popełniłam bląd przechodząc na butlę.

05.09.09, 15:25
Moje dziecko ma niecałe 2 miesiące. Starsze niecałe 3 lata. Starszego nei
karmiłam piersią, bo nie wytrzymałam bólu na samym początku. Przy młodszym
wziełam się ostro za siebie i udało mi się to pokonać - z wielkim trudem, ale
pokonałam. Później pokonałam ropień, liczne zapalenia piersi. Ogólnie to
karmienie było dla mnie nieprzyjemne i tak głosiłam to na około. 3 dni temu
zrezygnowałam z karmienia i przeszłam na butlę, bo u synka wykryto alergię.
Stwierdziłam, że nie dam rady jeszcze do tego wszystkiego na diecie być i...
Stało się. Pokarm jeszcze mam. Odciągam coraz mniej, piersi są ogromne... piję
szałwię, A dziecku podaję butlę. No i... Codziennie płaczę :((( Karmienie
jednak mi się podobało. To była jedyna rzecz, którą właściwie robiłam
dobrze..... Zaniedbywałam dom, starszego karmiłam kanapkami, bo nie chciało mi
się gotować, żeby potem to wyrzucać do śmieci (nie chciało mi się go
przekonywać, żeby jadł obiady). Puszczałam mu codziennie nawet 3h bajki, żeby
mieć chwilę spokoju. Tylko to karmienie robiłam dobrze, a teraz jestem już do
dupy zupełnie :( Przecież mogłam być na tej głupiej diecie... :(

wygadałam się
    • boguszynka Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 05.09.09, 15:33
      kobieto głowa do góry...
      Ja karmie piersią i właściwie u mnie było dokładnie jak u Ciebie - identycznie
      nawet bym napisała...karmie piersią i podaję również butlę 2-3 razy na dobrę.
      Karmie piersią nie dlatego, że to takie piękne i fantastyczne tylko dlatego aby
      inni dali mi spokój bo po pierwszym porodzie przeszłam koszmar. Wyrodna matka
      jak nic :)
      Nie popełniłaś błędu moim zdaniem bo to była Twoja decyzja. A może jeszcze wróć
      do piersi jak jest mleko? Może to poprawi Ci nastrój?
      Ja wolałabym butlę ale mam mleko i chyba gdzieś w sercu żal mi je tracić.
      Zamierzam karmić jeszcze 1-2 miesiące i koniec.

      P.S. Spodziewaj się tu potępienia!!!
      • mika_p Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 05.09.09, 16:01
        Nie przesadzaj, Boguszynka, nikt nie będzie dziewczyny potępiał za podjęcie decyzji.

        Potępić to by można było dopiero, gdyby, uznawszy, że była to zła decyzja, nie
        spróbowala się z niej wycofać ;)

        Natalie, przystaw dziecko do piersi, przejdź na dietę i sprawdź, jak tam twoja
        samooocena i samopoczucie. Terror działa w dwie strony: skoro wolno przejść na
        butlę, bo człowiek źle się czuje karmiąc piersią, to wolno przejść na pierś, bo
        człowiek źle się czuje karmiąc butlą.
        Niedawno była tu na forum dziewczyna, która decyzję o przejściu na butlę chciała
        zmienić miesiąc po odstawieniu od piersi - tobie będzie o wiele łatwiej, skoro
        to tylko 3 dni. Do dzieła.
        • natalie445f Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 05.09.09, 16:27
          Tylko argument "lepszosci" mleka mamy nie ma dla mnie aż takiego
          znaczenia. Szczerze, to nie ma żadnego znaczenia. Koszmarnie żal mi
          tylko tej bliskości... To na serio istnieje i uzależnia :( wpadlam w
          paranoje chyba, bo plakalam jakbym straciła dziecko podczas gdy ono się
          do mnie usmiechalo! Może rzeczywiście czas wyluzowac i zając się
          starszym zamiast dolowac się tym karmieniem. :( pisze jak jakaś
          malolata a nie odpowiedzialna 30latka!
          • mika_p Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 05.09.09, 17:10
            Powiem ci z perspektywy dwukrotnego odstawienia:
            Pierwsze dziecko karmiłam krócej niż zamierzałam, odstawiłam znienacka i źle mi
            z tym było. Drugie dziecko karmiłam nawet dłużej niż zakładał plan, odstawiłam
            wtedy, kiedy uznałam, że już czas, i mam wyłącznie wspomnienie satysfakcji z
            dobrze spełnionego obowiązku laktacyjnego.

            Ty się nie czujesz dobrze z tym, że odstawiłaś. No więc co stoi na przeszkodzie,
            żebyś zmieniła decyzję? Wiek nie ma znaczenia.
            To, że podjęłaś decyzję, nie oznacza, że nie możesz się z niej wycofać skoro się
            okazuje, że nie ejst ci z nią dobrze.
          • 987ania Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 05.09.09, 19:35
            teraz to powinnaś podjąć szybko decyzję KP czy KB.
    • anaj75 Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 06.09.09, 09:31
      A ja odczytałam ten post jako zadowolenie z zakończenia karmienia,
      tylko w tle pojawia się jeszcze niepokój z powodu niespełnianego
      obowiązku. I mam wrażenie, że Autorko, oczekujesz potwierdzenia
      słuszności decyzji, bo łatwiej Ci będzie ogarnąć całość a zły
      nastrój minie.
      • biza7 Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 06.09.09, 10:51
        Nie załamuj się, tylko spróbuj sobie sama jasno odpowiedzieć, z czym
        jest Ci źle: czy jednak chciałabyś karmić piersią (wszystko jedno z
        jakich powodów - czy kwestia bliskości, czy walory mleka matki, to w
        tej chwili jest bez znaczenia), czy tylko masz poczucie że
        odstawiając zrobiłaś coś, czego nie powinnaś (w sensie obowiązku i
        spełnienia się jako matki).

        Nie pisz, że jesteś już do d....;)) to nieprawda przecież, a na
        karmieniu świat się nie kończy.

        Jeżeli tak bardzo Ci żal bliskości z dzieckiem, to raz dwa powróć do
        karmienia piersią (chociażby mieszanego, a nie wyłącznego, jeżeli
        miałoby Ci być z tym łatwiej), póki jeszcze jest mleko i nie byłoby
        to takie trudne. A jeżeli jednak, po przemyśleniu wszystkiego
        doszłabyś do wniosku, że jednak dieta i cała reszta niosłyby dla
        Ciebie więcej minusów niż plusów, to daj sobie spokój i nie katuj
        się wyrzutami sumienia.

        Moim zdaniem karmić piersią trzeba po prostu naprawdę chcieć, wtedy
        jakieś wyrzeczenia, problemy przy karmieniu itd. łatwiej jest
        znieść. A jeżeli tego "chcenia" jest za mało, to karmienie piersią
        może się stać dla matki przykrym obowiązkiem - i wtedy to nie ma
        sensu. Z tego co piszesz wynika moim zdaniem, że jakąś
        specjalną "fanką" karmienia piersią nie jesteś, ale dostrzegałaś nie
        tylko minusy, lecz i plusy karmienia - i teraz właśnie tych plusów
        Ci żal.... Po prostu na spokojnie spróbuj to sobie wszystko
        poukładać, bez zastanawiania się czy coś "powinnaś" czy nie. I
        wszystko się ułoży;)
      • natalie445f Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 06.09.09, 14:30
        dobrze odczytałaś - niestety :(
        • biza7 Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 06.09.09, 15:03
          No ale czemu "niestety"?? Daj spokój, nie katuj się dziewczyno -
          podjęłaś decyzję, chyba też ją jakoś przemyślałaś, i nie ma sensu
          teraz sobie tego wyrzucać, jeżeli decyzji jako takiej nie zamierzasz
          zmienić.

          To, że będziesz karmić butelką a nie piersią w żaden sposób przecież
          nie umniejsza Twojej miłości do dziecka, prawda?? - a tak naprawdę
          tylko to się liczy, to jest najważniejsze i dokładnie tę miłość
          dajesz dziecku. A że czasami nasze wybory (nawet słuszne) są
          okupione jakimiś przykrościami (w tym wypadku - Twoim żalem i jakąś
          tęsknotą za "emocjonalną" stroną karmienia piersia) - no cóż, takie
          to już niestety jest to nasze życie....

          Przejdzie Ci, zobaczysz - a na razie koncentruj się na tym co dobre,
          na uśmiechu swojego dziecka;)
          • w_isienka Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 06.09.09, 15:09
            Jak chcesz to przecież możesz odciagać i podawać nadal swoje mleko, możesz
            próbować przystawiać (jeśli dziecko jeszcze nie odrzuciło piersi?) - to wszystko
            Twoja decyzja.
            Hydorlizaty są w tej chwili bardzo dobre i w tym samym stopniu chronią przed
            alergią co mleko matki - więc wyluzuj.
            Czujesz się złą matką, bo drugi raz ci sie nie udało? Czy jak?
            Może to jakaś depresja poporodowa?

            ======
            https://www.suwaczek.pl/cache/ae9a2bf435.png
            „Nigdy nie dyskutuj z idiotą… Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem
            pokona doświadczeniem”.
        • anaj75 Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 06.09.09, 15:09
          Każdy wybór niesie za sobą jakieś konsekwencje - plusy i minusy dla
          Ciebie i dla dziecka.
          Niedobrze jest karmić pod jakimkolwiek przymusem, choć często bywa
          tak, że po 3 miesiącu wpływa się na spokojne wody i karmienie nie
          jest już takie absorbujące.
          Niezależnie, jaką decyzję podejmiesz, najważniejsze to byś znalazła
          wsparcie dla siebie, bo nastrój generalnie chyba Ci nie dopisuje.
          Myślę, że zakończenie karmienia sprawy nie załatwi. Potrzebujesz
          konkretnej pomocy, choćby przy obiedzie, czy opiece nad starszakiem,
          wypłakania się komuś w rękaw.
          By podjąć optymalna decyzję w danej sytuacji, trzeba dojść do
          porządku ze sobą. Pamiętam poznaną gdzieś metodę dialogu
          wewnetrznego z uzyciem krzeseł;). Jedno krzesło jest "za",
          drugie "przeciw" - na jednym z nich podajesz argumenty a na drugim
          kontrargumenty odnośnie jakiejś decyzji, na zmianę. Nieraz
          widziałam, że takie ćwiczenie pozwalało różnym osobom wybrać to, co
          najsłuszniejsze w danym momencie, pomóc zrozumieć siebie samego.
          Pozdrawiam.
    • agnieszka_z-d Zadzwoń do P. Moniki - koniecznie 06.09.09, 20:38
      Widzę, że to nie karmienie jest problemem. Ty po prostu wątpisz w swoje matczyne
      kompetencje. I nie wiem czy lekka depresyjka przez Ciebie nie przemawia...

      Dobrze radzę - zadzwoń do P. Moniki. Rozmowa z Nią oprócz wielu cennych rad,
      pomoże też Ci uwierzyć w siebie jako w matkę. nie wiem jak Pani Monika to robi,
      ale po rozmowie z Nią zawsze czułam się spokojniejsza, pewniejsza.
      Pozdrawiam.
    • monika_staszewska Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 07.09.09, 15:28
      Ojejej, ale dlaczego tak niedobrze Pani o sobie myśli. Przecież
      Dzieci maja się dobrze, kocha je Pani (a kanapki widać były pyszne,
      skoro znikały w paszczy Starszaka), podejrzewam, że dom też grzybem
      nie zarósł, więc chyba to myślenie, że tylko karmienie Pani
      wychodziło nie jest zgodne z prawdą, tak myślę:)) Jeśli ma Pani
      ochotę wygadać się jeszcze telefonicznie to oczywiście zapraszam w
      czwartek lub piątek.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • zaisa Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 08.09.09, 02:07
      Pokonałaś bardzo dużo przy tej próbie karmienia piersią. pewnie też jest żal
      rezygnować, jak już tyle schodów i to bardzo poważnych pokonałaś.
      Akurat u nas na spokojniejsze wody karmieniowe wypłynęliśmy dopiero po ponad 3
      miesiącach.
      Sprzątnięty dom itp. mogą być wyznacznikiem sprawnej gospodyni a nie matki, w
      sumie z niedawno zakończonym połogiem. Z tego okresu pamiętam, że jak mąż wracał
      a synek spał to zdarzało mi się być w tym momencie tak zmęczoną, że nie byłam w
      stanie ani ruszyć ręką, ani odezwać się do niego. A on nie wiedział co jest grane.
      Teraz, gdy jestem w ciąży, synek - też niespełna trzylatek dostaje czasem
      jedzenie ze słoika - i trudno. Nie narzeka jakoś. Mąż musiał przestawić się na
      posiłek główny poza domem. Z tym brakiem gotowanych obiadów najbardziej mnie
      niepokoi, że skoro ich nie ma, to Ty także ich nie zjadasz. A właśnie Ty bardzo
      tej ciepłej zupy potrzebujesz.
      Powodzenia - w wyciszeniu się, w podjęciu decyzji, czy chcesz karmić piersią,
      butelką czy mieszanie, ustaleniu priorytetów, znalezieniu wsparcia i pomocy (jak
      musiałam w ciąży leżeć, baaardzo dużo znaczył dla mnie słoik zupy przyrządzonej
      przez bratową). I żeby maluch mniejszy nie był alergikiem, by to była chwilowa
      nietolerancja.
    • manialub Re: popełniłam bląd przechodząc na butlę. 08.09.09, 07:35
      Jeśli jednak zdecydujesz się na powrót do kp to zapewniam Cię że zaniedbywanie
      domku i drugiego bąbla zaraz minie. Mój mały skarbek skończy jutro 4ty miesiąc,
      kocha cycusia i nie rozstaje się z nim większość dnia, ale ja już nawet miałam
      czas na umycie okien, objadki od jakiegoś czasu gotuje regularnie, choć dwu
      latek kapryśny i ostatnio oprócz kanapeczek je tylko spaghetti :)) to mu gotuje
      spaghetti tylko sosy zmieniam... i ma się świetnie, no może większy zbój bo nie
      dopilnowany, ale o to w końcu chodzi, nie mam czasu żeby go rozpieszczać, więc
      na dobre mu to wychodzi. Co do wyrzutów sumienia to u starszego przeszłam na
      butle z powodu alergii w drugim miesiącu i wyrzuty sumienia mam do dzisiaj,
      młodszy też ma alergie i jestem na ścisłej diecie, a karmić zamierzam tak długo
      jak będę miała siłę, narazie zakładam do roku. Pozdrawiam i głowa do góry! i
      pamiętaj każda decyzja podjęta przez Ciebie będzie dobra, jeśli podejmiesz ją
      zgodnie ze swoim sumieniem.
Pełna wersja