Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patologiczn

03.11.09, 19:55
Zapraszam wszystkie samotne mamy do dyskusji, jakie środowisko wychowawcze
jest lepsze- w rodzinie niepełnej, czy w pełnej , ze wzorcem obu rodziców,
jednak patologicznej?? Czy obecność taty jest ważniejsza niż spokój i ład w domu?
    • anetina Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 04.11.09, 07:54
      chce się szy7bko i łatwo zebrac dane do pracy ? big_grin
      może jakąś ankietę ? big_grin

      ps. lepsza rodzina składajaca się ze spokojnej mamy i szczęśliwego
      dziecka niż rodzina z wieczną atmosferą kłótni i sądów
      • oliwija Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 04.11.09, 12:12
        anetina napisała:

        > chce się szy7bko i łatwo zebrac dane do pracy ? big_grin
        > może jakąś ankietę ? big_grin
        >
        > ps. lepsza rodzina składajaca się ze spokojnej mamy i szczęśliwego
        > dziecka niż rodzina z wieczną atmosferą kłótni i sądów
        >

        i ja tak uwazam
      • ct19 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 05.11.09, 16:20
        bez patologii lepiej...
    • mojmikuniu Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 04.11.09, 11:39
      Oczywiście, że lepiej gdy dziecko jest wychowywane tylko przez mamę, kochającą i
      mądrą. Utrzymywanie rodziny za wszelką cenę, fundowanie dziecku nerwicy od
      małego do niczego dobrego nie doprowadzi a i mamie to na pewno nic dobrego nie
      da. Wychowywanie dziecka w patologii to najgorsze co możemy mu zafundować.
    • ewik35 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 04.11.09, 11:54
      Kiedyś znajoma lat 77, po przjściach, poradziła mi, bym trzymała
      swego mężczyznę (który opuścił duchowo mnie i dzieci i świadomie lub
      nieświadomie ranił mnie przeokrutnie negując macierzyństwo, miłość
      moją do swoich rodziców, relacje towarzyskie itp itd) "jak mebel" w
      domu, przyda się, a i zapełni pustke itp.
      Po pierwsze - kto by to wytrzymał ? Chyba, że się do związku
      podchodzi instrumentalnie i ma się totalny dystans do swoich emocji,
      ale to już patalogia nawet gdyby nie było kłótni, nerwic, itp.tylko
      obojętny chłód. Po drugie - czy pokazywanie takiego modelu rodziny
      (z ojcem ale bez uczuć i szacunku, smutek i niezaspokojone potrzeby
      bliskości damsko - męskiej) jest lepsze niż pokazywanie modelu
      rodziny z jednym rodzicem mieszkającym (szukającym prawdziwych uczuć
      i bliskości), a drugim odwiedzającym.

    • alabama8 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 05.11.09, 15:02
      Nie noo, najważniejsza jest obecność taty oczywiście! Tata pokaże
      jak otwierać flaszkę, jak strzelać w japę tak by nie było śladów,
      gdzie z puszkami do skupu. Albo będzie super wzorcem "siedzącego
      byka" na kanapie z pilotem - tego też młody człowiek musi się
      nauczyć! Taki wpierdziel pasem za lufę kształtuje charakter i
      odporność na ból. Wieczorna awantura z wybijaniem okien nauczy
      młodego człowieka gdzie w razie czego szukać szklarza.
      Tyle z mojej strony.
    • agnieszka_i_dzieci Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 05.11.09, 20:14
      uważam,że to w ogóle nie podlega dyskusji. jest zbyt oczywiste- lepiej jeden
      rodzic, niż patologia
    • angazetka Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 05.11.09, 20:24
      To jest pytanie retoryczne, prawda?
      • bszsocjomgr Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 06.11.09, 17:00
        Poszukuje nie danych, tylko inspiracji...jako samotna matka nie raz spotkałam
        sie z przeswiadczeniem, że najgorszy ojciec jest lepszy niż zaden. Prawda jest
        tez ze sytuacja samotnych matek nie jest łatwa, czy nie jest bardziej patogennym
        czynnikiem niż te w rodzinach patologicznych? Zestresowana, zabiegana mama też
        może być bardziej podatna na różne rzeczy. Czy fakt, iż dzieci nie maja
        odpowiedniego wzorca wszystkich ról naprawde czyni z rodziny niuepełnej rodzine
        dysfunkcyjną?
        Pytanie nie jest retoryczne, i nie dla wszytkich jak sie okazuje jest to takie
        oczywiste...
        • rennie77 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 06.11.09, 17:47
          moj eks ma klopoty z alkoholem i narkotykami. kiedy jest trzezwy, jest
          najlepszym tata pod sloncem, ale ma ze soba duzo problemow i to zawsze jednak
          wyplywa na wierzch. przez poltorej roku walczylam o to, zeby zaczal terapie i
          byl obecny w zyciu naszego dziecka. kocham nasze dziecko, chce, zeby bylo
          szczesliwe i mialo ojca, ale dziecko potrzebuje spokoju, bezpieczenstwa, itd.
          bardzo czesto matka uwiklana w zwiazek z ojcem, ktory ma klopoty, zajmuje sie
          sie bardziej ojcem niz dzieckiem. wiem, bo sama tak mialam. lubie eksa, zycze mu
          jak najlepiej, mam nadzieje, ze ulozy sobie zycie, ale wiem, ze z problemami
          jakie ma, nie moze byc sensownym i dobrym tata. chcialabym, zbey bylo inaczej,
          ale moje chcenie nic tu nie zmieni. kiedy jest dobrze, jest dobrze, a kiedy
          wszystko zaczyna mu sie wymykac z rak, nasze zycie zamienia sie w pieklo. czy to
          mogloby byc lepsze niz spokojne zycie z mama? nawet, jesli bywa zestresowana i
          zmeczona? ogladalam ostatnio p. ewe woydyllo na tvnie i mysle, ze powiedziala
          bardzo sensowna rzecz. oczywiscie, ze kiedy sie ma rodzine, to trzeba o nia
          walczyc, kiedy ta druga strona ma klopoty, trzeba najpierw postarac sie pomoc,
          itd. jesli jednak to nie pomaga, to trzeba tez umiec odciac sie od takiego
          zwiazku gruba krecha. odciac sie, zajac sie soba i dzieckiem. dziecku potrzebna
          jest normalnosc i stabilizacja, nawet gdyby to mialo oznaczac zycie tylko z
          jednym rodzicem.
          takie jest moje zdanie.
          • kalpa Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 07.11.09, 16:40
            a ja myśle, że szcześliwa mama i szcześliwy tata - majacy nowe, szczęśliwe zycie
            moga dac dziecku duuuuzo dobrego. Mówie z własnego doświadczenia smile
            Oboje jestesmy znacznie szczesliwsi osobni i nasze dzieci na tym korzystają - na
            dodatek my się dogadujemy dobrze- bo nie ma stresu, pretensji itp.
            I nigdy nie wróciłabym do sytuacji kiedy splakan smutna i nieszcześliwa
            zadręczłam sie dlaczego w moim zyciu jest tak, jak jest- teraz mi lepiej samej,
            niż kiedys samotnej z nim.
            On ma podobnie- i dzięki temu jest wszystkim lepiej smile
        • martinka74 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 07.11.09, 17:51
          Mnie zadziwia, że wogóle traktujecie serio pytanie, na które
          odpowiedź jest skrajnie oczywista. A jeszcze bardziej zastanawia
          mnie fakt w jakim środowisku Ty zyjesz, że nie raz spotkalaś się z
          przeświadczeniem,że najgorszy ojciec lepszy niż żaden. Jeśli
          rzeczywiście tak było to współczuje.
          • bszsocjomgr Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 08.11.09, 19:14
            Znasz powiedzenie, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi?
            • bszsocjomgr Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 08.11.09, 19:49
              Dziękuję wam bardzo! Faktycznie, temat ten jest może zbyt oczywisty, nie ma co
              porównywać tych dwóch środowisk chociażby biorąc pod uwagę że rodzina niepełna
              nie jest patologiczną, ale zagrożoną patologią.
              Skoro do tej pory byłyście tak pomocne- może odpowiecie na pytanie, na jakie
              aspekty życia społecznego waszym zdaniem może mieć wpływ wychowanie w rodzinie
              niepełnej.
              • martinka74 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 08.11.09, 20:30
                Mam wielką nadzieję, że Ty się uczysz socjologii czy cos w tym
                stylu, a nie, że jestes samotną matką z takimi poglądami(mam na
                myśli dobro Twojego dziecka). Dlaczego niby niepełna rodzina jest
                przez Ciebie opisywana jako zagrożona patologią? Dlaczego moja
                niepełna rodzina ma byc zagrozona patologią bardziej niz te pełne?
                Twoja jest? Kiedyś na tym forum przeczytałam taką mądrą ,
                przemawiającą do mnie definicję pełnej rodziny, jako rodziny pełnej
                miłości, i niepełnej, jako rodziny gdzie brakuje miłości.Gdyby
                przyjąć taką definicję, to wtedy owszem, rodzina niepełna ma
                olbrzymi związek z patologią.
                A pytanie gdzie do jednego wora wrzuca się wszystkie rodziny
                niepełne jest zbyt ogólnikowe (tu będę delikatniejsza niż Ty sobie
                pozwoliłaś w komentarzu do mniesmile). Jest mnóstwo czynników, które
                będą miały olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania konkretnej
                niepełnej rodziny, chociażby to czy zawsze była niepełna, czy tez
                nastąpił rozwód, jesli tak to z jakiego powodu i ile lat miały
                dzieci, jaka jest sytuacja materialna rodziny, jaki jest ten
                samotnie wychowujacy rodzic, ile soba reprezentuje, jak sam sobie
                radzi w zyciu, jak wychowuje dzieci, jak postrzega samotne
                rodzicielstwo, itd. To wszystko będzie miało wpływ na funkcjonowanie
                społeczne dziecka, a nie sam fakt, że pochodzi z rodziny niepełnej.
                • bszsocjomgr Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 24.11.09, 04:47
                  Jestem studentką socjologii, ale także samotną matką, bez takich
                  poglądów...pogląd iż rodzina niepełna jest zagrożoną patologią pochodzi od pani
                  M.Łopatkowej. W pewnym sensie jest to zrozumiałe, gdyż środowisko w rodzinie
                  niepełnej jednak jest bardziej stresogenne, a stres jest jednym z czynników
                  rodzących patologie. Umówmy się też, że nie jesteśmy mądrzejsi niż pokolenia
                  uczonych badający to zjawisko jako niecodzienne, oraz jego wpływ na np:Negatywne
                  zachowania zdrowotne licealistów (badanie Studium Medycyny Społecznej i Zdrowia
                  Publicznego ). Umówmy się iż samotne matki są bardziej narażone na syndrom
                  3B(bezrobocie, bieda, bezdomność)-niemalże patologię samą w sobie...głownie
                  chodzi tu o czynnik ekonomiczny, to fakt, ale jednak nie tylko. Istnieje
                  publikacja pod tytułem "Bez kompasu, czyli płeć psychologiczna chłopców
                  wychowywanych przez samotne matki" -bardzo wymowny tytuł, nieprawda?
                  Zauważ też iż wszystkie elementy mające wpływ na życie dziecka składają sie na
                  te jak to określasz "sam fakt pochodzenia z niepełnej rodziny". Nie pisałam
                  nigdy, iż jest to pojęcie proste- oczywiste jest to, iż jest ono złożone a
                  wszystkie zawierające się w nim czynniki i elementy mają swój wpływ...tylko
                  jaki?? oto jest moje pytanie...
        • morekac Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 07.11.09, 23:58
          Czy fakt, iż dzieci nie maja
          > odpowiedniego wzorca wszystkich ról naprawde czyni z rodziny
          niuepełnej rodzine
          > dysfunkcyjną?
          A w rodzinie patologicznej to mają dobre wzorce?
    • takajatysia a o czym mamy dyskutować??? 23.11.09, 10:44
      czy lepsze kłótnie albo chłód emocjonalny, nie daj boże przemoc i co jeszcze czy
      też może normalna, spokojna, pogodna rodzina o mniej popularnym składzie osobowym?
      • bszsocjomgr Re: a o czym mamy dyskutować??? 24.11.09, 04:49
        Badanie by było trudne do zrealizowania, ale co by było gdybyśmy określili
        środowisko domowe z jakich wywodzą się ludzie zamknięci obecnie w areszcie,
        więzieniu? Więcej osób nie znałoby swojego ojca, czy więcej znałoby go ze złej
        strony? dywagacja, fakt, ale jak myślicie??
        • takajatysia Re: a o czym mamy dyskutować??? 25.11.09, 23:05
          pewnie fifty-fifty, nie wiem. Ale w sumie w swym oburzeniu założyłam, ze ta
          samotnie wychowująca matka byłaby dobrą matką. Trudno mi uwierzyć, że dziecko
          nie wyszłoby na ludzi..
    • lejdi111 Re: Samotne rodzicielstwo vs pełna rodzina patolo 01.12.09, 13:13
      U mnie w domu było najpierw tak. Ojciec codziennie wracał do domu pijany. Moja
      matka ryczała, wrzeszczała, czasem go lała. On po pracy tylko spał. Ja i mój
      brat byliśmy świadkami takich zajść codziennie. Do tego były jeszcze wyzwiska. A
      potem gdy miałam 9 lat a brat 4 wzięli rozwód i co? Matka nie dawała sobie sama
      rady. Agresje kierowała na nas. Były ciągłe wyzwiska, nigdy nie była zadowolona.
Pełna wersja