zoofka
05.09.09, 19:29
nie wiem co mam robić. Moja 3,5 miesięczna córka od urodzenia nie
miała problemu ze ssaniem piersi i ładnie przybierała na wadze (waga
urodzeniowa 3290, w 7 tygodniu życia 4700)
Od kilku dni niestety karmienia w ciągu dnia są dla mnie koszmarem.
Ona najchętniej nie jadłaby wcale :( Dostawiam ją co 3 - 4 godziny
(bo nie chce częściej)
Po dostawieniu jej do piersi ssie w najlepszym wypadku po 5 minut po
czym odwraca głowę i nie daje się zmusić do jedzenia, albo zaczyna
dyskutować z piersią albo śmiać się.
Mam wrażenie, że nie potrzebuje jeść wogóle! Gdyby nie karmienia
nocne (które są co 2 - 3 godziny i po kilkanaście a nawet
kilkadziesiąt minut) to bym oszlalała.
Mimo wszystko jest pogodna i ruchliwa. Boję się, że stracę pokarm
przy tak rzadkim karmieniu w ciągu dnia.
Ponadto Zosia spadła wagowo z 50 centyla na 25 i to też mnie martwi.
Smoczek uspokajacz jest grany od dawna. Nie wiem czy to jest
problemem, bo kłopot z jej jedzeniem zaczął się stosunkowo niedawno.
Czy powinnam się martwić, czy uznać że Zosia taki właśnie ma schemat
żywienia? obserwować czy nie leci w dół na siatce centylowej i w
razie czego interweniować?