Co mam robic

29.01.10, 17:09
Jestem na urlopie wychowawczym. Kiedy dziecko mialo roczek
rozstalismy sie z eks partnerem. Teraz dziecko ma 19 miesiecy.Kazde
z nas mieszka osobno (15km od siebie).Ojciec dziecka pracuje wtedy
jak dostanie zlecenie.Nastepny kontrakt ma miec od lipca.Poprzedni
kontrakt zakonczyl w listopadzie.Utrzymuje sie z oszczednosci,z kasy
ze sprzedaz samochodu, ale kupil sobie nowy samochod.Przychodzi do
dziecka co drugi dzien od 13. W ten weekend tak sie zlozylo ze nie
moge sie z nim zobaczyc, wiec zarzadal ode mnie oswiadczenia na
pismie w jakie dni i o ktorej sie bedziemy widywac oraz tego ze chce
dziecko zabierac do siebie na weekendy oraz chce miesiac wakacji sam
na sam z dzieckiem. Powiedzialam jemu ze kontakty to ustali sad. On
na to ze sie zgadza bo wie ze wygra.Jak on przychodzi do nas to
dziecko co chwila nosi jemu jego buty, mowi papa, pobawi sie z
ojcem, ale jak ja ide do toalety,kuchni to dziecko biegnie za mna z
placzem, jak usypia to chce zebym je tulila do snu.Na spacerze
dziecko tez chce zebym byla w poblizu itp.Wiem ze on dziecku nic nie
ugotuje, oprocz frytek, wyzywienie to jego mama musialaby dziecku
przyrzadzac.Alimenty placi dobrowolnie ale w miesiacu raz na
poczatku raz na koncu jak mu sie podoba.Co wizyta to eks ma zawsze
do mnie pretensje o cos.Ale jemu uwagi nie moge zwrocic bo on jest
bez zarzutu.Powiedzcie co mam robic.Czy sad przychyli sie do jego
wniosku.Ja nie sprzeciwiam sie wizytom o u mnie w domu.Zalezy mi
zeby wizyty byly u mnie,dziecko ma swoj pokoj,zabawki,lozeczko.Tak
boje sie o dziecko bo pare razy podczas wizyt mialam wrazenie ze on
chce dziecku przylac.Mowi dziecku ze tylko on je kocha,tatus jest
cacy,mama bebe.Czy w razie czego mam powiedziec w sadzie ze w czasie
ciazy ojciec zostawil mnie, ze dziecku kupil tylko wozek i lozeczko
a reszte rzeczy moi rodzice.Jak dziecko mialo 4 miesiace to pies
jego rodzicow skoczyl łapami na twarz dziecka, bo puscili go
samopas.Czy wspominac ze z polrocznym dzieckiem w nocy odjezdzalam
taksowka bo eks wpadl w furie,balam sie pobicia.
A nasze rozstanie spowodowali jego rodzice (notabene swiadkami byla
moja rodzina)wyganiajac mnie bo ja im nie pasuje, za biedna,za
brzydka,za pyskata,bo nie chce zyc tak jak oni mi dyktuja.A eks na
to ze wybiera rodzicow.
    • morekac Re: Co mam robic 29.01.10, 19:03
      Nie ma znaczenia dlaczego się rozstaliście i kto kogo wyganiał, nie ma też
      znaczenia,co sobie kupił. Twoje wrażenia, że chce dziecku przylać też się nie
      raczej nie liczą ani to, że ojciec obiadu nie ugotuje.
      Masz prawo do ustalenia wizyt tak, aby i tobie było wygodnie, a nie 'na żądanie'
      eksa. Z reguły sąd przyznaje co drugi weekend (a nie każdy) i określone dni w
      tygodniu - jednak nie sądzę, aby było to możliwe w przypadku tak małego dziecka
      (chodzi o weekendy z nocowaniami). Tak samo jak te wakacje - miesiąc wakacji bez
      mamy można zaproponować dużo starszym dzieciom - i to nie wszystkim.
      • meggy102 Re: Co mam robic 29.01.10, 20:46
        Bardzo obie dziekuje za odpowiedz.Ale jak to dla sadu nie ma
        znaczenia ze ojciec dziecka nie ugotuje obiadu i to ze mowil ojciec
        ze "zleje tylek" zaraz dziecku bo grymasi przy zmianie pieluchy.a
        czy dla sadu ma znaczenie ze dziecko korzysta z pomocy psychologa
        najpierw bylo podejrzenie padaczki a teraz stwierdzono pewno
        zaburzenia rozwojowe.
        • morekac Re: Co mam robic 29.01.10, 22:47
          Dla sądu ma znaczenie, czy ojciec zapewni odpowiednią opiekę dziecku - tu
          oczywiście trzeba wziąć pod uwagę i wiek dziecka, i stan zdrowia. To co ojciec
          mówi przy zmianie pieluchy (jeśli nie wprowadza tego w życie)- nie wiem (i
          oczywiście trzeba takie słowa wtedy udowodnić) . Pewnie zależy od sądu.
          A jeśli chodzi o psychologa - sąd może też uznać,że kontakt z ojcem jest dobry
          dla dziecka (bo chyba mały cieszy się na jego widok?). Przecież również jego
          można włączyć w ewentualną terapię zaburzeń i odciążyć mamę? Przecież tych
          zaburzeń rozwojowych nie nabawił się wskutek kontaktów z ojcem?
          Ale... umiejętność gotowanie obiadu nie zalicza się do czynności niezbędnych do
          opieki nad dzieckiem. Obiad może ugotować babcia,są gotowe dania dla małych
          dzieci. Jeśli dziecko będzie szło z tatą na kilka godzin - umiejętność gotowania
          jest raczej zbędna. Zresztą dzieci z wiekiem mogą jeść coraz więcej 'dorosłych'
          potraw. W sumie to żaden argument.
    • burza4 Re: Co mam robic 30.01.10, 12:55
      najczęściej w przypadku maluchów (do 3 lat mniej więcej) sąd ustala
      kontakty w domu matki. Szczególnie że nawet przy tobie eks usiłuje
      nastawiać dziecko. Kolejną rzeczą ktorą bym podkreśliła jest brak
      właściwej opieki - nawet pod okiem babci, skoro w ich obecności pies
      zaatakował dziecko. Z tego względu obstawałabym przy wizytach w
      twoim domu, w określone dni. O miesiącu wakacji to może zapomnieć,
      dla dziecka tak długie rozstanie z matką nie jest wskazane.

      brak zainteresowania finansowymi potrzebami dziecka też ma
      znaczenie, to nie zabawka, a ojciec najpierw powinien pomysleć o
      obowiązkach, a nie o prawach.
      • ct19 Re: Co mam robic 30.01.10, 20:11
        mnie sie wydaje ze powinnas w pozwie napisac o wszystkim. A
        zwlaszcza ze ojciec dziecka nie chcial dolozyc sie do wyprawki dla
        dziecka(po rowno-sama niedawno robilam wyprawke i wiem ze wozek i
        lozeczko to nie polowa wyprwaki...), ze dziecko jest narazone na
        niebezpieczenstwo bo wokol niego lataja jakies psy i skacza po
        dziecku. Napomnialabym tez ze ojciec nie potrafi samodzielnie
        przyrzadzic jedzenia dziecku...
Pełna wersja