Honorowo poddać się?

30.01.10, 18:59
Dziewczyny kiedy powiedzieć sobie: "cóż, z ojcem dziecka nie ma o czym
rozmawiać". Próbuję, aby ojciec dziecka przejął się rolą i nie chodzi mi
oczywiście tylko i wyłącznie o kasę, ale o pomoc, w takich prostych rzeczach
np. zabezpieczenie kontaktów przed maleństwem, czy odmalowanie pokoju. Wciąż
słyszę tylko nic nie dostaniesz, nie licz na pomoc! próbuję co jakiś czas, ale
czy to ma sens? Dodam tylko, że człowiek ten stosuje szantaż wobec mnie
polegający na tym, że albo będziemy szczęśliwa rodziną razem, albo nie uzyskam
pomocy. Facet ten wyzywał mnie i używał przemocy więc same rozumiecie, że to
nie wchodzi w grę. Jak sobie poradziłyście z takim problemem?
    • sasanka35 Re: Honorowo poddać się? 30.01.10, 19:15
      Facet ma z w sobie kupę złości. stosuje szantaż bo albo mu wygodnie
      było z tobą albo teraz ma presję środowiska na plecach.
      jeszcze nie widziałam wściekłego faceta co by z życzliwościa
      pomalował pokój.... zastanów sie czy powrót definitywnie nie wchodzi
      w grę - jezeli nie daruj sobie po prostu. zawiąz na nim kokardkę i
      odłóż na półkę wspomnień zaraz po ustaleniu alimentów.
      • ct19 Re: Honorowo poddać się? 30.01.10, 20:24
        a myslisz ze dziecku zalezy na kontaktach z takim ojcem? DLACZEGO NA
        SILE chcecie aby ojcowie waszych dzieci przestali je ignorowac? Czy
        uwazacie ze sa DEBILAMI? Kazdy dorosly i normalny czlowiek wie czego
        dziecko potrzebuje-bliskosci, czulosci, zainteresowania. A skoro oni
        tego nie wiedza to po co na sile ich uswiadamiac? Dla dobra
        dziecka...
        Dla dobra dziecka zadbasz o to aby mialo on kontakt z czlowiekiem
        ktory cie bil i wyzywal, i ponadto ktoremu latalo to kolo dupy jak
        wygladaja jego relacje z dzieckiem, ktorego trzeba bylo przekonywac,
        ze dziecko niczemu winne nie jest. Nie wiem czy to takie "dla dobra
        dziecka...".
    • ann17 Re: Honorowo poddać się? 31.01.10, 20:28
      moim zdaniem nie ma takiego konkretnego momentu "kiedy" uznajesz że
      wystarczająco bardzo się starałaś dla dobra dziecka. sama musisz to ocenić. ale
      i tak - to nie jest honorowe poddanie się". po prostu - nie odpowiadasz za to
      jakim ojcem dla dziecka jest twój byly partner. ty odpowiadasz za to zeby mu nie
      utrudniac kontaktów, i moze je ułątwić. i nei walczyć. ale nie zmusisz go do
      miłosci i do staniecia na wysokosci zadania. jak nie dorósł, to jest to jego
      problem, a nie twój. wiec nie zajmuj sie jego problemami. jesli stosuje szantaz
      emocjonalny, to tym bardziej krótka pilka. on sie ocknie moze ze 10 lat, ale
      wtedy sie bedziesz zastanawiac czy i w jakim zakresie wpuscic go w Wasze zycie.
      a jak sie ocknie za lat 20 to samo dziecko mu najpewniej powie zeby sp..ł na drzewo.
      • your-beauty Re: Honorowo poddać się? 07.02.10, 16:18
        Nic na siłę.Dziecku potrzebna jest miła atmosfera a czy ON jest w stanie takową
        zapewnić ??Nie sądzę.Awanturami i przemocą nic się nie wskóra.Zamknij ten
        rozdział jak najprędzej!!
Pełna wersja