kłamstwa i oczernianie w sądzie

03.01.10, 20:10
Zostałam strasznie oczerniona w wywiadzie dla kuratora przez mojego
eksa. Kłamał równiez bardzo o swoim zyciorysie, bardzo przeinaczał
fakty.
Sprawa sie odbyła bez mojego uidziału , bo byłam chora.
Była to sprawa o władze rodzicielską...
Przeczytałam wszytsko co mówił w aktach juz po wszytskim...i teraz
sie zastanawiam...czy mam to tak zostawić, czy jest sens jakos
udowadniać ,ze facet kłamie strasznie...
Chodzi mi o to -czy w przyszłosci to co on nagadał nie zosatnie
uzyte jeszce raz- np.w sprawie o podwyzszenie alimentów.
    • mk.2.1 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 03.01.10, 20:23
      Faceci niestety zawsze kłamią w sądzie, znam to z doświadczenia. Zresztą
      niedawno usłyszałam, że kto nie kłamie ten nie wygrywa. Ja na Twoim miejscu bym
      tego tak nie zostawiła, jak masz dowody to walcz dalej. Prawda w końcu zwycięży.
      Może on się tak zamota, że w końcu pogubi się w zeznaniach. A czy kurator był
      tylko u eksa? Czy był również u Ciebie ? Kto wystąpił do sądu ? o co jest
      sprawa? tzn. o pozbawienie czy ograniczenie praw?
    • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 03.01.10, 20:30
      Jak bylas chora to powinnas isc do lekarza sadowego i wnosic o odroczenie terminu.

      To tak na przyszlosc.
      • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 03.01.10, 20:36
        Miałam ospe, nie mogłam wychodzic z domu przez 2 tyg.
        Kurator był u niego i u mnie, tyle ,zę u mnie na klatce schodowej i
        przez tel tylko rozmawiała...
        Sprawa była z urzędu załozona z policji, po moim zgłoszeniu
        wybryków tatusia wobec mnie.
        Sprawa sie skonczyła- nie ograniczaniem praw rodzicielskich.
        Tylko to jak zostałam oczerniona nie daje mi spokoju, bo jak
        czytałam co ten ... na mnie nagadał to włosy dęba staja..
        Zastanawiam sie czy nie dołączyc do akt pisma jakiegos w którym się
        ustosunkuje do jego "prawdy". Ale nie wiem czy ma tio ręce i nogi
        jesli jest juz po sprawie...
        • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 03.01.10, 22:05
          Nie znam się na tym, ale na Twoim miejscu popytałabym się czy możesz
          go zaskarżyć o znieważenie i kłamstwa pod Twoim adresem- i wytoczyć
          mu sprawę cywilną. To on będzie się wtedy gimnastykował jak
          udowodnić że to co napisał i powiedział przed sądem jest prawdą- a
          wyprzeć się nie będzie mógł.

          > Sprawa była z urzędu załozona z policji, po moim zgłoszeniu
          > wybryków tatusia wobec mnie.

          Złożyłaś na niego doniesienie do prokuratury? Będzie sprawa karna?
          Policja z urzędu wystąpiła o ograniczenie mu praw rodzicielskich?

          > Zastanawiam sie czy nie dołączyc do akt pisma jakiegos w którym
          się
          > ustosunkuje do jego "prawdy". Ale nie wiem czy ma tio ręce i nogi
          > jesli jest juz po sprawie...
          >
          Prawdopodobnie możesz odwołać się od wyroku, i jeżeli tak jest to
          musisz to zrobić, inaczej znaczyłoby że zgadzasz się z tym co on
          powiedział.
        • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 03.01.10, 22:57
          Zapytam z ciekawosci: a dlaczego nei moglas?? Przez ospe noge zlamalas czy co?
          • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 00:18
            heh nie nie ospa nie jest chorobą powodujaca łamanie się konczyn,
            czymś innym sie charakteryzuje- jest ZAKAŹNAsmile
            Policja załozyła sprawę sama, ja nie prosiłam ani nie zgłaszałam na
            prokuraturę nic...Miałam problemy z egzekwowaniem mojego zdania
            przez "tatusia" co zgłosiłam na komisariacie pewnego pieknego dnia i
            widocznie stwierdzili,ze cos sie nie tak dzieje ...załozyli sprawe.
            • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 01:13
              Ale widzisz.. ona nie jest zakazna przez 2 tygodnie.
              "Chorzy są zakaźni około 2-3 doby przed pojawieniem się wysypki. "
              (www.maluchy.pl/artykul/160).

              A z kolei ni epojawiajac sie w sadzie szkodzisz sobie. To przynajmniej moje zdanie.
              Teraz zreszta widac, ze ktos nagadal cos,a Ty mozna powiedziec, ze masz
              ograniczone mozliwosci "obrony", taka prawda.
              • rapaporek.net Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 06:05
                Złożyłaś na Policji doniesienie a ponieważ włączone jest w to dziecko
                sprawa musi trafić do sądu rodzinnego i dziwi mnie twoje zdziwienie.
                Dziwne jest również to że sprawa odbyła się bez Twojej obecności i prawdopodobnie wcześniej musiałaś składać zeznania przed Sądem a jeżeli nie to Sąd nie mógł wydać żadnego wyroku bez wysłuchania drugiej strony.
                Prawdopodobnie jest tak iż Sąd niczego się w sprawie nie dopatrzył poza tym że toczycie wojnę między sobą.
                Policja czy Prokurator nie występują do Sądu o ograniczenie praw jednej tylko stronie a gdyby szło o znęcanie ojca nad dzieckiem była by sprawa karna nie rodzinna.
                Wiele w tym co piszesz zagadek i trudno cokolwiek rzeczowo ująć.
                Podobnie jest z Twoją nieobecnością na rozprawie i ignorowaniem faktu że przecież sprawa dotyczy Twojego dziecka i losu z nim związanego.
                Dobrą rzeczą było by zajęcie się dzieciakiem niż pomówieniami w Sądzie bo czemu one Ciebie tak bolą.
                Gada sobie bzdety to niech sobie gada ale jeżeli wyrządza Ci krzywdę to Prokurator.Nie byłaś w sądzie więc zignorowałaś sprawę i nie ma na to prawnej odpowiedzi poza ignorancja ponieważ Sąd o sprawie miał obowiązek Cie zawiadomić co tez zapewne uczynił.
                Wystarczyło małe pisemko o odroczenie i nawet nie musiał być lekarz przysięgły bo to za mała sprawa.
                • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 09:19
                  Rozprawa moze odbyc sie bez obecnosci drugiej strony (a nawet i pierwszej),
                  poniewaz.. ta nie zlozyla ODPOWIEDNIEGO usprawiedliwienia.
                  Jezeli nie ma usprawiedliwienia - kicha i po ptokach. Sad wydaje wszystko co
                  zaoczne. I jest problem.


                  A lekarz przysiegly?? Nie istnieje. Za to istnieje lekarz sadowy, bo sciem
                  pelno. I on daje odpowiednie zaswiadczenie.
                  Skoro autorka byla u lekarza stwierdzajacego chorobe, mogla tez udac sie do
                  lekarza sadowego. W konca WAZNA sprawa.
              • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 09:12
                > Ale widzisz.. ona nie jest zakazna przez 2 tygodnie.
                > "Chorzy są zakaźni około 2-3 doby przed pojawieniem się wysypki. "
                > (www.maluchy.pl/artykul/160).

                Madziulec, ja się wyczytałam trochę więcej:

                Źródłem zakażenia dla człowieka jest inny człowiek. Okres
                wylęgania choroby wynosi 10-21 dni, średnio 14 dni, a okres
                zaraźliwości zaczyna się około 2-3 dni przed wystąpieniem wysypki i
                trwa do przyschnięcia wszystkich wykwitów.


                pl.wikipedia.org/wiki/Ospa_wietrzna
                I z tego co pamiętam to w większość źródeł o ospie jest że zaraża
                ona do przyschnięcia wykwitów- w tamtym roku sama chorowałam, plus
                moje dzieciaki stąd moja znajomość tej choroby. Więc byłoby
                nieodpowiedzialnie gdyby m.nikla zarażająca wstawiła się w sądzie.
                • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 09:23
                  www.monki.com.pl/sanepid/rady/ospa.html
                  ok, "Zaraźliwość dla otoczenia zaczyna się 24-48 godzin przed wystąpieniem
                  wysypki i trwa do przyschnięcia wykwitów, zwykle ok. 7 dni."

                  Ona byl achora 2 tygodnie. Jak zachorowala MUSIALA byc u jakiegos lekarza. Czy
                  leczyla sie sama???

                  Co NADAL nei zmienia faktu, ze istnieja takie a nie inne procedury sadowew i jej
                  niepojawienie sie w sadzie bylo w tym momencie nieusprawiedliwione i mozna bylo
                  wydac albo wyrok albo postanowienie zaoczne.
                  • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 09:32
                    Przypuśćmy że akurat dnia wezwania do sądu zarażała.

                    Niepojawienie się w sądzie było nieusprawiedliwione tylko dlatego że
                    nie doniosła zwolnienia lekarskiego ani żadnego innego
                    usprawiedliwienia, i pewnie dlatego że to nie ona wystąpiła z
                    wnioskiem do sądu to rozprawa się odbyła. I tu się zgadzam jest to
                    wina tylko m.nikle, nie dopilnowała swoich i dziecka sprawy.
                    • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 18:33
                      Najbardziej zarażałam akurat podczas rozprawy, zaziebienie ospy w
                      dorosłym wieku to nie są przelewki, ja mam dodoatkwo inne
                      dolegliwości, lekarz zabronił mi opuszczac łózko w zasadzie w
                      ciagu tych 2 tyg...
                      Sprawa sie zakończyła, chyba na podstawie tego co powiedział kurator
                      o nas. Opinie były ok, ja dobra matka on wspaniały;/ ojciec tylko
                      bagno miedzy nami...
                      Nie chodzi o tresc wyroku w tym wszytskim. Chodzi o jego
                      zeznania ...ktore nie wplynely na wyrok , ale sa kłamstawmi po
                      prostu- oczernił mnie. Nie chce tego odpuscic chyba, zeby sie nie
                      obrocilo to przeciwko mnie kiedys ,ze zlekcewazyłam...
                      Ja mu nie chciałam ograniczac praw, sprawa była przeciwko nam - na
                      takich zasadach jak ktos tu wyzej opisał...

                      Miałam zwonienie lekarskie od zwykłego lekarza i dołaczyłam
                      pismo,ze sprawa mzoe sie odbyc bez mojej obecnosci.
                      • chalsia Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 19:01
                        > Nie chodzi o tresc wyroku w tym wszytskim. Chodzi o jego
                        > zeznania ...ktore nie wplynely na wyrok , ale sa kłamstawmi po
                        > prostu- oczernił mnie. Nie chce tego odpuscic chyba, zeby sie nie
                        > obrocilo to przeciwko mnie kiedys ,ze zlekcewazyłam...

                        to załóż mu sprawę cywilną o zniesławienie/pomówienie. Dowody masz - w aktach
                        sprawy.
                      • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 19:36
                        > Nie chodzi o tresc wyroku w tym wszytskim. Chodzi o jego
                        > zeznania ...ktore nie wplynely na wyrok , ale sa kłamstawmi po
                        > prostu- oczernił mnie. Nie chce tego odpuscic chyba, zeby sie nie
                        > obrocilo to przeciwko mnie kiedys ,ze zlekcewazyłam...

                        Jeżeli nic nie zrobisz to znaczy że zgadzasz się z tym co on
                        powiedział. Tak na to będzie patrzył sąd, jeżeli będzie kiedyś
                        przeglądał akta tej sprawy.


                        > Miałam zwonienie lekarskie od zwykłego lekarza i dołaczyłam
                        > pismo,ze sprawa mzoe sie odbyc bez mojej obecnosci.

                        Czego się spodziewałaś, że eks będzie mówił o tobie w superlatywach?
                        Z tego co pamiętam to cały czas walczycie ze sobą, dałaś mu
                        wspaniałą okazję aby Cię oczerniał- nie pozwól aby było to bezkarne.
                        Nic więcej już nie możesz zrobić, ale już to by było bardzo dużo-
                        podważyło to by jego wiarygodność przed sądem na każdej Waszej
                        rozprawie.
              • nicol.lublin Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 20:20
                madziulec, niezupełnie - w twoim artykule "Typowa ospa wietrzna
                trwa około 7 dni. Obowiązuje izolacja chorych na ospę wietrzną do
                czasu odpadnięcia strupów.
                " czyli właśnie ok. 2 tyg.
                • madziulec Wszystko fajnie... 04.01.10, 21:01
                  Ale dyskutujemy tu o dupie Maryni...
                  Tymczasem nie ulega watpliwosci, ze jest to KLASYCZNY przyklad, ze za wlasnymi
                  sprawami chodzic nalezy i niestety jesli sie nie zalatwi roznych tematow to
                  potem mozna pomstowac i i tak to nic nie da.

                  Dostarczanie teraz zwolneinia bedzi etylko naginaniem palki, bo sedzia ma prawo
                  nie przyjac zwolnienia (wyraznie jest powiedziane co i jak trzeba dostarczyc by
                  nieobecnosc byla usprawiedliwiona).


                  Rozumiem, ze M.nikla ma protokol z rozprawy i stad wie jakie byly DOKLADNIE
                  slowa drugiej strony.

                  Przykro mi, ale no niestety - taki lajf, i nauczka na przyszlosc dla innych takze.
                • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 21:06
                  No mozemy w ogole napisac, ze 21 dni wink)))
                  dziecko.ebrzuszek.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=646
                  co nie zmienia faktu, ze M.nikla dala ciala i to ONA powinna dostarczyc
                  odpowiednie usprawiedliwienie do sadu z prosba o przelozenie terminu rozprawy
                  • izabelka0207 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 21:53
                    Miadziulec, przecież autorka wątku napisała, że dostarczyła zwolnienie i pismo,
                    że sprawa może się odbyć bez niej.
                    • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 22:35
                      Nie. ona "miała" zwolnienie, co nei znaczy, ze je dostarczyla.
                      A napisala, ze sprawa moze odbyc sie bez jej obecnosci, co i tak by sie odbylo,
                      bo jesli juz - dostarczyla dokuemnt, ktory nei usprawiedliwial jej nieobecnosci.

                      Proste.
                      • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 23:35
                        Zwolnienie mialam i dostarczyłam.
                        Sad rozpatrzył sprawę bez mojej obecności.
                        Sprawa zamknieta, zostało tylko to co ON NA MNIE NAGADAł w wywiadzie
                        z kuratorem- co mi nie daje spokoju.
                        Kurator jednak po rozmowie ze mna uznał ,ze jestem normalna matka a
                        on normalnym ojcem i sprawa sie skonczyła .
                        • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 04.01.10, 23:36
                          Poza tym ,ze nagadał o mnie niestworzone historie to...sklamał
                          opisując swój zyciorys, skłamał co do tego co posiada, skłamał jesli
                          chodzi o zarobki. Boje sie ,że jesli tego teraz nie wyprostuje-
                          bedzie lipa ...w sprawie podwyzszenia alimentów.
                          • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 05.01.10, 01:20
                            Zaraz!! Marta. A jak Ty mozesz wiedziec JAK wygladala jego rozmowa z kuratorem i
                            co on powiedzial kuratorowi????
                            Sorki, ale tego nei ma w protokole ze sprawy z tego co wiem.

                            A co do zyciorysu... Co sklamal? Ze ma 40 lat a ma 28?
                            • chalsia Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 05.01.10, 09:23
                              > Zaraz!! Marta. A jak Ty mozesz wiedziec JAK wygladala jego rozmowa z kuratorem
                              > i
                              > co on powiedzial kuratorowi????
                              > Sorki, ale tego nei ma w protokole ze sprawy z tego co wiem.

                              ale sprawozdanie kuratora z rozmowy/wizji lokalnej jest w aktach sprawy.

                              Ad rem do autorki - skoro to jest JEDYNIE to, co on naopowiadał kuratorowi to
                              olej to, bowiem kuratorowi to sobie można powiedziec co się chce, to nie jest
                              zeznanie pod przysięgą.
                              W przypadku sprawy o alimenty nie będzie to miało znaczenia, a jeśli sad
                              sćiągnie te akta i zapozna się z ze sprawozdaniem kuratora, to zawsze zdążysz na
                              sprawie zweryfikować.podważyć jego słowa.
                        • rapaporek Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 05.01.10, 11:42
                          sprawa jasna bo Sąd z wniosku prokuratury rozpatrywał ograniczenie praw ojca i matki.Jak to napisałaś sprawa była przeciwko nam.
                          Nie jest to dziwne ponieważ brak w Tobie dojrzałości natomiast jeżeli będziesz drążyć sprawę może się to obrócić przeciwko Tobie.
                          Właśnie dlatego jak się domyślam ze obrzucaliście się wzajemnie oszczerstwami prokuratura wysłała to do Sądu.

                          W sprawie rodzinnej Sąd nie wyda wyroku jeżeli nie wysłucha obojgu rodziców nie ma takiej opcji. Chyba że rodzic jest nieosiągalny wtedy powołuje się dla dziecka kuratora którym może być nawet ktoś z rodziny.

                          • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 05.01.10, 20:19
                            NO więc niestety prokuratora nie było na sprawie a wyrok jest
                            wydany ... Przeczytalam wywiad , ktory przeprowadził kurator w
                            aktach sprawy.W protokole samym z rozprawy juz oszczerstw nie było-
                            mysle ,ze za duza publika jak na jego "odwage" .
                            Kuratorem była pani taka z typu, w którym on się "specjalizuje "
                            ...Widze ,ze wszyscy wiedza lepiej, a ja zdaje sie opisałam to co
                            istotne..
                            Co do swojego zyciorysu- skłamał to ile razy był żonaty i ile ma
                            dzieci( na ktore nie płaci alimentów- a dlaczego nie płaci też
                            skłamał)...więc nie wiem czy to nie jest takie istotne.
                            • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 05.01.10, 21:20
                              Wg. mnie bardzo istotne bo pokazują że jest kłamcą i jest nie
                              wiarygodny dla sądu. Ja bym tego tak nie zostawiła.
                              • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 05.01.10, 23:44
                                A myslisz, ze da sie udowodnic?
                                i co to zmieni??
                                Czy zeznawal pod przysiega? czy mialo to RZECZYWISTY wplyw na postanowienie
                                /wyrok???

                                Podejrzewam, ze nie.

                                A czepianie sie tego, a nie MERYTORYCZNOSCI ... jest dosc sliskie. To tak jakby
                                chcialo sie uderzyc to kij sie zawsze znajdzie.
                                Czy o to chodzi?
                                • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 08:11
                                  > Czy zeznawal pod przysiega? czy mialo to RZECZYWISTY wplyw na
                                  postanowienie
                                  > /wyrok???

                                  A mi się wydaje że warto powalczyć o zwykłą, normalną prawdę.
                                  Chociaż faktycznie ja przemilczałam- a raczej nie pozwolono mi
                                  sprostować zeznań mojego eksa na sprawie rozwodowej- ale wszystko
                                  się potoczyło tak jak ja chciałam więc wtedy nie widziałam sensu i
                                  już nie chciałam przedłużać sprawy.
                                  • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 08:30
                                    Ale powiedz mi co to da? To, ze ona napisze setki czy dziesiatkji pisemek, ktore
                                    nie beda mialy wplywu na wyrok, a pokaza, ze jest pieniaczka???
                                    Bo jak inaczej moze zaprostestowac??? Tupac sliczna nozka?
                                    • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 08:51
                                      Tupanie nic nie da i dobrze o tym wiesz.
                                      Nie wiem co może zrobić nie jestem prawnikiem. Wiem jedno że gdybym
                                      wiedziała że udowodnienie faktu kłamania przed sądem mojego eks
                                      partnera może mi ułatwić życie to poszłabym do prawnika i zapytała
                                      się co mogę zrobić w tej sprawie i zrobiłabym to. A nie mściła i
                                      była zła że takiemu to wszystko uchodzi na sucho- bo to właśnie jest
                                      owo tupanie nóżką.
                                      • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 12:16
                                        Ale nie ulatwi. W zaden sposob.
                                        Bo jaki wplyw na sprawe ma posiadanie 4 czy 9 zon i to, co powiedzial? Potem
                                        najwyzej powie, ze kurator zle zapisal, a on w sadzie nei zeznawal, wiec nie ma
                                        to MOCY zeznania.
                                        I co???


                                        Wiec co mozna zrobic??? Tupac nozkami.
                                        • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 14:55
                                          > Wiec co mozna zrobic??? Tupac nozkami.

                                          Madziulec nie należę do osób tupających nóżkami. Może właśnie
                                          dlatego wszystko mi tak łatwo poszło i idzie dalej. Napisałam tylko
                                          co ja bym zrobiła.
                                          • m.nikla Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 20:48
                                            Z tego co pamiętam , przed rozpoczeciem mojego wywiadu z kuratorką
                                            zostałam poinformowana o paragrafie za składanie fałszywych
                                            zeznań...tylko nie pamietam jaki to kodeks i jaki art.;/
                                          • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 06.01.10, 21:32
                                            No to napisz GDZIE i co bys akurat w KONKRETNYM przypadku zrobila
                                            • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 08:16
                                              > No to napisz GDZIE i co bys akurat w KONKRETNYM przypadku zrobila

                                              Tak jak już pisałam, udałabym się do prawnika, nawet tego darmowego
                                              aby mi powiedział co mogę zrobić, napisałabym jakieś sprostowanie do
                                              sądu, udałabym się do kuratora, może napisała na niego skargę że
                                              łykną i napisał w pismie do sądu kłamstwa bez ich sprawdzania, że ze
                                              mną zrobił tak krótki wywiad. Nie wiem co by to dało, bo to wyszło
                                              by w praniu.
                                              • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 08:46
                                                MOMENT. Zapytalam co zrobilabys w KONKRETNEJ sprawie.
                                                To wyrok zaoczny. Jedyne co moze zrobic M.nikla jest sprzeciw od wyroku, ktory
                                                nie moze byc napisany na zasadzie.. "bo on klamal kuratorowi", bo nei ma to
                                                zwiazku ze sprawa i nie ma wplywu na wydanie wyroku zaocznego.


                                                Czyli co? Pozostaje tupanie nozkami???
                                                Aha..
                                                Jak wiadomo - na zlozenie protestow, sprzeciwow, apelacji mamy cholernie
                                                okreslony czas. Niestety. Wyrok akurat zaoczny przesylaja Ci poczta. I tyle.
                                                A na wizyte w bezplatnej poradni mozna czekac i miesiac.
                                                • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 10:18
                                                  > MOMENT. Zapytalam co zrobilabys w KONKRETNEJ sprawie.
                                                  > To wyrok zaoczny. Jedyne co moze zrobic M.nikla jest sprzeciw od
                                                  wyroku, ktory
                                                  > nie moze byc napisany na zasadzie.. "bo on klamal kuratorowi", bo
                                                  nei ma to
                                                  > zwiazku ze sprawa i nie ma wplywu na wydanie wyroku zaocznego.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Czyli co? Pozostaje tupanie nozkami???
                                                  > Aha..
                                                  > Jak wiadomo - na zlozenie protestow, sprzeciwow, apelacji mamy
                                                  cholernie
                                                  > okreslony czas. Niestety. Wyrok akurat zaoczny przesylaja Ci
                                                  poczta. I tyle.
                                                  > A na wizyte w bezplatnej poradni mozna czekac i miesiac.


                                                  Może masz i rację że teraz jest już po ptokoch, nie wiem, nie znam
                                                  się na tym, sprawy sądowe są już poza mną więc nie znam się na tym.
                                                  Nie tupię nóżkami czyli nie dopuściłabym do takiej sytuacji,
                                                  poszłabym na sprawę albo do lekarza sądowego- czy jak mu tam, i
                                                  sprawa byłaby przełożona.

                                                  Ale gdybym zawaliła to nie pytałabym się tylko na forum co można
                                                  zrobić a poszłabym do prawnika- jak już pisałam, zadała kilka pytań
                                                  i wiedziałabym na czym stoję. I coś bym robiła, choćby skargę na
                                                  kuratora że nie zdała sobie trudu sprawdzenia ile mój eks partner
                                                  miał żon i ile ma dzieci- bo tu chyba kłamał. A przy następnym
                                                  wywiadzie kurator już całkiem inaczej by go traktował i nie wierzył
                                                  wszystkiemu co mówi. Jak miałam jakiś problem to chodziłam od
                                                  instytucji do instytucji i pytałam co mogę jeszcze zrobić, i robiłam
                                                  co mogłam- bo musiałam zabezpieczyć byt i prawidłowy rozwój moich
                                                  dzieci.

                                                  U mnie na bezpłatną wizytę u prawnika czeka się ok 1 godz. zależy
                                                  ile osób jest przed tobą.
                                                  • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 11:30
                                                    Szczerze???

                                                    Powiem Ci tak. Abstra...c od tego, czy pojsc do tego lekarza i na sprawe czy nie.
                                                    Interpretacja slow i rozmowy z kuratorem nei ma mocy zeznania sciganego z mocy
                                                    zeznanai sasowego. Wiec co? jak stwierdzic: pozwany klamal, wiec co z nim zrbic?
                                                    Ukamienowac? Powiesic na najblizszym drzewie??
                                                    Przeciez obrona przed czyms takim jest SWIETNA i idealnie prosta.
                                                    U mnei byla pani kurator. Ni cholery nei wiem co napisala. Zakladajac, ze
                                                    napisala, ze mialam meza i mam 2 dzieci. Nie mam meza i mam jedno.
                                                    Moj eks wyciaga, ze klamalam, bo nie jest prawda. A ja mowie, ze ja tak wcale
                                                    pani kurator nie mowilam, nie gwarantuje za to, co pisze pani kurator, nie
                                                    podpisuje sie pod tym, jak pod zeznaniami na policji.
                                                    Wiec nie wiem co tam jest napisane.

                                                    I podobnie eks M.nikli. On moze dokladnie tak samo zrobic. On nie wie co napisal
                                                    kurator, nei wie. Moze to, co tam jest napisane zostalo wymyslone???


                                                    Poza tym powiedz mi. Czy przy ograniczeniu praw ma to wplyw czy ktos mial 20 zon
                                                    czy 10??? a czy 1 czy zadnej???
                                                    Czy to ma znaczenie???
                                                    Czy w pewnym momencie nei jest to szukanie kija po to tylko by go walnac a nie
                                                    ma za co???


                                                    W Warszawie na Uniwerku jest poradnia Klinika Prawa, czeka sie sporo, a jakmaja
                                                    pismo napisac to nawet i 1,5 miesiaca mozna czekac, bo sie konsultuja z
                                                    wykladowcami. Jak sie trafi na jakies przerwy na uczelni to i dluzej.
                                                  • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 11:58
                                                    Można myśleć tak jak ty, po co coś robić jak to nie ma żadnego
                                                    wpływu i zawsze ta druga strona może się wywinąć zwalić winę na
                                                    drugą stronę. A można też chcieć aby prawda była najważniejsza i
                                                    nawet jeżeli ona nic nie zmieni. Ja nie upierałam się aby sprostować
                                                    ze mojemu eks pomyliły mu się żony i to z pierwszą zaczął pić a nie
                                                    ze mną, bo po pierwsze sędzina powiedziała że żona nie jest
                                                    alkoholiczką więc dlaczego miała nie pić, a po drugie 20 min później
                                                    miałam wyrok o rozwodzie z wyłącznie winy męża. Każdy myśli i
                                                    postępuje inaczej, i ma do tego prawo, ja pisałam co ja bym zrobiła
                                                    a czy miałoby to sens nie wiem, wiem że czułabym się strasznie źle
                                                    gdybym nawet nie spróbowała sprostować jego zeznań, czy notatki
                                                    służbowej kuratora.
                                                  • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 14:11
                                                    Wiesz, tak zupelnie abstra...c od tematu poruszanego tutaj. Mozna oczywiscie
                                                    walczyc, by parwda byla najwazniejsza.
                                                    Tylko... hmmm, w pewnym momencie troche albo czasu zabraknie albo cholera
                                                    czlowieka w wariatkowie zamkna. Bo swiata nie da si ezmienic. Po prostu.

                                                    trzeba sie skupic na rzeczach WAZNYCH, istotnych dla sprawy. I przyjac pewne
                                                    zalozenia. Czy takie cos jest istotne??? Wg mnie nie.
                                                    Bo nie jest to klamstwo pod przysiega sadowa, wiec wszystko co zrobilaby
                                                    potencjalnie M.nikla byloby tylko niepotrzebnym awanturowaniem sie,
                                                    denerwowaniem, emocjonowaniem czy jak by to nazwac.
                                                    Ona poswiecilaby na to mnostwo czasu, energii, nie wspominajac pewnie o
                                                    pieniadzac (skarga rowniez kosztuje, niby 100 PLN, ale jednak).
                                                  • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 17:30
                                                    Madziulec inaczej patrzymy na świat, i nie mówię że ty patrzysz źle,
                                                    też dobrze. Ja patrzę jednostkowo, co mi się opłaca, patrzę na to
                                                    jak się czuję, czy jestem zła podenerwowana i robię tak aby mi było
                                                    dobrze. Więc gdybym uważała że jestem zła na to że eks bezkarnie
                                                    kłamał to zrobiłabym coś dla własnego lepszego samopoczucia.Gdyby to
                                                    nic nie dało to przynajmniej bym wiedziała że zrobiłam wszystko co
                                                    mogłam, a reszta należy do systemu. Ale nie każdy tak ma, i ja to
                                                    akceptuje.
                                                  • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 20:28
                                                    Kajda. Mowie Ci calkiem OTWARCIE: nie lubie klamstwa i chetnie takim ludziom
                                                    obcinalabym jezyki. Tylko co to da?

                                                    jest to krucjata akurat w danym momencie dla samej krucjaty, wiec szkoda energii.
                                                    Lepiej te energie poswiecic na cos innego.
                                                  • kajda28 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 21:52
                                                    Ja jestem pokojowo nastawiona do ludzi, nikomu nie obcinałabym
                                                    języków smile
                                                    Madziulec skończmy już ten temat bo nic nowego do niego nie
                                                    wniesiemy smile Każda z nas postąpiłaby inaczej i niech tak już
                                                    zostanie. Główna zainteresowana zamilkła , więc i nam nie wypada już
                                                    drążyć tematu.
    • gaja24 Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 15:04
      mój też kłamał i złożyłam na niego doniesienie na policje o
      składanie fałszywych zeznań przed sądem, mimo, że był pouczony o
      mówieniu prawdy.
      Pewnie nic mu nie zrobia ale ślad będzie.

      • madziulec Re: kłamstwa i oczernianie w sądzie 07.01.10, 15:29
        Ale tu nie bylo przed sadem.

        Poza tym gdzie slad bedzie???
        Na policji? I co z tego???
        Fantastycznie.
        Sad swoje, policja swoje. Policja umorzyla i nie ma sprawy. Czyli jaki slad???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja