igooska
10.09.09, 18:24
Sprawa z bliskiej rodziny.Ojciec znajduje sobie nowa panią ,porzuca żonę(niepracująca)10 letnie wtedy córkę i 2 dorosłych dzieci.Przez 10 lat zapłacił 1 alimenty sam,sprawy sadowe ,komornicy,fundusz itd cały czas jest na topie.Zona(była już)mieszka z dorosłą już najmłodszą córką(studentka) i synem kawalerem mocno już dorosłym

Żyją skromnie ale godnie, matka i syn pracują.I nagle niespodzianka kochany tatuś pozywa syna o alimenty na siebie bo jak twierdzi nie ma z czego żyć(bzdura).Czy da się uniknąć płacenia?