że skoro prze
      sen jest ładniejsze wykorzystywałabym dzienne drzemki i częstsze
      nocne karmienia dzięki czemu Mała dostanie mleka ile trzeba, a Pani
      nie będzie się musiała stresować odciąganiem. A jak karmienie ma być
      nie na śpiąco to może albo zupełnie w pionie, albo w pozycji na
      brzuszku żeby katar na bieżąco mógł wypływać i nie zatrudniał
      koordynacji ssanie - oddychanie - połykanie.
      Niechęć do innego jedzenia jest jak najbardziej normalna, wiec tu
      bym absolutnie unikała wciskania czy przemycania.
      pozdrawiam i życzę całej Rodzinie szybkiego powrotu do zdrowia :)
      monika staszewska
      • biza7 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 21:31
        Pani Moniko, Dziewczyny - bardzo dziękuję za rady i słowa otuchy;)

        Mam nadzieję (tfu tfu, coby nie zapeszyć), że najgorsze już za nami.
        Małej dalej furkocze w nosku przy jedzeniu, ale nie utrudnia już jej
        oddychania, myślę że pomalutku zaczynamy wychodzić na prostą.

        Jedzonka odstawiłam (tzn. proponuję o ile siedzi przy stole i
        wygląda na zainteresowaną, ale jak daje sygnał że nie, to nie i już)
        i mała jest praktycznie wyłącznie na piersi, przystawiam tak często
        jak tylko córeczka łaskawie pozwoli, no i czuję że piersi sobie
        radzą, znowu troszeczkę podkręca się laktacja do "normalnego"
        poziomu...

        Pewnie niepotrzebnie spanikowałam, ale tamten dzień był właściwie
        najgorszy, a wygadanie się / wypisanie faktycznie pomaga....;)) Mąż
        pomału dochodzi do siebie, za to mnie teraz dopadł katar (reszcie
        objawów grypowych na razie skutecznie mówię "nie"), właśnie sobie
        zrobiłam wapno (stary sposób mojej mamy), mam nadzieję że pomoże
        chociaż trochę.

        Jutro idę z małą do lekarza na kontrolę, upewnić się że w oskrzelach
        i płucach nic się przez ten wstrętny katar nie porobiło.

        Jeszcze raz dziękuję, mam nadzieję że już niedługo wszyscy będziemy
        zdrowi;)

        Życzę wszystkim spokojnej i dobrej nocy.
        • lola2221 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 04.09.09, 20:48
          Rowniez ci wspolczuje :(.Moje dziecko mialo ostatnio tylko 2 dni
          goraczki,a ja juz panikowalam.Nie mysle o tym,ze zbliza sie jesien i
          zima :(.
          Mam nadzieje,ze corcia wszyscy wrocicie szybko do zdrowia :D!!!
          • biza7 Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 04.09.09, 21:34
            Dzisiaj byłam na kontroli u lekarza, i na szczęście wygląda to
            nieźle - gardełko jeszcze trochę zaróżowione, ale mniej, no i
            oskrzela i płuca czyste, a o to się najbardziej martwiłam, taki
            straszny był ten katar. Pediatra mówiła, że mamy sobie dać na
            spokojnie czas do połowy przyszłego tygodnia, bo taki maluch też
            jednak potrzebuje czasu żeby się wykaraskać z takiego choróbska.
            Zresztą - co tu dużo gadać, mój mąż dorosły chłop, a jeszcze nie
            wydobrzał do końca i ciągle na antybiotyku (tak bardzo mu zawaliło
            gardło, że mimo że to wirusowe, to lekarz zdecydował się na podanie
            antybiotyku), więc czego tu wymagać od takiego maluszka;))

            Na szczęście już się nie pojawiła więcej gorączka, i po humorze
            widzę że niunia wraca do zdrowia, tak łobuzuje....;)) Byle jeszcze
            zupełnie pozbyć się resztek kataru i zapchanego noska, i będzie
            super;)

            Ale z tą jesienią i zimą, to masz rację lola - wolę o tym nawet nie
            myśleć, bo przecież na spacery chodzić będę (trzeba hartować
            malucha), nie zamknę się w czterech ścianach, ale skoro teraz
            (przecież to jeszcze nie sezon grypowy!) na całą rodzinę skądiś
            przywlókł się jakiś wirus, to co będzie potem, kiedy aura też się
            zrobi mniej sprzyjająca?? Brrrr....

            Pocieszam się, że nasze córeczki już są duże, w końcu "zimowe
            dzieci", pierwszą zimę mają już za sobą, więc może będzie lepiej niż
            nam się wydaje - czego sobie i Tobie życzę;))
    • taviatk_o Re: Dziecko chore! - pomóżcie, pocieszcie....:(( 03.09.09, 21:43
      Pocieszam...
      Z rad to tylko dołączę, do tego co pisała kaeira - u nas chyba pomogło - a katar był dość silny /w 2tyg.życia/.
      Sprawdź, może i u was zadziała.
      pozdrawiam
Pełna wersja