Zwolniłam się z pracy. Co dalej?

26.11.09, 23:58
Zwolniłam się przez mobing, nie mogłam już dłużej tego znieśc, nie
mogłam już tam pracować. Ale co dalej?. Boję się, synek jest na moim
utrzymaniu, a jak nie znajdę pracy... Jak wy sobie radzicie
finansowo? Pozd. Atilka
    • annaka07 Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 28.11.09, 23:52
      Hej Atilko, cóż różnie bywa, podziwiam za decyzję, bo często z powodu obaw nie
      podejmujemy tych trudnych kroków. Teraz nie jestem ale kiedyś byłam sama i też
      wychowywałam synka. Jeżeli masz ochotę mogę Ci pomóc przygotować CV, zajmuję się
      zawodowo HR-em, a dodatkowo pracuję z ludźmi nad przygotowaniem do rekrutacji
      (CV, LM, treningi przed rozmowami). Może to coś da. Za darmo.

      Pozdrawiam, i głowa do góry
    • mamaann Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 06.12.09, 19:30
      hej
      ja się nie zwolniłam, to mnie zwolniono. podobno brak zleceń itd. od 2 miesięcy nie mam pracy. już nie potrafię zliczyć ile wysłałam ofert. razem z moim synkiem (7 lat) jestem na utrzymaniu moich rodziców co mnie motywuje do tego aby jak najszybciej znaleźć pracę i wyprowadzić się do wynajmowanego mieszkania. atmosfera w domu robi się czasami dość napięta. ojciec syna nie przejmuje się nim, chociaż ma zasądzone alimenty, których nie płaci, wyjechał sobie ze swoją nową rodziną za granicę i nie daje znaku życia.
      no ale i tak patrze pozytywnie na moją przyszłość w końcu mam dla kogo żyć
      pozdrawiam
      Ann
      • asielka28 Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 10.12.09, 18:52
        Podziwiam Cię za optymistyczne podejście do życiasmile Chciałabym tak umieć. Ja
        miesiąc temu odeszłam z pracy po długotrwającym wychowawczym. Zajmuję się
        wychowywaniem dzieci, mąż pracuje w innym mieście, od rana do wieczora go nie
        ma. Jest bardzo dobrym mężem i ojcem, niestety nieobecnym. Ja nie umiem już
        sobie z tym wszystkim poradzić. Całymi dniami siedzę w domu z dziećmi, dzieci
        ciągle chorują, więc nie mogę się z nimi nigdzie wybrać. Do tego dochodzą
        problemy finansowe, bo jest tylko pensja męża. Bardzo kocham moje dzieci, ale
        jestem nimi tak strasznie zmęczona...Nie mam ani chwili dla siebie... Skończyłam
        studia, a teraz tkwię w domu i czuję się jak sześćiesięciolatkasad
        • liliankaa77 Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 10.12.09, 19:25
          > Jest bardzo dobrym mężem i ojcem, niestety nieobecnym.

          Wzajemnie się wyklucza. Osoba dla której kasa jest ważniejsza od swojej
          rodziny mie może być dobrym ojcem i mężem. Co to za ojciec który nie
          mieszka ze swoją rodziną i żyje sobie jak kawaler. Tragedia jakaś. Już
          naprawdę wolałabym być samotną matką niż trwać w związku z takim
          facetem.
          • asielka28 Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 10.12.09, 20:42
            Mój mąż mieszka z nami, ale żeby dojechać do drugiego miasta traci w sumie 3,5
            godziny w obie strony. Dlatego wychodzi rano i wraca wieczorem. Dlatego ciągle
            jestem z dziećmi sama. Napisałam na forum, aby otrzymać słowa wsparcia, a nie,
            aby ktoś krytykował moich najbliższych, nie znając sytuacji. Sądziłam, że może
            któraś z żon podpowie mi jak sobie radzić w takiej sytuacji. Lilianka77 Nie
            oceniaj ludzi,pochopnie. To zabolało.
            • nioma Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 11.12.09, 14:04
              asielka> nie powiem nic odkrywczego, ale uwierz: to minie. za jakis
              czas dzieci beda starsze, pojda do przedszkola, Ty znajdziesz prace
              i odetchniesz.
              Ja tez juz mialam dosc siedzenia z dzieckiem w domu, nie mialam
              nawet telefonu ani internetu (rzecz dziala sie nascie lat temu,
              internet byl malo rozpowszechniony, a linii telefonicznej do mojego
              osiedla nie podciagneli)
              Wszystkie kolezanki studiowaly a po poludniu mialy czas na zabawe w
              np klubach
              Ja, jako jedyna tak wczesnie urodzilam dziecko, wiec nawet nie
              mialam zadnej kolezanki z dzieckiem zeby mozna sie bylo spotkac na
              ploty czy wspolny spacer.
              Jedyna pseudo rozrywka to byl plac zabaw, lazenie w kolko z wozkiem
              i tyle.
              Zadnej babci do pomocy, zero kasy na opiekunke.
              Dostawalam szalu z nudow, z tego ze kazdy dzien byl dokladnie taki
              sam jak poprzedni. Odzylam jak syn poszedl do przedszkola a ja do
              pracy. Chwile potem rozstalam sie z mezem.
              A potem bylo juz tylkoz gorki.
              Moze poszukaj w internecie jakiegos lokalnego forum dla mam? Moze sa
              jakies cykliczne spotkania? Cokolwiek, zeby sie wyrwac i oderwac.
              • asielka28 Re: Zwolniłam się z pracy. Co dalej? 11.12.09, 17:43
                Bardzo Ci dziękuję za słowa wsparcia. Potrzebowałam tego, żeby ktoś mi
                powiedział, że też przez to przeszedł i że to miniesmile Że dzieci urosną i będę
                miała więcej czasu dla siebie. A póki co czas obmyślić świąteczne menu i chociaż
                w tym roku skromniejsze, to marzę tylko o tym, aby wszyscy byli zdrowismile
                Pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja