a mój Młody kończy dziś 21 lat :)

13.12.09, 11:50
dla mnie jego urodziny to oczywiście wielka radość, ale również okazja do
refleksji, jakie te wszystkie lata były. 18 lat samodzielnego macierzyństwa.
ojciec widział go 17 lat temu, potem nie odczuwał potrzeby, a potem- to sama
nie wiem, może nie ma odwagi, może nie ma potrzeby. ale - jego strata i nie
mój problem. Młody wyrósł na fajnego faceta, ma ułożone w głowie, ma sporo
przyjaciół, nauka co prawda średnio, ledwo ledwo ale zawsze tak było.
na tym forum pisywałam częściej kilka lat temu, ostatnio nie było potrzeby. w
każdym razie dostałam tu b. dużo wsparcia. a bywało ciężko i to bardzo. tak
jak patrzę to najgorsze oczywyście były pierwsze lata, gdy zostałam sama z
trzyletnim chłopaczkiem, z pierwszą pracą, bez mieszkania i pieniędzy.
stawałam na nogi chyba z 6 lat, ale dalo się. a potem to problemy pojawiały
isę na szczęście okazjonalnie - sprawy w sądzie o alimenty, o pozbawienie
władzy, itp, oraz problemy wychowawcze (nieduże na szczęście) którym musiałam
sprostać sama.
chciałam tym postem dodać Wam otuchy: jest ciężko, ale nie cały czas, a efekt
końcowy jest wart tego wysiłku smile najważniejsze, żeby iść do przodu, zajmować
się sobą i dzieckiem, nie rozmyślać nad przegranym życiem, bo wcale takie nie
jest, i nie porównywać się do innych, którym wszystko zawsze się udaje...
    • e.mama.s Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 13.12.09, 20:30
      Wszystkiego najlepszego dla syna.
      Ja jestem na początku tej drogi, kurcze mam 31 lat jestem piękna,
      młoda i sama ale mam super synka i teraz dla niego żyję.
      Wszyscy wokół mi mówią, że syn (jakby córka już nie) potrzebuje
      ojca - argument teściowej. Naprawdę jak ciężko wychowac syna bez
      ojca?
      • ann17 Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 13.12.09, 23:06
        oczywiście że każde dziecko potrzebuje obojga rodziców. ale nie za każdą cenę, i
        nie zawsze to jest możliwe. jeśli możesz ułożyć relacje z ojcem dziecka, tak aby
        jako ojciec funkcjonował - namawiam, żebyś spróbowała. ale czasem to jest po
        prostu niemożliwe. i to nie oznacza że z chłopaka wyrośnie kaleka emocjonalna
        albo życiowy nieudacznik. większe wyzwanie dla Ciebie - musisz i przytulić,i
        ustawić do pionu. a do tego samotnie podejmować ważne decyzje (choćby wybór
        szkoły, albo czy zgodzić się na wyjazd na żagle z kumplami). we dwójkę byłoby
        łatwiej takie decyzje podejmować i potem ponosić ich konsekwencje. a może nie...
        • aqua696 Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 14.12.09, 05:35
          Ann ogromne gratulacje....
          Sama wierz jak duzo osoagnelas i jak wspanialego mezczyzne
          wypuszczasz spod skrzydel....
          A jeszcze niedawno nie mial osiemnastki...

          Syn 21 a Mama nadal 18nastka ..to sie nazywa sukces....
          Pozdrawiam mocno
        • e.mama.s Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 14.12.09, 20:43
          Dzięki, tak myśę ,że samotny rodzic jest wtedy podwójnie WIELKI!
          • ann17 Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 14.12.09, 22:55
            wiesz co, oczywiście satysfakcja jest.ale absolutnie nie czuję się podwójnie
            wielka. po prostu tak mi się w życiu ułożyło, niestety, i dałam radę, z niezłym
            efektem. mam świadomość tego że były po prostu przegrał, jako ojciec, bo nigdy w
            tej roli nie zaistniał. i to kim Młody teraz jest, to absolutnie nie jest
            kwestia genów. to jest kwestia tego, co ja mu dałam i jak trudne miał początki,
            niestety. mam na myśli ciążę, poród, i pierwsze trudne lata. ale i tak jest
            super facetem smile
            --
            • aqua696 Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 15.12.09, 03:49
              Ann to ze jest super facetem..i bedzie widac bylo dawno temu...
              A ze dalas super rade to nieodejmuj sobie...poszlas za ciosem ...a
              Mlody ma zapewne swoje zdanie o patafiane....
              I powoli patrzec jak przyprowadzi dame swego serca...
              I zagoni mamuske do wnukow...
              • rennie77 Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 15.12.09, 21:32
                ech fajnie czytac takie rzeczy smile. gratulacje, wyglada na to, ze swietnie sie
                spisalas.
                tez podzielam opinie, ze ktos nieobecny w zyciu wlasnego dziecka jest ta
                przegrana strona, choc bycie samotnym rodzicem niezle daje mi jeszcze czasem w kosc.
                mam prawie 3 letniego synka i wychowuje go sama juz od dwoch lat. jak szybko ten
                czas zlecial wink. mam nadzieje, ze wyrosnie na fajnego, sensownego i wrazliwego
                faceta smile).
                • ann17 Re: a mój Młody kończy dziś 21 lat :) 16.12.09, 18:20
                  heh, dziękuję za dobre słowa. Wcale się nie czuję, że się świetnie spisałam.
                  Raczej zaliczyłam w życiu ogromną minę, minę jak stodoła, i wygląda na to że się
                  z niej wykaraskałam, bez utraty wszystkich kończyn. Nie była to mina na własne
                  życzenie - 2 lata narzeczeństwa, wielka miłość, ślub, dziecko 2 lata później,
                  jak skończyłam studia. Musiałam zaciskać zęby, co bardzo bolało, i powtarzać
                  sobie, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Bardzo się dziwię że mnie to
                  wszystko nie zabiło, i wcale nie czuję się wzmocniona. Po prostu dałam radę, i
                  tyle. Inni mają całe życie z górki, a mi wyszło pod górkę. Daję radę, ale wcale
                  nie tak miało wyglądać moje życie.
Pełna wersja