Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie

05.02.04, 22:47
Czesc, nie wiem czy ktosjuz cos pisal na ten temat, moze dziewczyny, które są
tu troche dluzej pomoga mi cos odnaleźć, albo ktoraś z was orientuje sie w
temacie.
18 dni temu urodzilam Majke, tatusiowi podziekowalam z współprace w 2
miesiacu ciazy. Nie był złym facetem ale... nadopiekuńczym, męczącym i
działającym mi na nerwy. Bardzo sie cieszył, że jestem w ciazy a ja z dniana
dzien bylam pewna, ze nie chce z nim byc. Dopiero wtedy do mnie doszło, ze go
nie kocham. Bylismy ze soba b. krotko (tak szczerze mowiac to nie jestem
pewna w 100% czy to On jest ojcem). Wyznaczony termin wskazywał na to, że nie.
Nie chce ustalać ojcostwa, bomi na tym kompletnie nie zależy, ale...
Potwornie boje sie, że On mi wytoczy sprawe o uznanie ojcostwa i co wtedy?
Jakie są jego możliwości? Czy są szanse na uniknięcie tego? Nie chce, żeby
był ojcem Majki. Czy ktos w ogole slyszal o takim przypadku, zeby tatus
domagal sie praw do dziecka?
    • kamila77 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 06.02.04, 08:23
      No jesli on ojcem twojej corki jest, to co ty masz do chcenia lub niechcenia?
      • majka2004 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 06.02.04, 09:47
        Kamila, nie mam nic do chcenia. Nie chce i koniec. Prosiłam tylko o rade i
        informacje/doswiadczenia. A co do tego ojcostwa to tak jak pisalam, nie jestem
        pewna, sama tez nie chce ustalac, bomnie tonie interesuje. Na Majke czekalam
        kilka lat i to ona jest najwazniejsza w moim zyciu i zaden facet nie bedzie
        mnie uszczesliwial swoja obecnosia i bytem na sile jesli ja tego nie chce.
        • kamila77 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 06.02.04, 10:42
          Ciebie nie musi uszczesliwiac, ale moze Twoja corke?
    • ewik35 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 06.02.04, 11:29
      Mamo malutkiej Majki,

      Ta bardzo przykre, co piszesz. Myslisz, że Twoja córeczka - na którą tak
      czekałaś nie będzie chciała poznać swojego Tatusia, nie będzie chciała wiedzieć
      kim On jest ? Dziecko może się chować bez Ojca i często niestety tak się
      układa - choć rzadko jest to zaplanowane z deteminacją. Natomiast, dziecko dla
      swojego psychicznego zdrowia - musi mieć jakiś ślad / symbol jego istnienia i
      informację dotyczącą dlaczego Mama jest sama.

      Im bardziej będziesz chciała odsunąć Ojca od Was, tym bardziej On będzie chciał
      w Waszym życiu zaistnieć. Ma do tego prawo zresztą, chyba że testy gen.
      zaprzeczą Jego ojcostwo.

      Nie rozumiem, dlaczego nie możecie kulturalnie ustalić z Twoim byłym - formy
      kontaktów z dzieckiem a jednocześnie się nie wiązać.

      Pozdr,
      Ewa
    • mayka_g Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 06.02.04, 11:36
      Witaj.
      Z tego co ja pamiętam to Ty musisz się zgodzić, zeby on uznał dziecko [ja
      orientację miałam 5 lat temu], musisz się dopytać, jak pójdziesz małą
      zarejstrowac do USC, choć nie sądzę by to się zmieniło. No chyba, ze jesteście
      małżeństwem, to wtedy inna sytuacja.
      Ale z drugiej strony zastanów sie czy Małej nie będzie przykro jak kiedyś
      zobaczy NN w papierach....
    • novikaa Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 06.02.04, 15:06
      ...cd....reasumując, trudno będzie dochodzić domniemanemu ojcu swego ojcostwa
      sądownie, kiedy matka jest temu przeciwna ( rózne kruczki prawne, badanie
      moralności ojca, och dużo by pisać ), nie ma nowelizacji niezgodnego z
      konstytucja art.84 ( można powołać się na sam wyrok i uzasadnienie, ale nie
      każdy sąd to honoruje ). Ogólnie - pozwy ,jesli takowe w ogóle wpływają ( znam
      2 przypadki w Polsce, jeden zakończył sie niepowodzeniem, trugi w toku ) -
      będą to sprawy eksperymantalne nie wiadomo czy zakończone sukcesem.
      pozdrawiam
    • beataewa Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 08.02.04, 01:27
      Witaj, mamo Majki;
      Sprawy o uznanie ojcostwa chyba nie musisz się obawiać. Jeśli nawet, jak pisze
      Kasia, mężczyzna ma takie prawo (o ile się orientuję, to nie - chyba tylko
      matka może wystąpić o ustalenie ojcostwa), to w praktyce nikt tego jeszcze w
      Polsce nie zrobił. A jeśli nawet jakimś cudem by mu się udało - to ustalenie
      ojcostwa wcale nie oznacza przyznania praw rodzicielskich.
      Poza tym - w praktyce to raczej mało prawdopodobne, żeby był aż tak tym
      zainteresowany. Jeśli będzie naprawdę - to spróbuje Cię przekonać, że umie Cię
      wspierać nawet wtedy, kiedy z Tobą nie jest i że kontakt z nim będzie dobry dla
      dziecka.
      W akcie urodzenia nie będzie wpisane NN, tylko dowolne imię ojca, jakie podasz.
      Jako nazwisko ojca zostanie wpisane tylko Twoje nazwisko. Na skróconym akcie
      urodzenia, którym praktycznie wszędzie możesz się posługiwać, nie ma żadnej
      infrmacji, która pozwoliłaby odróżnić, czy dziecko ma formalnego ojca, czy też
      nie. Pełny odpis aktu urodzenia (będzie wydany tylko na Twoją prośbę) będzie Ci
      potrzebny tylko do wyrobienia dziecku paszportu (inaczej byłaby potrzebna zgoda
      ojca).
      Sama przerabiałam to wszystko w ostatnich dwóch latach, więc jestem mniej
      więcej na bieżąco.
      Pozdrawiam
      Beata
      P.S. Tak na marginesie - formalne ojcostwo umożliwia ustalenie obowiązku
      alimentacyjnego. Czy pomyślałaś, że rezygnując z formalnego ustalenia ojcostwa
      pozbawiasz się wszelkich narzędzi pozwalających na zapewnienie sobie pomocy
      finansowej ze strony "dawcy drugiej połowy genów"?
      • kasjusz3 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 08.02.04, 07:35
        Całkiem zmyślna logika, gratuluję kreatywności.
        Praw ojcowskich go pozbawimy, bo tak nam się podoba
        (nieistotne, co myśli facet - przecież to "moje dziecko"),
        ale alimenty niech łajdak płaci - bo przecież to jego.

        Wybiórcze myślenie, to jest to!
        pozdrawiam
        Kasjusz

        • novikaa Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 08.02.04, 10:54
          co Twoich zarzutów, jeśli będzie miała na to ochotę, powinna wypowiedzieć się
          sama zainteresowana, dlaczego na takowe uznanie się nie ma zamiaru zgodzić,
          czy tez o nie ubiegać czy w formie stawiennictwa z ojcem w USC czy tez
          odchodzic ich sądownie ( argumenty w stylu nadopiekuńczy, czy też JA go nie
          kocham, proszę o wybaczenie autorkę postu, są moim zdaniem nie na
          miejscu ),wiele z Nas dużo by dało by partner był opiekuńczy i
          zainteresowanysmile prosiła o informajce, możliwości i aspekty prawne tej sprawy
          i Jej ich udzieliłyśmy, zaznaczam iż jest to temat bardzy rozległy i nie
          ukrywam,ze trudny. Co do Twoich zarzutów do pozbawienia ojca władzy, wcale nie
          jest to takie proste jeśli wykazuje zainteresowanie, a pozbawienia nie
          zakazuje wizyt, kontaktów z dzieckiem, a chyba o to w tym wszystkim chodzi (
          przynajmniej na początku ), zreszta chyba sie orientujesz, bo temat był
          wałkowany wielkokrotnie na przeróznych forach.
          pozdrawiam
        • beataewa Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 09.02.04, 00:10
          kasjusz3 napisał:

          > Praw ojcowskich go pozbawimy, bo tak nam się podoba
          > (nieistotne, co myśli facet - przecież to "moje dziecko"),
          > ale alimenty niech łajdak płaci - bo przecież to jego.
          >

          Kasjuszu, 1) nie mówimy o stronie moralnej, tylko formalnej. Obowiązek łożenia
          na utrzymanie dziecka wynika z faktu, że się je spłodziło, a nie z tego, że ma
          się nad nim władzę rodzicielską (lub nie). Takie sytuacje się w życiu zdarzają
          (np. znany mi przypadek ojca-narkomana, kiedy podczas jednej rozprawy uznano
          ojcostwo, zasądzono alimenty i pozbawiono tatusia praw rodzicielskich - i
          uważam, że w tym przypadku to było jak najbardziej OK).
          2)Praw ojcowskich pozbawia się nie dlatego, że tak nam się (lub komukolwiek)
          podoba, tylko dla dobra dziecka. Brak praw rodzicielskich nie oznacza zakazu
          kontaktów z dzieckim! Oznacza tylko, że ojciec, któremy może odbić palma, nie
          ma możliwości złośliwie zatruwać życia dziecka i matki.


    • majka2004 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 09.02.04, 09:52
      novikaa, beataewa bardzo wam dziekuje za informacje i wasza postawe w tym
      watku. Dokładnie chodzilo mi o czyste informacje formalne a nie o rozdrapywanie
      moralnych aspektow. Jestem teraz o wiele spokojniejsza, bo problem ten spedzal
      mi sen z powiek.
      Co do zgloszenia dziecka do USC,to zrobilam tojuz jakis czas temu. dziecko ma
      wpisanego ojca (imie podane przeze mnie) z moim nazwiskiem. Od dawna juz nie
      istnieje cos takiego jak ojciec NN. Chodzilo mi wlasnie o sprawe w sadzie i
      bardzo dziekuje za informacje. Novikaa, gdybym jeszcze potrzebowala
      dokladniejszych infromacji pozwole sobienapisac do Ciebie.
      Rozumiem wszystkie mamy, które zarzucaja mi odrzucenie ojca bez wzgledu na
      dobro dziecka ale uwierzcie mi, ze tym wlasnie sie kierowalam. Albo Majka miala
      by spokojna i szczesliwa mame i tylko mame, ktora byc moze ulozy sobie zycie z
      kims innym i nie bedzie dziecku macic w glowie, albo "dochodzacego" tate i mame
      znerwicowana i zyjaca w ciaglym stresie co chyba przyznacie nie jest dobre dla
      dziecka. A tak wlasnie by bylo w tym przypadku.

      Pozdrawiam mamy i uwierzcie,robie to tylko i wylacznie dla dobra Majka i jej
      spokojnego zycia.
      • olik7 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 10.02.04, 10:00
        Majka!
        A Ty, tak dla siebie i kiedyś dla dziecka, nie chcesz wiedzieć kto jest ojcem?
        • majka2004 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 11.02.04, 09:58
          Szczerze nie. Jeśli chodzi o Majke to zabezpieczylam ja w inny sposob jesli
          chodzi o ewentualne (tfu, tfu...) problemy. Pobralam jej krew pepowinowa, wiec
          gdyby nie daj boze cos to bedzie dawca sama dla siebie. A kto jest ojcem? Nie
          wazne, wazne zeby byla zdrowa i szczesliwa, boja tylko jej pragnelam i na nia
          zawsze czekalam. Jest szczesciem mojego zycia i ostatnia nadzieja, ktorej mi
          brakowalo.
          Pozdrawiam
          • ewcia34 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 12.02.04, 09:35
            Rozumiem Twoj wybór życia bez ojca dziecka, bo co by nie mówic gdy rodzice nie
            sa szczesliwi w związku to dziecko to bedzie wyczuwało. Czasami nie mamy
            pojecia jak bardzo taka malenka istota wyczuwa kazdy smutek, kazdy zły dzień
            mamy. Wiem z własnego doswiadczenia. Nie jestem jednak do konca pewna czy
            poznanie prawdy kto jest ojcem nie jest konieczne ze wzgledu własnie na twoja
            córeczkę. Bo byc może w przyszłości sie zapyta kim był mój ojciec, jaki był?
            Wynika to naturalnej potrzeby kazdego człowieka siegniecia do swoich korzeni
            Nie musi tak byc , ale moze. Przypuszczam, ze byc moze boisz sie ze gdybys
            zdecydowała sie na poznanie prawdy i potwierdziłoby sie ojcostwo to ojciec
            mógłby domagac sie praw, a jak wynika z tego watku nie za bardzo tego chcesz,
            bo to mogłoby skomplikowac wasze życie (Twoje i Mai).Przyznam, ze to bardzo
            trudna i odwazna decyzja.
            • majka2004 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 12.02.04, 11:14
              ewcia, bardzo dziekuje za zrozumienie. Fakt decyzja byla bardzo trudna ale
              przemyslana, borykalam sie z nia przez pare dobrych miesiecy oczekiwania na
              Flusie. Do czasu pytan o tatusia tez mam jeszcze chwile, duzo zalezy od tego
              jaka bedzie Majka, byc moze znajde sposob na to by powiedziec prawde w
              przystepnej dla niej formie. Juz powoli zaczynam o tym myslec. Najwazniejsze,
              zeby byla szczesliwa, a oklamywac jej nie bede na 100%. Po prostu brzydze sie
              klamstwem, zbyt wielu oszustów juz zyje na tym swiecie i tylko rania ludzi
              niepotrzebnie.
              • ewcia34 Re: Boje sie, ze on wytoczy mi sprawe o uznanie 12.02.04, 11:27
                Ciesze sie, ze masz takie postanowienie, nie oklamywac jej, bo Ty od momentu
                urodzenia jestes jej wzorcem i na nim sie bedzie opierac przy kształtowaniu
                swojego swiatopogladu, osobowosci i relacji miedzyludzkich. Dzieci sa jak
                gabeczka, wiem bo mój synek troszku starszy jest starsznym nasladownikiem
                wszekich moich zachowansmile) A co do oszustów to fakt potrafia ranic tak jak nikt
                i te rany długo krwawia. Na szczescie sa takie malutkie cudenka, które ukoja
                kazdy ból, mój ukoiły. Pozdrowienia
            • novikaa Podsumowując kwestie prawne... 12.02.04, 11:16
              Temat ustalenia ojcostwa przez domniemanego ojca biologicznego był już
              wielokrotnie wałkowany na forum ( obawa, lęk przed ojcem, w takich czy innych
              okolicznościach podjęta taka a nie inna decyzja ),oto podsumowanie , które
              rozwieje mam nadzieje wszystkie wątpliwości.

              Żądanie powoda ( domniemanego ojca biologicznego) o ustalenie ojcostwa
              małoletniego nie znajduje podstawy w obowiązujących przepisach
              prawa.Przewidziane bowiem w art.84 kro uprawnienie do wytoczenia powództwa o
              ustalenie ojcostwa przysługuje wyłącznie matce dziecka i dziecku.Legitymacja
              czynna nie przysługuje natomiast mężczyznie,który twierdzi,że jest rzeczywistym
              ojcem dziecka.
              Podstawą prawną wyroku nie może być być powołany w uzasadnieniu apelacji
              wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 kwietnia.uznający sprzeczność art.84
              z art.72 Konstytucji.W tym miejscu Sąd stwierdza,ze stosowanie przepisu
              uznanego za niekonstytucyjny nasuwa w praktyce znaczne wątpliwości.Należy
              podkreślić,że wyrok sądu powinien opierać się na ustalonych faktach,które sąd
              uznał za udowodnione oraz na podstawie prawnej,a więc na konkretnych przepisach
              prawa.W uzasadnieniu wyroku musi znalezć wyraz dokonanie wyboru określonych
              przepisów,ustalenie w drodze wykładni ich treści i zastosowanie norm prawnych
              do dokonanych ustaleń fizycznych(k.p.c kom.tom I itd.)
              Ze sformułowania zawartego w przepisie ustawy wynika wprost,że podstawa prawna
              rozstrzygnięcia musi znalezć w każdym wyroku oparcie w przepisach prawa,a nie
              orzeczeniach Sądów,czy Trybunałów.Zatem ustawodawca mówiąc o podstawie prawnej
              ma na względzie konkretny przepis materialnoprawny.Polskie prawo cywilne jest
              prawem stanowionym przez organy państwa w postaci aktów normatywnych.Zakres i
              hierarchię żródeł prawa w polskim systemie prawnym określa Konstytucja
              Rzeczpospolitej Polskiej.Zródłami powszechnie obowiązującego prawa
              są:Konstytucja,ustawy,ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.Sąd
              orzeka według stanu rzeczy istniejącego z chwili zamknięcia
              rozprawy.Pojęcie "stanu rzeczy"odnosi się do tych wszystkich elementów,które
              składają się na podstawy wyroku.Obejmuje ono w szczególności podstawę prawną
              wyroku.
              Sąd nie może zatem opierać orzeczenia na podstawie prawnej jeszcze nie
              istniejącej.
              Faktem jest,że Trybunał Konst.uznał że art.84 jest niezgodny z Konstytucją.
              Wobec wydania przez Trybunał takiego orzeczenia ustawodawca jest zobowiązany do
              zmiany istniejącego przepisu w zakresie objętym wyrokiem.Do chwili zamknięcia
              rozprawy zmiana taka nie została jednak wprowadzona,co powoduje,że Sąd nie ma
              możliwości zastosowania art.84 kro przy uwzględnieniu powołanego wyroku
              Trybunału,mimo iż wyrok ten wraz z uzasadnieniem w pełni aprobuje i uznaje za
              słuszny.
              Konstytucja stanowi,iż ustrój RP opiera się na podziale i równowadze władzy
              ustawodawczej,wykonawczej i sądowniczej.Sądy i Trybunały sprawujące odrębną i
              niezależną od innych władz władzę sądowniczą,nie tworzą więc prawa,lecz je
              stosują po dokonaniu jego wykładni.Twórcza rola sądów polegać może zatem
              jedynie na ustaleniu w procesie interpretacji przepisów,jakie normy prawne
              obowiązują w systemie prawa ze względu na przepisy prawne ustanowione przez
              powołane do tego organy władzy państwowej.
              Obecnie,jeśli chodzi o przepis art 84 kro.wiadomo,że został uznany za niezgodny
              z Konstytucją w omawianym wyżej zakresie.Nie wiadomo jednak,czy po zmianie tego
              przepisu nie zostaną nałożone na legitymowanych czynnie szczególne obwarowania
              związane z wniesieniem powództwa.Nie można wykluczyć z góry zasadności
              ustanowienia ograniczeń w możliwości ustalenia ojcostwa z powództwa ojca
              biologicznego dziecka pozamałżeńskiego.
              Poza tym istniejący spór w doktrynie prawa nie pozwala na jednoznaczne
              stwierdzenie,czy wyrok Trybunału może być uznany za krztałtujący prawo,a jeżeli
              tak od jakiego momentu należy stosować prawo zmienione,wyroki Trybunału bowiem
              nie zawierają w sobie tych istotnych elementów.Rolą Trybunału Konstytucyjnego
              nie jest wskazanie właściwych rozwiązań,jakie powinien w przyszłości przyjąć
              ustawodawca.Jest to wyłączna rola parlamentu.Tym samym powstała luka prawna
              polegająca na braku normy prawnej,której nie można ustalić w trybie wykładni
              przepisów polegających na zastosowaniu analogii z ustawy lub analogii z
              prawa.Pierwszy typ wnioskowania polega na uznaniu,że do danego prawnie
              nieobjętego stanu fizycznego stosuje się normę prawną uprzednio ustaloną w
              trybie wykładni przepisów.

              Nie ma nowelizacji, nie ma podstawy prawnej, nie ma sprawy






              --------------------------------------------------------------------------------




Pełna wersja