wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę...

18.09.09, 12:20
jest wściekła, rozżalona, rozgoryczona Mam dziś podły nastrój

Nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało, ja złożyłam wniosek min. o
alimenty a on mi powiedział, że ma zamiar się zwolnić i do końca roku
nie pracować Wychodzi na to, że będę musiała iść do funduszu
alimentacyjnego, ale alimenty też nie będą duże przecież w takiej
sytuacji, a staram sie o 600zł... W tym miesiacu wydałam na dziecko
600zł, a mamy dopiero 18. Na dodatek zamiast widywać się z dzieckiem,
to wymiawia się romentem mieszkania (nie wiem jak on chce to robić bo
na remont przecież kasa potrzebna) i spotkaniami ze swoją dziewczyną
Dobija mnie to wszystko Napisałam ten wątek, bo musiałam się wygadać ;
(
Na dodatek ja jestem kompletnie sama Nawet trochę zazdrosna jestem,
że ma dziewczynę, że nie jest sam, a ja jestem i on niego też chyba
jestem zazdrosna Nie wiem Okropny dzień dziś mam Też bym chciała mieć
partnera
    • agus-ka Re: wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę... 18.09.09, 15:35
      zamiast się wściekać weź glęboki oddech i poczytaj trochę przepisy
      albo to forum. Tu znajdziesz mase informacji na temat alimentów.
      Po pierwsze alimenty ustala się na podstawie możliwości zarobkowych
      a nie zarobków. Zarobki sa oczywiście w pewien sposób brane pod
      uwage, ale nie sa wyznacznikiem. Zawsze możesz dowiesc, ze on
      pracował, ale się zwolnił. Po drugie jak Twoja sprawa zakończy się
      do końca roku to możesz uznac, ze to bardzo krótko. Ok, I instancję
      możesz i zamkniesz w 3 miesiące, ale zawsze możesz złożyć apelację i
      to już ok 4 do 6 miesiecy (tak wynika z mojego doświadczenia).
      Po trzecie na FA to trzeba naprawde miec niskie dochody żeby się
      załapać.

      Rusz glowa jak tu miec dowody, ze on potrafi zarabiać, a nie się
      martwisz.

      Co do kolejnego związku, bez komentarza
    • black_zerina Re: wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę... 18.09.09, 22:41
      Znajomy w pewnym okresie swojego życia był bezrobotny. Nie celowo,
      po prostu było b. trudno o jakąkolwiek pracę. Sąd zasądził mu 500zł
      i nie interesowało Go że nie ma pracy -ma ją znaleźć. Prosił Sąd o
      następujące rozwązanie: 250 zł i pół miesąca dziecko jest u niego
      (mieszka z rodzicami). Też Sąd na to nie poszedł.
      • mama_ameleczki Re: wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę... 19.09.09, 19:34
        black_zerina napisała:

        Prosił Sąd o
        > następujące rozwązanie: 250 zł i pół miesąca dziecko jest u niego
        > (mieszka z rodzicami). Też Sąd na to nie poszedł.

        hahah, my;al ze przez pol miesiaca wyda na dziecko mniej niz 250
        zl? masakra..
    • jul.nik Re: wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę... 19.09.09, 08:18
      pół miesiąca u niego? nie no Bez sensu Przecież jak dziecko u niego to też trzeba na nie pieniądze wydawac Z reszta, nawet jakby exowi cos takiego do glowy przyszlo to by sąd i tak nie wyraził zgody (mam taką nadzieję), gdyż ex w ogóle do dziecka nie przychodzi, więc synek go nie zna, ani on dziecka
      Co do niego, to jest to zdrowy, silny, młody facet, więc niech pracy szuka Jest wykształcony, więc podejrzewam, że numer z jego bezrobociem nie przejdzie
      • magas1169 Re: wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę... 19.09.09, 16:22
        Sama piszesz że jak dowiedział się o pozwie postanowił rzucić
        pracę,czyli jest to ewidentne uchylanie się od obowiązku łożenia na
        dziecko.Jeśli praca była na umowę,dostanie świadectwo które będzie
        musiał przedstawić sądowi,daty się pokryją,a sąd wyciągnie
        odpowiednie wnioski i konsekwencje.
        • arwena_11 Re: wniosłam pozew o alimenty a on rzuca pracę... 21.09.09, 14:06
          W sumie KRiO jest taki paragraf:

          Art. 136. Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym
          dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych
          świadczeń zobowiązana, bez ważnego powodu zrzekła się prawa
          majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty albo jeżeli
          zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne, nie
          uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu świadczeń
          alimentacyjnych.

          Czyli wynika z tego, że Twój mąż może sobie rzucić pracę, ale sądu
          to nie powinno obchodzić.

          Na rozprawe weź sobie może spisz ten przepis, aby w razie czego
          przypomnieć go sądowi. Bo a nuż Wysoki Sąd dostanie amnezji (
          zapomni przepisy kodeksu) i potraktuje ulgowo exa.
Pełna wersja