zabrali mi alimenty, co robić?

27.10.09, 11:26
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że nie dostanę już alimentów
(dostawałam z FA od kwietnia) , gdyż w roku ubiegłym zbyt dużo zarabiałam. Ta
wiadomość "wbiła" mnie w glebę. Od ponad roku jestem sama z dwójką dzieci i
oprócz zwykłych opłat spłacam również pożyczki, ktore pozostały mi " w spadku"
po mężu. Pani w biurze FA powiedziała,że Kobiety walczą o zmianę tej kwoty
minimalnej i jeśli zmienią ustawę to wówczas dostanę alimenty. Czy wiecie
może jak wygląda sprawa tej ustawy? do tej pory, z wiadomych względów
kompletnie się tym nie interesowałam, ale jak widać czas zacząć. Dodam,że
ojciec dzieci nie pracuje, natomiast jego rodzice są emerytami. Czy mogę
domagać się alimentów od nich i jak to zrobić?
    • kajda28 Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 12:11
      Od ponad roku jestem sama z dwójką dzieci i
      > oprócz zwykłych opłat spłacam również pożyczki, ktore pozostały
      mi " w spadku"
      > po mężu.

      Powiedz mi jakie to są pożyczki, mój eks też nabrał pożyczek jeszcze
      za czasów naszego małżeństwa, ale do tej pory na szczęście nikt ode
      mnie nie chce abym je spłacała- chociaż raz było kilku panów którzy
      go szukali, ale po informacji że eks jest bezdomny a ja jestem byłą
      żoną poszli i już nie wrócili.
      • agadom38 Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 13:56
        Są to pozyczki, które ja również podpisywałam tzn. figuruję tam jako
        wspólkredytobiorca więc bez szemrania je spłacam, bo skoro on nie pracuje to w
        końcu komornik dopadł by moje wynagrodzenie. Wynegocjowalam z bankiem mniejszą
        ratę i płacę regularnie. Kiedyś w końcu dobrnę do końca. Spłacam również za
        niego pożyczkę tzw. mieszkaniową , którą on zaciągnął w wówczas naszej firmie (
        pracowaliśmy u jednego pracodawcy- zwolnili go pod koniec ubiegłego roku z art.
        52, miał świetną pensję ale wolał pić, zwyczajnie sprowokował pracodawcę nie
        zgłaszając się do pracy)bo żyrantami są nasze wspólne koleżanki i zwyczajna
        przyzwoitość nie pozwoliłaby mi spojrzec im w oczy gdyby one spłacały te
        raty.Podejrzewam,że mój eks mial równiez pozyczki , które zaciągał sam w jakiś
        tam SKOKach itp. ale poza kilkoma telefonami na razie nikt mnie nie ściga.
        Zdruzgotała mnie ta inf. o alimentach bo właśnie te 700 zł z FA pokrywalo te
        zadłużenia. Nie było łatwo ale jakoś dawałam radę i cały czas żyłam myślą,że
        każdy miesiąc przybliża mnie do momentu kiedy w końcu spłacę te długi i wtedy
        odetchniemy. A tu masz! Policzyłam ,że przy moich zarobkach, juz bez alimentów
        na tydzień będę miała 137 zł czyli 18 zł na dzień. Przy założeniu,że nie będzie
        niespodzianek typu: choroba dzieci, awaria ogrzewania, spalona żarówka itp.
        • agus-ka Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 14:15
          dziewczyno, Ty sie jeszcze chwalisz tym, ze kwotą z FA spłacasz
          pożyczki które sobie wziełaś na coś tam? Dlaczego niby uważasz, ze
          państwo z publicznych pieniędzy powinno sponsorowac Ci jakieś tam
          zakupy czy co na co tam pieniądze wydałaś?
          brak mi normalnie słów...

          Idź do sądu, zrób podział majątku w tym długów i przestań spłacać za
          byłego jego część.
          • pelagaa Re: zabrali mi alimenty, co robić? 28.10.09, 07:35
            > dziewczyno, Ty sie jeszcze chwalisz tym, ze kwotą z FA spłacasz
            > pożyczki które sobie wziełaś na coś tam?

            Jasssne powinna nosic dwa portfele i jak kupuje dwie bulki to kazda
            oplacic z innego wink
            Myslenie nie boli. Zazwyczaj.
    • agus-ka Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 13:43
      Po pierwsze nikt Ci alimentów nie zabrał, po prostu nie dostajesz
      ich z FA
      a dlaczego spłacasz jego długi? podpisałaś te pożyczki? Jesli nie to
      możesz dochodzic swoich praw.
      • agadom38 Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 14:05
        Tak, masz rację- po prostu zbyt dużo zarabiam dlatego nie dostanę juz pieniędzy
        z FA. Nie dostaję również rodzinnego i dodatku mieszkaniowego i zapomogi. zbyt
        dużo mam kasy. Jak policzyłam przed chwilą 18 zł na tydzień. Normalne
        szaleństwo. Tak, podpisywałam to co spłacam teraz (czyli - masz !cierp za błędy,
        za kretyński pomysł zaufania własnemu mężowi),płace również dlatego,że w
        odróżnieniu do byłego wiem co to jest odpowiedzialność za swoje i czyny. Tak
        wiec uporządkowałam swoje i dzieci życie, pracuję od 6 do 17 , i spłacam haracz
        za swoje błędy podczas gdy on zapija mordę , nie pracuje i tak to jest w tym
        kraju skonstruowane,że właściwie nic mu nie można zrobić.
        • agus-ka Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 14:19
          a co do tej pory zrobiłaś, żeby mu tak lekko sie nie żyło?
          • agadom38 Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 15:08
            Gwoli wyjaśnienia: pisząc,ze spłacam alimentami pożyczki miałam na myśli fakt,
            iż te pieniądze trafiają do - nazwijmy to - "wspólnego worka" mojego budżetu
            wraz z wynagrodzeniem, z którego to "worka" czerpię środki w celu dokonywania
            różnych opłat w tym również pozyczek. Wydawało mi się to zrozumiałe. Czyli,
            inaczej rzecz ujmując: pozyczki spłacam z wynagrodzenia a alimenty przeznaczam -
            zgodnie z ich celowością- na dzieci. Poza tym, co właściwie masz na myśli,pisząc
            "co do tej pory zrobiłaś, żeby mu tak lekko sie nie żyło?". A co niby miałam
            zrobić? załatwić mu pracę i poprosić żeby łaskawie do niej uczęszczał? błagać go
            ,żeby się leczył? ( czyniłam to wiele lat)załatwić mu detoks?(zrobiłam to). A
            może obić mu pysk,licząc na to że obudzi to w nim uczucia rodzinne? Podziwiam za
            łatwość oceniania kogoś przy nieznajomości wielu faktów. No i dzięki za
            pomoc.Czuję się teraz jak złodziej, który od kwietnia kradł z FA pieniądze.
            • virtual_moth Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 15:37
              Wyluzuj, ja na przykład nie miałam problemu ze zrozumieniem skrótu myslowego "alimentami z FA spłacam kredyt". To chyba obojętne w jaki sposób napiszesz - czy alimentami, czy tym co zostanie z pensji po wydaniu alimentów na dzieci.

              Jest tak, ze niewiele da się zrobić. Mozesz powalczyc o wsadzenie exa do więzienia z tytułu niealimentacji, ale to bardzo długa droga i w zasadzie nic nie daje poza cieniem szansy, ze ex się moze wystraszy i coś ze sobą zrobi. Dodatkowo jesli jest alkoholikiem i nie ma pracy, to wątpliwe, aby prokurator dopatrzył się tu złej woli niepłacenia, ot, biedny chory zuczek. Z tym musisz sie liczyc (choc nie musi tak byc).
              • mamuska880 Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 16:04
                a gdyby tak zgłościc do prokuratury wniosek o ściganie go za niealimentacje? może oni zmuszą go do płacenia lub do pracy i spłacania !?
                • oliwija Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 16:23
                  prokurator zazwyczaj umarza sprae. ale.............
                  trzebanapisac apelacje tak od serca. napisac ze brak pracy nie zwalnia
                  rodica od obowiazku alimnetacji dziecka. nich pozyczy, ma rodzine ,
                  przyjaciól. a jak nie ma od kogo pozyczac niech sad znajdzie mu prace. i
                  juz.

                  u mnie to zadzaiałało. sad sie wezmie za tego dupka
                  • takijestlos agadom 27.10.09, 16:53
                    Nie zwracaj uwagi na zaczepki. Osobiście wolę, aby moje podatki
                    trafiały własnie do takich osób, jak TY (i tu naprawdę wielki ukłon)
                    niż na pomoc dla alkoholików lub innych niby-rencistów. Trzymaj się
                    jakoś, musi być kiedyś lepiej. Znam z autopsji sytuację, kiedy to
                    formalnie ma się niby za dużo na jakąkolwiek pomoc, a za mało, aby
                    przeżyć.
                    A do tych, co się tak oburzają - b. proszę konsekwentnie wystąpić z
                    petycją, dlaczego państwo dopłaca do dzieci z domów dziecka, i
                    jeszcze rodzinom zastępczym płaci z pieniędzy podatników.
                    • agadom38 Re: agadom 27.10.09, 18:08
                      Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy. Wiem,że tak naprawdę to niewiele mogę
                      zdziałać w tej sprawie. Cóż, pozostaje mi więc, tak jak już wiele razy w moim
                      życiu, zweryfikować potrzeby, ustalić nowe priorytety, porozmawiać z dziećmi
                      i...żyć dalej.Ponowię jednak pytanie, które zadałam na początku: czy wiecie na
                      jakim etapie jest ta "walka kobiet" o zmianę ustawy , o której powiedziała mi
                      pani w UMiG?
                      • ann17 Re: agadom 27.10.09, 18:49
                        wiesz co, ja też dawno temu przez kilka lat dostawałam alimenty z FA. A potem
                        się zmieniły przepisy i przestały mi przysługiwać. Skutek był taki - zaczęło mi
                        bardzo zależeć, żeby byłemu się do tyłka dobrać, żeby to on zaczął płącić, bo to
                        on ma obowiązek a nie państwo. więc mogę Ci poradzić - zamiast weryfikować
                        potrzeby itp dobierz siębyłemu do tyłka. zgłoś go wszędzie gdzie to możliwe, że
                        nie płaci. niech mu zabiorą prawo jazdy, skierują do prac publicznych, posadzą
                        do więzienia. jak zobaczy że to nie przelewki, to zanim kupi sobie flaszkę, da
                        dzieciakom kasę.
                        • agadom38 Re: agadom 27.10.09, 19:39
                          No właśnie, w tamtym tyg. dostalam wezwanie do sądu rodzinnego w charakterze
                          świadka w sprawie o przymusowe leczenie. Moje zdziwienie było ogromne,
                          oczywiscie na sprawę pojadę ( znowu dzień urlopu wypoczynkowego "w plecy") i
                          oczywiście były się nie pokaże bo nawet nie odbiera wezwań. Wydedukowałam, że
                          sprawę skierowała do sądu Gminna Komisja ds. przeciwdziałania alkoh. Widac takie
                          są procedury, ale może z tego cos wyniknie?
                          • virtual_moth Re: agadom 27.10.09, 19:45
                            Skoro pobierałaś FA to gmina także działa z urzędu w tej sprawie. Do standardowej procedury należy takze złożenie zawiadomienia do prokuratury, o ile dłużnik się nie stawi na wywiad. W sumie jednak w przypadku alkoholika to wszystko będzie bezskuteczne imho.
                            Mozesz złozyc pozew do sądu o alimenty od dziadków, spróbowac nie zaszkodzi.
                          • kajda28 Re: agadom- dzień wolny na czas rozprawy w sądzie 28.10.09, 12:43
                            >znowu dzień urlopu wypoczynkowego "w plecy"

                            ale nie musisz brać urlopu na ten dzień, zgłaszasz pracodawcy że
                            musisz wezwać się do sądu, on ci daje bezpłatny dzień wolny,
                            usprawiedliwiony, a ty za ten dzień dostajesz pieniądze z sądu.

                            www.praca.egospodarka.pl/38004,Wezwanie-do-sadu-to-usprawiedliwiona-nieobecnosc-w-pracy,1,46,1.html


                            Wydedukowałam, że
                            > sprawę skierowała do sądu Gminna Komisja ds. przeciwdziałania
                            alkoh. Widac taki
                            > e
                            > są procedury, ale może z tego cos wyniknie?

                            Przykro mi to mówić ale nic z tego nie wyniknie, wiem z autopsji.
                            Nawet jak sąd nakaże mu się leczyć, dostanie kuratora - taki nakaz
                            jest na 2 lata- mój eks przez te 2 lata miał ze 7 m-cy trzeźwe. Nic
                            się nie stało, kuratorka z nim gadała na ulicy jak ten był pijany.
                            Nie ma możliwości aby sąd nakazał się leczyć choremu jak ten nie
                            chce. Aczkolwiek spora część pijaków potrzebuje takiego "bicza" nad
                            sobą, zaczynają się bać, i zaczynają coś robić ze sobą. Więc jednak
                            zawsze warto próbować.
            • agus-ka Re: zabrali mi alimenty, co robić? 27.10.09, 23:31
              dziewczyny Ci już poniżej napisały co powinnaś zrobic, zeby Twojemu
              ex się lekko nie żyło, m.in złożyć sprawe do prokuratury. Poza tym
              dziwi mnie taka bierna postawa: państwo musi, panstwo zrobi, państwo
              da itd. Niedawno pojawił się na forum post koleżanki która prosila o
              kontakt osoby które mają problem z egzekucją alimentów, bo adres
              alimenciarza nie jest znany.
              forum.gazeta.pl/forum/w,571,101672898,,nieskuteczna_egzekucja_alimentow.html?v=2
              Na forum nie widac było żadnego zainteresowania, może na priv parę
              osób się odezwalo. Generalnie temat zignorowało, no bo państwo samo
              musi. Może i musi, ale nie robi, wiec trzeba ruszyć się samemu i
              zacząć działać tak żeby alimenciarz wreszcie zacząl płacić.
              • virtual_moth Re: zabrali mi alimenty, co robić? 28.10.09, 07:20
                Mylisz tzw. postawę roszczeniową z oczekiwaniem, by panstwo respektowało swoje wyroki sądowe. Zwłaszcza, jesli wyroki te dotyczą alimentów na dzieci. Takie oczekiwanie jest jak najbardziej usprawiedliwione, szkoda tylko, że prawo jest zainteresowane tylko matkami najbiedniejszymi i to w formie "pomocy" (tak jakby urzędnik łaskę robił, ze raczy spojrzec na mój wyrok sądowy) - reszta może sobie wyrokami niezawisłych sądów tyłek podetrzeć.

                Jesli chodzi o "zaginionych" alimenciarzy to nie masz pojęcia o czym piszesz. Tak samo nie ma o tym pojęcia autorka wątku. JEDYNYM działaniem mającym SZANSĘ na sukces jest wynajecie prywatnego detektywa (ewentualnie zabawienie się w niego). Tyle, że to nie tak powinno wyglądać. Państwo nie jest zainteresowane poszukiwaniem alimenciarzy, a POWINNO i wierzycielki mają prawo oczekiwać, by organy ściagania bardziej przykładały się do swojej pracy.
                • agus-ka Re: zabrali mi alimenty, co robić? 28.10.09, 08:35
                  O tym, ze państwo nie respektuje swoich wyroków sądowych w sprawach
                  alimentów wiemy nie od dziś. Problem polega na tym, ze same
                  zainteresowane matki nie robią nic z tym problemem poza biadoleniem
                  na forach.
                  Problem zaginionych ojców jest, tak samo jak problem ojców którzy
                  nie placą alimentów i żyją poza granicami kraju. Myślisz, ze
                  rzecznik praw obywatelskich tak sam z siebie ruszył ten problem? Nie
                  sądzę, raczej iles tam samodzielnych mam zgłosiło się do niego z
                  prośbą o interwencję. I takie własnie działania przynoszą skutek.
                  Kobiety nie walczą o swoje prawa, dlatego sądy wydają bezkarnie
                  wyroki z bzdurnymi kwotami alimentów, a później komornicy je
                  ignorują.
    • attiya Re: zabrali mi alimenty, co robić? 28.10.09, 10:02
      jeśli ojciec nie płaci to tak - można o alimenty podać dziadków
      nie zwlekaj, zbieraj dokumenty i składaj pozew
      powodzenia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja