Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym mlekiem

04.09.09, 14:39
Moja corka ma juz skonczone 8miesiecy.Do konca 6tego miesiaca
karmilam ja tylko piersia,potem zaczelam wprowadzac nowosci.Na
poczatku,jak kazdemu szlo roznie,ale doszlysmy do tego,ze corka raz
dziennie jadla sloiczek warzyw i sloiczek owocow.Od jakiegos
miesiaca jadla owoce,a z warzywami roznie to bywa.Jedynie püiersia
nie gardzi,ale tez nie je jakos bardzo dlugo(10min,to juz swieto)Ma
jeden zabek na dole i wyzyna jej sie drugi.Czy to moze byc
powodem,ze nie chce innych pokarmow?Czy naje sie tylko moim mlekiem?
Czy jest ono wystarczajaco wartosciowe?chodzi mi o to,ze boje sie,ze
jedzac tylko moje mleko moze jej brakowac np.zelaza?
Z gory dziekuje za pomoc.
    • midla Re: Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym ml 04.09.09, 17:14
      Ząbki jak najbardziej mogą być powodem. Nic się nie bój, naje się i
      nic jej nie zabraknie. Kilkulatki w chorobie ratują się mlekiem
      matki. Jeśli to ząbki, to po paru dniach powinno przejść.
      • biza7 Re: Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym ml 04.09.09, 17:59
        Hej Lola, witam mamę rówieśnicy mojej Klaudii;))

        Słuchaj - Twoja córa naprawdę DUŻO nowości zjada, naprawdę. Klaudia
        jak ma WYJĄTKOWO DOBRY DZIEŃ ;))) - to zje łaskawie może pół
        słoiczka owoców, a obiadku (warzywek) to tak może pociamka kilka
        liźnięć i tyle, potem jest bunt i nie ma że boli, mama zabieraj to i
        weź mnie najlepiej na ręce;) Teraz od niedawna podaję jej też rano
        Sinlac, to raz zjadła - o rany - prawie 70 ml!!! - i to był raczej
        takie jednorazowy wyskok, bo generalnie to też troszkę pociamka i
        już.....

        Teraz jest chora (tzn. mam nadzieję że już prawie zdrowa) i jedzonka
        w ogóle są be, jeżeli w ogóle coś zje to właśnie najlepiej pierś.

        Faktycznie po 6 miesiącach niby kończą się zapasy żelaza, ale
        przecież Twoja córa zjada inne jedzonka - może nie w dużych
        ilościach, ale przecież nie o to chodzi.... Moim zdaniem, nie masz
        się co martwić, ewentualnie próbować przemycić trochę żelaza w
        jedzonkach (czyli jakieś mięsko w obiadku, ewentualnie Sinlac albo
        inna kaszka która jest wzbogacana w żelazo).

        A tak z innej beczki - jak karmisz jedzonkami, w sensie
        technicznym?? Masz krzesełko dla małej, czy karmisz na kolanach??
        Robisz sama jedzonko czy dajesz słoiczki?? Bo ja cały czas mam
        wrażenie, że Klaudia musi mieć po prostu dobry nastrój, żeby zjeść
        coś innego niż pierś, bo mimo moich prób nadal chyba nie traktuje
        jedzonek jako czegoś, co służy do najedzenia się.....;)) W związku z
        czym często siedzenie przy jedzeniu ją nudzi i wtedy nie ma zmiłuj,
        nic nie przejdzie....

        Aha, a ząbki jak najbardziej mogą wpływać na apetyt i jedzeniowe
        humorki;) Klaudia już ma cztery ząbki (dolne i górne jedynki), teraz
        pomału zaczynają się wyrzynać górne dwójki (już dziąsełka są tak
        ładnie wykształcone, że od tygodnia czekamy kiedy w końcu ząbki się
        przebiją, a tu nic....), i miewa dni kiedy ewidentnie dziąsełka
        przeszkadzają jej w jedzeniu, nawet piersi. Ale to minie, nie martw
        się;)
        • lola2221 Re: Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym ml 04.09.09, 21:00
          Hej biza7 :D!Ja rowniez cie witam.
          Moja cora do owockow humoru miec nie musi,bo obojetnie co jej dam,to
          zje(o ile nie ma tam kawalkow,bo sie krztusi i ma odruch
          wymiotny).Co do warzyw,to juz jest inna sprawa.Czasem zje
          1/3sloiczka,czasem pol,a przy dobrym humorze nawet caly,ale teraz to
          juz bardzo rzadko.
          Na poczatku poki Sara nie siedziala,to karmilam ja w lezaczku,potem
          na kolanacz,ale teraz wole ja karmic w krzeselku.Widze jak je.Moge
          ja zabawic zeby sie nie nudzila.Przy okazji zawsze mnie moze
          opluc,bo siedze przed nia :D.
          Co do samego jedzenia,to daje jej sloiczki.Nie oplaca sie dla niej
          gotowac paru lyzek,bo i tak nie wiem,czy zje.A w sloiczkach jest
          naprawdze duzy wybor i tez sa dobrej jakosci.
          Ale pocieszylas mnie,bo teraz wiem,ze nie jestem sama :D.A
          probowalas Dawac juz Klaudi zoltko??Ja Sarze probowalam,ale nic z
          tego nie wyszylo,bo jej nie smakuje,a jak wyczule cos innego,to
          myslalam,ze zwymiotuje.
          A probowalas moze dac jej jak ma juz tyle zabkow takie male wafelki
          ryzowe z HIPPa?Moje dziecko je lubi,ale tez musi miech humor na nie
          i jeszcze nigdy calego nie zjadla.
          Jesli to zeby,to potrwa u mnie troche dluzej,bo Strasznie wolno jej
          sie te zeby przebijaja i rosna.Ten drugi dolny,to rosnie juz chyba z
          tydzien i cosik go jeszcze calkiem nie widac :(.
          • biza7 Re: Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym ml 04.09.09, 21:22
            Żółtka jeszcze Klaudii nie dawałam, na razie dopiero trzy razy
            popróbowała zupki z mięskiem, a teraz przez jej chorobę to w ogóle
            jedzonka "padły". Ale pomału się przymierzam do tego, może za jakiś
            tydzień spróbuję wdziabać to żółtko do jakiejś zupki.... zobaczymy
            jak zareaguje. Ona czasami jak zaczyna jeść, to przy pierwszej
            łyżeczce robi takie "bleee" - jakby chciała wypluć albo miała odruch
            wymiotny (zupełnie jakby zapomniała jak się je z łyżeczki), a po
            chwili potrafi sama dziubek otwierać żeby dawać następne porcje,
            więc to chyba nie o smak chodzi, ale jednak o samą konsystencję.....

            Chrupaki ryżowe kupiłam właśnie - wprawdzie nie Hippa, tylko Bobo
            Vity, ale to na jedno wychodzi chyba. Na razie jak jej próbowałam
            dać, to się na mnie patrzyła tylko jakby chciała zapytać, co ma z
            tym zrobić;)) Chyba moje dziecię należy do tych, które do
            rozszerzania diety dorastają później. Zresztą, zgodnie z teorią to
            chyba nie powinnam jej jeszcze rozszerzać diety, bo sama jeszcze nie
            siada (jak się ją posadzi, to potrafi baaaardzo długo siedzieć, i
            nawet łapie równowagę i balansuje, i się buja do przodu i tyłu -
            chyba że za mocno się "bujnie" i leci na plecki;))) - ale jakoś tak
            uważałam, że po 6 miesiącach należy przynajmniej zacząć próbować.

            A co do zębów - to Cię "pocieszę", że potrafią nawet kilka tygodni
            się wyrzynać..... Ale nie bój nic, jakoś to będzie, dacie radę;)) W
            razie czego możesz smarować Sarze dziąsełka takimi specjalnymi
            żelami, które łagodzą ból i swędzenie dziąseł, ewentualnie dawać
            schłodzone gryzaki.
            • mad_die Re: Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym ml 04.09.09, 21:54
              > Chrupaki ryżowe kupiłam właśnie - wprawdzie nie Hippa, tylko Bobo
              > Vity, ale to na jedno wychodzi chyba. Na razie jak jej próbowałam
              > dać, to się na mnie patrzyła tylko jakby chciała zapytać, co ma z
              > tym zrobić;))

              Możesz kupić równie dobrze zwykłe wafle ryżowe, tylko bez soli - wyjdzie na to
              samo, a taniej.
              I jeśli dziecię nie wie, co się robi z jedzeniem włożonym do rączki, to
              rzeczywiście jest za wcześnie na rozszerzanie diety.
              Interesuje się córka tym, co Ty jesz? Zagląda Ci do talerza? Jeśli tak, daj jej
              kawałek czegoś, co jesz - oczywiście nie schabowego, tylko warzywko jakieś czy
              owoc. Niech weźmie do łapki, poliże, pociumka, pogniecie. Na tym polega nauka
              jedzenia czegoś innego niż mamine mleko. A nie na papkach drobno przetartych, bo
              się dziecię krztusi, jak kawałki są za duże.
    • aannagr Re: Czy 8mio miesieczne dziecko naje sie samym ml 04.09.09, 22:20
      Nie tylko 8-miesięczne dziecko naje się samym mlekiem. Moja córka ma prawie 11
      miesięcy i wciąż żywi się prawie wyłącznie mlekiem. Od paru dni zmagamy się z
      jakimś choróbskiem to całe jedzenie poszło w odstawkę. Oprócz piersi :) Ale na
      co dzień też nie jada zbyt wiele innych rzeczy. Parę łyżeczek kaszki czy zupki,
      jakiś owoc lub warzywo w maleńkich ilościach. I ma się dobrze. Ostatnio nawet
      pediatra powiedziała, że mam jej nie dawać kaszek, bo ma nadwagę. Ach ci
      pediatrzy. Jak dziecko z 10 centyla wskoczyło na 75 to od razu nadwagę widzą. A,
      że dziecku karmionemu piersią nadwaga nie grozi to już się nie znają.
      Także spokojnie karm, jak Ci dziecko podpowiada. Chce zjeść 10 łyżek zupy - daj
      10, chce 2 - daj 2. Jeśli pierś ma na żądanie to niczego jej nie zabraknie.
      Nawet żelaza, bo choć w mleku matki nie ma go za wiele to jest za to super
      przyswajalne. Więc Ci, którzy się naprawdę znają na problemy z małą ilością
      żelaza polecają częstsze karmienie piersią.
      To samo z osteoporozą. Nawet jeśli w trakcie karmienia piersią odczujesz jakieś
      braki, to po zakończeniu karmienia organizm uzupełni braki i to z nawiązką.
      :)
Pełna wersja