kati78
11.01.04, 11:42
Witajcie samodzielne mamy. Byłam już na forum wcześniej, teraz miałam krótką
przerwę. 22 listopada urodziłam synka. Jestem bardzo szczęśliwa i zaskoczona
swoimi odczuciami. Tata mojego dziecka zostawił mnie w ciaży, gdy byłam w
drugim miesiącu. Wyjechał za granicę i tyle go widziałam. Całą ciąże
przeżyłam bardzo średnio. Brakowało mi mojego mężczyzny, nie mogłam pogodzic
się z tym,że mnie zostawił a ja tak bardzo go kochałam. Nurtowały mnie tez
sprawy zwiazane z dzieciątkiem - poród, potem bycie samotną matką. Bałam
się, że mogę nie kochać tak bardzo tego maleństwa, jak na to mogłoby
zasługiwać. Przecież dziecko nie prosiło sie na świat.
I w końcu nadszedł ten moment, którego dokładnie nie pamiętam bo byłam tak
zmęczona po prawie dobę trwajacym porodzie. I od tego momentu załuję, że nie
jestem znowu w ciąży. To były przepiękne dni a ja spędziłam je siedząc w
domu i myśląc, co by było gdyby... lub co powinnam zrobić. Albo po prostu
płacząc. Straciłam wiele przez złe myśli, które przychodziły mi co dnia.
A teraz to maleństwo jest całym moim światem i pomimo zmęczenia, braku sił i
niewyspania, nie wyobrażam sobie życia bez mojego Jacusia. Nie wiem, jak
moje życie wyglądało zanim się nie urodził. Do tego dochodzi jeszce jedna
myśl - nawet nie jestem zła na ojca mojego maleństwa, że mnie zostawił. To
przeciez dzięki niemu urodziło się to Słonko, które kocham ponad wszystko.
Dostałam najpiękniejszy prezent od losu...
Piszę to po to, żeby wszystkie te samotne dziewczyny, które są w ciąży a
zostały bez ojca swojego dziecka wiedziały, że ten czas w życiu kobiety się
nie powtórzy. I żeby potrafiły w pełni odczuwac radość z przyszłgo
macierzyństwa. Naprawdę, jeśli facet odchodzi bo jest nieodpowiedzialny, to
nie ma co za nim wylewać łez. Przeciez dajecie nowe życie, to jest cud!
Pozdrawiam Was wszystkie.
Swieżo upieczona mama - Kasia.