Chore prawo, chory kraj.....

23.11.09, 21:00
1,5 roku temu mąż zostawił mnie z trójką małych dzieci (9 mcy - 7 lat) i
poszedł do innej. Dom trzeba było sprzedać , bo wszystko na kredyt, zysku
właściwie nie było. Od tamtej pory mieszkam u siostry. Mąż kontakty z dziećmi
ograniczył do telefonów ( z numeru zastrzeżonego) na urodziny i imieniny dzieci.
Mądrzy prawnicy doradzili mi by założyć sprawę o zabezpieczenie potrzeb
finansowych rodziny , a rozwód w drugiej kolejności. Sprawa wraz z apelacją
trwała rok. Przez cały czas mąż nie zapłacił nawet złotówki. Komornik nic nie
był w stanie ściągnąc, bo jak się okazało kiedy tylko zajął mu pensję mąż się
zwolnił (pracuje prowadząc firmę na swoją partnerkę , ale w dokumentach nie
figuruje). W GOPS-ie poinformowano mnie , że wyrok który mam nie upoważnia
mnie do korzystania z funduszu alimentacyjnego , bo kwota jest całościowo na
rodzinę , a nie rozpisana na poszczególne dzieci. Na inna pomoc też nie mogę
liczyć bo póki nie mam rozwodu to brane pod uwagę są zarobki męża za zeszły
rok, a ja nie mam z nim żadnego kontaktu, zresztą z tego co wiem nie rozliczał
się z Urzędem Skarbowym od 2005 roku.
Kiedy ze łzami w oczach pytałam Pań w GOPS-ie czy mogę liczyć na jakąkolwiek
pomoc , bo od roku jestem z trójką dzieci - bez mrugnięcia okiem powiedziały
że NIE.
Kiedy to opowiadam znajomym nie mogą uwierzyć , że w Państwie Prawa jest
możliwość życia bez pomocy- jak się ma tak małe dzieci. Może jak nie poszłabym
mieszkać do siostry tylko do Domu Matki z Dzieckiem , to byłabym lepiej
traktowana ????
Jak osoby pracujące w instytucji Pomoc Społeczna - nie mają na celu pomagać ,
tylko zachowują się jakbym to z ich prywatnych kieszeni chciała coś wyłudzić ???
Założyłam przeciw mężowi sprawę w prokuraturze......policjantka przesłuchiwała
mnie przez 2 godz i na koniec podsumowała "musi Pani teraz udowodnić, że nie
ma za co żyć " - o męża i o to co nie zapytała wcale. Jakie jest to prawo
które wydaje prawomocne wyroki, a potem ma w nosie czy ktoś się do nich
stosuje czy nie. Czy nie powinni go ścigać z urzędu za uchylanie się od wyroku ???
A mąż gdzieś tam się śmieje , bo pewnie widzi , że nic mu nikt nie zrobi......
Założyłam sprawę o rozwód w październiku, czekam na pierwszą rozprawę i pewnie
kolejny rok lub dłużej na kolejny prawomocny wyrok.
I jak tu żyć kolejne miesiące bez kasy ???
A może macie jakieś pomysły co jeszcze mogę zdziałać ???

Ps. Prawnik był bardzo zdziwiony ,że nie pomógł mi Fundusz Alimentacyjny był
pewien że mi się należy, tylko co mi z jego pewności - skoro nie ma pojęcia o
tym co mówi a kasę wziął.
    • oklal Re: Chore prawo, chory kraj..... 23.11.09, 21:33
      Zgłoś w prokuraturze niealimentację - będzie to sprawa karna. Rozumiem, że masz
      wyrok w którym są określone alimenty.
      • agus-ka Re: Chore prawo, chory kraj..... 23.11.09, 22:01
        poza prokuraturą napisz do rzecznika praw dziecka i rzecznika praw
        obywatelskich w tej sprawie. Im więcej bedziemy pisały do tych
        instytucji to może wreszci coś się ruszy w sprawie samodzielnych
        mam, które są ignorowane a ich prawa łamane w majestacie prawa.
        Spróbuj, może coś Ci pomogą.
    • virtual_moth Re: Chore prawo, chory kraj..... 24.11.09, 10:54
      Przemawia przez Ciebie gorycz i to jest zrozumiałe. Fakty są rzeczywiscie takie, ze w Polsce polityka prorodzinna nie istnieje, a samotne matki są pozostawiane same sobie, no chyba że lapią się na FA.
      Jednak musisz trochę zmienić ten tok myślenia, a przede wszystkim dzialania. Wiesz już jak jest w Polsce, wiesz, że wyrok o alimentach nic nie znaczy i jeśli tatuś nie będzie chciał płacić to moze pozostac bezkarny, a sposobów jest mnóstwo. Musisz zatem przestać liczyć na alimenty i jakąkolwiek pomoc państwa. Rozumiem, że z 3 dzieci, w tym niemowlakiem moze być bardzo cieżko. Wazne jest, abyś przestawila tok myślenia, bo frustracja paraliżuje.

      Piszesz trochę chaotycznie.

      "Na inna pomoc też nie mogę
      > liczyć bo póki nie mam rozwodu to brane pod uwagę są zarobki męża za zeszły
      > rok, a ja nie mam z nim żadnego kontaktu, zresztą z tego co wiem nie rozliczał
      > się z Urzędem Skarbowym od 2005 roku."

      No to jeśli nie osiągał dochodów wobec US, to oficjalnie nic nie zarabiał? Zatem jest bardzo duża szansa, ze będziesz łapać się na pomoc z MOPSu (piszę o tej ogólnej dla ludzi w trudnych sytuacjach).

      "Założyłam przeciw mężowi sprawę w prokuraturze......policjantka przesłuchiwała
      > mnie przez 2 godz i na koniec podsumowała "musi Pani teraz udowodnić, że nie
      > ma za co żyć " - o męża i o to co nie zapytała wcale."

      Mamy takie prawo, ze przestępstwo niealimentacji zachodzi wtedy, gdy klepiesz z dzieckiem biedę. Oczywiste zatem jest, ze prokurator chce dowodów tej biedy, nie wiem o co masz pretensje. To prawo jest oczwyiście bzdurne, bo w praktyce prowadzi do zwalniania dłużników z odpowiedzialności, gdy matka jakoś daje radę, ale tym bardziej nie nalezy oczekiwac zrozumienia w prokuraturze i trzeba przygotowac się na niezły magiel. Poczytaj trochę o tym jak się traktuje wierzycielki, poczytaj jak argumentowac i jakich dowodów uzyc, aby próbowac ich przekonac, ale NIE OCZEKUJ sprawiedliwości i współczucia.

      Jesli chcesz coś ugrac, to musisz zacząć się interesować prawem, czytac historie innych osób, czytac orzeczenia. Prawnicy nie mają zielonego pojęcia o FA, zresztą sami pracownicy MOPSów nie mają o tym zielonego pojęcia i działają zwykle po omacku. Prokuratura zwykle świeci lampa po oczach wierzycielkom niz niebieskim ptakom, a jesli nie spełniasz jakichs bzdurnych wymogów formalnych to nie załatwisz niczego nigdzie, nie tylko FA.
    • zolza38 Re: Chore prawo, chory kraj..... 24.11.09, 11:18
      Dzieci masz z mężem, a nie z RP czy prawem.

      Jeśli zdecydowałaś się urodzić aż troje dzieci facetowi bez honoru i
      zwykłej ludzkiej przyzwoitości, to miej teraz pretensje do siebie, a
      nie do państwa, prawa czy społeczeństwa.

      Za własne dzieci są odpowiedzialni rodzice - czy to się komuś
      podoba, czy też nie.
      Jak jesteś niewydolna ekonomicznie - to oddaj dzieci do domu dziecka.

      Urzędniczki mają ściśle określone przepisy, aby zapobiec nadużyciom
      właśnie - one mają kierować się przepisami, a nie współczuciem lub
      swoim widzimisię. Jesteś dorosła i tego nie rozumiesz?

      Adwokat wziął pieniądze i zawalił sprawę?
      A dlaczego nie poszłaś do MOPS-u i nie poprosiłaś o bezpłatną pomoc
      prawną?! Pytaj o radę tam, gdzie się takimi sprawami zajmują na co
      dzień: w fundacjach, stowarzyszeniach, MOPS-ie.
      Jak stać kogoś na adwokata, stać go też na życie.

      Zajmij się sama swoimi sprawami - nikt tego za Ciebie nie zrobi!
      • virtual_moth Re: Chore prawo, chory kraj..... 24.11.09, 13:32
        zolza38 napisała:

        > Dzieci masz z mężem, a nie z RP czy prawem.
        >
        > Jeśli zdecydowałaś się urodzić aż troje dzieci facetowi bez honoru i
        > zwykłej ludzkiej przyzwoitości, to miej teraz pretensje do siebie, a
        > nie do państwa, prawa czy społeczeństwa.

        Koleżanka przerzuca odpowiedzialność z męża, który nie wypełnia ciążących na nim obowiązków na jego ofiarę, żonę, matkę trójki dzieci, w tym niemowlaka. Kobieta otrzymała w sadzie zabezpieczenie alimentacyjne i ma prawo żądać, aby państwo pomagało jej w wyegzekwowaniu tego postanowienia.
        Rozumiem, że gdy napadnie cię bandzior na ulicy, to bedziesz miec pretensje tylko do siebie, że akurat tamtędy szłaś? Nie pójdziesz na policję, nie będziesz żądać, by ujęto i ukarano sprawcę? Nie będziesz mieć pretensji, gdy policjant/urzędnik stwierdzi, że olewają sprawę, bo społeczna szkodliwość napaści na ciebie jest znikoma, lub że nie zajmują się poszukiwaniami bandziorów "w tak błahych sprawach"?

        > Jak jesteś niewydolna ekonomicznie - to oddaj dzieci do domu dziecka.

        Albo jesteś trollem, albo 38 w nicku to iloraz twojej inteligencji. Zastanów się co piszesz. Kobieta ma trójkę małych dzieci, w tym 9-miesieczniaka. Nie wiem jak sobie wyobrażasz, że będzie "wydolna ekonomicznie" w tej sytuacji, nawet mając wysokie możliwości zarobkowe.


        > Urzędniczki mają ściśle określone przepisy, aby zapobiec nadużyciom
        > właśnie - one mają kierować się przepisami, a nie współczuciem lub
        > swoim widzimisię. Jesteś dorosła i tego nie rozumiesz?

        Prawo jest dla ludzi, a nie na odwrót. Urzędnik, zwłaszcza w tak delikatnych sprawach jak rodzinne, powinien każdą sprawę traktować indywidualnie. To wymaga i powinno wymagać większego zaangażowania niż przerzucenie kilku papierów.
        Prawda jest jednak taka, że MOPSy mają zbyt malo pracowników od FA i spraw rodzinnych, co więcej, ci pracownic są bardzo słabo przeszkoleni. Nie radziłabym konsultować z nimi czegokolwiek, to raczej im trzeba wiele tłumaczyć, jesli chce się, by sprawa była załatwiona. Do tego trzeba po prostu czytać ustawy.
        • kajda28 Re: Chore prawo, chory kraj..... 24.11.09, 14:29
          Nie radziłabym ko
          > nsultować z nimi czegokolwiek, to raczej im trzeba wiele
          tłumaczyć, jesli chce
          > się, by sprawa była załatwiona. Do tego trzeba po prostu czytać
          ustawy.


          To prawda, teraz dopiero sobie uświadomiłam że to ja i w MOPSie i u
          darmowego prawnika byłam od nich bardziej doczytana, więcej
          wiedziałam, nawet od księgowych w byłych zakładach pracy- oczywiście
          chodzi mi o sprawy które mnie dotyczyły bezpośrednio. Zanim poszłam
          gdzieś o pomoc, poradę najpierw w internecie czytałam wszystko co
          mogłam znaleźć, a tam już zadawałam konkretne pytania, na które
          przeważnie nie znały odpowiedzi i latały od pokoju do pokoju.
          Tak jak pisała virtal jak Twój jeszcze mąż oficjalnie nie pracuje to
          pewnie łapiesz się w widełki jeżeli chodzi o pomoc z MOPS, nie
          rozumiem dlaczego odsyłały Cię z kwitkiem. Jak sama nie możesz
          wyegzekwować od niego informacji o zarobkach to przecież możesz
          wziąć zawiadomienie od komornika. Faktycznie lepiej jest załatwiać
          alimenty przed rozwodem, ale alimenty na dzieci a nie zabezpieczenie
          na rodzinę.
          I to nie prawo jest chore, tu zawalają ludzie którzy je
          niewykorzystują, i wolą problem odsunąć od siebie niż chwilę nad nim
          popracować. Na szczęście nie wszędzie tak jest.
          • de_la_hoya Re: Chore prawo, chory kraj..... 26.11.09, 21:26
            bez przesady
            dostęp do internetu ma
            nie żyjemy w krajach 3 świata zeby nie można było się czegokolwiek dowiedzieć
            jakby się wysiliła i poświęciła chwilę na szukanie to by wiedziała jakie są
            opcje i co jej dają
            i to bez pomocy prawnika
        • de_la_hoya Re: Chore prawo, chory kraj..... 26.11.09, 21:22
          virtual_moth napisała:

          > zolza38 napisała:
          >
          > > Jak jesteś niewydolna ekonomicznie - to oddaj dzieci do domu dziecka.
          >
          > Albo jesteś trollem, albo 38 w nicku to iloraz twojej inteligencji. Zastanów si
          > ę co piszesz. Kobieta ma trójkę małych dzieci, w tym 9-miesieczniaka. Nie wiem
          > jak sobie wyobrażasz, że będzie "wydolna ekonomicznie" w tej sytuacji, nawet ma
          > jąc wysokie możliwości zarobkowe.
          >

          nie chciałabym pytać o twoje IQ
          jakbyś czytała uważniej to byś wiedziała, że mąż zostawił ją z tym 9 miesięcznym
          dzieckiem 1,5 roku temu (1,5 roku to 18 miesięcy)
          tak więc do 9 miesięcy wtedy musisz dodać 18 które upłynęły od czasu zostawienia
          więc dziecko ma teraz 27 miesięcy co daje nam 2 lata i 3 miesiące a to niemowlak
          już nie jest
          są żłobki, babcie, przedszkola i szkoły
          chyba nie mając nic można się wysilić i ruszyć do pracy?

          inna sprawa ten GOPS
          pierwsze słyszę, aby zarobki męża były ważne skoro nie żyją w związku
          oczywiście mogą zapytać o zarobki aby poinformować panią, że powinna wystąpić o
          alimenty
          jeżeli jednak nie żyją w związku a on mimo zasądzenia czegokolwiek nie płaci to
          należy się jej pomoc
          pierwszy raz słyszę o takim zachowaniu GOPSu
          ludzie by z głodu poumierali jakby mieli bez kasy żyć po kilka lat, bo tyle
          standardowo trwa rozwód
          jak rozumiem koleżanka poszła do GOPSu raz i olała?

          prawników to nie wiem gdzie szanowna koleżanka znalazła
          chyba z łapanki na ulicy i wątpię czy mieli odpowiednie wykształcenie
          wystarczyło wnieść sprawę o rozwód i napisac o zabezpieczenie na czas procesu
          dostałaby zabezpieczenie, mniejsze lub większe ale zawsze
          a jakby nie płacił to FA by zapłacił
          no chyba ze prawnicy tylko w ramach porady prawnej byli więc powiedzieli co i
          jak ale się nie zrozumiało i wyszło jak wyszło

          z resztą na co szanowna autorka wątku czekała półtora roku?
          na cud powrotu męża?
          skoro widziała, że pozew jaki złożyła nic nie daje, skoro w GOPSie powiedzieli,
          że powinno być imiennie to na co czekać?
          aż się samo zrobi czy aż prezydent RP w zębach kasę przyniesie?
          a dom samotnej matki? to też pomoc więc nie jęcz że kraj ci nie pomaga




          Miki ma już...
          Bruno ma już...
      • taka22 Re: Chore prawo, chory kraj..... 02.12.09, 22:16
        mam wrazenie że kolezanka zolza38 jest zupelnie z innej bajki-nie wiem po co
        jesteś na tym forum skoro kazdego krytykujesz i nic madrego nie piszesz,tutaj
        samotne matki potrzebuja madrych rad i wsparcia-a nie zdeptania....zastanow sie
        masakra
    • manon33 Re: Chore prawo, chory kraj..... 24.11.09, 19:45
      Dziękuję wszystkim.
      Tak właśnie jest niestety , że tyle co sama doczytam , tyle wiem - wszędzie
      słyszę puste słowa , które właściwie do niczego nie prowadzą.
      Nie napisałam ,by się tu użalać nas sobą i nie uważam się za nieudacznika - bo
      już 1,5 roku żyję sama z dziećmi i walczę o nasz byt....
      "Dałam sobie zrobić trójkę dzieci" - bo rzecz jasna nie zakładałam , że nasze
      małżeństwo czeka taki los. Mój mąż nie był ot jakimś tam prostakiem i chamem -
      żyliśmy jak wiele małżeństw i w sumie na wystarczającym poziomie ,by spłacać np
      kredyt za dom. Okazało się , że mąż jednak nie był taki jak mi się wydawało i że
      prowadził podwójne życie. Nigdy wcześniej nie uwierzyłabym , że tak może
      postąpić : nie płacić na dzieci i właściwie zerwać kontakty !!!
      Nie sądzę też bym zasłużyła na straszenie oddaniem dzieci do domu dziecka. Od
      września 2010 najmłodszy syn pójdzie do przedszkola i pójdę do pracy. Póki co
      pewnie zarobiłabym zaledwie na opiekunkę do małego.
      Myślę jednak , jak wiele kobiet których posty tutaj czytam , że mam prawo czuć
      się oszukana i przez polskie prawo i przez polską pomoc społeczną. Tak jak
      piszecie wszyscy odsuwają od siebie takie sprawy i człowiek sam musi "wychodzić"
      i wykłócić to co mu się należy.
      Póki co w Urzędzie Skarbowym , nie chcieli mi udzielić żadnych informacji o
      dochodach męża. Nie poddaje się , działam - ale to wszystko przeraża.
      I to co piszecie o prokuraturze - to właśnie jest uwłaczające , że facet ma
      wyrok i nikogo nie obchodzi , że się do niego nie stosuje.
      OK gdybym sobie radziła , miała bogatych rodziców , dom i super pracę - czy to
      oznaczałoby, że mąż już nie musi wkładać nic w utrzymanie i wychowanie dzieci ????

      Byłam u "darmowego" prawnika zaraz jak mąż odszedł - i wiecie co mnie Pani
      zapytała , kiedy chciałam założyć sprawę rozwodową : " Czy mąż pił ? " - nie,
      "czy panią bił ?"- nie," czy był hazardzistą ?" - nie - " TO CO PANI POWIE
      PRZECIWKO NIEMU W SĄDZIE ??? DLACZEGO CHCE SIĘ PANI ROZWIEŚĆ???" - ja na to, że
      mąż przestał mnie kochać i mnie zostawił - zaśmiała mi się w twarz o jakiej ja
      miłości mówię po 7 latach małżeństwa......... Czułam się jak idiotka.

      Przepraszam za chaos w moich wypowiedziach , ale już jestem kłębkiem nerwów.
      Pozdrawiam
      • kajda28 Re: Chore prawo, chory kraj..... 24.11.09, 21:22
        > Byłam u "darmowego" prawnika zaraz jak mąż odszedł

        " TO CO PANI POWIE
        > PRZECIWKO NIEMU W SĄDZIE ??? DLACZEGO CHCE SIĘ PANI ROZWIEŚĆ???"

        Chcesz się rozwieść bo odszedł, to wystraczający powód aby się
        rozwieść, to tylko nie musi być powód aby była jego wyłączna wina.
    • parowkowa Re: Chore prawo, chory kraj..... 25.11.09, 00:18
      Zaraz zaraz
      Jak panie z MOPS czy z innego urzedu sa winne ze masz dzieci?
      To twoja wlasna decyzja byla, urodzic AZ tyle dzieciakow .
      Twoja dzisiejsza sytuacja jest prosta konsekwencja twoich wyborow, wiec nie rozumiem skad tez zal do urzedow, prawa itp. Prawo i urzedy ojca dzieci ci nie wybieraly. Aliemnty od panstwa to jest jalmuzna, a nie cos co sie NALEZY. NALEZY to sie od tatusia dzieciakow - jak nie placi, to sama sobie winna jestes - widzialy galy co braly (no chyba ze cie gwalcil, ale nawet wtedy, tzreba bylo sie zabezpieczac).

      Nie ma nic gorszego niz roszczeniowo nastawiona samotna matka - nie dosc ze patologia to jeszcze za pepek swiata sie uwaza. BO MA DZIECI. twoja kula u nogi, twoj problem.
      • czar_bajry Re: Chore prawo, chory kraj..... 25.11.09, 01:14
        parowkowa z Ciebie to prawdziwa parówa jest. Straszna żółć przez Ciebie
        przemawia bardzo nieszczęśliwa musisz być- współczuje.
        • parowkowa Re: Chore prawo, chory kraj..... 26.11.09, 20:12
          tak sobie tlumacz tluscioszku smile)
          • czar_bajry Re: Chore prawo, chory kraj..... 27.11.09, 10:41
            parowkowa napisała:

            > tak sobie tlumacz tluscioszku smile)

            Jakoś nie kumam Twojej odpowiedzi?
            • parowkowa [...] 28.11.09, 14:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ivaz Re: Chore prawo, chory kraj..... 26.11.09, 09:03
        prymitywną osoba jesteś, brak słów
        • parowkowa Re: Chore prawo, chory kraj..... 26.11.09, 20:12
          ty tez
    • czar_bajry Re: Chore prawo, chory kraj..... 25.11.09, 01:39
      Załóż kolejną sprawę o alimenty, napisz o wyrok zaoczny i klauzulę
      natychmiastowej wykonalności oznacza to ze sprawa się odbędzie nawet jak
      małżonek nie przyjdzie a wyrok będzie prawomocny od razu. Tym razem wystąp o
      alimenty na każde z dzieci osobno.
      Z wyrokiem idź do komornika i mopsu.
      Tam złóż papiery o zasiłek rodzinny, wielodzietność oraz z racji samotnego
      wychowywania dzieci- rozwód masz na alimenty fa będziesz musiała poczekać trzy mieś.
      Możesz wystąpić do opieki o zasiłek celowy np. na ubrania, żywność,
      opał oraz o opłacenie obiadów w szkole.
      Jak byś była alkoholiczką/ narkomanką to szybko byś dostała kasę z mops oni dla
      marginesu mają wielkie serca tylko samotne i biedne matki traktują jak pasożytów.
      • zla.kobieta1000 Re: Chore prawo, chory kraj..... 25.11.09, 10:48
        A ja tylko marzę, żeby te panie, które tak się mądrzą i wydziwiają nad cudzymi
        kiepskimi mężami i rodziną z trójką dzieci, spotkało DOKŁADNIE TO SAMO i może
        przestałyby kłapać głupimi jęzorami... I dziwię się, że z tego forum nie
        wylatują takie trolle, bo merytorycznej dyskusji tu nie ma żadnej, tylko
        wykłuwanie sobie oczu przez kobiety - na zasadzie, która sobie dobrego, a która
        złego partnera wybrała... I kto ma za to odpowiadać...
        Intelekt faktycznie na poziomie parówki...
        • kornel-ka123 Re: Chore prawo, chory kraj..... 25.11.09, 11:27
          popieram.
          I popieram też Aguś-kę - powinnyśmy się zjednoczyć i zasypać tych u
          góry skargami. To wiele nie kosztuje - z dwie godziny przed
          komputerem i wysyłka mailem, może to coś da, może nie, ale jedno
          jest pewne, nikt się nami sam nie zajmie, a gorzej już być nie może -
          co nam zależy?
          • the_last_guardian_angel Re: Chore prawo, chory kraj..... 15.12.09, 07:51
            kornel-ka123 napisała:

            > popieram.
            > I popieram też Aguś-kę - powinnyśmy się zjednoczyć i zasypać tych u
            > góry skargami. To wiele nie kosztuje - z dwie godziny przed
            > komputerem i wysyłka mailem,

            Kasowanie tych maili też wiele nie kosztuje, a trwa nawet krócej...

            W.
    • jojka100 Re: Chore prawo, chory kraj..... 25.11.09, 11:29
      PO pierwsze, wspolczuje sytuacji.
      Czy rozwazalas opcje zlobek dla najmloszego i praca dla Ciebie?
      Mowisz, ze zostalas porzucona poltora roku temu. Rozumiem szok,
      depresja, ale dlaczego czekasz, az dziecko pojdzie do przedszkola?
      Nawet jezeli otrzymasz jakas pomoc finansowa to bedzie ona przeciez
      niewielka w stosunku do potrzeb. Powinnas jak najszybciej
      usamodzielnic sie finansowo, bo na ojca dzieci to chyba nie masz co
      liczyc w najblizszym czasie. Smutne, ale sprobuj odciac sie od
      myslenia, ze pomoc od ojca dzieci, mieszkanie u siostry, pomoc od
      panstwa. Praca jest tutaj priorytetem. Nie blagaj ze lzami w oczach
      o pieniadze, nie opowiadaj znajomym o swojej krzywdzie - blagaj o
      prace. Oczywiscie walcz o odpowiedzialnosc finansowa ojca, ale tak
      czuje, ze to raczej dluga sprawa bedzie. Rozumiem, ze sprawa
      rozwodowa w toku. Zycze duzo sily.
    • bryska5 Re: Chore prawo, chory kraj..... 30.11.09, 18:28
      chore prawo chory kraj..dokładnie!!bardzo współczuje sytuacji zarówno tobie jak
      i wiekszosci mam które piszą tu a podobnych problemach.Nie rozumię wypowiedzi
      typu"zrobiłaś sobie tyle dzieci to teraz sobie radz i nie licz na
      pomoc("wyłudzanie")pieniedzy od państwa bo to nie państwo ci te dzieci
      zrobiło.kilka lat mieszkałam za granica.wróciłam do Pl urodzić i mieskzałam tam
      przeszło rok."pomocy"od państwa dostałam 218złmiesiecznie..wow!!zawrotna
      suma!!nie byłam w stanie utrzymac siebie i niemowlaka za takie marne
      grosze.wróciłam wiec do kraju w którym pracowałam..jestem na bezrobociu,dostaje
      dodatki na dziecko co tydzień,kolejny co miesiąc,dofinansowanie do mieszkania i
      to wszystko nie uwierzycie-od państwa!!!!!!czyli da sie?na co jak na co ale na
      brak pieniedzy to narzekac nie moge.Polska to chory kraj z chorymi systemami..i
      jeszcze raz strasznie współczuje zycia w tym państwie..
      • manon33 Re: Chore prawo, chory kraj..... 02.12.09, 22:02
        To prawda już półtorej roku ciągnie się taka sytuacja, ale póki co nie dostałam
        od państwa złotówki , więc niekoniecznie muszę słuchać krytyki że narobiłam
        sobie dzieci i siedzę bezczynnie. Bezczynnie to ja bym już "zdechła" z głodu !!!
        Nie jestem jakąś patologią żeby sobie robić bez sensu dzieci - zaplanowałam je i
        ci co wielce mnie tu krytykują za wielodzietność , kiedyś będą liczyć że te moje
        dzieci zarobią na wasze emerytury !!!

        Ze żłobkiem sprawa nie jest prosta kiedy się żyje 30 km od najbliższego miasta -
        na wsiach nie ma takiej instytucji.....A przedszkole przyjmuje tu dzieci od 3
        roku życia. Dziadkowie jedni mieszkają 300km od nas , a mnie został jedynie 75
        letni ojciec - nie każdy ma dziadków !!! tu nawet w szkole podstawowej nie ma
        świetlicy i trzeba odbierać dzieci (jedno w II kl a drugie w "0" ) o godz. 12.30
        - to też takie "niewielkie" utrudnienie.
        Na opiekunkę kochani zarobię , ale nie wiele mi zostanie z pensji po odliczeniu
        dojazdów - zakładając że zarobki tu na podkarpaciu są w granicy 1200-1500 zł
        (nie zawsze jak się zaczyna pracę - najczęściej mniej). Nikt nie zostanie teraz
        z dzieckiem cały dzień za 500 zł !!!

        Myślałam , że sytuacja będzie chwilowa .....że z tym co miał płacić mąż i z
        moimi zarobkami uda mi się coś wynająć w mieście. Sprawa ciągnęła się ponad rok
        - do uprawomocnienia się wyroku, potem odczekałam te ustawowe 2 miesiące
        niepłacenia - i z pismem od komornika udałam się do GOPS-u. Tak właśnie minął mi
        ten rok z ogonkiem....

        Nie chcę wyłudzać od Państwa pieniędzy , liczyłam tylko ,że nie jest tak, że
        człowiek w trudnej sytuacji zostaje ot tak na lodzie, że nie daje się mu szansy
        na przetrwanie najgorszego.

        Sprawę w prokuraturze złożyłam początkiem października - póki co przesłuchiwała
        mnie policja , jutro będą przesłuchiwać moją siostrę i brata - muszą potwierdzić
        , że mi pomagają i na jaką kwotę....
        Pewnie to znów potrwa pół roku . I to mnie najbardziej wkurza, że jest wyrok i
        nikogo nie obchodzi, że facet się do niego nie stosuje - po co wydają te wyroki
        i ciągną sprawy przez długie miesiące , jak potem mają w nosie czy ktoś ten
        wyrok uszanuje czy nie.

        Kończąc zgaduję, że "bryska5" mieszka w Anglii, gdzie przez kilka lat mieszkała
        moja siostra - tam właśnie państwo pomaga takim jak ja , a nie traktuje jak
        śmiecia czy dziecioroba, który chce coś wyłudzić.
        Pozdrawiam
        • bryska5 Re: Co z tą Polską? 04.12.09, 00:19
          Kończąc zgaduję, że "bryska5" mieszka w Anglii, gdzie przez kilka lat mieszkała
          > moja siostra - tam właśnie państwo pomaga takim jak ja , a nie traktuje jak
          > śmiecia czy dziecioroba, który chce coś wyłudzić.
          > Pozdrawiam

          Dokładnie,gdy zdarzyło mi sie podejsc do MOPS-u mieszkając w Pl czułam sie jak
          jakaś trędowata-czując na sobie pogardliwe spojrzenia chociazby pań zza
          biurka,ze niby one są lepsze a ja jakiś śmieć z bękartem na rękach..i do tego
          płaszczenie sie po marne 218zł.
          Tu sprawa wygląda inaczej,o pomoc finansową mozna prosić w kilku instytucjach-i
          przeważnie się ją dostaje bez słowa..mało tego.Gdy byłam sie zarejestrować jako
          bezrobotna pani zza biurka zapytała dlaczego jeszcze nie złozyłam dokumentów o
          zasiłek dla samotnej,i o dodatek na dziecko,sama wcisnęła mi formularze do reki
          i z usmiechem dodała ze przeciez tyle kasy mi przeszło koło nosa bo nie złożyłam
          podania zaraz po urodzeniu dziecka..dodała jeszcze gdzie sie udać po inne
          dodatki które: "mnie sie należą i szkoda by było gdybym z nich nie
          skorzystała"..zero zawiści,problemów,niemiłych spojrzeń i poniżenia..a w
          Pl?..szkoda gadac zresztą wiecie same..
    • chalsia Re: Chore prawo, chory kraj..... 15.12.09, 10:41
      > figuruje). W GOPS-ie poinformowano mnie , że wyrok który mam nie upoważnia
      > mnie do korzystania z funduszu alimentacyjnego , bo kwota jest całościowo na
      > rodzinę , a nie rozpisana na poszczególne dzieci.

      i tu jest pies pogrzebany.
      Zapominacie Panie, że FA wypłaca za ALIMENTY, a autorka nie ma takowych
      zasądzonych (ani nawet zabezpieczenia alimentów na czas trwania procesu). Ona ma
      jedynie wyrok o zaspokojenie potrzeb rodziny a w zamian za to nie należą się
      jakiekolwiek pieniadze od państwa.

      Tak jak ktoraś z przedpiszczyń poradziła - założyłaś sprawę o rozwód, podałas
      tam jaką kwotę alimentow chcesz (na każde dziecko z osobna). Teraz szybciutko
      napisz do sądu wniosek o zabezpieczenie powództwa przez przyznanie tymczasowych
      alimentów na czas trwania procesu (podaj na każde dziecko osobna kwotę ciut
      niżsża od tego co podałaś w pozwie o rozwód). W uzasadnieniu napisz to co tu -
      że facet nie płaci od dawna, nie pracuje, przedstaw zaświadczenie od komornika o
      bezskutecznej egzekucji kasy na zabezpieczenie potrzeb rodziny i napisz, że
      MOPOsy inne odmówiły Ci pomocy (i dlaczego).

      Jak dostaniesz to zabezpieczenie (wydawane na posiedzeniu niejawnym i dużo
      szybciej niż finalny wyrok rozwodowy) to ono jest natychmiastowo wykonalne (musi
      mieć pięczeć klauzuli natychniatowej wykonalności) i idziesz z nim do komornika,
      jak z niego nie ściągnie, to wtedy do FA i Ci będą płacić. Ale i tak potrwa to
      co najmniej ze 2 miesiące.

      PS. Dane z US czy ZUS ma prawo "pobrać" jedynie komornik, Ty sama nic nie
      wskurasz. Swoją drogą komornikja też trzeba kontrolować i "popychać".
      • aqua696 Re: Chore prawo, chory kraj..... 15.12.09, 22:15
        Dodatkowo zloz o zasilek rodzinny z pismem za potwierdzeniem
        przyjecia dokmentow i w nim napisz o niemozliwosc otrzymania
        potwierdzenia o wysokosci dochodow tego i tego pana, plus o braku
        mozliwosci egzekucji alimentow.
        Dolacz kopie z US o odmowie wydania W/W pisma i kopie od komornika.
        To tez dolacz do celowki z MOPR.
        Nie rozmawiaj z pania zloz pismo o celowke za potwierdzeniem
        zlozenia..tak jak o zasilki rodzinne...kropla w morzu ale
        zawsze..dolaczaj tez pismo z US o swoich dochodach lub ich braku.
        Powodzenia.
Pełna wersja